Kochani! To mogłyby być długie, kwieciste życzenia, ale nie będą takie.
Siły, zdrowia (również, a nawet zwłaszcza psychicznego), spokoju i pomyślności wszelkiej – tak osobistej, jak i zbiorowej, tak na Wyspie, jak i w rodzinach, na Święta i awansem na cały następny rok.
No i jeżeli nie karpia, to przynajmniej skumbrii w tomacie!





Dzień dobry na nowym pięterku i do widzenia po świętach, bo zaraz ruszamy!
Dziękuję za życzenia, które odwzajemniam. Przy tej okazji dołączam również życzenia dla wszystkich Wyspiarzy i gości, którzy nas odwiedzą.

A Tobie Quacku życzę szczęśliwego powrotu
Podpisuję się pod tym co Bożenka!
Oby w te Święta było w nas dużo miłości i…czułości do bliskich, przyjaźni dla znajomych i Przyjaciół, a dla innych życzliwej wyrozumiałości.
Poeknie Maczku… a ja przekornie dodam, że te życzenia powinny obowiązywać przez cały rok
Powinny!
Chciałabym…
Wystarczy dobrze się wsłuchać co mówi do nas Olga Tokarczuk, co powiedział Marszałek Senatu.
Co mówią inni mądrzy, te autorytety, których nam teraz bardzo potrzeba.
Ja prywatnie wsłuchuję się co do małej dziewczynki mówił mój dziadziu, co przekazywał całym swoim życiem mój tata.
Kochani wyspowicze, życzę Wam wszystkim i każdemu z osobna zdrowych, pełnych miłości i ciepła rodzinnego świąt. Buziaki 🙂
Witaj ajw!
Miło Cię widzieć.
Oto magia zbliżających się Świąt :
-Wiedźminka znów zagościła na dobre na Wyspie.
-Lord W -wyjrzał wczoraj z krzaków
-ajw zjawiła się po długiej przerwie
Same dobre wiadomości, oby tak dalej
Hej, Ajw! Cieszę się, że jesteś z nami!
Witaj na Wyspie. To naprawdę radosna chwila
Kłaniam się świątecznie 🙂 Podoba mi się choinka prosto z lasu . Do własnego domu od paru lat kupuję choinki w doniczkach i po świętach flancuję na działce .Trzeba niestety pamiętać , aby zrobić to w miarę szybko , bo choinka może nie wytrzymać próby czasu . Patrzę na las przesłany przez Mistrza Q i zazdroszczę tego widoku , bo za oknem w Stolicy obraz ,nad którym można tylko zapłakać … A przecież trzeba być pogodnym , wręczyć prezenty z uśmiechem na twarzy , życzenia dla bliskich , a za oknem zamiast gwiazdki siąpi deszcz . Przypomina mi się jednak dawne hasło : ” Tylko w trudnościach wykuwają się prawdziwe kadry ” …Ale może Święta powinny być wyjątkiem ? Dziękuję Quackiemu za życzenia i przekazuję Wszystkim Wyspiarzom wszelkiej pomyślności w Święta , w Nowy Rok i dalej według kalendarza w 2020 Roku …
Maksiu!
Dziękuję :
Proszę, proszę…

Wszystkiego naj…Maksiu!
Bardzo dobrze Was widzieć i móc serdecznie życzyć wszystkiego dobrego i najlepszego. I dobrze pamiętać!
ta kolęda to już
nasza tradycja, prawda ?
Bardzo ładna
Mimo że znam jej słowa prawie na pamięć nie wiedzieć czemu oczy mi się zapociły dziwnie.
A nadzieja znów wstąpi w nas.
Nieobecnych pojawią się cienie.
Dziękuję Wiedźminko!
Mnie też coś ściska w gardle Maczku. A przecież „są z nami w innej postaci”.
Są w środku w nas, w naszej o nich pamięci, w tym czego nas nauczyli albo w chwilach wzruszeń, które im zawdzięczamy…
Do zadumy to jeszcze mi się przypomniało…
przepraszam…
nie przepraszaj, to też jest piękne, choć smutne.
Smutne i nie każdemu pasuje…
Jakichś mam dzisiaj taki rozklejony nastrój…
…między kuchnią a laptopem.
Spokojnych i radosnych Świąt życzę wszystkim Wyspiarzom
Tęsknicie za klimatyczną bielą? Proszę, ode mnie pod choinkę dostawa świeżutkiego białego…
Jak bielusieńko i bajkowo.
Radosnych Sophie.
maradag!
Zocha!
Radosnych Świąt!
Odebrałam mojego kochanego laptopa z serwisu!
Zaledwie 160 zł kosztowało, aby znów był ze mną.
Ten laptop wędrował ze mną po Ameryce, potem zwiedzał Polskę, towarzyszył mi w szpitalach, sanatoriach itd.
Był świadkiem moich wzruszeń, śmiechu i łez. Wysłuchiwał ważnych i mniej ważnych rozmów na skype.
Jest jak ten miś, którego przecież nie można wyrzucić na śmietnik.
Poprzednie komputery były domowe, wspólne, więc jak nagle padały to …padały. Nie były MOIM PRZYJACIELEM. Ten jest!
Jednak …proza życia przypomina o obowiązkach.
Makówka nakrzyczała na maczka -do roboty! Do piwnicy, do kuchni -marsz!
Brawo! Jak to dobrze, że znów masz sprawnego lapcia
Maczek wziął się do pracy?

