« klatka po klatce Pyszne lato »

Przynoszę ci kilka pieśni

Przynoszę ci kilka pieśni

Na nutę niewyszukaną,

W górach je naszych zebrałem,

Przy stawach, pod skalną ścianą.

Przy stawach, pod skalną ścianą,

Na tej spadzistej przełęczy,

Gdzie śnieg się jeszcze w tej porze

Błagalnie ku niebu wdzięczy.

Błagalnie się wdzięczy ku słońcu

Ta bryła srebra szczera,

A ono z promiennym uśmiechem

Z wolna jej serce pożera.

Pożera z wolna jej serce

I potem, zadowolone,

Podąża w swój pałac zachodu

W tryumfu się ubrać koronę.

W koronę tryumfu się stroi,

A ona, ta śniegu bryła,

Pociesza się w samotności,

Że jeszcze snadź będzie żyła.

Że jeszcze snadź będzie żyła,

Że wróci ku niej krąg słońca

I że promieniejący

Pochłaniać ją będzie do końca.

Pochłaniać ją będzie do końca,

Aż się wypełnią jej dzieje,

Aż wszystka, spragniona miłości,

W uściskach jego stopnieje.

W uściskach jego stopnieje,

Nic po niej nie zostanie,

Znaczyć-li będą jej miejsce

Wieczyste, kamienne granie.

Wieczyste, kamienne granie,

Czarne, błyszczące skały,

Co same się w żarach słonecznych

Posępnie rozmiłowały.

183 komentarze

  1. Bożena pisze:

    Cisza taka, piętro poprzednie wysokie jak wieżowiec, więc jako poczekajka niech będzie wiersz Jana Kasprowicza. Myślę że się spodoba.

  2. Makówka pisze:

    Jasne, że się podoba powiedziała Makówka pędząc na zebranie GL.

  3. Tetryk56 pisze:

    Kasprowicz to świetny poeta! Pleasure

  4. Bożena pisze:

    Późno się zrobiło, idę spać. Ale przedtem w zastępstwie dam dobranockę.
    Dobranocka będzie z myślą o Ukratku, który gdzieś tam się buja…

    Dobranoc.

  5. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, dopiero dotarłem z bardzo ciekawego i owocnego spotkania. Było to spotkanie w ramach festiwalu Miasto Słowa przy Nagrodzie Literackiej Gdynia.

    Najpierw otwarto wystawę zdjęć pamięci Macieja Parowskiego, wieloletniego redaktora czasopisma „Fantastyka” i „Nowa Fantastyka”, guru i spiritus movens tego gatunku w polskiej literaturze.

    Potem był wywiad z Witem Szostakiem, polskim powieściopisarzem, którego co prawda nie czytałem, ale mówił interesująco i na temat, więc pewnie warto.

    A potem jeszcze dyskusja na temat historii i współczesności polskiego środowiska fanów fantastyki, tzw. fandomu, prowadzona przez Karolinę Borowiecką, z udziałem Wojciecha Orlińskiego i Tomasz Pindla. Tu już orientowałem się trochę bardziej i skorzystałem na dyskusji trochę więcej.

    A teraz już jestem i nawet dobranocka jest, za co b. dziękuję 🙂

  6. Quackie pisze:

    A wiersz we wpisie dość powiedziałbym posępny i surowy. Ale może sugeruję się niedawną tragedią na Giewoncie.

    W każdym razie, gdybym miał wzbudzić w kimś szacunek do gór, czy też sprawić, żeby się zastanowił, co, jak i kiedy tam robi, to na podstawie tego wiersza myślę, że by mi się udało.

  7. Makówka pisze:

    Dawno nie było makówczyne nie na temat między Dobranocką a lampką i dawno nie pisałam „co dziś robiłam?”

    Otóż:
    -Bagry

    – Zebranie GL-przygotowanie do niedzielnego namiotu

    -Barka na Wiśle pod Wawelem

    Debata WOLNE MEDIA – Normalność czy luksus?

