« Panowie, szanujcie artystki Russell Military Museum. »

Pod Żninem, nad jeziorem

Tytuł tego wpisu brzmi jak rebus („Siedzi kotka pod KA na PKĄ…”), ale to właśnie tak było. Pojechaliśmy (jak zwykle) do teściowej, ale tym razem również dalej, na działkę niedaleko Żnina, obecnie zagospodarowaną i zarządzaną przez szwagra. Co tam się działo, raportowałem już w trakcie, a w tym wpisie to rozwinę. Dość powiedzieć, że po wywaleniu zdjęć jednoznacznie nieudanych zostało 220 sztuk, z czego jedna czwarta to zdjęcia rodzinne (byliśmy my z teściową i Najjuniorem, szwagier z żoną, jego syn z dziewczyną i swoim synem, czyli wnukiem szwagrostwa, a prawnukiem mojej teściowej – jak nie liczyć, wychodzi 9 osób), których ze zrozumiałych względów na Wyspie nie prezentuję. Poza tym jednak była to uczta dla ptaków (na czereśni) i dla oczu (na zdjęciach).


A dla wyjaśnienia, o co chodziło w rebusie: to był taki oto obrazek:

który miał – jak na taki nieduży obrazek – całkiem ładne rozwiązanie:
„Siedzi kotka pod kanapką
Myje sobie pyszczek łapką”
(Chociaż jak znam koty, zapewne było odwrotnie – pyszczkiem myła łapkę)

220 komentarzy

  1. Quackie pisze:

    Zapraszam na nowe pięterko, oby na długo starczyło Wink

  2. Lena Sadowska pisze:

    „I wszystko śpi – świat sen ogarnął,
    tylko widziadła lekki krok,
    tylko ma głowa z misy czarnej
    z tęsknotą patrzy w nocny mrok.”
    („Wenecja” – A. Błok)

    Pożegnam się też tutaj: dobrej nocki, Wyspo:)

  3. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór na Twoim pięterku, Quacku:)

    Piękna ta „Czereśniowa Saga”:)
    Obejrzałam zdjęcia – są tak przejrzyste, jakby robione były nad jednym z greckich mórz w wyjątkowo upalny poranek.
    Z pierwszego rzutu oka (okiem?) zakochałam się w mającej się ku sobie parce grzybieni, na które zazdrośnie zerka grążelek:)

    O reszcie napiszę już jutro, bo zmęczenie spłatało mi figla:)
    Mam nadzieję, że wybaczysz, Quacku:)

  4. Makówka pisze:

    Wreszcie dotarłam na Wyspę na nowe pięterko.
    I pierwsza myśl, jaka mi przyszła do głowy to
    ZJADŁABYM SOBIE TERAZ PARĘ CZEREŚNI.

  5. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Piękne pięterko Approve
    Ptaszki cudnej urody In Love
    Wiewiór też, bo chociaż tutejszych nie lubię, do naszych rudzielców mam sentyment Pleasure
    Brawo Mistrzu Q Brawo!

  6. miral59 pisze:

    A wiewióry na pewno wolą orzechy niż czereśnie Delicious
    Zęby im cały czas rosną i muszą je jakoś ścierać. Na miękkich owocach nie da rady, ale rozgryźć skorupkę, to już jest coś Delighted
    Dzięcioły, tak jak wiewiórki, lubią część pożywienia schować „na czarną godzinę”. Wtykają pod korę, w szczeliny np. dachu, czy w innych miejscach. I nawet pamiętają gdzie co schowały Wink

    • Quackie pisze:

      To prawda z tymi wiewiórkami.

      Już nie mówiąc o tym, że ptaki mogły sobie przelecieć na tę czereśnię górą, a wiewiórka musiałaby po ziemi przez „naszą” działkę.

  7. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Na razie się przywitam, a później zapoznam się z tym nowym, uroczym pięterkiem Happy

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Właśnie niedawno się skończyła spora burza, o czym doniosła małżonka, bo ja tę burzę przespałem. Ale nic straconego, idzie następna.

    • Bożena pisze:

      U mnie też była, ale chyba idzie następna. U Ciebie jej nie widzę.

      • Quackie pisze:

        Do licha, atmosferę, co się odświeżyła po nocnej burzy, szlag trafił Worry to znaczy znowu jest sauna, powietrze można nożem kroić. Mam nadzieję, że jednak jeszcze popada.