I co ten odzyskany lapcio z naszego Maczka uczynił
Cieszę się, że go odzyskałaś
Ja też się cieszę, ale brakuje krasnoludków, które zrobiłyby na Święta co trzeba, żebym ja mogła leżeć z laptopem na kolanach i …pachnieć!
Kochani!
Oby się nam dobre życzenia spełniały tak w Święta, jak w kolejnym Roku 2020! Narciarzom śniegu, wypławkom ciepłej wody, wędrowcom przestrzeni a wszystkim dobrego powietrza i dobrych ludzi wokół!
Dobrych ludzi wokół dzięki, którym sami będziemy lepsi.
Bo miłość, przyjaźń, czułość, serdeczność, życzliwość jest zaraźliwa, gdy jest wzajemna.
Potwierdzam
Dobranoc, idę spać
Śpij dobrze Bożenko.
Ja (z doskoku) zostanę na nocnej zmianie…
Spokojnej, Bożenko.
Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt, Kochani

Wiecie, znowu lubię święta
Znaczy, już się odrobiłaś…
Skowronek!!!!!!
Ja nadal nie lubię Świąt tych w realu, ale w tych wirtualnych życzeniach zobaczyłam po raz pierwszy jakieś prawdziwe ciepło.
Makówka -do kuchni marsz -mak parzyć!
Uważaj, tylko się nie poparz!!
Sałatka pokrojona, chrzan się przegryza – znaczy, można już iść spać… Dobranoc!
A u mnie jarzyny czekają na pokrojenie!
Znaczy -nie można iść spać!
Spokojnej Ukratku.
Przedświąteczni kolędnicy przez cały dzień mnie dzisiaj nawiedzali. Ostatni właśnie wyszedł



Spokojnej
Aha, pierogów się nie je palcami! Proszę SzanPaństwa
Jakieś pytania?
Palcami to się je udka z kurczaka. I obgryza kości z zupy!
…zwłaszcza jak się ma, excuse le mot, kościstą zupę!
Nie kościstą zupę, tylko zupę na kościach.
I najlepiej takich, w których jest dużo szpiku -mniam.
I uwaga -tam jest „Z„!
A uszka można wyjadać ?
Palcami z barszczu nad białym obrusem?
A skąd- zanim trafią do barszczu
Uszka wyjedzone, a barszcz wtedy z kubeczka się pije, tak?
217 uszek palcami ? Nie da rady !
To ja opowiem, jak było. Dwa dni temu Wyspiarze zajechali do mojego domostwa (tak, tak!). Gdy zobaczyłam wszystkich na tarasie, przemknęła mi przez głowę myśl: byliśmy umówieni ? Czy aby na pewno SzanPaństwo zapraszałam? I czym Was poczęstować?

No, są pierogi na Wigilię, sięgam po talerze – nie ma! Sięgam po widelce – nie ma! Panika, ktoś mi wszystkie sztuczce i zastawę ukradł!
Ale Państwo niezrażeni tym faktem, po prostu zaczęli ( moje własnoręcznie lepione pierogi ) palcami z miski wyjadać!
I się obudziłam
Ukratku, byłeś b.opalony – wiesz?
Jak to przed Wigilią…
Skowronku, sny się sprawdzają na odwrót – kiedy przyjeżdżasz?
Z uszkami, których nie wtranżoliliście ???