    W bardzo ciekawej debacie brali udział dziennikarze Witold Bereś i Marcin Pulit oraz poseł na Sejm RP Józef Lassota.
    Zebranie prowadziła Wiktoria Wąsik.

    • Quackie pisze:

      Absolutnie normalność!

      Chyba że przyjdą Chińczycy, to wtedy niekoniecznie Weary

      • Makówka pisze:

        Biorący udział w debacie dziennikarze oraz pan poseł bynajmniej nie byli tacy pewni czy potrzebni będą do tego aż Chińczycy, aby przestało to być normalnością. Były również mądre pytania i wypowiedzi z sali, ale optymizmu było mało.

        Oto motto spotkania:

        George Orwell:
        „Jeżeli wolność słowa w ogóle coś oznacza to oznacza prawo do mówienia ludziom tego czego nie chcą”

        • Quackie pisze:

          Ha, nawet bez Chińczyków?

          No to być może czeka nas kolejne podziemie, tym razem prodemokratyczne.

          • Makówka pisze:

            Niestety taki wariant scenariusza „co po wyborach” też był brany w dzisiejszej dyskusji pod uwagę.
            Byli na sali ludzie „Solidarności” i mówili gdzie teraz są niektórzy ich byli koledzy.
            Przepraszam, że jakoś tak pesymizmem zawiało.

            Natomiast wcześniej na Bagrach było bardzo wesoło.

            • Quackie pisze:

              Czy ja wiem, czy pesymizmem? Realizmem raczej.

              Tyle że we współczesnych warunkach technicznych również inwigilacja ze strony jakiejkolwiek „bezpieki” będzie ułatwiona.

              • Makówka pisze:

                Oto parę przykładowych pytań, na które odpowiedzi padały mało optymistyczne:

                – Czy istnieją jeszcze media wolne od podziału na my i oni❓

                – Które media opisują a które kreują rzeczywistość❓

                Przepraszam już czekam grzecznie na lampkę, już milczę.

                Bożenko wybaczysz, że tak na Twoim pięterku dałam upust mego zdołowania obecną sytuacją?

  8. Wyimaginowany pisze:

    Bardzo późne dobranoc!

  9. miral59 pisze:

    A ja jeszcze później dzień dobry Happy-Grin
    Co prawda zbieram się do spania…
    Cały dzień lało jak z cebra i czuję się strasznie zmęczona Tired

  10. miral59 pisze:

    Prawdę mówiąc, to jestem trochę zdziwiona, że Bożenka i Kasprowicz, a nie Waligórski Wink

  11. Lena Sadowska pisze:

    Witam.

    Kasprowicz – dramaturg małych form.
    Mistrz dynamiki zaklętej w kilku wersach.
    Nawet pesymizm nie jest w stanie tego „dziania się” przesłonić.

    A jako przeciwwaga (bo i temu poecie zdarzały się, nie, żeby zaraz wesołe, ale jednak – radośniejsze przebłyski) taki fragmencik:

    „Błogosławioną niech będzie ta chwila,
    kiedy się rodzi wieczorny hymn duszy!…
    Na senne kwiaty wystąpiła rosa,
    na łąk płaszczyzny, na ciemny łan zboża,
    a ona siadła na brzegu jeziora
    i rozmodlona patrzy w jego głębię —
    i oparami wznosi się nad wielką,
    nad uciszoną rozmodloną wodą —
    i słucha i patrzy i szepce
    swoje wieczyste pacierze.”
    („Moja pieśń wieczorna”)

    Pozdrawiam:)

  12. Bożena pisze:

    Lezak Dzień dobry Delighted Upalny dzień wstaje, jeszcze lato nie powiedziało nam ostatniego zdania TooHot!

