Stanisława Celińska w roli piosenkarki… Kojarzymy ją głównie z parodystycznego „Uśmiechnij się!” i postaci mocnych kobiet w filmach. Wydała właśnie nową płytę z tekstami W. Młynarskiego pt „Atramentowa”.
Oto jedna z piosenek w całości: „Czerń i biel”
a tu przegląd całej płyty
Miłego słuchania!





Wysłuchałem fragmentów w Trójce i płyta bardzo mi się spodobała.
Miłego relaksu!
No no. Gdybym nie widział nazwiska, w życiu bym nie powiedział, że to Stanisława Celińska. Jakbym miał strzelać, to bym obstawiał Grażynę Łobaszewską.
Rzeczywiście, innego głosu się po niej spodziewałam…
Słyszałam tylko jedno jej wykonanie, to było „Uśmiechnij się”
Dzień dobry
Posłucham później, jak sobie zrobię przerwę w pracy… Miłego sobocenia 
Chwilowo wybywam w celu odgruzowania roweru (-ów). Dam znać, jak wrócę.
Już jestem, rowery odgruzowawszy, nasmarowawszy, napompowawszy i wypróbowawszy (swój), po drodze zagadałem się z jednym znajomym, i tak zeszło.
Czyli gotowe do rowerowania 😉
Tak, myślę, że teraz będę popołudniami ruszał w trasy 🙂
O ile pogoda jako tako dopisze, czego Ci życzę
Słyszałem już śpiewającą Celińską, od „Songu sprzątaczki” po Niemena „Sen o Warszawie”, śpiewająca Celińska to bardzo ciekawe zjawisko, głosik ma raczej marny, ale świetnie jej się słucha, pamiętam jej wykon [modne słowo] grupy T.Love „Warszawa”, strasznie mnie drażnił akustycznie, ale później nie mogłem wyrzucić tego z głowy 🙂 🙂

PS.Szczecińska Filharmonia została uznana za najlepszy budynek ostatnich dwóch lat w Europie i projekt otrzymał prestiżową nagrodę im. Miesa van der Rohe. Dla ułatwienia dodam dla wiedzy Mistrza, ze to ten biały jak śnieg dziwoląg przypominający żagle, albo pole namiotowe gigantów, wedle którego przechodziliśmy onegdaj 🙂
Pamiętam oczywiście, i z okien na wysokości, i z przechodzenia obok. Jedna znajoma na Facebooku skomentowała: „A, to ten, co go łatwo zmyć szlauchem?”
Na forum miejskim czytałem lepszy wpis, jakiś gość marudził, a kiedy wreszcie zdejmą brezent z tej budowli? 🙂 🙂
Jak pokrowce na nieużywane krzesełka w jadalni w brytyjskim dworze arystokratycznym 🙂
Ponoć sobie z autorem muzyki ustalili, że tum razem nie am to być piosenka aktorska – „żadnego doaktarzania!” – tylko Celińska ma zagrać rolę piosenkarki. Efekt mi się podoba
Wiecie co? Ta Wyspa to jest jakiś prehistoryczny rezerwat! Jak to możliwe, że tu nikt nikomu nie ubliża ani no w ogóle… życia nie zatruwa… Fenomen polski. Bo gdzie człowiek nie spojrzy, tam bajoro. Jak wy to robicie???
Hmm… Sądzisz, że tak wyglądała prehistoria?
Faktycznie… chyba mnie poniosło ideologicznie.

Tolerancja i poszanowanie inności,samo to skłania do trzymania emocji w cuglach, nawet ja, który zazwyczaj jestem wścieklizną, do tego licencjonowanym chamem, gburem i ćwokiem, który nie przepuści nikomu, zanim wejdę na Wyspę, starannie wycieram łapki, mówię proszę i dziękuję i ogólnie jestem obrzydliwie grzeczny i mało tego, nawet misię to podoba, przyzwyczaisz się 🙂

A, nie – to do tamtych zwyczajów ja się przyzwyczaić nie mogę! I prawdę mówiąc – nie zamierzam. Tu jest OK. Tylko tak nietypowo cywilizowanie 😉
Noo, bywały drzewiej i spory, i nawet kłótnie, ale zawsze kulturalnie prowadzone. A ubliżający i zatruwający po prostu tu nie trafiają. Co więcej, spotkania w realu tylko potwierdzają wrażenie z Wyspy.
Emigracja na Madagaskar. Całkiem przyjemna odmiana 🙂
Bo tu jest kultura i szacunek dla rozmówców. Dlatego też nie wchodzę tam gdzie tego nie ma.
Ale wiesz – masz rację. Absolutną. Chyba szkoda życia. Ja się, cholera, potem za bardzo przejmuję ludzką wrednością. Za wrażliwa jestem