W tym roku pobiłam własny rekord robiąc 217 sztuk maleńkich i smacznych, acz nieco za mało pikantnych.
I… na dodatek palec wskazujący mnie boli, dlaczego??
Ugryzłaś go, jedząc palcami!
Dobry wieczór:)
Podpisuję się pod wszystkimi życzeniami, które zostały już wypowiedziane, a od siebie dodaję jeszcze jedno: obyśmy zawsze mieli marzenia:)
Pozdrawiam:)
Witaj Leno!
Miło, że zajrzałaś.
Marzenia…to ja sobie teraz po cichutku…. pomyślałam
…..dużo ich jest, wiesz?
Witaj, Makówko:)
Właśnie uporałam się (prawie) z kuchenną częścią Świąt. W życiu nie robiłam tego w tak ekspresowym tempie:) Za to teraz mogę wertować na spokojnie:)
A co do marzeń, to o to chodzi, by mieć ich dużo.
Mam wrażenie, że ich posiadanie jest o wiele ważniejsze od tego, czy się spełnią:)
…I warto mieć marzenia
Doczekać ich spełnienia
Kto wie czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem
Nie obserwują zdarzeń
I nie spełniają marzeń…
Dzień dobry, Makówko:)
Właśnie:) I „jeśli zrobisz ten właściwy krok…”
Nie wiedziałam, że słuchasz De Su:)
Pozdrawiam:)
O tak Leno ! Za marzenia, by nas nie opuściły !
Dzień dobry, Wiedźminko:)
Za marzenia:)
Także dlatego że:
„Gdy spadają jak liście
Kartki dat z kalendarzy
Kiedy szaro i mgliście
Trzeba marzyć
W chłodnej pustej godzinie
Na swój los się odważyć
Nim Twe szczęście Cię minie
Trzeba marzyć”
(„Trzeba marzyć” – Jonasz Kofta)
Pozdrawiam:)
Dobry wieczór. 🙂
Moi Drodzy. Chciałbym Wam wszystkim życzyć, zdrowych, pogodnych oraz radosnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech Wam się w te i nie tylko w te dni, jak najpiękniej darzy!
Lord W!
Ciepło się na serduchu robi za każdym razem jak wychodzisz z krzaków…
…bo teraz już wiem, że obdarzony jesteś intuicją odczytywania maczkowych tęsknot i…marzeń.
Ty pewnie wiesz co ukryłam tam schodek wyżej pod kropeczkami?
jak ciepło i serdecznie na naszej Wyspie! Niech tak będzie w naszych domach i w naszym niespokojnym kraju !
Dobrych snów, pogodnego poranka i dużo radości. Dobranoc.
Zakończyłam już na dziś robótki kuchenne i z laptopkiem, laptusiem wlazłam do łóżeczka, ale skoro lampka zapalona to wypada
Pst…jakby co na nocnej zmianie jeszcze jestem…
Dzień dobry





Przeczytałam wszystkie życzenia i sama nie wiem co mogę jeszcze dodać
Wszystkim Wam życzę jak najlepiej
I każdemu z osobna tego, co mu sprawia najwięcej radości, żeby jej nie zabrakło ani na święta, ani w ciągu roku.
A jeśli pojawią się łzy, to niech to będą łzy radości lub rozczulenia…
Krótko mówiąc – wesołych i pogodnych świąt
Dzień dobry
No i nadszedł ten jedyny dzień w roku…
Wigilia bez piosenki Czerwonych Gitar? No nie, od roku 1976 mi towarzyszy.
Witajcie!
Zaczął się ten najkrótszy dzień. Właśnie świta…
Przepraszam.
Drobna poprawka – najkrótszy dzień był w niedzielę, 22 grudnia, w pierwszy dzień zimy.
Wigilijnie witajcie!
I znów Gieni nie ma?
….(wczoraj nie było ani Gieni, ani Dobranocki)
Niestety, każdy jest bardzo zajęty. Ale Gienię już wzywam…
Korzystając z tego, że mam chwilę, mówię wszystkim wczesno-wigilijne
Dzień dobry:)
Dzień dobry
Gieniuchna będzie kiedyś miała wolne ? 

