« Kiedy mnie już nie będzie... Przetrwamy, panie Wojtku »

Jak się czuję

Kiedy ktoś zapyta, jak się dziś czuję
Grzecznie mu odpowiem, że dobrze, dziękuję.
To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką.
Puls słaby, krew moja w cholesterol bogata…
Lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.

Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
Choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
Ale przyjdzie ranek…znów się dobrze czuję.
Mam zawroty głowy, pamięć „figle” płata,
Lecz dobrze się czuję, jak na swoje lata.

Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi.
Że kiedy starość i niemoc przychodzi,
To lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości
I nie opowiadać o swojej starości.
Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
I wszystkich wkoło chorobami nie nudź!

Powiadają: „Starość okresem jest złotym”.
Kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym…
„Uszy” mam w pudełku, „zęby” w wodzie studzę.
„Oczy” na stoliku, zanim się obudzę…
Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
„Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?”

za czasów młodości (mówię bez przesady)
Łatwe były biegi, skłony i przysiady.
W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
Żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą…
A teraz na starość czasy się zmieniły,
Spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.

Dobra rada dla tych, którzy się starzeją:
Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
Kiedy wstaną rano, „części” pozbierają,
Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
To znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.

 

      Wisława Szymborska

106 komentarzy

  1. Bożena pisze:

    Ten wiersz zamieściłam, bo jest o takich jak ja. Mam nadzieję, że i Wam się spodoba Wink

  2. Rena pisze:

    OOO… wierszyk o mnie. Tzn ,jeszcze części nie wyjmuje ale….ale usilnie usiłuję cieszyć się ,że zyje jeszcze ,wiosna nadchodzi i tak dalej…Czy wie ktoś co zrobić z leniem??? Delighted

  3. Tetryk56 pisze:

    Wiersz przypomniał mi taką historyjkę kolejową. Oto w wyniku jakiejś pomyłki, czy odstąpienia biletu w ostatniej chwili, w jednym przedziale sypialnym dalekobieżnego pociągu spotykają się On i Ona. Sytuacja nieco krepująca, więc On zrzuca płaszcz, marynarkę i buty i pakuje się pod kocyk ostentacyjnie obrócony tyłem, aby nie krępować damy. Ale – szczwany lis! – ustawił się tak, że w lusterku na ścianie obserwuje jej działania. Ona powoli pozdejmowała wierzchnią garderobę, starannie ją układając na półce, po czym rozpoczęła demontaż. Odkleiła sztuczne rzęsy, odpięła sztuczny biust, odłożyła peruczkę, wyjęła zęby do szklanki, po czym nieoczekiwanie niezbyt dźwięcznie zaproponowała:
    – Przyjść do pana?
    On szybko opanował zaskoczenie.
    – Nie, dziękuję. Niech pani rzuci…

  4. bexa lemon pisze:

    Czy…?
    Jeśli, Fala . Okolicznościowo oczywiście, pozwoliłam sobie wykonać z kolektywem, a co. Do wiosny się, myślę, pozbieram.
    Heart-Chocolate-Gift

  5. Max pisze:

    Też coś z humoru…Klient w sklepie mięsnym : Poproszę kilo kości dla psa ? Zapakować ? Pyta sprzedawca … Nie , ja na miejscu … Delighted

    • Max pisze:

      Do czego służą człowiekowi uszy ? Żeby się nie śmiał dookoła głowy , a tylko co najwyżej od ucha – do ucha … Delighted

      • Quackie pisze:

        Właśnie mi przypomniałeś „Alicję po drugiej stronie lustra” i ten moment, kiedy spotkała Humpty Dumpty’ego i pomyślała sobie właśnie to – że skoro nie ma uszu, a wygląda tak, jak wygląda, to gdyby uśmiechnął się dość szeroko, to kąciki ust spotkałyby się z tyłu głowy…

        • Bożena pisze:

          To ja może z innej beczki:
          Na dworcu PKP policjant podchodzi do kasy i prosi o bilet do Koluszek:
          – Normalny? – pyta kasjerka.
          – A co, wyglądam na idiotę?

      • Max pisze:

        OGŁOSZENIE : Poszukuję gosposi na gwałt – Ksiądz Cry

  6. Quackie pisze:

    Dzień dobry po robocie. Odsapnę tylko i zaraz wracam!

