
Kochanie moje, miejski klimat ci nie służy,
Cerę masz taką – z przeproszeniem – lila róż,
Kochanie moje, spakuj ciuchy do podróży,
Wyłącz żelazko i wraz ze mną w Polskę rusz.
Chłopi są zdrowsi i ładniejsi niż mieszczanie,
I melodyjniej niż ulica szumi bór,
I z setek zagród romantycznie brzmi gdakanie –
To świeże jajka znoszą dla nas chóry kur.
Gdzieś czeka na nas mały pokój na poddaszu,
Tam-tamów dźwięki i płonącej watry dym,
I przyjdą do nas Uzbek, Apacz, Kurp i Kaszub
Prosząc, by w zbiórce herbicydów pomóc im.
Weźmiemy udział w mnóstwie orek, żniw i spędów,
Na naszych grządkach pięknie wzejdzie mak i keks,
I paść będziemy stada białych happy-endów,
A ze sussexów zatrzymamy tylko seks.
O rannej rosie wbiegniesz boso w łan żętycy,
To ci zapewni czerstwe zdrowie oraz hart,
O pierwszym zmroku zaglądniemy do świetlicy
Kędy z portretu się uśmiecha Jean Paul Sartre.
Kochanie moje, wiesz jak pachną pomdetery?
Jak melodyjne w lesie brzmi kangura świst?
Jak miło gwarzą pleban, derwisz, wójt i szeryf
Kiedy w salonie brydż odchodzi, względnie wist?
Kochanie moje, czeka nas przepiękne lato,
Podaj mi rękę, przez sosnowe wyjdźmy drzwi,
U nóg nam siądzie łańcuchowy aligator
A w serca wtargnie ciche piękno polskiej wsi…
| « Prask, prask i po prasku - cz. II | Spacerkiem po wsi. Kieleckiej wsi. » |
10
maj 2017





Niedługo wybieram się na wieś (dokładnie za 10 dni) i w związku z tym, zainspirował mnie ten wiersz.
Oczywiście to znów mój ulubiony Andrzej Waligórski.
Wiersz Waligórskiego na dziś to bardzo dobry pomysł- dziś zdaje się jest rocznica śmierci Autora.
Rzeczywiście, nie skojarzyłam. Dokładnie 25-ta. Dziękuję za przypomnienie
Cudo !
Dzień dobry. A ja akurat na fajrant wbiegłem na nowe pięterko 🙂 Czyli przerwa, a po przerwie – ja na białym koniu, cały na biało…
Łańcuchowy aligator u nóg…
Ludzie miewają dziwne marzenia!
Ta pogoda mnie wykańcza. Jedyne. na co mam jeszcze resztki sił, to kurs pod kordełkę. Z TERMOFOREM.

Kochani, jednak nie będzie ze mnie dzisiaj pociechy. Zmarł mój Kum po drugiej stronie Wielkiej Wody. Chorował długo, w zeszłym roku wydawało się, że już wszystko się wyprostowało, ale na przełomie grudnia i stycznia znów się zaczęło. Oczywiście nowotwór.
Do zobaczenia jutro.
Ten, który był w Poznaniu?
Tenże. Chyba dwa lata temu?
Nie, w czerwcu będą trzy lata… Czas leci…
Przykro mi Kwaku, że dosięgła Cie taka wiadomość.
Bardzo przykre. Trzymaj się.
Współczuję, Mistrzu Q
Ja też się już pożegnam, bo dopiero zmęczona wróciłam do domu 🙂
No to jeszcze kordełka
i dobranoc 
Za mało na dobranockę ? Nie szkodzi, niech będzie klasycznie. Prawie 🙂
Bardzo lubię tę kołysankę…
Słonka blask na poranek !
Dzień dobry
Piękny dzionek wstaje 
Dzień dobry. U mnie również pięknie. 9 stopni na plusie.
ŚNIADANIEEEE!


I coś dla Dagi, zamiast tortu którego tu nie ma
To i ja się dołączę do tych życzeń dla Dagi. Sto lat!!!

Witajcie!