za chwilę zrobię się na bóstwo (?) i będę cała leniwa i zadowolona. Czego Wyspiarzom serdecznie życzę
Miłego leniuchowania Wiedźminko!
Ja teraz zrobiłam sobie malutką chwilkę przerwy na poleniuchowanie na Wyspie i fb.
Wieczorem się zjawię (mam nadzieję).
Chyba każdy z nas ma teraz ważne zajęcia… Do zobaczenia wieczorem
Całej Wyspie i wszystkim Jej Komentatorom życzę mądrzejszego i lepszego świata, przekraczania granic wiedzy, twórczej weny, „czułego narratora”, wiele miłości Najbliższych oraz zwyczajnej dobroci wokół siebie.
Ultro!
Wyspiarze wszyscy zajęci, więc tylko Makówka może podziękować za ładne i mądre życzenia?
Dobroci wokół siebie i w nas…tego i Tobie życzę.
Piękne życzenia Ultro. Wierzmy, że się
spełnią.
Wiedźminko… kiedyś spełnią się marzenia i pragnienia, w każdym razie wypada wierzyć. Z nadzieją łatwiej.
Późnym Wigilijnym wieczorem życzę Wam Najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia ❤
Zdrowych, spokojnych i pełnych rodzinnego ciepła ❤
Odpoczynku od codziennego zabiegania oraz chwili zadumy.❤
Witaj, Kopciuszku!
Jak miło znów cię tu zobaczyć! Wzajem wszystkiego dobrego, a zwłaszcza spokoju i odpoczynku!
Pięknie dziękuję
Dobranocka góralska na tę jedną noc….
dobranoc…
Dobranoc
Dobrych snów!
Dzień dobry
ŚWIĘTA 
Wszyscy jeszcze śpią, więc sama sobie kawę zaparzę…
Witam deszczowo i poproszę o dobrą herbatę.
Myślisz Bożenko, że śpią, a nie siedzą już przy świątecznych śniadaniach?
Ile można siedzieć przy stole?! No, chyba że w miłym towarzystwie…
Ja za godzinę też takie będę miała, więc przypłynę na Wyspę dopiero wieczorem.
Witajcie!
Wczoraj do północy, dziś śniadanie… I jak tu wypoczywać w Święta, kiedy trzeba ciągle trawić?
Można (mimo deszczu i bólu głowy) pójść na spacer.
Właśnie wróciłam (na chwilę)i zaraz znowu wychodzę.
W lesie głowa bolała mnie trochę mniej, więc chcę wierzyć, że to tylko reakcja na pogodę i stres.
Świąteczny stres Maczku ?
Cóż Wiedźminko nikt nie obiecywał, że w życiu będzie lekko, łatwo i przyjemnie…
Wróciliśmy właśnie od mamy…i teraz będę już tylko leżeć i się objadać.
A o mojej głowie (jak się nie uspokoi) pomyślę…w przyszłym roku.
Teraz maczek jest obrażony na swoją makówkę!
Trzym się Naczku, a jeśli objadanie Ci służy, to bon apetit !

Dziękuję Wiedźminko!
Trzymam się…Apapu i oczywiście objadam. Ale hm czegoś mi brakowało- teraz już wiem
Czy ktoś się jeszcze napije?
I ja wróciłam, miło było, ale się skończyło. Jestem zmęczona, więc trochę jeszcze posiedzę i pójdę spać.
Zgodnie z zapowiedzią, idę spać, bo już oczy mi się zamykają.
Dobranoc
Dobranoc Bożenko. Ja jeszcze posiedzę. Hm …zobaczę może jakieś zdjęcie dodam zanim zapłonie czarodziejska lampka.
Aaa ,aaa, aaa , kotki dwa … szare bure , obydwa . Świątecznych snów życzę Panno Poranna
Maksiu, ale nie idziesz już spać mam nadzieję?
Na dobranoc dziś nietypowo: Andrzej Poniedzielski radzi nam pilnowanie marzeń…
Późne dobry wieczór, wróciłam w odpowiednim momencie by duszę nakarmić…
Jako makówczyne między Dobranocką a lampką zdjęcie z dzisiejszego spaceru po Kalwarii Zebrzydowskiej.
Tak wygląda jedna z największych w Polsce ruchomych szopek bożonarodzeniowych.
A tak ołtarz z bardzo ładnie wkomponowanymi choinkami.
A tu szopka na zewnątrz. Z postaciami naturalnej wielkości. Dzieciaki właziły do środka
i siadały na wielbłądzie.
Do żywej szopki przy ulicy Franciszkańskiej w Krakowie już nie zdążyliśmy.
Nie mam serca do jasełek, ale to robi wrażenie.
Ja też nie jestem miłośniczką, ale warto zobaczyć. Chodziło nam o to, aby trochę pospacerować po lesie (mimo deszczu) z dala od Krakowa i równocześnie, aby spacer miał charakter świąteczny, coś z tej atmosfery.
Oczywiście już na samym początku filmiku widać, że nie jest on z tego roku. Dziś cały czas towarzyszył nam deszcz. I ani grama śniegu.
Ten mądry pan wie o czym śpiewa. Czasem to nie jest łatwe.
Dobrej nocy!
Tetryku, czyżbyś był zmęczony przejedzeniem?
Dobrej nocy panie T.!
Pierwszy dzień świąt zawsze był u nas relaksowy i mało towarzyski. Dopiero w drugi dzień zaczynały sie wizyty i ogólnie ” życie towarzyskie”.
relaksowo więc dobranoc.
Też relaksowo mówię Dobranoc i grzecznie znikam.
Świąteczne dzień dobry