  13. Quackie pisze:

    Dzień dobry, tu też się zanosi na nadupał (słówko z domu rodzinnego, rodzice to wymawiali z premedytacją nie rozdzielając nad-upał, tylko jednym ciągiem Wink1 )

  14. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Przynoszę ci kilka pieśni… Marusiu, bo przecież dla żony pisał. Nie zza biurka, a w notatniku wędrując po Tatrach.
    Kochani, do niedzieli mam gości. Ściskam Was.
    PS Maczku ta na literkę S i tak Cię nie ominie Wink

  15. Makówka pisze:

    Łój,ale nadupał!
    TooHot!

    • Bożena pisze:

      Siedzę i dyszę… Tired

      • Makówka pisze:

        Łój,ale czarne chmury!

        In-pain

          • Max pisze:

            Upał odbiera jednak rozum . W upalny letni żołnierski dzień zaplanowano zajęcia z nauki pływania . Kiedy pododdział dotarł do basenu kąpielowego , to prowadzący zajęcia pan kapitan stwierdził , że w basenie nie ma wody Był jednak telefon i pan kapitan zadzwonił do szefa sztabu : Panie majorze melduję , że nie mogę przeprowadzić zajęć z pływania , bo w basenie nie ma wody ! Nie szkodzi panie kapitanie , usłyszał : Proszę pływać ! Trzeba teraz uruchomić wyobraznie i kombinować w jaki sposób kapitan wykonał rozkaz przełożonego … Thinking

  16. Bożena pisze:

    Idzie burza, już mruczy… Wink1

  17. Quackie pisze:

    Dzień dobry po południu. Fajrant, no i przerwa. (Następne spotkania w ramach Miasta Słowa – jutro)

  18. Makówka pisze:

    Lekarz-Bagry-mama-do domu spakować szczoteczkę do zębów,dresy,lekarstwa itd i właśnie wyjeżdżam na imprezkę na zaprzyjaźniona działkę…

  19. Makówka pisze:

    Zupy nie było,nie było kiedy ugotować.Tak jakoś „wyjątkowo” prawie mnie w domu nie było i wczoraj i dziś.Ale nie jestem wyjechana.Wyjechany jest Ukratek i Zocha.Kto jeszcze?

  20. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Tych panów dawno nie grałem. Simply Red, czyli po prostu rudy i piosenka z zacięciem nieco orkiestrowym, chwilami nawet trochę głośnawa.

    Snów o tych, których znamy.

  21. Bożena pisze:

    No to teraz mogę spać. Dobranoc kordelka

  22. Makówka pisze:

    DOBRANOC!

    lulu

  23. Wyimaginowany pisze:

    Spokojnej nocy. Dobranoc!

  24. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Na razie pochmurny, ale ciepły. Czyżby znów burza?

  25. Quackie pisze:

    Dzień dobry. U nas zapowiadają najpóźniej jutro, a może już i dzisiaj.

  26. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Zbliżamy się do Sycylii, zasięg powrócił. Delighted

  27. Makówka pisze:

    Nadupał w pełni, więc siedzę wśród kwiatów i popijam zimne piwo.Stad daleko na Bagry,ale nie można mieć wszystkiego.
    Nie jest to pełna sielanka, gdyż myśli wciąż krążą wokół informacji o śmierci koleżanki z naszego Stowarzyszenia.Jeszcze w lipcu stała z nami pod UMK.Walczyla o demokrację,a przegrała walkę z rakiem.A jutro pogrzeb sąsiada mojej mamy.Tez rak zwyciężył.Dlatego trzeba żyć szybko i intensywnie.