To może by jakieś szatki?
No właśnie, jakiś awatar awantażowny by Ci się przydał Jo. 🙂
Chyba czas najwyższy? 😉
Ja mam CUŚ, ale za chiny nieludowe nie wiem, jak go tu wtentego 🙁
Ja prosta gospodyni domowa jestem no.
Może Ukratek pomoże?
Nikt tego nie zrozumie, Tetryk się posługuje gwarą komputerowca, no ni w ząb. ale mamcija instrukcję obsługi awatara napisaną dla niegramotnych, wystarczy postępować punkt po punkcie, już prościej sie nie da 🙂 🙂
Najpierw wchodzimy w stronę Gravatar https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.gravatar.com/ w pole Enter your email to get started wpisujemy swój adres mailowy i klikamy na zielony przycisk obok Get Your Gravatar i wychodzimy, na maila przyślą nam potwierdzenie, Uwaga ! List ląduje w folderze spam. Otwieramy list i klikamy na link, który jest w nim zawarty, otwiera się okno zatytułowane „Doprowadź proces tworzenia konta do końca przez wybór wykończeń!” w hasło użytkownika wpisujemy swój nick, następnie hasło i potwierdzamy hasło, jeśli nasz nick jest zajęty, system nas poprosi o zmianę, to wpisujemy jakiś podobny i stawiamy ptaszka obok I have read and agree to Gravatar’s terms of service and privacy policy. Następnie wyświetli się komunikat „Whoops, looks like you don’t have any images yet! Kliknij „tutaj” i dodaj jakiś obrazek!” no to klikamy w podswietlony komunikat [kliknij tutaj] teraz wyświetla się nam trzy sposoby umieszczania obrazka : Z dysku kompa, z internetu, albo z maila . Wybieramy z dysku jeśli mamy awatar na kompie lub z netu jeśli mamy adres obrazka na necie. Z dysku jest najprościej ,wchodzimy i klikamy na przeglądaj, szukamy na swoim kompie obrazka i klikamy otwórz, a następnie kontynuuj, widzimy teraz nasz obrazek, możemy go przyciąć ramką wewnątrz obrazka, od razu widzimy w miniaturze jak będzie wyglądał, następnie klikamy przytnij i zakończ i gotowe, jeszcze system nas spyta czy nasz obrazek ma jakieś ograniczenia wiekowe, jeśli nie klikamy G pod obrazkiem i wylogowujemy się [klikamy na górze po prawej My Account i z listy wybieramy wyloguj się].To juz koniec, jeśli mamy jeden stały awatar, to więcej na tą stronę nie musimy wchodzić, jeśli lubimy zmieniać to procedurę trzeba powtórzyć, tylko teraz logujemy się bezpośrednio na stronie Gravatar > log in i wrzucamy kolejny obrazek.
Jezusienazaraeński… Ja to chyba dostałam od Miszcza. Ale muszę sobie WYDRUKOWAĆ, bo się gubię.
Jeśli Ci się to uda, Jo, przy pomocy tej „prostej” instrukcji,to będę pełna podziwu
Jednak trafiłaś 🙂 Witaj Jo. W pełnej krasie 🙂

Muszę przyznać, że nie przeczytałam tej instrukcji Miśka

Jakoś wydała mi się strasznie długa i już na początku za bardzo zawiła. Jeszcze by mnie głowa rozbolała i mogłabym myśleć, że to kac się obudził
No dobrze – przyznam się. Weszłam na tę stronę z linku i potem już nie czytałam instrukcji, tylko postępowałam według zaleceń z gravatara. Bo zaczęłam się gubić z tym wylogowywaniem i tak dalej. Utknęłam w momencie, kiedy już wszystko niemal przeszłam i zostało mi ostatnie zadanie. Tu Tetryk wstępuje na scenę i ratuje mnie z opresji poleceniem: KLIKNIJ W TEN OBRAZEK. KONIEC.
Ach! Czyż to nie trzymająca w napięciu fabuła?
Moim skromnym zdaniem, na Wyspie zebrali się ludzie, którzy umieją się szanować nawzajem. Nie musimy się zgadzać we wszystkim, bo to nie jest kółko wzajemnej adoracji, ale nikt nikogo na siłę nie stara się przerobić na swoją modłę

