« Dziaberliada Lajkonik: reedycja. Odc.4 »

WYSPY HISZPAŃSKIE część 1 Majorka -przeddzidzie.

Nie tylko urodziny są jak dzida, wakacje również.

Ważne jest gdzie, ale ważniejsze z kim.
Wakacje 2019 zaczęły się od momentu spotkania z siostrami Ewą i Danką, czyli moimi przyjaciółkami zza Oceanu. Wspólnie spędzone chwile w Krakowie, potem w Warszawie to jest przeddzidzie wakacji 2019.

Dlatego teraz zamiast zdjęć z Majorki będzie parę zdjęć z Krakowa. Ponieważ przyjaciele naszych przyjaciół stają się naszymi znajomymi, chciałam, abyście ich poznali, skoro tyle o nich piszę na Wyspie.



Od lewej -Ewa, Danka, Maciej (mąż Ewy). W środku — Ewelinka — wnuczka Ewy i Macieja. To jedna z tych dziewczynek, którymi opiekowałam się w 2013 roku w Kalifornii. Tym większa była dla mnie radość zobaczyć jaka panienka z niej wyrosła.
To zdjęcie zrobiłam 3.07.2019 na Wawelu.

Na drugi dzień idziemy m.in. na Kopiec Kościuszki, zwiedzamy Muzeum. Taka lekcja historii dla Ewelinki, okazja do opowiedzenia o bohaterze obojga narodów.

Na kopcu powiewają dwie flagi — polska i amerykańska.

To dzień szczególny dla amerykańskich gości — 243. rocznica ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych oraz 45-lecie Konsulatu Generalnego USA w Krakowie.

Siostry Ewa i Danka, Maciej oraz Ewelinka na Kopcu Kościuszki pod amerykańską flagą
4 lipca 2019

Maciej leci do Chicago, a my pociągiem do Warszawy. Tam siostry załatwiają różne sprawy w urzędach i bankach, a ja wcielam się w zastępczą babcię-ciocię i mogę nacieszyć trochę Ewelinką.

Ewelinka na placu zabaw.

Wieczorem jeszcze wspólnie zjedzona kolacja — indyk w przyprawie do karpia (akurat taka znalazła się w mieszkaniu po teściowej Ewy).
Ta potrawa chyba stanie się dla nas symboliczną na każde spotkanie.
Nocleg w mieszkaniu, w którym rok temu rozmawiałam z mamą Macieja…
Chwila zadumy, gdy patrzę na fotel, na którym zawsze siedziała. W pamięci została miła rozmowa i słowa „cieszę się, że panią widzę, bo tyle o pani słyszałam od Macieja i Ewy”.

Deszcz leje rozpaczliwie, zimno. Spotykamy się z rodziną męża Danki, wypijamy wspólnie wino. Danka z Ewelinką zostaje, a Ewy idą do kina.
Pamiątki Claire Darling” — film bardzo wpisujący się w nastrój tego dnia wynikający z noclegu w mieszkaniu, w którym wszystko przypomina o niedawno zmarłej lokatorce. Catherine Deneuve i Chiara Mastroianni jako matka i córka. Trudna relacja między nimi pełna i miłości i wzajemnych pretensji. To film o przemijaniu, który zmusza do refleksji , do zastanowienia się, że całe życie gromadzimy rzeczy, przedmioty, są dla nas takie ważne i…

I oto zmienia się skład osobowy moich wakacji, więc i inny kolor literek.

Była Ewa, Danka, Ewelinka (zdjęcie po lewej z Dworca w Krakowie) , a teraz jest -Danka i jej koleżanka ze studiów z córką studentką To zdjęcie po prawej to było pierwsze zanurzenie stóp w morzu.

Czekamy na klucze od pokoi. Panie moczą stopy, Makówka pływa. Po kolacji idziemy na spacer . Słońce zachodzi za góry…



Jest 10 lipiec 2019, zaczynamy wakacje na Majorce!