Syn odwołał świąteczną wizytę. Nie dziwi… samemu głupio byłoby mu przyjechać, zostawiając chorą dziewczynę w domu. A dla niej nie gościowanie było w głowie…
Co prawda słońce co chwilę chowało się za chmury, ale było ciepło (ok. 15C), wiał lekki wiaterek…
Pojechaliśmy więc do Captain Daniel Wright Woods Forest Preserve w Mettawa. Za dużo ludzi (jak na mój gust)
Ale połaziliśmy trochę i wróciliśmy na obiad do domu 

Ależ to były święta!!!
Mieliśmy mieć gości – syna z jego dziewczyną. Byli na Wigilii. Sarah jechała prosto z pracy. Siąpała nosem i ogólnie nie czuła się najlepiej… i to jest przykre
Obiad miałam w zasadzie przygotowany (tylko podgrzać), wybraliśmy się więc na wycieczkę po parkach
Cudnie było
Zaczęliśmy od naszego ulubionego parku, w Zion. Potem pojechaliśmy do Moraine Hills, ale był zamknięty, bo święta
Takie spędzanie świąt, to jest to co Miralki lubią najbardziej
Ustrzeliliście nowe ptaszki Miralko!
Nie, Makóweczko
Najłatwiej nowe ptaszki „ustrzelić” wiosną lub jesienią… w czasie ich przelotów. Teraz jest zima, więc większość z nich jest już na zimowiskach, na południu.
Aby do wiosny!!!
Jutro, 26 grudnia, jest normalny dzień pracy. Mam wolne
Ale obiecałam Margaret, że przygotuję co nieco dla jej gości, którzy będą u niej w sobotę. Także znowu do kuchni… 
Małżonek nie lubi towarzystwa, którego zupełnie nie zna, a sama nie pojadę.
Do soboty nie tak daleko…
Nie wybieram się do niej w gościnę, chociaż zapraszała. Pomogę i znikam
Może pogoda będzie odpowiednia na wycieczkę?
Współczuję Ci Miralko , ponieważ nie z własnej winy łamiesz jedno z przykazań : Pamiętaj abyś dzień święty święcił … Ale , że łamią to przykazanie rozmodleni Amerykanie , to nie wiedziałem…Zresztą , inne przykazanie np : nie zabijaj , mają , nie tylko Amerykanie w głębokim poważaniu . Opatrzność doskonale wie co jest przyczyną lekceważenia Dekalogu i na pewno wybaczy Ci tą małą skuchę ze święceniem dnia świętego . Na otarcie łez bukiecik
Nie bardzo wiem, o jakim święcie piszesz, Maksiu?