    • Bożena pisze:

      Ale przede wszystkim, zmienić temat wspomnień na bardziej optymistyczne.
      Nie masz jakichś miłych przeżyć? Z takimi myślami można popaść w depresję Wink1

      • Makówka pisze:

        Dobrze Bożenko już Zamilkne

        • Max pisze:

          Wczoraj zgodnie z upałem zadałem pytanie : W jaki sposób pan Kapitan uczył żołnierzy pływać w basenie w którym nie było wody . Liczyłem na rozwiązanie zagadki przez Wyspiarzy , w tym przez Makówkę . Może dzisiaj ktoś wpadnie na pomysł ?? Thinking

          • Makówka pisze:

            Cóż ja kazałbym napełnić basen,a zanim się napełni ćwiczyć ruchy pływackie na sucho.Byle nie była to taka woda jaka teraz w czasie awarii wpływa do Wisły.A co o tej awarii mówią w stolicy Maksiu?
            Wiem jednak, że to nie jest właściwa odpowiedź.
            A może zmienić naukę pływania na naukę latania?

          • Bożena pisze:

            Przecież Ci odpowiedziałam!

            • Makówka pisze:

              Innymi słowy sugerujesz Bożenko napełnić basen piaskiem?
              Ciekawam czy żołnierze zaczęliby robić babki z piasku?

              • Bożena pisze:

                Po co napełniać basen piaskiem, można ćwiczyć na piasku przy basenie.

                • Max pisze:

                  Pan kapitan za własne pieniądze w kiosku kupił zeszyt i ileś tam ołówków i podyktował żołnierzom temat : Jak powinien wyglądać basen przeznaczony na naukę pływania . Pan kapitan był absolwentem warszawskiego AWF-u , a w wojskowych opałach znalazł się przypadkowo w pewnym okresie wydarzeń historycznych . Przepraszam za zamieszanie , ale to przez ten cholerny upał !!! Thinking

  28. makowka9 pisze:

    Te baseny co znam mają płyty albo trawę.Gdyby miały piasek basen byłby pełny naniesionego piachu.Co innego plaża nad morzem,jeziorem, rzeką.Ale skoro nad Rabą teraz jest palma to wszystko jest możliwe.

  29. Bożena pisze:

    Cisza się zrobiła, każdy zajęty lub zmęczony… ja też. Dlatego życzę wszystkim dobrej nocy i idę spać Spanko

  30. Quackie pisze:

    Dopiero wróciłem, było bardzo zacnie.

    Spotkanie z prozaikami trochę rwane, ale w sumie się rozkręciło.

    Spotkanie z eseistami lepsze, każdy miał coś do powiedzenia.

    Jutro spotkanie z poetami i tłumaczami!

    • Makówka pisze:

      Poetami to coś dla Wyspiarzy!
      Ciebie zapewne najbardziej interesuje spotkanie z tłumaczami.

      Faktycznie zacne grono.

      • Quackie pisze:

        No więc na spotkaniu z poetami nie planuję być, bo muszę się przygotować do spotkania z tłumaczami właśnie. Będzie pod patronatem Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury.

  31. Quackie pisze:

    Zaraz będzie późna dobranocka…

  32. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Miałem dzisiaj smaka na „Promise Me” Beverly Craven, ale oryginał jest trochę głośny, więc będzie wersja cudza, cichsza i zdecydowanie bardziej kameralna. Kaye Cal, niezły głos, gitara do przyjęcia.

    Snów o obietnicach – do spełnienia.

    • Makówka pisze:

      Też niedawno wróciłam.

      Dobranockę wysłuchałam już wykąpana w łóżeczku w domu.
      Moim własnym !
      Cóż u mnie nie było zacnie, ale kwiatowo. Oraz słonecznie, upalnie, a potem burzowo.

      • Quackie pisze:

        Tutaj słonecznie, duszno, upalnie, po czym od dobrych dwóch i pół godziny czekam, czy burza w końcu się pojawi, a tymczasem wszystko było już, już o kroczek, dosłownie kilkadziesiąt czy kilkadzieścia km, i nie dotarło. I dalej się dusimy we własnym pocie.

  33. Quackie pisze:

    No to na koniec dnia chociaż popadało. Zmykam, proszę ja Was.

  34. Wyimaginowany pisze:

    Wszyscy już śpią, więc biegnę z lampką! Dobranoc!