Tort, gdyby tu kiedyś był, już dawno zostałby zjedzony!
Ale buziaki z dowolnej okazji są zawsze!
No jasne. A wino jest i nikt nie wypił!
Dawać tu tort!
Może być taki?
Daga? Jak Ci się podoba?
Mniaaam
To jest to co lubię!!!
Jaki piękny! A jaki smaczny! Czy wszystko dla mnie?
No dobra, podzielę się z Wami CHĘTNIE 🙂
Można już pić?
Znaczy, tego, toaścić?
Sto lat, Daga!
Oooo, kawka, bułeczki, to jest to… Za słodkości podziękuję, bo mają „efekt uboczny”
Bierz te cudowne pigułki, tyle ich teraz jest
Byle nie przedawkować!
Niestety, nie znam żadnych skutecznych pigułek
Dzieńdoberek, radosnym porankiem

Ciekawe czy Bożence siądzie u stóp aligator, niekoniecznie na łańcuchu
Niestety, nie ma tam żadnego aligatora u siostry, a aligator syna, którego czasem wyprowadzałam, już nie ma. Rak…
Witajcie. Tutaj też słońce świeci jak szalone. Czyżby naprawdę szła wiosna? Tak gwałtownie po zimie?
Idzie, idzie ślimaczym tempem, a tu już lato za pasem
Witaj, jak samopoczucie?
Moje – w miarę, dziękuję. Bardziej się martwię o Kumę i Chrześnicę 🙁
Współczuję…
Co do torta i Dagi to ona jeszcze śpi .Zaraz sobie obejrzy i na pewno będzie zadowolona.
No i zapewne dziś nie będzie za wiele tu zaglądać…
Waligórski zawsze się sprawdza a u nas dziś też ciepło i słonecznie.
Pięknie będzie
Wolałam, żeby tort czekał na nią, a nie odwrotnie
Dziękuję baaardzo i częstuję wszystkich obecnych


jak również i toasty wznoszę liczne
za moje i Wasze zdrowie!
Do torta powyżej kawusię?
podstawiam filiżankę

Twoje zdrowie Daga !
Dzień dobry 🙂 Waligórski jest dobry na każdą pogodę , a nawet na smutek , bo zawsze ma fragmenty bliskie mojemu sercu . Bożenka zapowiedziała wyjazd na polską wieś i gdybym miał doradzić ,to proponuję Podlasie w okolicy Narewki nad zalewem Siemianówka . Dzisiejsze jezioro Siemianówka , jest sztucznym zbiornikiem wodnym zbudowanym w latach PRL-u ,jako rezerwa wody pitnej dla Białegostoku na wypadek wojny . W okolicy zalewu , można przez internet załatwić niedrogo wygodne kwatery , dla tego polecam . Znam obecne polskie krajobrazy z centralnej Polski , gdzie tandetne reklamy dokuczają dniem i nocą i dla prawdziwego spotkania z wiejską przyrodą warto odwiedzić zapomniane Podlasie . Polecam
Mnie się często marzy jakiś erem na relatywnym odludziu. Żeby dać mózgowi odetchnąć.
Dziękuję Maxiu za niewątpliwie dobrą radę,
ale ja nie szukam wczasów na wsi, tylko jadę do siostry, która na wsi mieszka. 
A co tu taka cisza zapadła???
Wszyscy zajęci
Jestem – fajrant. Czyli po przerwie wracam. Za chwilę.
Czekamy
Już! Jestem i mam nadzieję, że pobędę!
A dzie reszta? No dzie?
A o, od Bacha zaczynajo!
Od czegoś trzeba!
A propos: to Negroamaro to skąd? Pewnie nie z Lidla?
No jak Ci powiem, że z Beczki Wina od Pana Maćka z KENu, to chyba niewiele pomogę?
Przysłać Ci?
Jeżu, nie! Aż tak to nie.
Ale bo jaki problem niby? Jutro Piter będzie u Pana Maćka. Tylko adres byś mi podesłał na priv, bo ja z zasady nie przechowuję, jeśli nie uzgodnię, że mam przechowywać.
Pięknie dziękuję, ale może innym razem.
Właśnie mi wpadło w oczy, że p. Wodecki w szpitalu. Niechże zdrowieje!
Obu nam to wpadło w oczy. Miejmy nadzieję, że wróci do zdrowia.
Zbigniew Wodecki w ciężkim stanie leży w szpitalu…
Po udarze można wyzdrowieć i żyć.
I Wanda Warska podobnie…
Właśnie czytałam…
W porównaniu z serią z zeszłego roku to i tak jeszcze jak cię mogę. Bez nagłych odejść.
Tak, ubiegły rok rozpoczął się tragicznie…
I trzymał tempo do końca, niestety.
Dobry wieczór. Dzisiaj było cięcie. W ogrodzie cięcie nożycami różnych takich tam zielonych. Ręce mnie bolą. Nie będę nic pisał bo mnie ręce bolą.
Ale powiedzcie lepiej coś bardziej optymistycznego. Przed nocą lepiej nie myśleć o smutnych wydarzeniach…
Podobno od jutra wiosna wraca.
No. I plus dwadzieścia gdzieniegdzie. A w weekend już ponoć prawie na pewno.
I z tym optymistycznym akcentem pożegnam się na dziś, życząc wszystkim dobrej nocy