Nam najbardziej odpowiada „łażenie po chaszczach”, no to łazimy 

Ani nie wiem o jakim łamaniu przykazań… i których przykazań? Tych oryginalnych, czy tych dostosowanych do potrzeb kościoła? Bo już się gubię w tym wszystkim…
Według Dekalogu jedynym dniem „świętym” jest sobota, o czym zapomina się notorycznie, świętując niedzielę. Wszystkie inne święta są wymyślone przez ludzi i Dekalog o nich nawet nie wspomina
Poza tym, gdzie jest powiedziane, że świętowanie musi polegać na siedzeniu za stołem i obżeraniu się? Każdy świętuje jak lubi…
Za bukiecik pięknie dziękuję, chociaż łez nim nie ocieram (wręcz się uśmiecham) i jako formę odpowiedzi przesyłam Ci „świąteczne” całuski
Musiałem coś wymyślić , aby nawiązać dyskusję . Nie jestem biegłym w przykazaniach , chociaż w młodości trochę klęczałem jako ministrant . Było , minęło i niczego nie żałuję , chociaż dziwi mnie bezrefleksyjny , tandetny katolicyzm . Bardziej odpowiada mi stonowany kościół ewangelicki , ale klamka kiedyś zapadła i niech tak zostanie . Jeśli w czymś Ci dokuczyłem , to przepraszam , a za całuski też całusek świąteczny
W niczym mi nie dokuczyłeś, Maksiu