  35. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie jak na razie ciepło, ale nie gorąco Delighted Deszcz ma padać dopiero jak będziemy się pakowali i wyjeżdżali… nic nowego Wink

  36. miral59 pisze:

    Coś się do mnie przyczepili jacyś szantażyści (internetowi). Kilka dni temu dostałam list z pogróżkami. Ten ktoś przedstawił się jako haker i programista. Niby dobrał się do moich danych… ale z treści listu to nie wynika. Sama nie otwieram takich przesyłek. Mój syn najpierw sprawdza co tam jest i czy nie ma jakiegoś wirusa. Ja się na tym nie znam. Weary
    Syn to otworzył. Było napisane, że moje dane są znane temu komuś i był w stanie nagrać filmiki jak zabawiam się swoim „interesem” Overjoy Jeśli nie wyślę mu kasy (bitcoin, czy jakoś tak), to wyśle te filmiki do wszystkich moich znajomych. Zażądał 278 euro. Chyba zgłupiał, jeśli myśli, że mu to wyślę Overjoy
    Nawet nie wie, czy jestem kobietą czy mężczyzną. Jak mogłam zabawiać się swoim interesem, skoro go nie mam Thinking
    Dziś dostałam coś podobnego, tyle że po angielsku. Nie otwierałam, bo czekam na syna. Ale początek się zgadza… ciekawe czy suma też Overjoy
    Chętnie bym gdzieś to zgłosiła, niechby gnoja złapali i coś mu zrobili. Mnie takim bzdetami nie nastraszy, ale ktoś może wysłać mu kasę. Dlaczego oszust ma się wzbogacić? Wiem, że są tu specjalne służby, które się takimi sprawami zajmują. Tylko ani mąż, ani syn, ani żaden z amerykańskich znajomych (z którymi rozmawiałam na ten temat) nie wiedzą jak do nich dotrzeć… nie mają namiarów. A szkoda…
    Nie wiem… może zadzwonię na policję i zapytam? Może oni będą wiedzieli? Thinking
    Ciekawe czy to ten sam, czy po prostu jest urodzaj na głupków? Nowy sposób na „łatwe pieniądze”… Worry

    • miral59 pisze:

      Dodam jeszcze, że mój e-mail zaczyna się tak samo jak mój nick, czyli „miral59”. Według niego trudno określić moją płeć (przynajmniej obcym). Wielu osobom bardziej pasuje płeć męska… bo gdyby była sama „mira”, byłoby łatwiej, a niewielu wie, że to „l” jest po prostu pierwszą literą nazwiska Happy-Grin
      I tak sobie pomyślałam, że jeśli jakiś facet faktycznie się zabawiał oglądając coś tam w internecie, to może się wystraszyć. Nie jest przyjemnie, gdy wszyscy znajomi dostaną taki filmik (czy filmiki). Osobiście wolałabym nie oglądać swoich znajomych w negliżu Wink A jeszcze w tak intymnej sytuacji… co mnie to w końcu obchodzi?!!!
      Między innymi dlatego chciałabym gdzieś to zgłosić. Nie znoszę naciągaczy. To jest normalne, formalne złodziejstwo, a tego nie toleruję. Angry Może jak tego typka złapią, chociaż kilku osobom będzie lżej i nie będą zobowiązani do wysyłania kasy Worry

      • Bożena pisze:

        Mireczko, ja dostałam już kilka takich listów, ale je zaraz usuwam. Też bym chciała to gdzieś zgłosić, ale nie wiem gdzie. Blokowanie naciągacza na poczcie nic nie daje, więc po prostu to olewam. Szkoda nerwów Conceited

        • miral59 pisze:

          Z jednej strony masz rację – olać… ale z drugiej strony, trzeba coś robić, żeby tacy naciągacze nie grasowali bezkarnie. Wszystkich i tak nie wyłapią, ale niech chociaż część zamkną… zawsze będzie ich mniej… Worry