Wydaje mi się też, że wpływ na „kształt” Wyspy ma i to, że nie ma dyskusji politycznych i religijnych. Te dwa tematy najbardziej ludzi poruszają, emocjonują i wtedy najłatwiej przekroczyć bariery dobrego wychowania…
I tak sobie myślę, że gdyby się u nas zjawił jakiś cham, który by zaczął używać niewybrednych słów i obrażać innych, szybko by musiał naszą Wyspę opuścić, skazany na ostracyzm, kompletne wykluczenie… Całe szczęście nie nawiedzają nas takie osoby i nie musimy się zastanawiać co z nimi zrobić
Tak. Doszłam do tego samego wniosku – że brak dyskusji polityczno-religijnych jest clue do zagadki. Ale myślę, że też generalnie pewien poziom kultury wypowiedzi. No i widać, że Wyspiarze po prostu się lubią 🙂
To fakt. Nie potrafię napisać, że kogoś z Wyspy nie lubię
Nadciąga burza nad Poznań
Już mruczy 😉
U mnie się chmurzy, ciśnienie leci, ale nic poza tym 🙁 To ja już wolę porządną burzę i koniec tych podchodów.
Sukces wieńczy dzieło!
YES WE CAN!

No ale powiedz, proszę, że PRAWIE sama to zrobiłam!
Dzień dobry
Przyznaję, że sam niedawno przez to samo (tworzenie osobistego awatara) przechodziłem 🙂
Na dodatek do tej pory nie wiem jak mi się udało go zrobić więc dobrze że jest Tetryk i Misiek, bo bez niech „anie w ząb”
Gratuluję awatara
To chyba duża część z nas tak ma (czy właściwie miała). Ja też bym nie miała awatara, gdyby nie pomoc naszych informatyków


Awatara gratuluję
Cieszy, że w końcu jesteś cudnie ubrana
Każda wyspa powinna mieć swój Baywatch
O, to, to! Jutro wszystkie panie w kostiumach kąpielowych z bojkami ratunkowymi!
Patrzcie, a mówią, że praca kolektywna to przeżytek!
Bardzo ładne ubranko
Dziękuję, sama szyłam. Z tego tu:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/en.wikipedia.org/wiki/File:Miranda_-_The_Tempest_JWW.jpg
Pięknie uszyłaś.Brawo! 😀
Ładna burza za oknami. Mruczy, błyska i leje. Lubię to
O, i patrz, jak się z ubrankiem dostosowałam!
No to na mnie czas. Dobrej nocy życzę i gaszę światło…
Ja też. Sukces mnie wyczerpał.

Więcej wiary Bożenko 🙂 Pisałem tą instrukcję dla dziewczyn, na których wszyscy sobie połamali zęby i wyrwali resztki włosów z głowy, mam wprawę 🙂 🙂
Ps. U mnie też błyska i leje i też uwielbiam burze 🙂
Oderwało mnie od komputera jak chłopa granatem od pługa, bez mała.
I dopiero na dobranockę wróciłem.
Dzisiaj wrócę do lat sentymentalnych, młodzieńczych etc. Otóż tak się składa, że byłem mniej więcej o jedną płytę do tyłu w stosunku do rówieśników. Jeżeli oni zaczynali słuchać Marillionu od „Misplaced Childhood”, to ja od „Clutching at Straws”. Jeżeli dla nich pierwszą (i kultową) płytą U2 była „The Joshua Tree”, to dla mnie następna – (koncertowa) „Rattle and Hum”. Z tej ostatniej właśnie, na dobranoc – „Love, Rescue Me” z Bobem Dylanem.
Snów o tym, co komu najbardziej w duszy gra. Albo grało wtedy.
Zatem i ja zamieszczam magiczną lampkę – oby oświetlała drogę obecnym i nieobecnym!