  9. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jakem nie-ptaszek, sam chętnie żerowałbym na tej czereśni! Świetne zdjęcia. Quacku! I brawa dla Najjuniora!
    Widmo trzciniaka robi nastrój opowieści o duchach Wink

  10. Makówka pisze:

    Witam Wyspiarzy, ptaszki, wiewióra i kotkę pod kanapką.

  11. Makówka pisze:

    W KRK nadal nadupał.
    Taki,że nie poszłam do sklepu choć marzą mi się czereśnie.

  12. Tetryk56 pisze:

    Kraków przepięknie przelało. Ciekawe, czy Makówka jest na Bagrach? Thinking

    • Quackie pisze:

      Myślisz, że Bagry jeszcze są? To znaczy, że nie są większe niż przedtem?

      • Tetryk56 pisze:

        To zależy, ile Makówek się w nich skryło przed gradem…

        • Makówka pisze:

          Dokonałeś stosownych obliczeń jak się ma ilość wody wypartej przez Makówkę do całkowitej objętości wody w Bagrach?

          Oto dane o Bagrach:

          Powierzchnia 31,4 ha
          Wymiary
          • max długość ok.1200m
          • max szerokość ok.400m

          Głębokość
          • maksymalna 10 m

          • Quackie pisze:

            Ssssporo!

          • Tetryk56 pisze:

            Szacując średnią głębokość zalewu na ok. 2 m (pewnie przesadzoną), otrzymujemy objętość około 630 000 m3 wody. Szacując wyporność Makówki na ok.70 kg, uzyskujemy równoważność zanurzenia Makówki z dolaniem 70 l wody, co odpowiada podniesieniu poziomu wody o 0,223 mikrometra.
            Wniosek:
            Nawet uwzględniając duże błędy szacowania, jedna Makówka Bagrów nie przeleje. Nie potrafię ocenić możliwej ilości Makówek zanurzonych naraz, ale i wtedy podniesienie poziomu wody nie byłoby raczej zauważalne…

    • Makówka pisze:

      Makówka była na Bagrach.

      Usiłowała wrócić do domu przez burzą. W czasie największej ulewy przesiadała się z przystanku tramwajowego na autobusowy na Matecznym.
      Biegła przez skrzyżowanie w wodzie po kostki obtłukiwana gradem.
      W wiacie autobusowej nie było lepiej, bo grad odbijał się od ulicy i bił po stopach.

      • Bożena pisze:

        No to współczuję. Nie lepiej było przeczekać?

        • Quackie pisze:

          No tak, tylko gdzie? Sad

          • Makówka pisze:

            No właśnie -gdzie?

            I jak długo?

            Całkowicie przemoczona dotarłam na moje osiedle, zrobiłam zakupy (takie większe, bo na weekendową imprezę), dotargałam do domu i po chwili jak znów lunęło! I znów grad!

            To już lepiej, że dopadło mnie to nie wtedy gdy szłam z zakupami.

            A Tetryku Ty jak dotarłeś? Między burzami?

  13. Bożena pisze:

    Do nas też burza wraca, już słyszę jak grzmi i się ściemnia…

    • Quackie pisze:

      Ano, wypuściła się ku wam odnoga od tej komórki, co przechodzi(ła) przez Kraków…

      • Bożena pisze:

        Nie wiem czy to jest odnoga, bo całe centrum jest zaburzone…
        https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/burze.dzis.net/?page=mapa

        • Makówka pisze:

          Mój syn w Polańczyku złożył namiot, bo przeczytał prognozy, potem rozłożył od nowa i postanowił, że zostaje, bo burza ich jakoś ominęła.

          Może go jakaś nawałnica nie porwie do jeziora?

  14. Makówka pisze:

    Jest pewien pożytek z tego, że burza wygoniła mnie z Bagrów.
    Dotarłam na moje osiedle gdy sklepy były jeszcze otwarte i kupiłam sobie CZEREŚNIE!