  7. Bożena pisze:

    A ja obejrzę teleturniej i też wracam 🙂

  8. Jo. pisze:

    A tak mi się jakoś skojarzyło… Mam nadzieję, że uda mi się tu wrzucić.

  9. Jo. pisze:

    Oczy mi wysiadły. Muszę zostawić kompa. Do jutra.
    kordelka

  10. Quackie pisze:

    Dobranocka

    Dzisiaj w ramach reminiscencji barokowych (a nawet z przełomu renesansu i baroku) pozwolę sobie wrócić do Johna Dowlanda i jego galiard – a konkretnie „żabiej galiardy”. Króciutko a pysznie, tutaj w wykonaniu nie na lutnię, a na gitarę.

    Snów o odrodzeniu.

  11. Ultra pisze:

    Ech, ta nasza młodość nie ustoi w miejscu zbyt długo:

  12. Wiedźma pisze:

    Już jest jutro, ale Bożenko, życzę Ci, Solenizantko zdrowia, uśmiechu i dłuuugich lat w pomyślności .

    • Bożena pisze:

      Dziękuję Wiedźminko Buziak

      • Krzysztof z Gdańska pisze:

        Dzień dobry

        Ja też się przyłączam do spóźnionych życzeń
        Roses
        Cheers

        • Bożena pisze:

          Kochani, dziękuję, że mi dobrze życzycie, podobnie jak ja Wam. Jednak na poprzednim pięterku tłumaczyłam, że imienin nie obchodzę. Życzę wszystkim jak najlepiej przez cały rok, a nie tylko w jednym dniu. Nie lubię sztuczności, a ten zwyczaj wydaje mi się bardzo sztuczny. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie.

  13. Wiedźma pisze:

    Dobranoc

  14. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Piękny, słoneczny dzień wstaje Happy

  15. Zoe pisze:

    Dzień dobry. U mnie również chyba będzie dzisiaj pięknie. Na razie delikatny przymrozek.

  16. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Budzicie we mnie nadzieję…

  17. Jo. pisze:

    Dzień dobry.
    Podaję kawę/herbatę i zmykam, bo nadal mi obraz jeździ jak głupi.
    expresso PofCooks Roll

  18. Bożena pisze:

    Dziękuję, kawy chętnie się napiję Kawa2

  19. Quackie pisze:

    Dzień dobry, kawa z bananem na dobry początek dnia, a za oknem też żółto i energetycznie, znaczy słońce świeci!

  20. Bożena pisze:

    Od kilku dni nie widzę Mireczki. Czy ktoś wie coś na ten temat? Czy może ja coś przeoczyłam? Thinking

  21. Gimi**** pisze:

    Dzień dobry Wszystkim.
    Bożenko masz rację Miral dawno chyba nie było (podglądam, ale pisać nie miałam siły).

  22. Jo. pisze:

    Wyspa zbezludniała?

    No dobra – wyludniła się?

  23. Quackie pisze:

    Dzień dobry, już by był fajrant, tylko że pojawiły się rozmaite okoliczności rozpraszające, o których napiszę, jak skończę na dzisiaj, co nastąpi, mam nadzieję, wkrótceee…

  24. Jo. pisze:

    Padam na pysk po awanturze o kolację. Do jutra.
    Nie, nie będzie lepiej – Kuba zostaje w domu, a ma zepsuty komputer. Czeka mnie horror.
    Sad

  25. Quackie pisze:

    Uf. Jestem.

    Otóż jeżeli chodzi o kwestie rozpraszające mnie podczas roboty, to najbardziej rozproszył mnie samochód, parkujący w poprzek ulicy. O, tak:

    To znaczy właściciel zaparkował go na chodniku po lewej, mniej więcej tam, gdzie na zdjęciu jedzie chłopak na hulajnodze, ale ponieważ najwyraźniej nie zaciągnął ręcznego (albo zaciągnął za słabo), a samochód do tego miał skręcone koła, to sobie zjechał na środek ulicy i stanął w poprzek.