Niestety czas mi nie pozwalał wtrącić się w bieżącą dyskusję … ST.CELIŃSKA na Wrocławskich Festiwalach Piosenki Aktorskiej zawsze była mocnym akcentem i nigdy nie zapomnę tej edycji która była poświęcona BUŁATOWI OKUDŻAWIE .Wojciech Młynarski to opracował a nawet teraz jak słucham MISTER BUŁAT to dostaję 'gęsiej skórki’…NASZ drogi Mistrz T – pewnie to znajdzie w wolnej chwili i bardzo mi przykro ,że ja nie mogę tego zrobić ale mam inne ważne i tylko nadmieniam – przepraszam i pozdrawiam obecnych i TYCH na emigracji(wewnętrznej)jak ktoś ładnie zauważył – pozdrawiam Wszystkich
-Eliza F.
Prawda – ale jak sama Celińska przyznała, dotychczas startowała w kategorii „piosenka aktorska”; na tej płycie zaś zagrała piosenkarkę, bez zbędnego przyaktarzania (cytuję z pamięci).
MAJSTER BUŁAT
Czekałam na Miralkę ale chyba innym razem …
Miralka smaży ryż 🙂 O tej godzinie tylko ja jestem w obiegu, ale chyba pójdę już sobie. Dobrej nocy 🙂
Miralka latała wczoraj i szykowała wszystko na przyjęcie gości, no a potem siedziała z nimi. Goście wyszli po północy… Zanim pozbierałam resztki ze stołów, posprzątałam i pozmywałam było bardzo późno. Próbowałam jeszcze usiąść do kompa, ale literki skakały mi przed oczami
I już sama nie wiem, czy od wypitego alkoholu, czy ze zmęczenia
Ale chyba to drugie, bo jakoś dzisiaj kaca nie mam
Nawet przysnęłam przy kompie… ok. 3 nad ranem się obudziłam zmarznięta i „połamana”. Także nie pisząc niczego, wyłączyłam komputer i poszłam spać
Nawet okien nie pozamykałam i rano mieliśmy w domu „lodówkę”.
O 1:20 w nocy (u Was), to goście siedzieli już za stołem i od godziny balowaliśmy
Jak mi przykro -nie wiedziałam ,że na Wyspie po północy i MIŚKA można spotkać a to niespodzianka ? Pozdrawiam ,choć po Twoim wpisie ostatnim to sama myśl już mnie zniechęca do napojów wyskokowych w ogóle a piwa nigdy nie lubiłam :(. Miśka Pancernego lubię i niech tak zostanie
Dzień dobry
Widzę, że tu trwały nocne Polaków rozmowy. Teraz pewnie śpią snem sprawiedliwego 
Dzień dobry! Pochmurno i chłodnawo się porobiło, a mnie czeka trochę biegania przed południem. A już myślałem, że czas wyciągnąć szorty i sandały, a tu jeszcze nie, nic a nic. Długie spodnie i pełne buty.
To tylko chwilowe ochłodzenie. Przecież tradycji musi stać się zadość i podczas weekendu pogoda się popsuć
Witajcie!
Mam nadzieję, że wszyscy już wyspani! 😉
Jak widać, chyba nie wszyscy. Marki nocne jeszcze śpią… kiedyś przecież muszą.
A u mnie deszcz 🙁
Bożenko, wczuj się w trawę lub w kwiatki! Zaraz ten deszcz bardziej ci się spodoba…
Ależ wczuwam się, wiem że deszcz potrzebny. Szczególnie w maju.
Kwiatki na balkoniku też mi deszcz podlewa
Pierwsza część biegania za mną, za chwilę druga… a potem trzecia…
Czyli czujesz się jak w sanatorium, też jesteś zabiegany
Marek nocny już się dawno obudził,rosołek ugotował i zrobił indyka w sosie chrzanowym do drugiego dania -mówię tylko za siebie – Wyspowiczów pozdrawiam serdecznie i słonecznie bo wreszcie słoneczko wyjrzało nad Krakowem do popotem

Ciągle pada…
A u nas właśnie nie. To chyba jak z tą krótką kołdrą dzisiaj – jak jednemu z Wyspiarzy się chmury nasuną i pada, to u drugiego słońce, a potem na odwyrtkę. Padało krótko, acz intensywnie.
Podobnie u mnie. Teraz jest wietrznie i pochmurno, ale nie pada.
Pada , nie pada , może padać ….Podobno są tylko dwa przypadki kiedy ludzie nie wierzą w zadne tłumaczenia : Gdy mężczyzna wyjaśnia skąd ma podbite oko , a kobieta nowe futro ( Marlena Dietrich ) Witam z pochmurnej , deszczowej Stolicy .
Teraz o pogodzie . Kobiety są kwiatami ,bezustannie zwracają się do światła i jak kwiaty potrzebują słońca , aby się rozwijać ( Aleksander Dumas )
O, i ta wersja jest uniwersalnie pojemna!
Tak, jest pojemna np. Ben Gurion powiada ,że kobieta to wielbłąd ,który pomaga nam przejść przez pustynię życia …. Może ma rację , bo jakie mogą byc kwiaty na pustyni ? Skorpiony i Skarabeusze . Wolę nasze kwiaty , wszystkie są ładne …
To się mi podoba
Ja nawet jestem podobna do róży…

Tylko mam nieco łeb za duży
Bozenko nie tak ostro … Przytoczę jeszcze jedną wypowiedz : Świat bez kobiet ,był by jak ogród bez kwiatów ( Pierre de Brantome ) Trzymajmy się tego , co mądrzy ludzie powiedzieli …
To też mi się podoba Maksiu. A tak naprawdę, kobieta jest stworzeniem pożytecznym, prawda?
Ależ Cię proszę… A róże WIELKOKWIATOWE???
Wychodzę, wrócę za 3 godziny.
Otóż przede mną trzecia część biegania dzisiejszego. Dam znać, jak będę mógł.
Dzień dobry
Przychodzę po kilkudniowej przerwie a tu pustki…
Wszyscy poszli na inne podwórko?
To chyba też sobie pójdę…
Najwyższa pora spełnić swój obywatelski obowiązek
Cóż – ojczyzna wzywa, generale!
Dzień dobry