      • Quackie pisze:

        Dzień dobry, to jest naciągactwo jak każde inne. Wysyłają to masami, mając nadzieję, że jakiś promil promila się przestraszy i zapłaci. Zawsze jak to czytam, przypomina mi się ten dowcip o albańskim wirusie – https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Wirus_albański

        Natomiast jedna koleżanka skomentowała ten spam następująco:

        „W zeszłym roku po skrzynkach mailowych na naszej uczelni krążył mail od szantażysty, który obiecywał w razie niezapłacenia ujawnić „brudne interesy” adresata. Po dwóch tygodniach dział obsługi informatycznej uczelni wysłał do wszystkich pracowników maila, żeby przestali płacić, bo to tylko spam.”

        Happy-Grin

        • miral59 pisze:

          Widocznie mieli coś na sumieniu, skoro płacili Overjoy
          Ja nie zapłacę na 100%. Raz, że nie mam nic takiego na sumieniu, a dwa, nie mam kasy do wywalenia Delighted
          A nawet jakbym miała nadmiar kasy, to wolę zasilić kogoś uczciwego, a nie takiego oszusta Conceited

      • makowka9 pisze:

        Zgłosić na Policję należy.

  37. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Następny upalny dzień wstaje TooHot!

  38. Quackie pisze:

    Dzień dobry, tutaj na razie przyjemnie chłodno.

  39. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Tu jest b. ciepło, ale troszkę pada.
    Maile do Miralki (elektroniczną kopię, bez modyfikacji) należy przekazać policji, oni powinni mieć specjalny wydział od takich przestępstw, i łatwo dojdą do nadawcy. Gnojek nic nie ma, prócz wyszukanych w sieci adresów i nadziei, że pewien procent zapłaci, a reszta oleje…

    • Bożena pisze:

      Pomyślnych wiatrów i stopy wody pod kilem, Ukratku Buziaczki

    • miral59 pisze:

      Witaj Delighted
      Zapytam syna jak to skopiować, żeby zachować wszystkie dane nadawcy i pójdziemy na policję. Mam nawet niedaleko na posterunek Pleasure
      Mam wrażenie, że nicnierobienie szkodzi nie tylko jeśli chodzi o tego typu korespondencję. Jest to swojego rodzaju milczące przyzwolenie na bezprawie. A tak być nie powinno Conceited
      Słońca życzę i ciepła bez tego „b.” Delighted
      Mam nadzieję, że relacja z urlopu będzie tak samo pasjonująca jak poprzednie Happy

  40. makowka9 pisze:

    Już bardzo gorąco.Az się boję o serce sasiadki i innych starszych osób jak wytrzymają stać na tym upale w samo południe.

  41. miral59 pisze:

    Już mi się zaczął długi weekend Fala
    Ale zanim wyjedziemy, czeka mnie cała masa pracy… załatwianie różnych rzeczy (między innymi wymiana oleju w samochodzie) i ostatnie zakupy(czyli coś, czego nie znoszę)…
    A jeszcze muszę odebrać córkę z lotniska (pod wieczór), bo przecież nie będzie dygowała na piechtę Wink
    Miłego dnia Wam życzę Delighted

  42. Bożena pisze:

    Nareszcie burza, lało i rąbało. Pomału się oddala, to było potrzebne Happy

  43. Quackie pisze:

    A tutaj upał, zero szans na burzę, fajrant i zaraz wychodzę na spotkani(e/a).

  44. Bożena pisze:

    Późno się zrobiło, na Wyspie cisza, więc na dobranoc niech nam zaśpiewa znany duet…

    Dobrej nocy życzę lulu

    • Bożena pisze:

      Może zjawi się nocna zmiana, to sobie posłucha…

    • Makówka pisze:

      Dobranoc Bożenko!

