« Quackacje - część IV Nowe ptaszki z wycieczek »

Życie blogowe w realu

Niejeden zapatrzony w ekran internauta odkrywa nagle w wielkim zadziwieniu, że istnieje życie pozablogowe! Ja wolę się utwierdzać w przekonaniu równie odkrywczym, ale rzadziej eksponowanym: że istnieje życie blogowe poza internetem.

Zasadę tę praktykujemy z przyjaciółmi z Kartkowiska/Kneziowiska/Watrowiska już prawie 10 lat. Co roku w długi weekend zaczynający się od Bożego Ciała staramy się spotykać na zlotach-Watrowiskach (od nicka inicjatorki pierwszego zjazdu); od jakiegoś czasu także jesienią organizowaliśmy krótsze, weekendowe Kartofliska — głównie poświęcone degustowaniu rozmaitych potraw z ziemniaka. Pandemia i związane z nią ograniczenia wyjęły nam z tego harmonogramu całe półtora roku; tym chętniej wykorzystaliśmy chwilowy(?) luz i fakt wyszczepienia towarzystwa.

Spotkaliśmy się w Siedlcu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, niedaleko Złotego Potoku. Miejsce znaliśmy, kiedyś już tam byliśmy. W sumie nie chodziło wszak o to, aby pozwiedzać atrakcje okolicy, ale by się spotkać, pogadać, zobaczyć na żywo, a nie tylko na ekranie. Było nas mniej niż zwykle — skutki kryzysu zdrowotno-gospodarczego uniemożliwiły niektórym z nas przybycie. Niemniej był to bardzo miły czas rozmów, ucztowania (każdy wszak coś przywiózł!), był także czas na spacery i oddychanie pozamiejskim powietrzem.

 

Nie będę was epatował zastawionymi stołami, różnorodnością potraw i alkoholi, powiem jedynie, że i pod tym względem były to dni kolorowe i ciekawe. Jako obrazek wyróżniający wpisu możecie zobaczyć słynny tort nagietkowy od Ultry. Tradycyjnie dobrych rzeczy było tyle, że na koniec obdzielaliśmy się nawzajem — bo przejeść się tego przez dwa dni nie dało.

 

 

Znalazłem jednak czas, żeby wraz z dwiema innymi osobami pobuszować nieco po okolicy. Atrakcje w pobliżu były dwie: niewielki pagórek tuż obok schroniska, zwany oficjalnie Dupką w nawiązaniu do legendy o Twardowskim, który jakoby stąd uciekł diabłu na Księżyc. Czort właśnie miał siedzieć na tej górce, a niewielka jaskinia wydrążona pod wierzchołkiem miała być efektem zdenerwowania niepowodzeniem akcji… Skutkiem tej złości wypalił do piachu kawał okolicznego lasu i tak powstałą Pustynia Siedlecka 😉

 

W okolicy było trochę skał wapiennych, jak to na Jurze 😉 Naszą uwagę zwróciła jeszcze jedna dziurka, sprawiająca wrażenie jakby byłą wykuta przez jakiegoś dużego dzięcioła. Pomiar głębokości przy pomocy patyka upewnił nas, że jakiś niewielki wędrowiec mógłby tam znaleźć w miarę suchy nocleg.

Po obejrzeniu skalnych form udaliśmy się w kierunku wspomnianej pustyni — sporej przestrzeni piasku, z którego wiatr usypał wielkie wydmy, coraz bardziej jednak zarastającej sosnowym laskiem i czym się dało. Niemniej piaskownica jest na tyle duża, że stanowi ulubiony cel różnego rodzaju motocrossowców, quadeuszy i.t.p., a niedawno przegoniono tamtędy bieg maratoński. Biegnie tamtędy także linia przesyłowa wysokiego napięcia…

Na zdjęciu tego nie widać, ale podejście na tę wydmę jest całkiem strome… Po wydrapaniu się na górę rozciąga się widok na dalsze krańce tej „wielkiej kuwety” 😉

Nie tylko sosenki i trawy zdobywają piaszczyste łachy. Oto samotna purchawka udaje forpocztę przyrody ożywionej.