  15. Bożena pisze:

    A ja idę spać, bo sklejają mi się patrzałki.
    Dobranoc Spanko

  16. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór, Quacku:)

    Dziś jestem bardziej przytomna, choć ani grad, ani burza, ani nawet drobny deszczyk nie zaszczyciły moich okolic, więc powietrze nadal jest zupowe – gęste i skwarne:)

    Obejrzałam galerię jeszcze raz i grubodziób z czereśnią – pełna egzotyka. Niczym papug z zielonym ogonem:)

    Rudy nieptaszek bardzo sympatyczny, na jednym ze zdjęć wygląda jakby wyszedł prosto spod nożyc fryzjera-wizjonera – taki, wie, wiórokez:)

    A w kwestii liliołków chciałam dodać, iż nie wiedziałam, że one się tak szybko rozmnażają – co siedemnaście (o ile dobrze policzyłam) pstryczków;)

    • Quackie pisze:

      Tutaj popadało (teraz, od ostatniego narzeku) i trochę się ochłodziło, bez efektów światło i dźwięk.

      Wiewiórokeza kupuję i będę używał!

      Grubodziób jest ślicznym, ale i groźnym ptaszkiem, na pewno już o tym pisano na Wyspie, że dziobem potrafi ścisnąć jak nikt inny.

      W kwestii liliołków chyba nie zrozumiałem przekazu?

  17. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór, Wyspo:)

    Chyba coś wywołałam tymi utyskiwaniami – za oknem podejrzanie szumi i syczy:)

    A wieczór mam truskawkowy, więc muszę się nieco skupić na tych owockach:)

    • Tetryk56 pisze:

      Obrabiasz Strawberry fields forever?

    • miral59 pisze:

      Też bym chętnie wzięła się za truskawki, ale tutejsze nie nadają się na robienie żadnych przetworów. Są twarde, jak plastikowe. Trzeba je porządnie gryźć, a nawet kroić nożem… chrzęszczą w zębach, jak marchewka. Kiedyś wrzuciłam kilka do kompotu – zrobiły się całkiem białe i bez smaku. To jak z nich robić konfitury? Weary
      Pamiętam te polskie – wystarczyło przycisnąć językiem i wręcz rozpływały się w ustach… Delicious
      I pomyśleć, że tak lubię truskawki… Pleasure

  18. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Taka pani. Birdy, czyli Ptaśka, tyle a propos wpisu Wink1

    Snów kojących.

  19. Makówka pisze:

    A ja zgadnijcie co robię?

    To łatwe -weekend przecie, więc się pakuję.

    Ostatnio piknik nie doszedł do skutku. Jutrzejszy grill mam nadzieję nie podzieli jego losu?

  20. Tetryk56 pisze:

    Teraz to chyba nawet kobiecie zapraszającej gości na grilla można powiedzieć już tylko: Dobranoc! Snów o zapachu BBQ 😉

  21. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U nas ma padać cały weekend Weary
    W sobotę „showers” (przelotne deszcze), a w niedzielę „rain”, czyli regularny deszcz.
    Małżonek sobie wymyślił, że możemy znowu pojechać na wiśnie… nie będzie takiego upału… ale sama nie wiem… tam ma nie padać Wink

  22. miral59 pisze:

    Skończyłam układać swoje „czarne” puzzle Happy-Grin
    Mąż mi powiedział, że jestem zawzięta… może… Whistling
    Ale co miałam zrobić? Przecież ich nie wyrzucę! Prorokował, że akurat na Boże Narodzenie powinnam skończyć… a tu proszę, nawet połowy lipca nie ma… Overjoy Wink

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry! Teraz znajdź „hardcore puzzle” (widziałem kiedyś w sieci, więc nie ręczę za autentyczność Wink1 ): są sprzedawane w przeźroczystym woreczku, nie w pudełku, więc nie ma obrazka przedstawiającego to, co trzeba ułożyć; nie ma kawałków „narożnych” oraz całej „ramki”, wszystkie mają wypustki; w każdym woreczku są 3 kawałki od innego obrazka Happy-Grin

    • Tetryk56 pisze:

      Coś w tym stylu?
      Kazimierz Malewicz, Czarny kwadrat na białym tle, 1915

  23. miral59 pisze:

    Nie wiem co najpierw… Thinking
    Czy brać się za czerwcowe wycieczki/spacerki, czy pokazać ten złom z Russell Military Museum? Oczywiście niecały złom… na wszystko nie ma miejsca… za dużo tego jest.
    Sama nie wiem od czego zacząć… może jakaś podpowiedź? Please

  24. miral59 pisze:

    A tak w ogóle, to jestem zła Disapproval
    Odebrałam dziś swoje ząbki od dentystki. Wybuliłam $3000 i jak mi się wydaje na darmo. Nie dam rady w tym mostku chodzić, bo mam odruch wymiotny… Weary Czy macie jakieś doświadczenia w tym względzie? Może z czasem się przyzwyczaję? Nigdy przedtem czegoś takiego nie miałam i nie znam się na tym…
    Swego czasu myślałam o implantach, ale są niesamowicie drogie – jeden ząbek kosztuje prawie tyle co cały mostek… Weary

    • Bożena pisze:

      Niestety, nie pomogę. Nie mam z tym problemu… Wink1

    • Quackie pisze:

      Również nie pomogę bo (jeszcze?) nie noszę.
      Ale wiem, że jest spray znieczulający tył podniebienia, którego się używa w takich przypadkach, nie wiem, gdzie dostępny, czy w normalnym obrocie, czy tylko dla szpitali/gabinetów – może poszukać, zdobyć, a potem używać, aż się podniebienie przyzwyczai?

    • Makówka pisze:

      Przyzwyczaisz się.Ja przed radioterapia musiałam naraz wyrywać parę zębów.Nie mogę mieć raczej nic na stałe,bo ciągle robię rezonanse i jakoś daję radę.

      • miral59 pisze:

        W poniedziałek zadzwonię do dentystki, może ona coś wymyśli, albo wskaże mi sposób w jaki mogę przywyknąć… może też wypisać mi ten spray, o którym pisał Mistrz Q… zobaczymy.
        Dziękuję za wsparcie i pomocne rady kiss_a_heart

  25. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Wstaje pochmurny dzień, w nocy padało…

  26. Quackie pisze:

    Dzień dobry, tutaj mniej więcej podobnie, chmury i chłodniej, bo popadało!

  27. Makówka pisze:

    Witajcie!

  28. Makówka pisze:

    Już wyjeżdżamy

  29. Lena Sadowska pisze:

    Dzień dobry, Wyspo:)

    Umykam przed upałem w mniej gorące rejony, póki jeszcze umknąć mogę:)

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Chyba dopadł mnie jakiś wirus z dalszej części greckiego alfabetu, bo tak mi się nic nie chce, że aż dziw!

  31. Makówka pisze:

    Dwie gitary,jedno ukeleje.Zurek się gotuje, drinki są,jest wesoło i bosko!

  32. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dawno(?) tej pani nie było.

    Snów o szcześliwej drodze do domu.

  33. Makówka pisze:

    Jest tak …że ja już może się teraz już pożegnam,bo potem…
    Życie jest piękne!Jednak.

  34. Bożena pisze:

    Ja też się pożegnam…
    Dobranoc lulu

  35. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór, Wyspo:)

    Wróciłam i taki błogi chłodek mi towarzyszy:)

  36. Quackie pisze:

    Kochani, zmykam, gdyż jutro rano wybywamy.

    Postaram się wpadać ze wsi na Wyspę, na ile będzie się dało.

  37. Tetryk56 pisze:

    Lena pewnie jeszcze będzie się chwilę w przytomności cieszyć chłodkiem, ale ja już idę spać… Dobrej nocy!

  38. Lena Sadowska pisze:

    Dobranoc, Wyspo:)

  39. Makówka pisze:

    Paaaa…

  40. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    No i byliśmy na tych wiśniach, w sadach w Michigan Delighted
    Tym razem nazbieraliśmy dużo mniej, bo tylko ok. 30kg Delicious
    Pogoda była dużo lepsza – nie prażyło niemiłosiernie i co jakiś czas powiewał lekki wietrzyk Pleasure
    Deszcz zaczął padać dopiero gdy byliśmy już w Illinois (a musieliśmy z tego Michigan jechać w poprzek całej Indiany), niedaleko domu. I to mnie cieszy.
    Jeszcze trzeba było coś z tymi wiśniami zrobić, bo do jutra czekać nie mogły. No i posprzątać, bo narobiliśmy trochę bałaganu w kuchni. Ale już wszystko zrobione i właśnie doszłam do wniosku, że nic mi się nie chce Weary
    Taki jakiś leń mnie napadł… czyżbym zaraziła się od Ukratka? Wink

    • Tetryk56 pisze:

      W zasadzie utrzymujemy dystans… ale czy to dzisiaj można cokolwiek wykluczyć?
      Ale nie – to musi być inny wariant, bo u ciebie działa jak już wszystko zrobisz, a u mnie – zanim… Weary

  41. miral59 pisze:

    Przejrzałam zdjęcia z tego muzeum Tired
    Z 415, które zrobiliśmy, wybrałam 85… nie wiem, czy najciekawsze dla naszych „militarystów” Wink
    Ale jakby coś zainteresowało, to znajdę coś podobnego wśród tych wszystkich zdjęć… a przynajmniej taką mam nadzieję Wink
    Na pewno się tam więcej nie wybierzemy. Gdyby jakiś zainteresowany przyjechał do mnie, nie ma sprawy – zawiozę, nawet bilet kupię, ale poczekam w samochodzie… swoim, własnym… Overjoy
    Mam dość oglądania tego złomu… Tired

  42. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Słonecznie dzień się zaczyna…

  43. Quackie pisze:

    Dzień dobry przelotne jeszcze przed wyjazdem!

  44. Makówka pisze:

    Witam Wyspiarzy!

  45. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pogoda jak wczoraj, nastrój podobnie. Czy kiedyś jeszcze będę sexy? Worry

    • Makówka pisze:

      Różnie można interpretować ten teledysk, nie wiem, czy robię to dobrze, ale jakoś zawsze robi mi się smutno jak go oglądam.

  46. Makówka pisze:

    Deszcz leje,my drinkujemy i śpiewamy.
    Życie jednak jest piękne!

  47. Tetryk56 pisze:

    Na dobranockę zawędrowała mi dziś pod myszkę spokojna ballada Chrisa de Burgh „Kobieta w czerwonym”, o niespodziewanym zauroczeniu…

  48. Ultra pisze:

    Zauroczyłam się zdjęciami ptaków i czereśni. Wszyscy lubią czereśnie, nic dziwnego, że w tym roku siatka nie pomogła, zostały pod drzewkiem tylko pestki.

  49. Tetryk56 pisze:

    Ogłaszam koniec weekendu. Chlip, chlip…

  50. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór, Wyspo:)

    Wróciłam do domu, posłuchałam wyspowej przytulanki i biorę się za warzenie:)

    Przyjemnej nocki, Wyspo:)

  51. Makówka pisze:

    Dobranoc Państwu!

  52. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Wstaje znów gorący dzień…

  53. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jak wychodziłem, moja górka spowita byłą niską chmurą. 2 skrzyżowania dalej – błękitne lato, teraz z nów chmurki, ale wyżej. Trening zdolności dostosowania się?

  54. Makówka pisze:

    Witam Wyspiarzy!

    Teraz tu u mnie pogoda też „niezdecydowana”.

  55. Makówka pisze:

    Pogoda nadal „niezdecydowana”. Nie Bagrowa.
    Właśnie nie mogłam się zdecydować, za jakie zaległości domowe się zabrać gdy jeden telefon pozbawił mnie dylematów.

    „Co robisz? Gdzie jesteś?”.
    „W domu”
    „To przyjedź do nas!”

    No to zabieram się za pakowanie.

  56. Max pisze:

    Jestem patriotą Madagaskaru i mimo zdziczenia pamiętam o Was i przesyłam pozdrowionka bez korony . Bukiet

  57. Makówka pisze:

    Otóż można bez prądu,bo we wsi nie ma prądu.Gospodarze mieli problem,aby się do mnie dodzwonić.
    Jestem w busie i też pozdrawiam Maksia i Wszystkich.

    • Bożena pisze:

      Nie wyobrażam sobie życia bez prądu… do dobrego łatwo się przyzwyczaić Wink1

      • Tetryk56 pisze:

        Przypomina mi to anegdotkę o młodym człowieku, który na wiadomość, że w PRL nie było internetu, zareagował z niedowierzaniem:
        – Coś ty! Naprawdę? A przez ile godzin?

  58. Makówka pisze:

    A tu dwójka 9 miesięcznych dzieci i była totalna awaria wszystkiego.
    Brak prądu,brak wody,brak zasięgu.
    Gospodarz się jednak domyślił i wyjechał po mnie na przystanek.