Spokojnej!
To i ja za Tobą.

To spokojnej też!
Dobranocka zatem.
Klasyka w wykonaniu klasyków: Maryla Rodowicz z muzyką Seweryna Krajewskiego i słowami Magdy Czapińskiej, na gitarze Andrzej Kleszczewski, w chórkach Gang Marcela, to wszystko jest zresztą w napisach 🙂
Znamy wszyscy piosenkę o świętym spokoju. No to dzisiaj ona. Tak wiosennie, a nawet letnio.
Snów święcie spokojnych!
„Snów święcie spokojnych ” – jakie ładne życzenie na dobry sen !

Dzień dobry
Nareszcie wiosna, ciepełko, słoneczko…
No dzień dobry. Ja się tak nie bawię. U mnie zamiast słoneczka pada deszcz. To jest niesprawiedliwe.
Zoe! Pomyśl, co by było gdyby ci padało słoneczko!
A … niech spadnie…
Witajcie!
Przelotne opady – chwilę leje, chwilę kropi…
Przyjedźcie do Poznania, tu ani jednej chmurki na niebie 🙂
Nie przyjedziemy bo przywieziemy deszcz. Nie będziemy psuć Ci pogody.
Dziękuję za troskę
Dzieńdoberek

Dolny Śląsk wita słońcem i zaprasza tych co to chmurzaste niebo mają.. tadam tadam
A to jak Dolnym Śląsku pogoda to u nas się też rozjaśni. I dzień dobry przy okazji
Ale jutro na południu kraju ma być burza. Lepiej jednak wybierzcie Wielkopolskę
SŁONECZKO!!!