Nacieszywszy się piaskownicą, przez las, pola i wreszcie drogą wróciliśmy do schroniska, aby dać spoczynek nogom, a bardziej zatrudnić języki. Po drodze spotykaliśmy różne ciekawostki: tyralierę kani rosnących na jakimś polu, urocze muchomory i inne grzybki. Z pozaprzyrodniczych znalezisk zaintrygowała nas starannie odnowiona studnia, stojąca pod okazałą wiatą przy przydrożnym niewielkim parkingu obok wąskiej drogi V kategorii. Czyżby chodziło o bliskość pustyni?

Jeszcze parę napotkanych grzybków i barwny wstęp do jesieni — i to już był koniec wycieczki.

Naprawdę warto przypomnieć sobie, że nie jesteśmy awatarami, lecz żywymi ludźmi, z których każdy ma swoje problemy i swoje przywary, a jednak możemy się lubić!


O wcześniejszym o tydzień spotkaniu, smokach i koncercie — też przecież blogowe znajome! — już wam pisałem. Domknięciem serii były w kolejną niedzielę odwiedziny bawiącego parę dni w Polsce naszego przyjaciela, który parę lat temu gościł nas w Dublinie, a i bywał na Wyspie. Program wizyty nie był zbyt obfity: pogadaliśmy, powspominaliśmy, pospacerowaliśmy po Krakowie, ciesząc się widokami magicznego miasta, dobrym winem i dobrym jedzeniem. O dobrym nastroju niech zaświadczy fakt spotkania na Plantach na ławeczce dwóch panów omawiających najtrudniejsze wyzwania matematyki… Przez skromność nie włączyliśmy się do dyskusji 😉

Na zakończenie mały akcent lokalny:

238 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    O tym, że dobrze jest spotkać się z ludźmi, nie muszę chyba nikogo przekonywać… Happy

    • Makówka pisze:

      Wróciłam z małego wieczornego spacerku, zjadłam kolację, wpakowałam się do łóżka i z przyjemnością powspinałam na wydmę i zajrzałam do „dziurek” na Jurze.

      Smak serwowanych na spotkaniu pyszności chyba nie bardzo umiem sobie wyobrazić, bo wirtualnie jednak nie da się rozpoznać smaku.

      W ogóle życie wirtualne jest świetnym uzupełnieniem realnego życia, ale nic nie zastąpi prawdziwego spotkania. Jestem ostatnią osobą, którą trzeba o tym przekonywać.

      Szkoda, że nie udało nam się doprowadzić do spotkania Wyspiarzy, tego spotkania co planowaliśmy, a pandemia nam przeszkodziła.

  2. Quackie pisze:

    Dobry wieczór! Dzisiaj nie pobędę z Wami na Wyspie – przyszła kolejna porcja zaległej pracki z lata. Ale Jura to jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce, jasne wapienne skałki bardzo przemawiają mi do wyobraźni.

    A jutro rano wybywamy (zapowiadałem chyba?) na Kaszuby i tamże pobędziemy do niedzieli. Wracam po południu.

    • Makówka pisze:

      Szerokiej drogi i miłego pobytu !

      Takiemu to dobrze z nutką zazdrości westchnęła Makówka:)

    • miral59 pisze:

      Nie wiem czy wspominałeś o wyjeździe, ale mimo wszystko zazdraszczam Delighted
      Baw się dobrze!!! I wracaj zdrów i z całą masą nowych zdjęć Happy
      Już się cieszę na nowe pięterko Delighted

  3. Quackie pisze:

    Aha, dobranockę wrzucę jeszcze piętro niżej!

  4. Ultra pisze:

    Kartoflisko to grono życzliwych sobie osób, które przyjeżdża z różnych stron, by ogrzać się w blasku swojskiego kartofla, a tak naprawdę, by pobyć razem, porozmawiać i nacieszyć się życiem, póki ono trwa. Wszyscy chwaliliśmy Siedlec za osobisty urok, a po malinówce, to i ja w końcu przyjrzałam się Dupce, czyli niewielkiej górce z jaskiniami po bokach. Wspomnieć należy o słynnej zupie kurkowej Lokaty, którą każdy lubi i prosi o dokładkę. 🙂
    Tetryku, za akcent lokalny i ławeczkę matematyków DUŻE BRAWA!