201 komentarzy

  1. Makówka pisze:

    Zapraszam refleksyjnie piosenką.

    ja minę
    ty miniesz
    on minie
    mijamy
    mijajmy

  2. Tetryk56 pisze:

    Zanim miniemy, może coś lżejszego? Indyk w przyprawie do karpia skojarzył mi się z węgorzem z drobiu w opakowaniu zastępczym

    • Makówka pisze:

      A ja wtedy powiem panu od niechcenia…eh jest mi to obojętne…co pan powie, ale chianti możemy się napić…

  3. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, ja właśnie po przerwie i od razu wpadłem na nowe pięterko. To wpis trochę taki jak spis osób w sztuce, który zawsze mi się podobał, bo czasem były tam dwa słowa na temat tych osób. I łacińsku tytuł: „Dramatis personae” Happy

    Aha, i skoro już tyle tu muzyki, to możemy to uznać za dobranockę?

  4. ajw pisze:

    Fajne wprowadzenie. Coś mi się zdaje, że będzie się działo 🙂

  5. Makówka pisze:

    Miał być wpis refleksyjny a zrobiło się o Chianti i dzidzie!

  6. Wiedźma pisze:

    Dobranoc

  7. Lena Sadowska pisze:

    Witam.

    Początek wygląda obiecująco, więc z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg relacji z Wysp.
    Ciekawe, czy bardzo różnimy się w spostrzeżeniach, Makówko:)

    Pozdrawiam:)

    • Makówka pisze:

      Witaj Leno!

      Mam nadzieję, że dopowiesz dużo konkretnych informacji, bo jak widzisz moje relacje są osobistymi refleksjami, a wiadomości typu przewodnik jest raczej mało albo wcale.

      Podobnie jak było w tych moich amerykańskich opowieściach.
      Szczególnie miłe są więc dla mnie wszystkie komentarze uzupełniające, z których ja sama dowiaduję się coś więcej.

      Z przyjemnością więc opowiem o Majorce w części pierwszej, a w drugiej…no właśnie, na jakich wyspach hiszpańskich byłaś?

      PS. Zachwyciłam się Twoją pieśnią o zmęczonym poecie.

      • Lena Sadowska pisze:

        Dobry wieczór, Makówko.
        Choć pewnie powinnam napisać „dobra noc”:)

        Ja też jestem raczej taka osobisto-refleksyjna, więc z tymi konkretami może być trochę krucho:) Ale tym chętniej poczytam o Twoich wrażeniach.
        Byłam na Balearach i na Wyspach Kanaryjskich i bardzo dobrze to wspominam, także z powodu ludzi, których tam spotkałam.

        Bardzo mi miło, że pieśń Ci się podobała. Dziękuję:)

        Pozdrawiam:)

        • Makówka pisze:

          Leno!

          Otóż to. Ludzie, ludzie są również dla mnie najważniejsi w moich wspomnieniach, wrażeniach.

          Od opisywania historyczno -geograficznych konkretów są lepsi ode mnie, którzy to robią profesjonalnie. Na Wyspie również.
          Miejsce, sytuacja są jedynie pretekstem do opowiedzenia o więzach międzyludzkich, koleżeńskich, przyjacielskich.
          Pozdrawiam serdecznie.

          Buziaczki

  8. Makówka pisze:

    Zanim posłucham Wiedźminki i pójdę spać proponuję na dzisiejszy dzień powstańczą piosenkę. Różne śpiewaliśmy przy harcerskich ogniskach, ale tę lubię szczególnie.

    Słowa : Marian Matyszkiewicz „Rysiek”(żołnierz AK, zginął w 1944 w KL Stutthof )
    Do melodii z opery „Poławiacze pereł” Georges’a Bizeta.

  9. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspiarze kochani!

    kordelka

  10. Makówka pisze:

    Witam!

    Kawka
    Wszyscy śpią?