Jest słoneczko. Jest nadzieja.
Dzień dobry.
Kawa z rana jak śmietana… podstawiam kubek
Eee… to piwo z rana, jak śmietana!
Zależy co kto lubi
Dzień dobry mocno przelotne, bo lista rzeczy do zrobienia wydłużyła się nagle i znacząco. Co do pogody – słońce, ale jeszcze nie wiem, czy do tego ciepło i jak bardzo.
Sprawdziłam prognozę i dowiedziałam się, że u Ciebie ma być słonecznie, ale chłodniej niż na południu, bo 15 C.
Dzień dobry Państwu;-)
Czyżby wiosna?
Zmykam do pracy, miłego dnia;)
Miłego, Gimi
No i właśnie się okazało, ze to nie będzie miły dzień:(
córka nie dostała sięe do wybranej podstawówki- zaproponowano żebym złożyła dokumenty do swojej obwodowej- ci mają obowiązek przyjać, problem w tym że pracuję 40km od domu w godzinach 8-16, a „nasza” szkoła pracuje 8-15….
A świetlicy nie ma, żeby tam mogła poczekać na Ciebie?
właśnie nie, wraz z odjazdem autobusu szkoła jest zamykana
Więc masz kłopot. Może gdybyś pogadała z dyrektorem i wyjaśniła mu tę sprawę…
właśnie to jest wieś- tutaj wszyscy mają w domu dziadów, rodzice są rolnikami, po co komu s wietlica:(
oj mam problem, jestem po rozmowie z dyrektorką, takich jak ja jest kilkanaście osób…
Jeśli jest kilkanaście osób, to może istnieje jakaś możliwość pozyskania środków na uruchomienie świetlicy?
nie, kilkanaście w sensie nieprzyjętych, na mojej wsi na palcach jednej reki można policzyć domy gdzie oboje rodzice pracują i nie ma dziadków- jeśli pracują to zazwyczaj mieszkają z rodzicami
I co w tej sytuacji? Jakaś inna szkoła wchodzi w grę?
podobno jeśli chodzi o szkoły wmieście nie ma szans bo w każdej jest tak samo przyjmują dzieci z rejonu, spoza jeśli są miejsca, ale miejsc jest mniej niż chętnych
Niedobrze cholera.
Dzień dobry
Zapowiadają 19C na plusie, a od jutra już ponad 20C. Jak powiedział w telewizorni Tom (tutejszy „zapowiadacz”) tak zimnego początku maja nie było od 28 lat. Bywa…
U mnie na razie jeszcze nie całkiem słonecznie, ale to dopiero 6 rano.
Miłego dnia Wyspiarze!!!
A mnie to się dziś coś baaardzo pić chce….No normalnie w pysku jak w tampku mam…
patrzydła jakieś takie podkrążone…