    • Tetryk56 pisze:

      Dzięki, Ultro!
      Tak mi się skojarzyło, że gdyby panowie żyli dzisiaj, to z pewnością nadal przedkładaliby bezpośrednią rozmowę nad wymianę listów, maili czy komunikację sieciową.

  5. Makówka pisze:

    Dobranoc!

    lulu

  6. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Ale piękne wspomnienia z wyjazdu Approve
    Na pewno real jest ważniejszy i ciekawszy od wirtualnego spotkania. Ma się więcej czasu na rozmowy, a przy okazji można coś sobie obejrzeć… chociażby Dupkę Wink

  7. miral59 pisze:

    Mam trochę mało czasu, ale już mi zbrzydło uzupełnianie albumów Weary Przygotowuję je na prezenty gwiazdkowe. Wiem, że będą się podobały Delighted
    Co prawda do Bożego Narodzenia jeszcze kawał czasu, ale dobrze mieć przygotowane wszystko i (jak wiadomo)nie lubię zostawiać czegokolwiek na ostatnią chwilę Pleasure
    Już wszystkie zdjęcia są na miejscach i jeden album jest opisany. Zostały mi dwa do opisania, ale to już będzie łatwe, bo wystarczy przepisać z tego opisanego Happy-Grin

  8. miral59 pisze:

    Zastanawiam się, czy nie włączyć klimatyzacji… jest bardzo ciepło w domu i nie wiem jak uda mi się zasnąć. Samo otwarcie okien nic nie daje… Worry Chociaż docelowo ma być 17C…
    Jeszcze ten tydzień przechodzę w sandałach, ale już następny… kto wie, może będę musiała zamienić sandały na adidasy? Thinking
    Zobaczymy…

  9. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Zimno…

  10. Makówka pisze:

    Witam!

  11. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja niestety niedługo wybywam, ale wrócę po południu. Zazdroszczę Miralce sandałków! Weary

  12. makowka9 pisze:

    Jedziemy knuć.Do Olkusza.

  13. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dojechaliśmy, byliśmy już na grzybkach (przygarść kurek, w sam raz na jajecznicę) i podziwiamy kaszubską jesień. Trochę pracuję, trochę się grzeję, bo piękna pogoda, ale zimno – tak jak ostatnio pisaliśmy.

  14. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry. 🙂

    Kartka z kalendarza. Dziś przypada 85 rocznica urodzin naszej tegorocznej patronki. Z tej okazji, w Trójce (Tak, wiem! To już nie ta Trójka…) odbędzie się koncert poświęcony Artystce (godz. 20.00). Będzie on poprzedzony programem „Życia Rysy”, w którym będzie można wysłuchać wspomnień Jej dotyczących (godz. 18.05). Jeżeli ktoś będzie miał ochotę na małą muzyczną wycieczkę i nie tylko, to wymienione wydarzenia transmitowane będą w radiu, na FB i kanale YT Polskiego Radia. Podobno muzyka łagodzi obyczaje (?), zobaczymy… 🙂

  15. Lena Sadowska pisze:

    Witaj, Tetryku:)

    Wyobrażenia kontra rzeczywistość:)
    To zawsze jest ciekawe doświadczenie.
    W przypadku blogujących o tyle przewidywalne, że nie da się na dłuższą metę wciąż udawać. Czytając (regularnie publikowane) posty i komentarze, obserwuje się reakcje, wyciąga wnioski, więc – prędzej czy później – wyrabia się sobie na temat danej osoby opinię. Zwłaszcza że w czytaniu przymusu nie ma i jeśli się do kogoś zagląda, jakaś wspólna płaszczyzna być musi:)
    A zadzierzgnięta nić porozumienia to pierwszy krok do spotkania w realu:)
    Bardzo fajne, Tetryku, to Twoje sprawozdanie ze spotkania. Zupełnie inne niż Ultry czy Tuv, ale w tym także tkwi urok blogów – gdy na to samo wydarzenie można spojrzeć oczyma różnych osób:)

    Pozdrawiam:)

  16. Lena Sadowska pisze:

    Przelotne dobry wieczór, Wyspo:)