  11. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dziś miałam męczące sny i cieszyłam się, kiedy się obudziłam, że to tylko sen… Worry

  12. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Zaprawdę niecodzienny dzionek dzisiaj! Makówka na Wyspie przed Bożenką? Pondering

  13. Alla pisze:

    Dzień dobry, a cóż to za mieszanka wybuchowa (?) Delighted
    Plaża, kąpiel, dzidy – popijane chianti przy taktach powstańczej piosenki Czerwonych Gitar Pondering

    • Alla pisze:

      Maczek w podróży – na poważnie? Eee… coś mi tu nie gra, to może niech Pan Marek dla Cię zaśpiewa Delighted

      • Makówka pisze:

        Dziękuję Skowronku! kiss_a_heart

        Letnia przygoda 2019 była super, mimo że zabrakło:

        ławeczki w zielonym ogrodzie

        A na łożu małżeńskim obok mnie była Danka. Hihihi!

        Natomiast z letniej przygody 2019 pamiętam pewną huśtawkę w różanym ogrodzie

    • Makówka pisze:

      Czyli samo życie, które przeplata dobre i złe emocje, smutek i radość…
      Cieszę się, że tak to wyszło nie monotematycznie.

      Natomiast komentarz jest nie tu gdzie trzeba !
      Miał być w odpowiedzi na mieszankę wybuchową.

  14. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Tu na szczęście obyło się bez paskudnych snów.

    Pogoda za oknem szarawa i taka jakaś mało letnia.

  15. Makówka pisze:

    Moja mama przed chwilą zjadła taką zmiksowaną papkę i zapytała „to wszystko?”
    Trzy dni była w stanie półprzytomnego snu. Z trudem strzykawką jakiś płyn można było podać. Uprzedzali, że stan jest bardzo krytyczny.
    I tylko kroplówki i tlen.

    Kochani Przyjaciele! Musiałam, musiałam się z Wami podzielić tą wiadomością!
    I podziękować za Wasze misie i kciuki!

    THANK-YOU

    Zaraz zacznę Cry albo się wygłupiać. Albo? Jedno i drugie!

  16. Makówka pisze:

    Co tu taka cisza?

    Gdzie Wiedzminka?Gdzie zawirowania ajw?

  17. Bożena pisze:

    Nie wszyscy dysponują czasem, żeby dotrzeć na Wyspę. Ja też byłam zajęta i zalatana po mieście.

    • Makówka pisze:

      Ale rano z Gienia byłaś,a Miralki to chyba ani dziś ani wczoraj.
      No dobra nie każdy tak jak ja chwila przerwy,padam na pysk i myk na Wyspę.

      • Bożena pisze:

        Byłam rano z Gienią i nieco później. W południe pojechałam do optyka, żeby załatwić sobie okulary progresywne, bo nie chce mi się wciąż ich zmieniać na nosie. Dopiero wieczorem znalazłam więcej czasu, ale niedługo się pożegnam…

      • miral59 pisze:

        Wybacz, Makóweczko, ale jak padam na pysk (czy dziób, co na jedno wychodzi), to nie mam ochoty do gawędy Sad
        Zwykle wstaję po 5 rano i wieczorem jestem nie do życia Tired Szczególnie po ciężkim dniu pracy…
        Dodatkiem są upały… te też nie wpływają dodatnio na samopoczucie… Sad
        Obecnie jestem zniechęcona do życia… ale wiem, że to minie (jak zwykle) Pleasure

        • Alla pisze:

          Kochany Pracusiu, życzę Ci trochę luzu Misio

          • miral59 pisze:

            Jaki tam ze mnie pracuś? Robię to co muszę (to znaczy… to co uważam za stosowne) Worry A że jest tego trochę… Wink
            Za życzenia dziękuję… luz potrzebny od zaraz!!! Pleasure
            Może uda mi się namówić małżonka na wycieczkę jutro? Pies ganiał wędzenie i pieczenie chleba!!! Możemy to robić w niedzielę Happy-Grin

        • Makówka pisze:

          Też życzę Ci luzu i przepraszam za moje „sprawdzanie obecności”.