A słoneczko u mnie co chwilkę do chmurki się przytula…
No nie wiem, chyba ten dzień na straty spiszę…
Ciekawe dlaczego
Ja bym klina zaordynowała jednak.
Co chwilę leje, wiosnę odwołali, czy co? Nie zanosi się na słoneczną aurę. Kochani, wszystkiego najlepszego i udanego wyjazdu na wieś.
Jadę za tydzień, mam nadzieję, że będzie pogoda.
Tutaj jest ciepło i słonecznie, czego i Tobie życzę
Fajrant, ale zaraz po nim brak netu. Piszę z telefonu. Pracujemy nad tym, żeby wróciła sieć.
Aj, to przykre! Życzę powodzenia.
Gdzie te czasy , kiedy podstawowym srodkiem łączności był telefon na korbkę , centralka z sympatyczną dziewczyną i cała litania porad dla nowej fali budowniczych miast i wsi . Było normą np. ze do szczęśliwego posiadacza telewizora , wieczorem ściągała gromada sąsiadów, aby obejrzeć : Dziennik Telewizyjny . Z pewnością była to naturalna integracja mieszkańców i często okazja do zawierania autentycznych przyjazni . Dzisiaj ludzie mieszkający w bloku , nie są zainteresowani sąsiadami . Mają swoją elektronikę z ekranikiem , słuchawki na uszach i zamglony informacjami świat mediów . Ale jak mówią bracia Czesi : to se ne vrati . Chińczycy szykują się do podboju księżyca i mogą zdystansować Amerykanów . A sieć Quackie wróci , bo musi wrócić , wszak to My rządzimy światem…
Dobry wieczór. To łącze, co padło, to jeszcze nie wstało, ale na szczęście Najjunior polazł na osiemnastkę do kolegi, a co za tym idzie, zwolnił swój komputer (który chodzi na innym łączu). Tyle że nie mogę wstawiać filmów, więc jak przyjdzie czas na dobranockę, będę prosił słoniocy.
No i nadeszła moja godzina… Powiem dobranoc i idę pod kordełkę
Spokojnej!
Dobranocka (z prośbą o zagnieżdżenie filmu).
Duecik z filmu „La La Land” (są tacy, co sugerowali tłumaczenie tego tytułu na polski rynek jako „Kra Kra Kraj” 😉 ) – Emma i Ryan w „City of Stars”, czyli mieście gwiazd. Minimalizm – fortepian i dwa głosy w najlepszym amerykańskim stylu.
Snów rozgwieżdżonych!
I merci dla Wyspiarza lub Wyspiarki, która była uprzejma pomóc w dobranocce 🙂
Dobranocki koją nas do snu, zatem i ja skorzystam z zachęty. Jutro do pracy (za 2.05). Buuuu!
Wyrazy współczucia. A co z przelewami ?
Mam nadzieję, że w niedzielę wyślę maile… Przydałby się zegar z większą tarczą – taką 30-godzinną!
Uff, cieplutko było, jutro ma być też….balkon czeka na dokwiecenie
Ja kwiatków nie sadzę na balkonie. Posadziłam w ubiegłym roku bluszcz, który oplecie mi całą balustradę. Już połowa jest obrośnięta.
Dobranoc
Dzień dobry
Dobranocka dobra i na przebudzenie…
Witajcie!
Ranek mglisty, ale ma być dobrze!
U mnie znów słonecznie
Dzień dobry i słoneczny, ale zarazem wypełniony walką o Internet. Taka kolej rzeczy – kiedyś była walka o ogień, teraz o net (coś w rodzaju tego, o czym pisał nieco wyżej Max). Na razie będę korzystał dalej z komputera Najjuniora, dopóki nie wstanie.
Oby spał jak najdłużej
Myślę, że pośpi po wczorajszej osiemnastce kolegi…
Oby internet wstał wcześniej…
Na razie nic się nie dzieje. Sąsiad-administrator sieci dzwonił właśnie, że potrzebuje jeszcze godzinę. Ponoć któryś komputer w całej sieci (obejmującej chyba z parę kwartałów w pobliżu?) wywala cały główny serwer czy jakiś większy router obsługujący całą tę naszą sieć, w sensie zatyka go danymi. Jeżeli to prawda, to pewnie wirus, na szczęście nie u nas.
Nie znam się na tym, ale brzmi przerażająco…
Wtrącę swoje trzy grosze . Z moich doświadczeń wynika , że powodem kłopotów z siecią jest fakt , że sieć zbudowana wcześniej np. przez Polską Pocztę , została sprzedana (?) kilku operatorom , którzy aktualnie starają się wymiksować z rynku konkurencję . Doswiadczyłem tego na własnej skórze , lekkomyslnie zmieniając operatora . Kosztowało to mnie parę złotych , ale wróciłem na stare śmieci i nie dam się już nabrać na nowego , doskonałego operatora internetu ..
Na szczęście mnie to nie dotyczy – ta lokalna sieć została zbudowana i pociągnięta od zera przez sąsiada, który ma jedną niezaprzeczalną przewagę nad wszystkimi dużymi operatorami, takimi jak Orange (dawniej TPSA) czy kablówki: jest na miejscu, mam do niego numer telefonu i generalnie w ciągu kilkunastu minut od awarii wiem, co się stało i kiedy zostanie ona usunięta. Natomiast Juniorzy mają „swoją” sieć, tzn. połączenie przez kablówkę, którą zresztą ja wykorzystuję właśnie jako rezerwowe połączenie, na co dzień korzystając raczej z tamtej.
Po prawdzie, to sąsiad łączy waszą sieć ze światem również poprzez jakiegoś dużego operatora, choć zapewne mniejszego od Orange’a i bardziej starannego w obsłudze klientów…
Przez TASKa czy NASKa, światłowodem, OIMW.
Będzie mnie mniej.
Życie dopadło i wymaga działań.
Zdarza się…
Działaj i wracaj zez tarczą!
Jednak się odchudzasz? Mam nadzieję, że nie drastycznie… 😉
Ha
Ha
Ha
Very funny.
Dzień prawie dobry



Bo mi smutno trochę bez moich ptaszków…odleciały wczoraj z mojego „przydomostwa”
Otwieram drzwi na taras i nic mi nie pipa w budce…
Wiem, ze taka kolej rzeczy, ale to był mój pierwszy przychówek! (krótka relacja na moim blogu).
To ja się zbieram i idę na miasto. Miłego wekendu wszystkim
Miłego! A karmnik masz? Żeby przylatywały w ogóle i pipały wszelkie inne?
Mam. I coś mi tam słabo pipa jeszcze…I nie wiem co zrobić bo „starzy” nie przylatują już. Znalazłam jakąś suchą muchę i wrzuciłam do dziurki w domku…
mam iść na robaki?…
Ziarenka chyba? Chociaż może wiosną i latem i wczesną jesienią jest większa podaż ziarenek, robaków i innych zjadliwych rzeczy w naturze, więc popyt na karmniki mniejszy.
Allelujaż. Jestem u siebie, zalogowany jak trza etc.

