W tym wpisie zaprezentuję zdjęcia z dwóch wycieczek, z Goose Lake Prairie i z parku Moraine Hills, ponieważ były krótkie i za dużo zdjęć nie zrobiłem. Powód jest ten sam. Nadal panują nieznośne upały, dłuższe przebywanie na takiej spiekocie groziłoby pewnie jakimś udarem. Co najmniej. Dlatego też zdecydowałem, że przedstawię galerię z obu wycieczek w jednym wpisie.
| « Fort Sheridan | Z amerykańskim gościem w Nowej Hucie » |






Zapraszam do obejrzenia galerii.
Witajcie!
Już mnie pokłuli, już wróciłem.
Pani Gieniu, poproszę kawę, żeby się lepiej oglądało galerię! 🙂 (i zaraz będą komentarze merytoryczne)
Świerszcz znakomicie zamaskowany, dopóki nie przeczytałem podpisu, nie miałem pojęcia, cóż to być może.
Motyle przepiękne, faktura skrzydełek z bliska jak namalowana szorstką farbą na płótnie 🙂
Dzikie króliki zawsze mi się kojarzą z „Wodnikowym Wzgórzem”, chociaż tamto się działo w Anglii. Prześliczne zdjęcia!
„Purchawka” jak z innej planety 🙂
Żółte kwiaty z włochatymi łodygami z kolei jak pastelami malowane. A storczyk całkiem nierzeczywisty. I te owady, które się uwijają przy kwiatach!
Osa w pierwszej chwili skojarzyła mi się z zadrzechnią fioletową, widywaną tu w Europie, ale to faktycznie Sphex pennsylvanicus (nie znam polskiej nazwy).
Fibik na pieńku jak strażnik na warcie! 🙂
Witajcie!
O północy trafiłem do domu i dopiero próbuję się tu odszukać — z przerwą na obejrzenie galerii. Nigdy nie widziałem osy z tak bliska! Nie trzeba opuszczać atmosfery, aby spotkać kosmitów…
Podziwiam wdzięcznie pozujące zwierzątka, mnie tak nie chcą 😉 Po zrobieniu trzech zdjęć wróbelkowi zaledwie na jednym z nich uwieczniłem kawałek ogona…
Intrygująca jest młoda jaskółka; nie wymyśliłbym, co przedstawia zsjęcie 🙂
Będzie pięterko z Twoich wojaży Tetryku?
Pewnie coś będzie…
Tak, ta jaskółka to dopiero kosmitka! 😀
Witam na nowym pięterku!
Pięknie uchwyciłeś Rivierze fruwających i biegających przedstawicieli przyrody.
Oglądanie z komórki przy problemach z zasięgiem jest jednak utrudnione.
Koniec wakacji, dzisiaj zacząłem następne zlecenie.
Ale na dzisiaj przerwa!
Dobranocka.
Jeszcze jedną nogą jestem nad jeziorem, więc może dzisiaj Piotr Szczepanik z klasykiem?
Snów odlotowych 🙂
Jestem w Krakowie, w domu.
Dziś był dzień bez słońca, pochmurny i było zimno.
Dzień wykorzystany na roboty ogrodowe typu walka z ćmą bukszpanową albo panoszącymi się wszędzie krzakami itd.
Czy to już koniec lata?
Chyba nie? Według Norwegów środa b. ciepła, a potem od niedzieli do wtorku słońce (chociaż na ciepło to to się nie zanosi) https://www.yr.no/en/forecast/daily-table/2-3094802/Poland/Lesser%20Poland%20Voivodeship/Kraków/Krakow
Zobaczymy, co i jak dalej.
Na razie cieszmy się słoneczną prognozą i blaskiem magicznej lampki. Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej. Jutro pobudka równie wcześnie jak dzisiaj, tylko wizyta nieco dalej, więc umykam również!
Dobranoc!
Jutro rano dentysta.
I nie wiadomo co zrobię z bolącym uchem, bo na termin nie mam żadnych szans, a ucho boli coraz bardziej.
Witajcie!
Fajnie było na urlopie, ale mięło…
Witam!
Jakoś nie wiem czemu zapomniałam o przywitaniu się na Wyspie.
U dentysty załatwiłam, natomiast ucho będę próbować leczyć sama, gdyż najwcześniejszy termin do internisty -za 2 tyg.No i wtedy internista da skierowanie do laryngologa.
Kupiłam więc w aptece jakiś tam psikacz do ucha o działaniu przeciwzapalnym i przeciwbólowym ryzykując reakcję uczuleniową, bo jestem uczulona na kwas acetylosalicynowy.
Trochę to nie fajnie, bo to jest to jedyne ucho na, które coś tam słyszę, bo to drugie już jest kaput.
Och. A ja wiem, czemu się nie przywitałem, bo jak wracałem od lekarza, nawarstwiło się parę spraw 🙁 na szczęście większość już ogarnięta.
Po pracy i na przerwę.
Coraz później bywa przywitanie na Wyspie.
Ale lepiej późno niż wcale.
Dobranocka.
Żwawo dzisiaj i o zajączku – może takim puszczanym za pomocą lusterka?
Snów pozajączkowanych 🙂
I po knuciu na Zoomie.
Dawno nie pakowałam plecaka…
Dokąd jutro?
Gdzieś blisko -taki spacerek po lesie. Będzie upał, ale niestety na Bagry nie mogę z powodu tego durnego ucha.
Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej. Po porannym wstawaniu do lekarza odpadam dzisiaj… dobranoc.
Dobranoc Wyspo!
Słonecznie witam!
Teraz zimno,ale chyba dzień będzie upalny.
Witajcie!
Dzień ma być mocno ciepły, poranek mocno chłodny – przyroda nas hartuje, czy chcemy, czy nie.
Witajcie, tutaj od rana pochmurno i chłodno.
Kawa jest dzisiaj niezbędna! Pani Gieniu, poprosimy pięknie.
W drodze powrotnej wypociłem chyba z kilogram sadła…
Oo, to u Was musi być ciepło! Bo tutaj raczej, no, umiarkowanie ze wskazaniem na wcale 🙂 nie żebym narzekał na brak upału.
Do 27oC…
Hm, to jeszcze przyzwoicie 🙂
Po pracy na dzisiaj. Jeszcze nie norma, ale już blisko, mam nadzieję, że po okresie rozruchu dojdę do dziennej normy właśnie.
A teraz na przerwę.
Dobranocka.
Nadal po polsku 🙂 lekko melancholijnie, ale kończy się weselej nieco.
Stanisław Soyka.
Snów soj(k)owych! 🙂
No i smutna wiadomość – zmarł pan Soyka właśnie, w wieku 66 lat 🙁
Cud niepamięci? …nie, tego rozkazu twoja ni moja pamięć nie posłucha!