Może trochę późno… Ale w końcu sobie spokojnie usiadłam, posłuchałam i poczytałam
Czuję się lepiej, bo w końcu nasi znajomi zrezygnowali z pójścia na wybory 😀 Oni są miłośnikami PiS-u i tylko na tą partię głosowali. A ja im zawsze tłumaczyłam, że skoro mieszkają w USA na stałe, to nie powinni chodzić na wybory, bo nie powinni „pomagać” rodakom. To ci, mieszkający w kraju będą ponosić konsekwencje takich czy innych wyborów. Chyba w końcu dotarło i z tego się cieszę
Mam nadzieję, że moja wypowiedź nie zostanie potraktowana jako polityczna?
Bo nie chodzi mi o politykę jako taką, bardziej o stosunki międzyludzkie 
Nie przejmuj się Miralko . Przepisy są po to , aby je łamać i nie ma w tym nic złego . Przepisy wymyśla jakiś mądrala , a reszta społeczności musi się do tego stosować . A gdzie jest wolność osobista , no gdzie ? Prawie wszyscy kandydaci potwierdzili , że zmienią przepisy ( prawo ) ,zatem czekamy z niecierpliwością na te działania , niech wreszcie będzie coś lepszego . Tak sobie myślę , że było by dobrze , aby Polonusy dorobiły się z kilku senatorów w Kongresie ,bo nasz pan prezydent nie ma większego wpływu na Wasz los . Zyczę Wam tego z całego serca .
Ach, to jest trudny temat, z ludźmi mieszkającymi za granicą, a głosującymi (albo nie). Sam mam znajomych, tyle że bliżej, na Wyspach, ale głosujących… I czasem mam poważne wątpliwości co do tego, czy ich ogląd sytuacji w kraju – a co za tym idzie, decyzje wyborcze – są trafne w porównaniu do oglądu ludzi tu mieszkających. A czasem myślę, że może właśnie trafniejsze, bo z dystansu? 🙁
Wspomniałem o Polonusach z USA ,bo jest ich tam około 12 milionów , a w Kongresie zero senatorów .
Święte słowam
Wróciłam. Coraz zimniej na dworze, nieprzyjemnie, a na Wyspie jak zwykle miło.
Ciepło tu (na Wyspie) jest, co to, to tak.
Ciepło na Wyspie, ale jeszcze cieplej pod kordełką pod którą mam zamiar się udać. Spokojnej nocy wszystkim życzę. 🙂
Ooo tak!
Dobranoc wszystkim.
Ciekawe, czy wszyscy rzeczywiście pod kordełkę, czy też hop na wieczór wyborczy?
W każdym razie czas już najwyraźniej na dobranoc.
To kolejna rzecz z młodości, a jakże aktualna. Dzisiaj już mocno siwy Wojtek Waglewski, a wtedy – pełen nadziei, jak chyba wszyscy. „Jak gdyby nigdy nic” z 1988. Kurczę, za 3 lata to będzie 30 lat…
Snów o tym, że ta zima kiedyś minie i będzie wszędzie ciepło, jak na Wyspie 🙂
Szkoda zdrowia, by się denerwować wstępnymi wynikami sondażowymi – z wkurzaniem się poczekam na ostateczne…
A tymczasem zapalę lampkę – niech przynajmniej naszej Wyspie zapewnia spokój i pomyślność..

Dzień dobry
Słoneczko świeci, niebo czyściutkie jakby się umyło 
Dybry, dybry… byłby bardziej, gdyby ten cholerny kot nie obudził mnie o 3.30.
Jak to jest, że ten łazi i kwadrans miauczy, i żaden z moich facetów tego nie słyszy??? NIGDY!
To przykre, ale z kotami tak bywa. Z facetami też.
Ten kot to też niby facet… Może to ma jakiś związek?
Jo., popatrz na to od słonecznej strony! Wrażliwość jest darem, w który twoi faceci – i ci łysi, i ten futrzasty – są najwyraźniej słabiej wyposażeni. Znaczy – PLUS dla ciebie!
Jezu…
Hmm… akurat tego nicka nigdy nie używałem…
Czas na coming out?