  17. Bożena pisze:

    Na mnie czas. Dobrej nocy wszystkim GoodNight lulu

  18. Tetryk56 pisze:

    Och, przepraszam — zapomniałem, że Mistrz Dobranocek jest na wyjeździe! Proponuję jedną z piosenek, których mogliśmy wysłuchać na wskazanych urodzinowych koncertach, ale w starszej wersji…

  19. Tetryk56 pisze:

    Cisza, widać większość już śpi. Pora zatem na lampkę…

    • Makówka pisze:

      Ja nie śpię, ale zajęłam się czymś innym, a teraz zaczęłam się zastanawiać czy jutro będzie zimno, czy bardzo zimno i czy nie przydadzą się PRZYPADKIEM rękawiczki.

      A Miralka w sandałkach!

  20. miral59 pisze:

    No i w końcu musiałam włączyć klimatyzację… w domu ponad 30C… żyć się nie da Sad
    Niby na zewnątrz trochę chłodniej (28C), ale niewystarczająco, żeby dom schłodzić TooHot! W nocy ma być 21C…
    I jak tu nie chodzić w sandałkach? Wink
    A tym, którzy mi zazdroszczą przypomnę, że wiosną u Was było już ciepło, a u mnie wiało mrozem… Wink
    Cały luty, niemal codziennie sypał śnieg i mieliśmy go powyżej dziurek w nosie Wink1

  21. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspiarze!

  22. Lena Sadowska pisze:

    Dobrej nocki, Wyspo:)

  23. Makówka pisze:

    Witajcie!

  24. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Zimno, coraz zimniej. Dachy samochodów pobielone…

  25. Makówka pisze:

    Zimno,brrr…

  26. Bożena pisze:

    Pa, wrócę w południe Buziaczki

  27. Tetryk56 pisze:

    Witaj, rozbiegana Wyspo!
    Zimno, owszem jest, ale przynajmniej w Krakowie jak na razie pięknie. Udanych wycieczek!

  28. Bożena pisze:

    Nareszcie wróciłam, a na Wyspie prawie cicho…
    W Poznaniu cały czas świeci słońce i robi się coraz cieplej. Mogłam nawet otworzyć okno i zakręcić kaloryfery…

  29. Tetryk56 pisze:

    Teraz z kolei ja wybywam, dołączyć do spotkań na rynkach wielu miast. Będę wieczorem.

  30. Quackie pisze:

    Dzień dobry, właśnie wróciliśmy. Będę z przerwami, bo jeszcze muszę coś doczytać, wieczorem troszeczkę popracować, a w międzyczasie o 18.00 jest to spotkanie, co Mistrz Tetryk wyżej pisał.

  31. Lena Sadowska pisze:

    Międzywychodzeniowe dzień dobry, Wyspo:)

  32. Tetryk56 pisze:

    Trochę nas było…

  33. Bożena pisze:

    Właśnie oglądam z Warszawy…

  34. Quackie pisze:

    I w Gdyni

  35. Bożena pisze:

    W całej Polsce odbywały się demonstracje.

    • miral59 pisze:

      Tylko żeby coś dały… Sad
      Jak na razie rząd bierze wszystkich na przeczekanie i na tym się kończy. Kilka protestów i ludziom opadają ręce, a PiS nadal robi co chce Angry
      Łamie prawo (ustala swoje), ma gdzieś Konstytucję… rządzi się, jak przysłowiowa szara gęś. Czy kiedyś będzie temu koniec? Czy jeszcze za naszego życia? Chciałabym doczekać…

  36. Makówka pisze:

    Wróciłam z wycieczki. Było pięknie choć zimno.
    Mam wyrzuty sumienia, że nie byłam tam, gdzie być powinnam, ale na wycieczkę zapisywałam się wcześniej no i jeszcze nieraz będę miała okazję wykazać się postawą obywatelską.
    Wiem, wiem, trochę wstyd.

  37. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Utwór Petera Gabriela, jak dla mnie dość jesienny.

    Snów z Kalifornii (chyba).

  38. Bożena pisze:

    No to na mnie czas…
    Dobranoc kordelka

  39. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc, Wyspo! Jutro też jest dzień (i też zimny…)

  40. Makówka pisze:

    Dobranoc!