          Uśmiechnij się Miralko! Ozorek

          • miral59 pisze:

            Tobie też Makóweczko dziękuję za życzenia Pleasure
            Najgorzej, że jak coś zostawię do zrobienia, to potem sama nie wiem w co ręce najpierw włożyć, tyle się tego nazbiera Sad
            Ale może jutro… pisałam o tym wyżej, więc powtarzać nie będę Wink
            Przepraszać nie masz za co, przecież nie napisałaś niczego obraźliwego Happy
            A uśmiecham się często, czasami przez łzy, a czasami jest to „służbowy uśmiech numer „czydzieści czy”” Wink Delighted

  18. Alla pisze:

    Jadę na Majorkę!! A co nie mogę? Wink
    Zmęczył mnie dzień i jestem wkurzona, dlatego się oddalę.
    Dobrej nocy SzanPaństwu I-m-in-love

    • Makówka pisze:

      Mnie dzień też zmęczył,bo:
      -pogrzeb
      -mama
      -roboty ogrodowe.
      Jednak widok mamy upominającej się o jedzenie dał mi powera.
      Alla pojedź we wrześniu, teraz tam najgorsze upały.

      • Alla pisze:

        We wrześniu to ja jadę nad polskie morze. Apartament już miesiąc temu zaklepany. Mam nadzieję, że nic nie pokrzyżuje nam planów, bo do miesiąca mogę zrezygnować; czyli 12 sierpnia, a po dwunastym mogą mi z karty ściągnąć całą kwotę. O czym się dowiedziałam po potwierdzeniu rezerwacji. To jest rozbój w biały dzień! O!

  19. Bożena pisze:

    No i na mnie czas, bo też w kość dzisiaj dostałam…
    GoodNight kordelka

  20. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim spaćidącym.

    A ja dzisiaj w trybie przyspieszonym skończyłem pracę, a potem pokopytkowałem na przemiłe spotkanie towarzyskie w charakterze przerwy.

    Ale już jestem.

  21. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Odkryłem fascynujący zespół, w zasadzie, hmm, jazzfolkowy? Chłopcy kontra Basia – i rzeczywiście, są tam chłopcy, jest kontrabas i jest Basia – Barbara Derlak, jeden z najpiękniejszych głosów, jaki słyszałem, z nutką szaleństwa, a zarazem melodyjny, o ciepłej, dziewczęcej barwie.

    Tutaj piosenka-bajka o dziwożonie zielarce.

    Snów z tego repertuaru!

  22. Makówka pisze:

    Faktycznie jest w tym głosie trochę dziewczęcego szaleństwa. Doskonale mi się tego wysłuchało w lesie,w ciemnościach,przy nielicznych gwiazdach.
    Ale żeby to miało być do spania?
    Cóż do spania się nie wybieram,kierowca się nie śpieszy to tym bardziej ja.

    • Quackie pisze:

      Tego jest więcej na YouTube – i podejrzewam, że w lesie również doskonale by zabrzmiało Pleasure

      • Makówka pisze:

        Brzmi doskonale,ale jakoś mnie to bynajmniej nie usypia… Może ta odrobiną szaleństwa w głosie skłania do…hm szaleństwa właśnie ?
        No i do domu mam jeszcze daleko…

  23. Tetryk56 pisze:

    Wróciłem z kina — angielski dramat o skomplikowanej miłości, pod znamiennym tytułem „Jestem miłością” z kapitaną rolą Tildy Swinton. Wprawdzie już po trzeciej scenie zorientowałem się, że kilka lat temu ten film oglądałem, i pamięć nieco wyprzedzała fabułę, ale nie żałuję 🙂

  24. Wiedźma pisze:

    Zanim zapalę dziś lampkę – poproszę o przejęcie ode mnie wieczornej lampki. Na czas… hmmm … nieokreślony. Happy

  25. Wiedźma pisze:

    Snów o rusałkach i elfach

    Dobranoc lulu

  26. Makówka pisze:

    Wróciłam do domu.
    Dobranoc Wam powiem zdjęciem z tarasu chatki sprzed paru godzin. Na Majorce słońce zachodziło za góry, a w Stróży tylko za mały pagórek.
    No i jednak brakuje morza i plaży…

  27. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Pięterko wielce obiecujące ciekawy ciąg dalszy Delicious
    Co prawda fragmenty opowieści mieliśmy podawane na bieżąco, ale przyjemnie jest to zobaczyć w całości, a nie fragmentarycznie Delighted