Dobrej nocy, Wyspo!
Spokojnej!
Łaziłam po lesie między stawikami a wrzosowiskami, więc upału nie odczułam.
Jestem już wykąpana i najedzona.
Zmęczona, zadowolona i bardzo niedospana.
Ucho jako tako, ale nie pozwala o sobie zapomnieć.
Dobranoc!
Spokojnej i zdrowszego ucha!
Umykam, dobranoc!
Witajcie!
Jeszcze jutro i znowu weekend!
Hejka, no ja właśnie będę miał pracujący weekend. Ale w sumie mam nadzieję, że będzie względnie przyjemnie pracujący!
Mam to samo


Na dodatek zapieprz taki wielki, że nawet taczki nie mam kiedy załadować
Na dniach powinienem robić dwa remonty – w Pucku i Będzinie.
Jak pojadę na jeden to nie pojadę na drugi i odwrotnie…
Wychodzi więc, że nie będę nic robić i przesiedzę remonty w Gdańsku, w pracy etatowej
No i to się nazywa zajęty kalendarz!
Życzę aby był przyjemny, owocny i obfitował w ciekawe spotkania.
A dziękuję!
Witajcie 🙂 niesamowite, jak ten czas rano zapitala, pobudka 7.30, czasem 5-10 minut później, wizyta w łazience, potem w kuchni i nagle jest 8.20.
Pani Gieniu, poprosimy o kawę, może się uda dotrzymać mu kroku, temu czasowi!
Chętnie się przysiądę