Do zobaczenia w południe, bo wybywam na kilka godzin
Dzień dobry
Dla kogo kawa?
Dzień dobry, ja poproszę filiżankę. Słońce za oknem daje do zrozumienia, że czas się budzić.
Mówisz, i masz 🙂

„A do kawy jajecznicę
A gdy ju-u-uż podeżre zdrowo
To przynoszą mu w lektyce
Bardzo fajną cysorzową.”
„Cysorz, to ma klawe życie…”
Witajcie!
Słoneczny poranek przykryła już warstwa chmur… Kawa to dobry pomysł w tej sytuacji 🙂
No to smacznego
Już dziewiąta na zegarze
Do roboty, gospodarze
Wróciłam głodna i zmęczona. Bez kurtki, ale było mi gorąco. Teraz coś sobie muszę wrzucić na ruszt
i odpocząć.

UKRADLI CI KURTKĘ???
Nie, źle się wyraziłam. Kurtki nie zakładałam nawet rano, bo było ciepło 😆
No wiem, wiem – tak sobie zażartowałam

Dzień dobry
Ale do pracy i tak iść trzeba… ale się nie chce 
U mnie durno i pochmurno
Wczoraj był amerykański Dzień Matki (obchodzę obydwa, bo i polski), oczywiście dzwoniła córka. Przy okazji dowiedziałam się, że u nich w sobotę napadało śniegu
Córka miała nadzieję, że do poniedziałku to białe zniknie… Mam tylko nadzieję, że do nas ten śnieg nie dojdzie… niech się zatrzyma na tych górach w Kolorado 
Śnieg w połowie maja… A my tu na Zimną Zośkę narzekamy… Fanaberie!
W Denver, w Kolorado, to nie jest nic dziwnego. W polskich górach też śnieg leży, nawet do połowy lipca… Oczywiście w wysokich partiach, bo niżej schodzi dużo szybciej

W licealnych czasach okolice 1-majowe spędzałem na rajdach górskich (dużo milsze niż pochody w mieście!) – i nie raz zdarzało się brodzić w topniejącym śniegu. Na jeden z takich rajdów wybrałem się w trampkach – jak się okazało, buty i tak wszystkim poprzemakały, a moje przynajmniej schły do rana!
Zaraz, zaraz – NIE CHODZIŁEŚ NA POCHODY?!?!
Taką fajną wfmankę mieliśmy! Całe 4 lata czciłem Święto Pracy na górskich szlakach
OMG! Toś Ty KOMBATANT jest! Obalałeś komunę! No powinni Cię jednak jakoś uhonorować, jak mi się wydaje. Z czystej przyzwoitości 😀
Co tam 1-maja, ja rzucałam śnieżkami pod koniec czerwca… Oczywiście to było w Tatrach, jeśli dobrze pamiętam, było to na Świnicy
Znaleźć w czerwcu płat śniegu w Tatrach nie problem, czasem zdarzy się nawet świeży – ale żeby po Beskidach cały dzień po śniegu, to najpóźniej w maju.
Czytałam kiedyś, że w dziurze pod Świdnicą śnieg leży do połowy lipca (nadaje się do zjazdów narciarskich) i dlatego tak napisałam
Sama nigdy nie sprawdziłam 