  28. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted dobry, bo nie gorący. Nie będzie męczący Happy

  29. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Piątek się zaczął całkiem przyjemnie, zobaczymy, co będzie dalej…

  30. Alla pisze:

    Dzień dobry niech będzie Happy
    Jestem nadal wścieknięta! Nie przeszło przez noc, mimo że dobrze spałam. Zaraz będę dzwonić do informatyka z banku (a czy oni nie mogą pracować od 7 rano? Jak większość przyzwoitych ludzi?! 😉 ), a w ogóle to wszystko się mi paprykuje Wink

  31. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Od rana krzątanina, ruch, szum. Życie.

  32. Makówka pisze:

    Witam i pędzę do Gieni po dobrą herbatę.

    Kawka

    • Max pisze:

      Dzień dobry 🙂 Widzę ,że Gienia jest niezłym wytrychem na wypadek gdyby herbata nie była dobra . Jest na kogo zwalić i przy okazji upuścić trochę swojej żółci uzbieranej na „dobrą zmianę ” Wróciłem z Mazur , ale tak zdziczałem , że nie bardzo mogę się połapać gdzie ja jestem . Bardzo by mi odpowiadała „dziaberliada” , bo zauważyłem podczas dziczenia , że język polski jest w ciągłym rozwoju . Np. dawne ostre słowo na „K” z podkreśleniem literki „R” zamieniono też na „K” ale z literką ziet . Fonetycznie to nawet ładnie brzmi , bo jest takie trochę sepleniące i nie zawsze wiadomo , o kogo chodzi , ale jak widać , jest postęp …Pozdrowionka dla całej Załogi Madagaskaru 🙂 Bukiet

      • Tetryk56 pisze:

        Witaj, Maxiu!
        Fakt, mam znajomą, która tego „zieta” używa stale już od wielu lat 😉

      • Makówka pisze:

        Witaj dawno niewidziany Maksiu!

        zkwiatkiem

      • Bożena pisze:

        Witaj Maksiu, cieszę się, że o nas nie zapomniałeś Buziaczki

        • Max pisze:

          Madagaskar jest wyjątkowym miejscem , gdzie można spotkać mądrych , sympatycznych rozmówców na każdy temat . Trzeba to miejsce , zwłaszcza dzisiaj szanować i w miarę możliwości wspierać . Pozdrowionka z bukiecikiem Bukiet

          • Makówka pisze:

            Otóż to Maksiu!

            Są tu Mistrzowie słowa i fotografii, ale jest też miejsce dla takiej zwykłej no na ten przykład makówki.
            A tematy poruszane bywają bardzo rozmaite…

            • Max pisze:

              No ,no no …Makówka , to jest kamuflaż wybitnie operatywnej , sympatycznej damy , która z niejednego pieca chleb jadła . To nie są pochlebstwa , a odnotowanie Twoich możliwości w internetowym świecie i tak trzymać !!! . Przyjmij gratulacje za swoją aktywność i bukiecik na zachętę dalszej aktywności , nie tylko na Majorce Bukiet

              • Makówka pisze:

                Zawstydziłeś mnie Maksiu. Chowam się za serduszko i rumienię.

                kiss_a_heart

                • Max pisze:

                  Z ciekawości zajrzałem za serduszko i zobaczyłem Twoją uśmiechniętą , sympatyczną buzię i tego się spodziewałem Makóweczko 🙂 Approve

  33. Makówka pisze:

    Pa,pa drodzy Wyspiarze,bo za chwilę spotkanie na barce.Lex Paulson będzie naszym gościem.
    Do popotem…

  34. Bożena pisze:

    Ja też się odmeldowuję do wieczora Yes-Sir

  35. Ultra pisze:

    Relacje Makówki są zawsze pełne osobistej emocji aż się wzruszyłam tą radością z pobytu wraz z przyjaciółmi na uroczych wakacjach. Niespożyte pokłady szczęścia, miłości i entuzjazmu tkwią w tych opisach fotorelacji pisanych z uśmiechem na twarzy. Brawo!