      Szczęście? Co to jest? Czasami tak mało trzeba, aby je czuć, a czasami tak trudno ogarnąć czapę smutku wokół nas.

      Felicità

      • Bożena pisze:

        Masz rację Makóweczko. Szczęście to coś ulotnego, zależy od oczekiwań i charakteru człowieka.

        • ajw pisze:

          Szczęście,moje kochane,to stan umysłu 🙂

          • Makówka pisze:

            Zgadza się, szczęście mamy (lub nie) w sobie.
            To stan umysłu w danej chwili. Dziś mój umysł jest zaprzątnięty myślami nad ulotnością życia…
            Odeszła koleżanka z naszego Stowarzyszenia, za wcześnie, zbyt szybko, młodsza ode mnie o 15 lat. Wszyscy znajomi i przyjaciele z naszego Stowarzyszenia nie mogą się otrząsnąć.
            No i ten pogrzeb sąsiada dzisiaj. Sąsiadka niepełne dwa lata temu pochowała drugiego syna, dziś męża.Od 20 lat nie wychodzi z domu, została całkiem sama…życie eh!

            • miral59 pisze:

              Rozumiem Twój stan, Makóweczko. Gdy odchodzi ktoś, kogo znaliśmy i lubili, zastanawiamy się nad ulotnością życia. Ale właśnie takie jest życie…
              Nic się na to nie poradzi…
              Mogę najwyżej wysłać Ci moje dobre emocje i misia Misio

            • miral59 pisze:

              A co do „częstości” pogrzebów…
              Rok z „hakiem” zmarł mąż mojej wirtualnej przyjaciółki. Kilka miesięcy temu jej syn napisał, że i ona zmarła. Zostało dwóch synów. Jeden z dwójką dzieci (mieszkający w Belgii) i drugi, mieszkający z nią w Lublinie. Z tym że ten z Lublina, to absolutny inwalida. Nie tylko fizyczny, ale i psychiczny. Nie potrafi wyartykułować nawet najprostszych słów. Ryta (jego matka, a moja przyjaciółka) potrafiła go zrozumieć… ja słyszałam tylko „hyyy e hyyy” i za groma nie wiedziałam o co mu chodzi. Ona wiedziała…
              Nie wiem co teraz z nimi się dzieje. Czy brat zaopiekował się niepełnosprawnym bratem? Czy oddał go do domu opieki? Prawdopodobnie nie dowiem się nigdy… też mogłabym napisać… „życie eh!”

              • Makówka pisze:

                Odpowiem Miralko hurtowo w skrócie.
                Dziękuję za misia. U mnie dodatkowo w sytuacji, gdy umiera ktoś na raka uruchamia się strach i przypomnienie o tym czymś, co siedzi w mojej głowie.
                O śmierci matki niepełnosprawnego syna pisałaś już chyba na Wyspie? Rodzice niepełnosprawnych dzieci zawsze mówią, że martwią się, żeby nie umrzeć wcześniej niż ich dziecko.
                Jeśli chodzi o koleżankę ze Stowarzyszenia poniżej link na niektóre jej artykuły. Ania była taka jak pisała. Zawsze czytałam jej teksty, podobało mi się jej pióro. Jednak uprzedzam to teksty polityczne.

                http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/wyborcza.pl/0,128956.html?autor=Anna%20Izabela%20Nowak&fbclid=IwAR0FjyJFzbSUDsC6fLUSFW4ZJC-SC4lhcm-O_uZM6hUdyDVxQtxaiCwLYdc

          • miral59 pisze:

            No, chyba nie tylko, bo są jeszcze endorfiny Wink A to wytwarza szczęśliwy organizm. Dzięki nim możemy odczuwać szczęście… Delighted

  45. Zocha pisze:

    Nie zaloguję się… mówicie, że upalnie? Pozdrawiam więc Wyspę z bardzo zimowego Madagaskaru – Wasz
    ulubiony (a jakże!) korespondent podróżny Happy-Grin Wink1

  46. Makówka pisze:

    Już po północy, na Wyspie -cisza.