Hurrraaaa…
Dzień dobry


Kolejny pracowity
Miłego dnia
Miłego, nawet jeżeli tak pracowity!
Otóż za chwilę wybywam, mam nadzieję być na dobranockę.
Zdążysz, chyba że…
Dobranoc.
Idziemy spać? No to dobranoc

Spokojnej!
Dotarłem!
Pół dnia straciłem w pracy, resztę na imieninach 😉
Też byłam imieninowa,( z pewnym wyprzedzeniem się odbyły ). A jutro synowa obchodzi urodziny…..
W ubiegłym roku moja licealna klasa obchodziła wspólne okrągłe urodziny. Ojciec jednej z koleżanek na wieść o tym orzekł ” ale mi się zestarzeliście !” On sam zaliczył dziewięćdziesiąt lat….
Poczekam na Kwakową dobranockę, skoro została zapowiedziana
Jestem! (dopiero)
I już lecę po dobranockę!
Dobranocka nader późna (pardon).
Chodziło za mną od dawna już, ale dopiero dzisiaj zdałem sobie sprawę, O CO mi chodziło.
Śp. Wojciech Młynarski raz jeszcze. Polska miłość. Na fortepianie, hmmm… Jerzy Derfel?
Snów o niej właśnie.
Czegoś smutna ta polska miłość….może lepiej śnić bardziej romantycznie ?
Ale prawdziwa. Rzadko spotykany towar ostatnio w okolicy.
Snów kolorowych
Dzień dobry


Dobry dzień wybraliśmy na wizytę 
Rozumiem… kto lubi wracać do pustego domu, gdzie nikt nie czeka… Dobrze, że chce nas odwiedzać 
Bo tak właściwie u Was zaczyna się nowy dzień
Pożegnaliśmy gościa… było miło i sympatycznie. Takich gości mogę mieć częściej
Siedzieliśmy na podwórku i dopiero po zachodzie słońca zrobiło się przyjemnie… to znaczy w kwestii temperatury otoczenia. W dzień, momentami prażyło za mocno (28C) i gdyby nie wiatr, to ciężko byłoby wytrzymać
Od czasu śmierci partnerki naszego gościa, spotykamy się częściej. To znaczy nie dlatego, że miała ona coś przeciw nam, ale nasz były sąsiad był bardziej zajęty. Fajny z niego facet.
Rak zabrał mu już dwie kobiety. Najpierw żonę, a potem partnerkę… Chyba czuje się bardzo samotny… Kiedyś wpadał do nas jak po ogień… godzina, góra dwie i do domu. Ostatnio siedzi po pięć godzin i żal mu wychodzić
Mieliśmy jutro (w niedzielę) jechać do Holland w Michigan, ale nie wiem czy się wybierzemy. Druga niedziela maja to w USA Dzień Matki, ale też i Festiwal Tulipanów w Holland. Kiedyś tam byliśmy. Pamiętam stary 300 – letni wiatrak, przywieziony z Holandii wiele lat temu w kawałkach i odrestaurowany na tutejszej ziemi. A także całą masę sklepików w holenderskim stylu. Najbardziej chyba wryła mi się w pamięć produkcja wielokolorowych świec. Obejrzeliśmy cały proces. Maczanie w różnych kolorach wosku, a potem rzeźbienie… niby łatwe i proste… szczególnie jak się tylko patrzy
Nie wiem, czy dam radę wysiedzieć tyle za kierownicą… to w sumie 6 godzin jazdy… trochę długo 

Tylko nie wiem… tam się jedzie ok. 3 godzin (prawie 300 km), a po dzisiejszej imprezie…
Zobaczymy…
Miłej niedzieli wszystkim życzę
Dzieńdoberek
Ciepło, słoneczko świeci… tak lubię 
Dzień dobry, zapraszam piętro wyżej na spacerek. Kawy jeszcze nie podano, ale kto wie…