  59. Makówka pisze:

    To wszystko nic.Udalo mi się uśpić Tomusia.
    Klara jeszcze gaworzy,psy się gonią z kotem, prąd jest,woda jest, komórka działa,nawet Internet już też.
    Leje…

  60. Tetryk56 pisze:

    Dzisiaj ponownie Andrzej Sikorowski i spokojna ballada prosto z Krakowa…

  61. Tetryk56 pisze:

    Trudno. Przygapiłem dobranockę, to choć lampkę zapalę w miarę w porę. Dobranoc, Wyspo!

  62. Lena Sadowska pisze:

    Późne i wciąż upalne dobry wieczór, Wyspo:)

    Dzionek z tych intensywnych, więc pożegnam się, póki jeszcze trafiam w klawisze: dobrej nocki:)

  63. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  64. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Słonecznie nam wtorek wstaje…

  65. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Niech nam się dziś przydarzą dzionki nieprzesadnie intensywne!

  66. Makówka pisze:

    Witam mało intensywnie!

  67. Lena Sadowska pisze:

    Upalne dzień dobry, Wyspo:)

  68. Tetryk56 pisze:

    Dzisiaj, zamiast do pracy poszedłem robić z córą porządki w garażu. Niby udało się sporo zrobić, ale jestem urobiony jak koń przed emeryturą i ugotowany jak jabłko w kompocie…

  69. Tetryk56 pisze:

    Dziś na dobranoc proponuję dawny przebój Electric Light Orchestra w łagodnym wykonaniu młodego dziewczęcia-orkiestry, solo a nawet w kwintecie.

  70. Bożena pisze:

    Piękna dobranocka…
    No to już idę spać.
    Dobranoc lulu

  71. Tetryk56 pisze:

    Skoro się cichcem zbieramy do spania, to i kaganek się przyda…

  72. Makówka pisze:

    Jak już była lampka to i ja się pożegnam.
    Dobranoc!

  73. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Gorący dzień wstaje Tired

  74. Makówka pisze:

    Dzień dobry !

  75. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Makówka pewno dalej wyleguje się nad basenem i podgląda ptaszki, a ja się wygrzewam w pracy…

  76. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Jestem tak „zarobiona”, że jak to się mówi, „taczki nie ma kiedy załadować”… ale to już tylko dziś i jutro… potem będzie luźniej Delighted
    U nas chmury, chmury i chmury… Weary
    Jeszcze żeby to oznaczało, że jest chłodniej Worry
    No niby jest chłodniej, ale co to za chłód Conceited
    Zamiast ponad 30C jest 27C…

  77. miral59 pisze:

    I tak przy okazji mam pytanie do Ukratka…
    Czy ja muszę ładować do galerii po trzy-cztery zdjęcia, a nie mogę, jak dawniej, od razu wszystkich? Jak próbuję, to mi się zawiesza cały program. Czy to z moim kompem jest coś nie tak, czy nasza Wyspa „fika”? Thinking
    Od razu dodam, że specjalnie pilnuję, żeby zdjęcia nie były większe niż 800×600, a mimo to mam problem z załadowaniem galerii…

  78. Makówka pisze:

    Zachmurzyło się, gdzieś daleko grzmi,jest bardzo duszno.
    Nawet bliźniaki są marudne i chyba czekają na oczyszczenie powietrza.

  79. Bożena pisze:

    Burza jest od nas dość daleko, ale kto wie, może w nocy?
    Nie będę jednak na nią czekać, idę spać.
    Dobranoc kordelka

  80. Tetryk56 pisze:

    Kochani, przepraszam, ale jak popadłem w knucie o 15., tak knuję do tej pory. Dobranockę wystawię późno, chyba że ktoś to zrobi wcześniej… 🙁

  81. Tetryk56 pisze:

    Spodobał się wczoraj cover ELO – dzisiaj wybrałem następny (oryginalne nagrania są jednak zbyt dynamiczne jak na dobranockę).
    „Bilet na Księżyc” – myślę, że tam jest chłodniej, więc dziś mógłby niejednego zainteresować 😉

  82. Tetryk56 pisze:

    Lena się schowała w cieniu Głuszy, inni już śpią… Dobranoc!

  83. miral59 pisze:

    Zapraszam na nowe pięterko Delighted
    Zdecydowałam, że czas już pokazać coś nowego… co prawda w czwartek pracuję, ale powinnam wcześnie być w domu. W razie pytań – będę mogła odpowiedzieć Pleasure

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)