Zatrzymaj się, usiądź spokojnie – może on też tak zrobi? 😉
„Zaproście mnie
Do stołu
Zróbcie mi miejsce
Między wami…”
🙂
Na ciebie miejsce zawsze czeka! 🙂
Witajcie!
Hej hej! Pozdrawiam i zaraz wracam do pracy 🙂
Cały dzień pochmurno, pochłodniało… Czy wczoraj był ostatni dzień upału?
Tutaj prawie na pewno tak. Prognozy są takie, że weekend na świeżym powietrzu trzeba będzie zaplanować w stroju na cebulkę
Po pracy i omalże sprincie w celu załatwienia jeszcze jednej pilnej sprawy, ale już z powrotem.
I na przerwę.
Dobranocka.
Nadal po polsku 🙂
Uciekajmy przed chłodem i deszczem – może być na Wyspę.
Snów eskapistycznych!
PS. Jutro będę prosił kogoś o zastępstwo dobranockowe!
Dobranoc wszystkim!
Dobrej nocy, Wyspo! 🙂

Dobry wieczór!
Nareszcie upały ustąpiły chyba. Dwa dni już jest w miarę normalnie, w okolicach 25 stopni.
Teraz przeczytałam …

Stanisław Soyka odszedł tuż przed planowanym występem na Top of The Top Sopot Festival.
https://youtu.be/vxi5zW8iIrM?si=TiQabyvC5eAPYcsL
Dobranoc
Witajcie, za oknem słonecznie, zanosi się na pracowity dzień.
Pani Gieniu, poprosimy, zanim chmury przyjdą 😉
Witajcie!
Pracowity i tutaj… Damy radę!
Nie może być inaczej!
Witajcie!
W Krakowie teraz błękit nieba.
Tutaj zachmurza się przelotnie 🙂
Zaraz wybywam, będę jutro (rano i wieczorem, w ciągu dnia nie).
Owocnych rozmów i spotkań!
No i dotarłem do domu…
Na dobranoc proponuję dzisiaj duet gitarowy: muzykę ze słynnego ongiś filmu „Łowca jeleni” (1978) z Meryl Streep, Robertem de Niro, Christopherem Walkenem i in.
To film, z którego niektóre sceny widzę do dziś w oczach. Wywarł na mnie ogromne wrażenie.
Snów o duetach życzę 😉 Dobrej nocy, Wyspo!

Dobranoc!
Dobry wieczór, oglądam zdjęcia z wycieczek i odkryłam, że po raz pierwszy widzę tak dużą osę w dodatku czarną.
Pogodnych snów życzę
Witajcie. Nie jest różowo, bo zrobił się październik w sierpniu i leje, a ja miałem przez niemal cały dzień urzędować na świeżym powietrzu (pod przewiewnym daszkiem). Coś będzie trzeba wykombinować
A żeby się lepiej kombinowało – poprosimy o kawę i coś do niej.
Witajcie!
Życie to ciągła walka. Przed posiłkiem — z głodem. Po posiłku — z sennością… 😉
Pochmurnie, jesiennie witam!
Pogoda nie zachęca do spacerowania. Planuję więc jedynie spacerkiem na
zakupy i potem być kobietą domową.
Obiad i zaległe porządki czy może…budowa pięterka?
Mogę budować czy ktoś coś buduje?
Dzień dobry.
U mnie prawdziwe upały minęły. Nadal jest ciepło(25-30), ale już nie ekstremalnie, można na dłużej gdzieś wyjść i popstrykać do woli.
Jeśli chodzi o wpisy, to jestem jak zwykle w trakcie budowania(nawet dwa), ale nie ma problemu, poczekam.
U nas zimno i pochmurno.
Zabieram się zatem za budowanie, ale zobaczymy czy jeszcze pamiętam jak to robić, gdyż ostatni mój wpis był w maju.
Buduj, koniecznie!
Po niemal siedmiu godzinach w plenerze i powrocie musiałem wziąć gorącą kąpiel, mimo deszczu wszystko poszło bardzo fajnie, ludzie wspaniali i pomocni.
Super Quacku! Czyli należy Ci się wypoczynek po tak owocnym dniu.
No i też właśnie wypoczywam. Jutro powtórka, tylko dwa razy krócej. No i mam nadzieję (i prognozę), że bez deszczu.
Dobranocka.
Dzisiaj tak… nadmorsko. I pani Prońko w formie.
Snów wytęsknionych!
Z wielkimi trudnościami udało się zbudować. Coś chyba się zmieniło przez te ponad 2 miesiące i miałam problemy ze wstawianiem zdjęć.
Ale w końcu zbudowałam i zapraszam piętro wyżej.
Małe tęsknoty wiodą nas w stronę spania. Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej!
Dobranoc!
Witajcie!
Poniedziałek, to i wirek znaczny…