    Po chwili w obie strony zrobił się korek, a objechać zawalidrogę dało się tylko z jednej strony – od zatoczki przystankowej:

    Przez dobre kilkanaście minut nikt nie chciał ruszyć samochodu, więc sobie tak stał, i stał, aż wreszcie paru silnych chłopaków zepchnęło go z powrotem na chodnik – dosłownie na kilka sekund przed przyjazdem policji, która już zajęła się właścicielem.

  26. Quackie pisze:

    Dobranocka na koniec dnia.

    Dzisiaj przed 22:00, to może trochę żwawiej. Piosenka z tekstem, polska piosenka z tekstem. Elektryczne Gitary i „To jest już koniec”, wielki przebój lat 90′, do dziś grywany na zakończenie imprezy. Kończy się z przytupem, co tu dużo mówić.

    Snów uładzonych, kończących pewien etap.

  27. Tetryk56 pisze:

    Po ciężkim dniu i ja dotarłem do domu… Całe popołudnie na posiedzeniu Rady Nadzorczej SM…
    Dobrych snów śniącym!

  28. Wiedźma pisze:

    Skończyłam dziś przedwiosenne porządki i mam szczerze dosyć. Tired …. ale będę miała więcej czasu. To miłe jednak Wink że jutro ( znaczy dziś ) tylko bratki do posadzenia na balkonie…

    • Quackie pisze:

      To już? Jako człowiek całkowicie nieogródkowy co roku zawsze czuję się zaskoczony przez różne roślinki. A to już czas na bratki?

  29. Wiedźma pisze:

    Dobranoc
    Spanko

  30. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Za oknem, hmmm trudno powiedzieć w którą stronę się to odwróci. Albo będzie słońce albo go nie będzie.

  31. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Słońce będzie, do wyjaśnienia jest jedynie jakość separatora! 😉

  32. Bożena pisze:

    U mnie na razie pochmurno, ale to się może zmienić. Najważniejsze, że jest ciepło 🙂

  33. Jo. pisze:

    Dzień dobry.
    Coś się dobudzić nie mogę.
    expresso PofCooks Roll

  34. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Tutaj słońce, że tak powiem, pełną gębą, próbuje świecić ze wszystkich stron naraz. Pleasure

  35. Jo. pisze:

    NIECO odczuwam skutki wczorajszej gimnastyki, ale jest niewyobrażalnie lepiej, niż się obawiałam. Na szczęście dziś wieje, co tam „wieje”?! urywa wiecie co przy samej wiecie czym. I to jest piękny pretekst, żeby dziś zrobić sobie pauzę w pracach ogrodowych. A do jutra może znów będę mogła zrobić przysiad Overjoy

    • Bożena pisze:

      Oj, przedobrzyłaś! Życzę poprawy, może do jutra przejdzie. Dzisiaj i tak liści byś nie mogła zagrabiać. U mnie też potężnie dmucha.

  36. Bożena pisze:

    I znów Wyspa bezludna, a ja zaraz też uciekam. Wrócę wieczorem Bye

  37. Quackie pisze:

    Dzień dobry. I po robocie na dziś! U nas też wiało przez cały dzień, tak że filtry w kuchennym wyciągu latały. Widocznie wszystko i wszystkich przewiewa. Może chwilę odsapnę? W każdym razie na pewno dzisiaj jeszcze się zjawię!

    • Tetryk56 pisze:

      E! Tak wcześnie? Czy coś się stało?

      • Quackie pisze:

        Nii, dzisiaj chyba mniej rzeczy mnie rozpraszało… Mimo że dokładnie w tym samym miejscu, co wczoraj samochód się zaparkował na środku ulicy, stuknęły się dwa samochody, żeby było ciekawiej, oba z kierowczyniami.

        • Max pisze:

          Panie kapralu dla czego wiatr wieje ? zapytał szeregowiec w koszarach pana podoficera . Kapral pomyślał i powiedział : Szeregowy , chodzcie ze mną … Wyszli na plac alarmowy i kapral zwraca się do żołnierza : co widzicie przed sobą , pyta ? Nic nie widzę pada odpowiedż . odwróćcie się , a teraz ? Też nic nie widzę …. No to właśnie dla tego wieje !! Proste ? Proste jak w wojsku Tears

  38. Bożena pisze:

    Wróciłam, żeby się pożegnać i życzyć Wam dobrej nocy Bye lulu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)