    Mistrz Q jeszcze nie wrócił ze spotkania?
    Skowronek bawi gości albo już śpi?
    Bożenka przewraca się na drugi bok?
    Mistrz T. żegluje?
    Nasz ulubiony korespondent podróżny podróżuje?
    Miralka szykuje się do weekendu?
    ajw myśli o szczęściu?
    Max obmyśla historyjkę do opowiedzenia na Wyspie?
    Lena czeka na nowy wpis, aby go celnie skomentować? (właśnie, właśnie tu już 132 komentarze!)
    Lord W. z krzaków wyciąga lampkę?

  47. Wyimaginowany pisze:

    Uff, no to udało mi się, wygrzebywanie siebie z krzaków oczywiście. Z lampką nigdy nie ma takich problemów, na szczęście! Dobranoc!

  48. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Córka doleciała szczęśliwie (jak ja nie znoszę, gdy moje dzieci latają samolotami!!!). Śpi zmęczona może nie tyle podróżą, ile przygotowaniami do niej Wink Ostatecznie z Denver do Chicago to jakieś tam marne 2,5 godziny lotu. Trudno się tym zmęczyć Wink
    Trochę niepokoję się o syna. Napisał mi, że jego wyjazd z nami stoi pod znakiem zapytania. Chyba złapał grypę od kolegi z pracy… napisałam mu, że zdrowie ważniejsze od najmilszego wyjazdu. Chociaż żal… Sad

  49. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Udanego wyjazdu, Mireczko i zdrówka dla Synka.
    A tu upału ciąg dalszy Tired

  50. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Po spotkaniu z tłumaczami – znakomitym! Inteligencja, wdzięk, interakcja, charyzma (również prowadzącego) i szalejąca z zachwytu publiczność! poszliśmy jeszcze do jednego miejsca na plażę. No i zasiedzieliśmy się do późna.

    A dzisiaj gala, a po gali zapowiada się kolejne wyjście, nic nie mogę zagwarantować…

  51. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Z wysepki na wysepkę, i na Madagaskar wirtualny, podczas gdy Zocha zdobywa rzeczywisty…

  52. ajw pisze:

    Poezja już była, to teraz zapraszam na prozę z rodzaju lekkiej, takiej na jeden razik 😉

  53. Bożena pisze:

    Nowe pięterko jest jeszcze za młode, więc pożegnam się jeszcze na tym.

    Dodam też dobranockę.
    Miłych snów SzanPaństwu życzę lulu

  54. Makówka pisze:

    Nie tyle młode co ubrało czapkę niewidkę?Pięterko oczywiście.
    Thinking

  55. Eliza F. pisze:

    Dalej nie ma wpisu „Pompon z marabuta” – szkoda Worry

  56. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, jestem właśnie z powrotem, dziękuję pięknie za zastępstwo dobranockowe. Od jutra już wszystko powinno być w normie (chyba że jakiś koncert wieczorem…), przynajmniej przez miesiąc?

    Natomiast co do pomponu z marabuta, to nie mam pojęcia, jak i dlaczego zniknął, z poziomu kokpitu nie idzie go znaleźć Pondering czy Autorka coś wie?

  57. Wyimaginowany pisze:

    Spokojnej nocy. Dobranoc!

  58. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzisiaj długo pospałam, ale całą noc śnił mi się ślub wnuczki, który będzie za dwa tygodnie.

  59. Quackie pisze:

    Dzień dobry, nolens volens się obudziłem. Tzn. niby nikt mnie nie budzi, pośpij sobie, robaczku, ale wszystko tak się składa, że wstawaj, chłopie.

  60. Quackie pisze:

    Zaraz jedziemy na większe zakupy…

  61. ajw pisze:

    Ośmielona zapraszam po raz drugi na kolejne piętro do „Pompona..” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)