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Ultra za miłe słowa.To pięterko było pisane pod wpływem różnych sprzecznych emocji.Kolejny odcinek Wysp hiszpańskich mam nadzieję będzie mniej osobisty, choć ja zazwyczaj sama nie wiem co mi akurat przyjdzie do głowy.

  36. Quackie pisze:

    Fajrant i przerwa. Dzisiaj zdecydowanie.

  37. Bożena pisze:

    A ja wróciłam do domu i przyszłam na Wyspę żeby się pożegnać do jutra GoodNight kordelka

  38. Alla pisze:

    Dobranoc balującemu Szan.Państwu I-m-in-love

  39. Quackie pisze:

    Uf. Jestem. Lecę po dobranockę.

  40. Quackie pisze:

    I dobranocka.

    Makówce pewnie nie będzie się chciało spać i wcale mnie to nie dziwi – przy takiej zawartości cukru w utworze?

    Andy Gibb, „czwarty Bee Gee” w piosence napisanej przez starszych braci (którzy również dołożyli swoje w chórkach). Szkoda, że nie potrafił dźwignąć sławy.

    Snów słodkich dzisiaj.

  41. Tetryk56 pisze:

    Dotarłem do domu po długim spotkaniu z Paulsonem, które przyniosło jednak mniej, niż się spodziewałem.

  42. Tetryk56 pisze:

    Wiedźminka odpoczywa, więc ja zapalę lampkę, życząc wszystkim miłych snów 🙂

  43. Makówka pisze:

    Po spotkaniu z Paulsonem był jeszcze rejs statkiem po Wiśle, kiełbaski,piwo lub wino.
    Prosto z tej imprezy pognałam do domu.Szybki prysznic i heja do auta !
    Zaraz wyslucham Dobranocki na tarasie w chatce,bo lepiej przyjechać nawet w nocy i śniadanie już jeść w chatce.

  44. Makówka pisze:

    Teraz wysłuchałam Dobranocki.Nie wiem co mnie uśpiło? Dobranocka?Piwo wypite w czasie rejsu statkiem?
    Bardzo miła,sympatyczna ,pocukrowana ta Dobranocka.
    Dobranoc!
    lulu

  45. Quackie pisze:

    Zmykam również.

  46. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Słoneczna sobota Fala

  47. Bożena pisze:

    Dzisiaj kawę lub herbatę, podaje kelnereczka Kelnereczka Smacznego.

  48. Alla pisze:

    Chmurzaste dzień dobry bardzo Delighted
    Po śniadaniu, dziecka się budzą i zaczyna się ruch w domostwie. Namolne dziecko wisi mi nad głową i brzęczy Wink

  49. Makówka pisze:

    Witam!
    Skoro kelnereczka,a nie Gienia to zmieniam filiżankę
    Kawa2

  50. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dzisiaj później i nie z zaspania, ale z zaganiania – od rana załatwianie, nawet trochę nerwów, zakupy…

  51. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Rano powitał nas drobny deszczyk, ale przeminął, zanim wróciliśmy z zakupów. Tradycyjnie jestem więc po zakupach, po śniadaniu, przed kawą… i spaaać mi się chce!

    • Max pisze:

      Spać Ci się chce ? Toć masz w zapasie nie wypitą jeszcze kawę , więc spełnij ten obowiązek i będzie „dobra zmiana ” W Stolicy po uroczystościach rocznicowych ,gasną znicze i tylko z pamięcią historyczną coś nie tak … Pamięta się o poległych Powstańcach , o 150 tysiącach ofiar mieszkańców Warszawy , a nie padło ani jedno słowo o poległych na Czerniakowie żołnierzach Dywizji Kościuszkowskiej , którzy próbowali wesprzeć Powstanie . A poległo ich tam ponad dwa tysiące . Smutna refleksja po tegorocznych uroczystościach rocznicowych związanych z Powstaniem Warszawskim …Dzień dobry 🙂 Thinking

      • Quackie pisze:

        W tej sytuacji politycznej, Dywizja Kościuszkowska? Obawiam się, że to mało prawdopodobne, niestety Worry

        • Max pisze:

          Dowódca Dywizji Kościuszkowskiej za pomoc Powstaniu , został odwołany ze stanowiska przez Stalina , ale fakt desantu kościuszkowców na Czerniakowie miał miejsce . Mały desant miał miejsce również na Żoliborzu ,ale też nieudany poniósł duże straty . Warto jednak o tym pamiętać , bo są to fakty historyczne niezależne od polityki… Thinking

  52. Makówka pisze:

    W Stróży w tej chwili zaczęło padać.Ale my już po śniadaniu i po robotach ogrodowych.
    Piotr koniecznie chciał jechać na wycieczke,dobrze, że wymyśliłam to może najpierw to wytniemy,to …itd

  53. Tetryk56 pisze:

    Wybywamy na wieś do znajomych 🙂
    Do wieczora!

  54. Makówka pisze:

    Deszcz i zimno wykorzystaliśmy na zaległe roboty w domku,z których każda w trakcie roboty okazywała się trudniejsza niż się wydawała.Nie było czasu na obiad i teraz dopiero zakupy ,łoj.Im więcej się coś zrobi tym więcej widać co wymaga wymiany,poprawy,zmiany…

    • Bożena pisze:

      Ale jak się już zrobi, to jest z tego jakaś satysfakcja Who-s-the-man

      • Makówka pisze:

        Jasne,że jest satysfakcja.Ale i też informacja gdzie i co się sypie.Starosc dotyka nie tylko ludzi,takiej chatki drewnianej,gdzie wszystko jest robione prowizorycznie i amatorsko -rowniez.
        Ale jak się kogoś kocha to się nie widzi zmarszczek.Jak się coś kocha to sentyment nie pozwala coś zmieniać.

  55. Makówka pisze:

    Tak mi się pomyślało, że dawno nie było Lajkonika.Tak a propos działki mi się skojarzyło.

  56. Bożena pisze:

    No to idę spać. Dobranoc Spanko

  57. Quackie pisze:

    Czyli tak, nowe pięterko już jest, ale do wyjaśnienia sytuacji proszę Wyspiarzy o pozostanie jeszcze tutaj!

  58. Alla pisze:

    No tak… MPJ czy Lajkonik, oto jest pytanie Thinking
    Dla mnie to już środek nocy, zatem życzę SzanPaństwu – spokojnej I-m-in-love

  59. Quackie pisze:

    Wobec wyjaśnienia sytuacji wyżej pozostaje mi tylko zaprosić na nowe-stare, reedycyjne pięterko.

  60. Quackie pisze:

    Dobranocka jeszcze tutaj.

    Wzięło mnie dzisiaj na Queenów, ale ponieważ oryginał jest dość potężny (jak większość rzeczy, które nagrywał Freddie), to na dobranoc spokojniej, z damskim głosem… Nadia i Joseph z Nowego Jorku. To bardziej liryczne.

    Snów spokojnych, lirycznych właśnie.

  61. Tetryk56 pisze:

    Aby zmienić datę publikacji, np do przodu, wystarczy wejść w edycję wpisu i wpisać nową datę publikacji — jeśli będzie ona przyszła, wpis zniknie z listy opublikowanych i zaczeka na nową datę. Można też dać odległą datę (np. za rok) i w dogodnym momencie zmienić na „opublikuj natychmiast”.
    Czy ktoś ma jakiś pomysł na MJP?
    Przyznaję ze skruchą, że kilka razy o tym myślałem z dala od komputera, a potem real odganiał mi to z głowy…

  62. Tetryk56 pisze:

    Zatem pozostawiamy naszego ulubionego p. Ignacego w nietypowej roli, a za dzień-dwa pojawi się MJP. Przygotowałem już w szkicach, lecz jeśli ktoś ma ciekawszy pomysł, mój wybór może poczekać.
    Dobranoc zatem!

  63. Makówka pisze:

    Wróciłam.Poszlismy na chwilę do sąsiadów.Nie tych przez płot tylko trochę niżej i w ten sposób ominęły mnie dylematy Lajkonik czy MPJ.
    A z tej chwili jakaś taka dziwna godzina się zrobiła.
    Dobranoc.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)