    Spanko

  41. Quackie pisze:

    Właśnie skończyłem tę dodatkową prackę. Dobranoc.

  42. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nowy tydzień, nowy dzień, ale zimny…

  43. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jak dobrze wstać skoro świt…a!…a!… Wink

  44. Quackie pisze:

    Dzień dobry, no to zaczynamy nowy tydzień.

  45. Makówka pisze:

    Dzień dobry!

  46. Makówka pisze:

    Chłodno,ale jeszcze ładnie.
    Jadę piec ziemniaki.
    Do popotem…

  47. Lena Sadowska pisze:

    Chwilowo domowe dzień dobry, wyspo:)

  48. Quackie pisze:

    Dzień dobry po pracy. To ja na przerwę.

  49. Bożena pisze:

    Wiaruchna wróciła na Wyspę Fala

  50. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Ponieważ dzisiaj potrzebuję czegoś pozytywnego, będzie taki ewergryn.

    Snów o tym, że nie trzeba się już martwić.

  51. Makówka pisze:

    Uff. Wreszcie w domu.
    Dziecięciu nie dałam żadnego obiadku, bo obiadowe jedyne co było to resztki rosołu, który sama zjadłam.

  52. Bożena pisze:

    Be Happy… Idę spać…
    Dobranoc Spanko

  53. Ultra pisze:

    Muszę wylać gorzkie żale: mróz zwarzył większość nasturcji. Tort będzie z bobką, czyli liściem laurowym, bądź suszem liściowym. 🙂

  54. Tetryk56 pisze:

    W ramach dążenia za B. McF. do bycia szczęśliwym, udaję się do snu. Dobranoc, Wyspo!

  55. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  56. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Zimno, pochmurnie, zaraz chyba będzie padać…

  57. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nieco cieplej, nieco ciemniej – ale najważniejsze jest utrzymanie poczucia humoru!

  58. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Niby spałem dłużej niż wczoraj, a jakoś tego nie czuję.

  59. Makówka pisze:

    Bryyyyyy….

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Bry bry Hi3

      Wstałem rano z nastawieniem, że będzie mróz a tu odwilż przyszła Wink
      Może jeszcze złota jesień nie powiedziała ostatniego słowa Thinking

  60. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Aby podtrzymać tradycje (nieco ostatnio zapomniane) zapraszam wszystkich na filiżankę kawy/herbaty/yerba mate/wody*
    Kelnereczka

    Zapewniam, że potem wszystko zacznie się lepiej układać
    Happy-Grin
    *niepotrzebne skreślić

  61. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Ja dziś prawie domowa Delighted
    Prawie, bo jak zwykle na wolnym, miałam całą masę spraw do załatwienia Weary
    A zaraz będę szykować obiad i moje wolne diabli wezmą Worry

  62. miral59 pisze:

    Ale też mam pocieszenie Delighted
    Zrobiło się chłodno i można otworzyć okna bez konieczności włączonego ochładzania Happy-Grin
    Oczywiście to moje „chłodno” niewiele ma wspólnego z Waszym „chłodnym” Wink
    Po prostu temperatura spadła do troszeczkę ponad 20C… i nadal zamierzam chodzić w sandałkach Wink
    Zimno nie jest…

  63. miral59 pisze:

    W piątek ma przyjść spec i w końcu zamontować nam drzwi. Pracuję tylko jeden piątek w miesiącu i jak na złość to jest ten piątek Weary
    Małżonek wziął wolne na ten dzień…
    Gościu miał być zajęty do 23 października, ale pod koniec września złapał „Covida”. Nawet odleżał swoje w szpitalu. Już czuje się dobrze i mam wrażenie, że chce trochę prywatnie dorobić, bo tyle czasu nie pracował.
    Mam też nadzieję, że wyzdrowiał kompletnie i nie będzie rozsiewał wirusów… Małżonek ma to sprawdzić… Worry

  64. Makówka pisze:

    I po knuciu…

  65. Bożena pisze:

    Ja też wróciłam, miło było Happy

  66. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, musiałem zaraz po pracy pojechać jeszcze do Sopotu, ale właśnie wróciłem!