A tu proszę, Bożenka była i zaświadczyła
Pod Świnicą raczej? Owszem, śnieg w Wysokich Tatrach można znaleźć i w sierpniu, aczkolwiek zjazdy w tych warunkach, nader krótkie, zaliczałbym do sportów ekstremalnych…
No i oto jestem po pracy – ale zaraz idę powyrowerowywać się, tym razem w plenerze.
Rowerój, rowerój puki jest pogoda. Przyjdzie weekend to znów będzie padać
Apage, prosze pani! No i zrobiłem przy pięknej pogodzie małą pętelkę, coś ze 12 km, ale przy szybszej jeździe trochę chłodnawo.
Fakt, dzisiejszy wiaterek nie był przyjemny. Ale słońce jednak grzało.
A weekend? To już stało się tradycją
Tam od razu weekend, od środy zapowiadają ochłodzenie do 10-12 stopni 🙁 jeżeli tak będzie, to się przeproszę ze stacjonarnym.
U mnie trochę lepiej ma być, bo 16-17 stopni 😉
U nas pogoda paskudna. Niby dziś zimno nie było (22C), ale prawie cały dzień padało. Jutro sucho, ale dużo chłodniej. A na weekend tak jak u Was, czyli deszczowo, chociaż cieplej. Można kręćka dostać.
Są nawet ofiary śmiertelne i kilka osób jest zaginionych. Nie wiadomo, czy coś ich przytłukło, czy zostali porwani przez tornado, czy po prostu się zawieruszyli. Albo się znajdą, albo i nie… różnie z tym bywa… 
U nas to i tak dobrze, ale na południe tornada latają w te i nazad. Nawet „trójki”
Apage do Bożenki? Jak co, to AgaPe – i do kogo innego…
Apage do padania, Mistrzu. Poza tym chciałem zwrócić nieśmiało uwagę, że jeżeli wtorek ma być taki ciepły, a środa taka zimna, to w tzw. międzyczasie mogą zachodzić pewne burzliwe zjawiska atmosferyczne, tym bardziej burzliwe, im większa różnica temperatur.
No i tak zapowiadają, że jutro po południu burza.
To już bez
zażartować nie można, Mistrzu?
Ależ można, a nawet trzeba!
Trochę to zabrzmiało, jak… gdzie to było?! Mierzenie temperatury powietrza opadającym piórkiem?! Egida? Dudek?
Skecz o hobby z Dudka? Na płycie w wykonaniu Teresy Lipowskiej i Bronisława Pawlika?
O o o!!! Tylko ja to znam z Kwiatkowską i Dziewońskim.
Rany boskie! Ja nigdy nie sądziłam, że znajdę się w towarzystwie osób wiedzących o czym mówię!
Umarłam i poszłam do nieba???
Niee. Tutaj tak mamy
Edit: dokładnie to „Hobbyści” i faktycznie na YouTube pp. Kwiatkowska i Dziewoński (już nie chcę osadzać filmiku, link – https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=Z0qdxEqqUDk), ale na płycie – obsada jak wyżej (ścieżka nr 4 w opisie płyty http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.kppg.waw.pl/plyta.php?plyta=585#). Tego akurat jestem pewien, bo Rodzice mieli ten winyl, a ja byłem od maleńkości gorącym fanem płyty i kabaretu.
Ja to znam od zawsze… I nie wiem, z czego. Pewnie i z telewizji, i z winyli. Bo ja niby rocznikowo coś tam, ale w praktyce zawsze byłam jakoś do tyłu z upodobaniami. I obawiam się, że tam mi zostało. Przy czym specjalnie nie rozpaczam, bo dawniej jednak i piosenki miały tekst, że o melodii nie wspomnę, i kabarety opierały się na kunszcie literackim, a nie robieniu głupich min, i tak dalej… Dlatego w tak zwanej grupie rówieśniczej, bo wiadomo, że obecnie każdy chce być cool i na czasie i się odmładza oraz jest „na bieżąco”, to specjalnie nie miałam z kim dzielić tych swoich upodobań.
Normalnie bajka!
A, sorki, teraz chyba nie mówi się cool, tylko jakoś inaczej, ale nie chce mi się sprawdzać. Za leniwa jestem 😀
Być może mówi się „wyczesany” albo „wypasiony” albo jeszcze inaczej. A może i „cool”, Najjunior mówi jeszcze, że używa się słowa „swag”, ale nie jako przymiotnika i w ogóle w nieco innym kontekście, ale tu już rzeknę naprawdę „Apage!”.
A na Wyspie czas płynie po swojemu.
Ktoś mnie wzywał?
Wszyscy Cię wzywamy
Jestem, jestem! Ale od dzisiaj mam dyżur trzydniowy i mnie wzywa.
Dobrej nocy życzę
Spokojnej!
Spaaać… Tracę kondycję. Dwa kieliszki wina i ja lulu. A tu upojna noc mnie czeka, bo ja na ogół nie śpię, jak sama zostaję w domu. Ech… Nie – kolejnego kieliszka moja wątroba nie wytrzyma… To może herbatkę dobranocną? Z melisą i czymś tam?

Melisą i cytryną?
Melisą, cytryną, różą czy czym tam. To rytuał.
To może zaśpiewamy ci chórem kołysankę?
POPROSZĘ!
Nie ma chętnych do chóru, więc zaproszę T.Woźniaka.
Dobry pomysł?
Dobry 🙂 To piosenka z kultowej (dla mnie) płyty „Lato Muminków”, a w chórkach słychać zespół Gawęda.
Żartujesz? Moja też!!! Czego ja dokonałam, żeby mieć to na cd… Może kiedyś opiszę…
Opisz. Nie miałem tej płyty, ale pewni warszawscy Wujostwo mieli, więc za każdą wizytą ordynowałem sobie sesję audio, dzięki czemu dorośli mieli święty spokój 🙂
Lato Muminków to ja mogę w całości na tę dobranockę!
Dorzucę jeszcze Prońko, mogę?
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/youtu.be/qJXmTvlDLwI
Dzisiaj w takim razie dobranocka na życzenie – kołysanka chórem, dokładnie Chórem Męskim Agricola 🙂
Piosenki specjalnie przedstawiać nie trzeba, ale tak się zastanawiam, czy „kotki dwa” nie są w tym przypadku zaskakująco stosowne?
Snów z nutką staroświeckiej elegancji!
Świetne!!! Co prawda średnia wieku chórzystów wygląda na jakieś 70 lat, ale nawet fajnie się słucha

Dobranoc zatem niech usypia was elegancki chór męski, a lampka tradycyjnie rozprasza mroki i niepewność…

A mnie tak nocną porą naszło…
Z serii : Noc z…
Czeszczy, tak cichutko by nie zbudzić nikogo
Świerzynka – osiem wyświetleń! 🙂
Dobry wieczór!
Ciebie też dawno nie widziałam, Kneziu… miło Cię widzieć


Dobry wieczór! Czy może już dzień dobry?
Witaj Dawnoniewidziany Lordzie W.!!!
Wieki całe tego nie słyszałam… 
Nawet sobie pośpiewałam z nimi do kompletu
Dzień dobry
Dobrze się wstaje gdy tyle chórków pięknie śpiewa… Nic to, że na dobranoc, rano też dobrze posłuchać szczególnie wiosną o ogródku.
No i miło też widzieć rzadkich gości, czyli Lorda W i Knezia.
Dzień dobry!
To ja też do ogródka pójdę i posłucham co tam śpiewa.
Witajcie!
Nocne mroki się rozpierzchły, nocne Marki nas odwiedziły – wstaje nowy, pełen nadziei dzień!
Dzień dobry
Zapraszam na filiżankę mocnej, aromatycznej kawy 😉

Dzień dobry! Kawa na biurku, zapał do pracy – rośnie, i jeszcze będzie bieganie, więc dzień się zapowiada cie-ka-wie.
Kawę dają? Już pędzę! Różańca i kawy nigdy nie odmawiam
Kochani, zaczynam od biegania i załatwiania, a potem do pracy. Zgłoszę się, jak będę mógł.
Powodzenia!
Chlebek się skończył 🙁 Trzeba ruszyć w stronę sklepu. Przez pustkowia i wertepy. Oraz drogę dojazdową na dwie budowy…
Potraktujmy rzecz optymistycznie.
Jak jest droga dojazdowa to i drogę końcową do inwestycji zrobią. Ergo – już niedługo (w odniesieniu do wieku wszechświata 😀 ) zbudują wygodny chodnik i jezdnię żeby nie trzeba było chodzić po wertepach 😉
A przy tym biegi na przełaj są w modzie, podobno bardzo zdrowe
No… Zacznę chyba zbierać na skuterek. Bo noszenie zakupów mi nie służy 🙁
Dolinami i wzgórzami
niosła się bojowa pieśń:
to ruszała Jo. do sklepu
by rodzinie chlebek nieść…
Bardzo ładnie. Chociaż chlebek niosłam głównie dla siebie 😀
Więc słowo „rodzinie”, można zamienić na „dla siebie”. Też będzie ładnie
Raz dama spod Wa-wy wypadła
do sklepu, po chlebek dla stadła
by w żadnej godzinie
nie brakło rodzinie…
Niestety, wnet sama go zjadła!
Śliczności!
Nie, no taka nie jestem. Podzieliłam się z potomstwem.
I znów nie trafiłeś Ukratku,
chociaż wierszyk piękny.
Układaj, proszę więcej,
to więcej dowiemy się o Jo
Ooo ja przecież przekraczam granice ekshibicjonizmu! Tyle, że nie tu. Z szacunku dla Wyspiarzy, rzecz jasna.
Słońce! Wreszcie!!!
A u mnie chmurki niebo zakrywają, ale jest bardzo ciepło 🙂
Dzień dobry
U mnie dzisiaj chłodno (tylko 14C), ale ma nie padać. Dopiero od czwartku ma się ocieplić… Co najgorsze, w każdy weekend leje. A 22 maja mamy jechać z małżonkiem pod namiot… Jak będzie tak padało, to wyjazd będzie do d… niczego. Nie spędzimy przecież trzech dni w namiocie!!!
A u mnie 26 stopni, ale od Niemiec idzie zapowiadana burza. Myślę jednak, ze do Polski dotrze dopiero w nocy.
Po burzy się obowiązkowo ochłodzi, bo to przecież mamy trzech ogrodników, a po nich zimna Zośka.
Panowie! Kto przytuli, kto rozgrzeje Zimną Zośkę?
Wpadłam się uśmiechnąć! W technikolorze!
Dzień dobry po południu, z tego będzie burza, no musi być, jak nie teraz, to w nocy. Parno, duszno, wkurzająco. A ja mam jeszcze troszkę pracy, zanim fajrant, ale już nie tak, żeby na Wyspę nie zaglądać.
W Szczecinie już chyba jest.
Siedzimy tu już trzeci dzień, więc zdecydowałem się zaproponować przenosiny. Zapraszam państwa na „bliskie spotkanie…”
Z wielką radością tylko zabiorę do ulubionych piosenkę Lorda W …