  67. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj Sting, bo dawno nie było. Może linia rytmiczna nieco za mocna na dobranockę, ale sama piosenka bardzo pogodna i taka na noc.

    Snów o falach, mogą być siódme.

  68. Bożena pisze:

    Dobranocka była, mogę się położyć spać…
    Dobranoc Spanko

  69. Tetryk56 pisze:

    A już zdążyłem opublikować dwa felietony… 🙂

  70. Lena Sadowska pisze:

    Pospacerkowe dobry wieczór, Wyspo:)

  71. Quackie pisze:

    Kochani, jestem wykończony po dzisiejszym dniu, dobranoc.

  72. Tetryk56 pisze:

    Fakt, późno już. Spokojnych snów, Wyspo!

  73. Lena Sadowska pisze:

    Miłej nocki, Wyspo:)

  74. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Coraz trudniej się wstaje, ale za dwa tygodnie będziemy spać dłużej…

  75. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja już w przyszłym tygodniu będę spać dłużej – i to nie tylko w weekend Pleasure

  76. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Całkiem ładnie za oknami, a i z tej strony okien samopoczucie nienajgorsze.

  77. Makówka pisze:

    Jesienne witam!

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Witaj

      Dzisiaj rano ziścił się mój senny koszmar.

      Śniło mi się kiedyś, że zatrzasnąłem kluczyki w samochodzie i nie mogę go otworzyć… Afraid

      Dzisiaj rano zrobiłem to w realu Cry

      Już miałem wybijać szybę, żeby dostać się do środka ale w ostatnim momencie przypomniałem sobie, że mój syn powinien mieć kluczyki zapasowe…
      Na szczęście miał Tired
      I jak tu nie wierzyć w 13-go?

      • Bożena pisze:

        Ja nie wierzę w 13-go, raczej trzynastka przynosi mi szczęście.

      • Tetryk56 pisze:

        Hmmm…. moim skromnym zdaniem miałeś szczęście, że syn miał kluczyki i był dostępny Wink

      • Quackie pisze:

        Nam się nigdy coś takiego nie zdarzyło, gdyż:
        a) samochód z kluczykami w środku odmawia zamknięcia się (właśnie na okoliczność powyższej sytuacji),
        b) zawsze jeździmy z dwoma kompletami, więc nawet jakby zabezpieczenie z punktu a) jakimś cudem nie zadziałało, to zwykle drugie kluczyki są na zewnątrz, gotowe do działania.

        • Krzysztof z Gdańska pisze:

          A w moim samochodzie ktoś (nie ja) wymyślił zabezpieczenie przed włamywaczami. Producent obawiał się, że podczas stania na światłach zuchwały złodziej może otworzyć drzwi, zabrać przedmioty z siedzenia i uciec… Dlatego po 25 sekundach od włożenia kluczyka uruchamia się blokada drzwi… Drzwi można otworzyć od środka ale z zewnątrz już nie… Worry
          A ja wczoraj rano wsiadłem, włożyłem kluczyk w stacyjkę i… zobaczyłem, że trzeba oczyścić boczne szyby… Angry
          Wysiadłem więc odruchowo zamykając drzwi i… dotarło do mnie co zrobiłem. Cry
          W efekcie musiałem jechać z Gdyni do Gdańska po zapasowe kluczyki…
          Ale nie było źle. Uznałem, że skoro samochód stoi w Gdyni to (może) skorzystać z okazji i zrobić mu przegląd w zaprzyjaźnionym warsztacie… Wink
          Tak też zrobiłem

  78. Makówka pisze:

    Do popotem…

  79. Lena Sadowska pisze:

    Międzypracusiowe dzień dobry, Wyspo:)

    Na koszykowanie nie mam dziś sił, więc bransoletkuję sobie trochę:)

  80. Quackie pisze:

    Dobry! To ja po pracy i zaczynam przerwę… za chwilę.

  81. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj Vangelis, z kultowego „Blade Runnera”.

    Snów o elektrycznych owcach!

  82. Bożena pisze:

    Melodia usypiająca, zaraz zaczęłam ziewać, więc idę spać.
    Dobranoc Spanko

  83. Tetryk56 pisze:

    Cóż, mnie dziś wyskoczyła niespodziewana robótka i dopiero niedawno wróciłem. Jeszcze chwilę pobuszuję, ale na wszelki wypadek zapalę już lampkę…

  84. Makówka pisze:

    Wróciłam. Z Iranu.

  85. Makówka pisze:

    Dobranoc !

    lulu

  86. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Mrozik, od rana kierowcy mają skrobankę…
    Dziś Dzień Nauczyciela. Życzę wszystkim dużo zdrowia, bo niełatwą mają pracę.

  87. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    No proszę! Makówka lata do Iranu, Jo do Italii, a ja co najwyżej na Słowację na chwilę…

  88. Quackie pisze:

    Dzień dobry, ja chwilowo nigdzie nie latam, tylko w weekend na okrągły jubileusz szwagra, ale to do Torunia.

  89. Makówka pisze:

    Witam Państwa!

  90. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Pozwolę sobie zaprosić wyspiarzy na kawę.
    expresso
    Po nocnej pracy (pół nocy przygotowywałem materiały na dzisiejszy dzień) bez kawy nie mógłbym funkcjonować Tired

  91. Makówka pisze:

    Jadę knuć, wspierać nauczycieli.

  92. Quackie pisze:

    To po pracy. I na przerwę.

  93. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Znany utwór, melancholijny, wykonanie zacne. Tak, owszem, ze swoimi słowami grała to u nas Budka Suflera.

    Snów o wschodzie słońca, zwłaszcza.

  94. Bożena pisze:

    O wschodzie słońca, już dawno nie śpię, za to teraz chce mi się spać.
    Dobranoc kordelka

  95. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów, Wyspo!

  96. Makówka pisze:

    Dobranoc !

    Spanko

  97. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Ciemno jeszcze, chłodno, wietrznie, ale się ociepliło…

  98. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Gdy szedłem rano do pracy, patrząc w pogodne niebo pokryte częściowo rzadkimi chmurkami, na jednej z nich ledwo obudzone słoneczko wyświetliło mi tęczę. To chyba dobry znak? Thinking

  99. Quackie pisze:

    Dzień dobry, tutaj zapowiada się dzień w kratkę. No zobaczymy.

  100. Makówka pisze:

    Dzień dobry Wyspiarze!

  101. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Jeszcze tylko dzisiejszy dzień przeżyć… ten tydzień jest okropny Tired Ale skoro muszę go przeżyć, jakoś przetrwam Wink
    Spec od drzwi dziś nie przyjdzie. Nie czuje się najlepiej, co wcale nie dziwi… po tygodniu spędzonym w szpitalu…
    Ale nasze drzwi nadal będą stały w pokoju i zawadzały, przeszkadzały nam w życiu Weary Trudno jednak winić za to speca. I tak dobrze, że wyszedł z tego COVIDA…

  102. Quackie pisze:

    Dzień dobry, wyjątkowo koniec pracy na dzisiaj, ale można, bo w tym tygodniu wyrobione 108% normy.

    Za chwilę wyjeżdżamy, jestem z powrotem w niedzielę (o ile będę w stanie wejść na Wyspę po jublu szwagra).

    Do zobaczenia!

  103. Lena Sadowska pisze:

    Szybciutkie dzień dobry, Wyspo:)

  104. Tetryk56 pisze:

    Czy ktoś by nie wystawił nowego pięterka? Ja w niedzielę ruszam na kilka dni w góry, będę aktywniejszy dopiero w przyszłą sobotę…

  105. Tetryk56 pisze:

    Dzisiaj dobranoc będzie po włosku. Dobranoc, czyli Buona notte!

  106. Bożena pisze:

    Buonanotte mio caro… Spanko

  107. Makówka pisze:

    Wróciłam do domu.
    I pewnie chwilę posiedzę i pójdę spać.

  108. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy wszystkim 🙂

  109. Lena Sadowska pisze:

    Dobrych snów, Wyspo:)

  110. miral59 pisze:

    Zapraszam na nowe pięterko Delighted
    Znane Wam parki, ale ptaszki nowe Wink

Skomentuj Quackie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)