Mamy święta i powinniśmy się radować, a nie jędzolić 
Przyjęłam Twoją wypowiedź z uśmiechem
Wiem, że lubisz być kontrowersyjny i wymyślasz różne tematy dla wywołania dyskusji…
Religie to temat-rzeka, a wierzący to następna „rzeka”. Najgorzej jest chyba, gdy ludzie kościoła wymyślają swoje prawidła, a sami się do nich nie stosują. Wymagają tego tylko od swoich wiernych… i między innymi dlatego uważam, że najwięcej ateistów jest wśród hierarchii kościelnej. Obiecują ludziom raj po śmierci, ale sobie zapewniają raj na ziemi… gdyby faktycznie wierzyli, baliby się pośmiertnej kary. A jakoś tego u nich nie widać. Łamią przykazania na każdym kroku, chociaż ludzie nie chcą tego zobaczyć i nadal pasą ich ile się da…
Ale dość
Przyznaję Ci rację od a do zet, Mireczko.
Jakbyś czytała w moich myślach…
Miłego świętowania Wam życzę
Dzień dobry
Świętowania mamy drugi dzień, życzę wszystkim przyjemności 
Witajcie!
Nie wiem, jak wstanę do pracy w poniedziałek, po takim treningu leniuchowania…
Będziesz wstawał z myślą, że to taki tydzień z leniuchowatą przerwą w środku!
Świątecznie i pochmurnie witam!
Widzę że pomału Wyspiarze się budzą, to wołam Gienię…
W dobrym momencie.
Dziękuję.
Czy wszyscy już po obiadkach? Tak pytam…
Ja obiadu wcale nie robiłam, bo nie miałam na niego ochoty. Jeszcze czułam śniadanie…
Ja właśnie piję herbatę po obiedzie, bo dopiero przyjechałam do domu na szybki obiad i zaraz muszę wyjść, choć nogi mi trochę wrastają w…
Dziecko mnie przegoniło po lesie w poszukiwaniu zimy.
Dzień dobry z powrotem, już w domu. Udało się przeżyć bez większych zgrzytów!
Witaj w domu i na Wyspie, ważne żeby w dobrym zdrowiu
Odpukać! Nawet jakoś przeżyłem przy stole
Witaj, witaj panie Q!
Cieszę się, że już jesteś …
Będziesz Pan wieczorem na Wyspie? Dawno z Panem nie gadałam, teraz jednak muszę pojechać do mamy, więc znikam.
Myślę, że tak, z przerwami.
Dobry wieczór:)
Święta już niby jedną nogą za progiem, ale jeszcze przez chwilę będą o nich przypominać migające w witrynach sklepowych i między balkonowymi tralkami światełka choinkowych lampek:)
Pozdrawiam:)
No to jeszcze coś o marzeniach, prosto z Krakowa…
Wyspa się zrobiła jakaś rozmarzona na Święta…
Bardzo lubię słuchać i czytać Sikorowskiego, bo jest taki krakowski.
Kiedyś mieszkał w pobliżu mojej pierwszej pracy. Rano mijaliśmy się przy piekarni. Ja do pracy, on po bułeczki.
Też lubię go słuchać
Z przyjemnością czytywałam kiedyś jego felietony.
Uff. W domu, w łóżeczku jestem.
Wczoraj jak pisałam spacerowałam po lesie (w deszczu) w Kalwarii Zebrzydowskiej.
Dziś pojechaliśmy szukać zimy. Wystarczyło ujechać ok. 50 km, aby znaleźć miejsce, gdzie całą noc padał śnieg.
Wczoraj tu też lało, więc to, co widać na ławce to śnieg dzisiejszy.
Och, małe 50 km…
Tymczasem na północy tylko mży, względnie dżdży, a śnieg na razie tylko w prognozach.
Podobnie u nas
Jechaliśmy w deszczu mijając burość po drodze. Tak więc należało ujechać niepełne 50 km, ale jednak i też wznieść się trochę wyżej tzn. około 700 m n.p.m.
Chcecie jeszcze jakieś zdjęcia? Chcecie wiedzieć gdzie byłam, czy już wiecie?
Pewnie, koniecznie ze śniegiem!
Proszę Panie Q!
Mówisz -masz!
Jakość zdjęć taka „makówczyna”, ale o śnieg przecie chodzi…
No i to jest grudzień, zima i świąteczny spacer jak trza!
A nie jesteś ciekawy panie Q gdzie był ten spacer? Bo „jakby co” mam zdjęcie wyjaśniające.
Zaraz wezmnę cyrkiel, nastawię na 50 km, wbiję środek w Kraków…
Ilość kilometrów podałam orientacyjnie.
Jechaliśmy około 45 minut, ale było bardzo ślisko, bo padał deszcz, a temperatura chyba bliska zera, więc wolniej niż np. w lecie.
I co Ci wyszło?
W końcu się okazało, że progenitura zużyła wszystkie cyrkle, więc musiałem zamiast cyrkla sięgnąć do Fejsbuka, który mi powiedział, że to Beskid Wyspowy
Brawa dla Ciebie panie Q!
Ale wiesz…wystarczyłaby nitka, może mniej wygodna, ale też się da.
Według regionalizacji fizycznogeograficznej Jerzego Kondrackiego pasmo to należy do Beskidu Wyspowego. Na mapach i w przewodnikach turystycznych zaliczane jest przeważnie do Beskidu Makowskiego, a w niektórych przewodnikach do Beskidu Myślenickiego.
Czyli miałeś rację, ale odpowiedź nie jest jednoznaczna.
Zresztą zaglądanie na fb, gdzie była gotowa odpowiedź trochę Cię dyskwalifikuje -nagrody nie będzie!
Zdecydowanie Beskid Makowski! A nawet Makówiecki!
Mnie też ta wersja się podoba!
Dobranocka.
To może dzisiaj kolędowo, a jednocześnie w stylu a capella, od grupy Banana Boat (co roku chyba to wrzucam o tej porze?).
Snów świątecznych jeszcze dzisiaj.
To jest bardzo dobre, Kwaku ! I nawet tłumacz nie jest potrzebny
Cieszę się niezmiernie 🙂
Święta, święta i po świętach, u mnie na pewno. Teraz idą spać. Dobranoc
Śpij dobrze z poświątecznymi marzeniami…)
Jako makówczyne między Dobranocką a lampką będzie zdjęcie:
-pieska
-małego bałwanka (na stole przed schroniskiem)
-dużego bałwana (z Makówką obok, aby było widać, że to całkiem duży bałwan).
(wszystkie dziś zrobione)
Panie Q zachęciłeś mnie no to masz rezultat -Makówka Ci się rozpanoszyła na pięterku…łoj, nie bij!
Dziś wykorzystałam Twoją zachętę, a wczoraj…nieobecność…hm.
Świetne są
nareszcie się poczułem jak ten pies na śniegu 
A widzisz! Jednak dobrze, że oprócz zdjęć bałwanków dałam psa!
Pięknie
Jakoś się pomieszały te pory roku… 
U mnie tak było na początku listopada, a teraz mamy wiosnę. Po niej na pewno nastąpi zima
A ja z kolei spędziłem święta w towarzystwie miniaturowego szpica. Młodziutkiego. Którego trzeba było cały czas pilnować, żeby za bardzo się nie zbliżał do kotów-rezydentów.
Milusi…
Taka przytulanka!
Otóż to, więc trzeba było uważać, żeby nie zagłaskać na śmierć. Czego oby nie zrobiła pewna pięciolatka, przyzwyczajona, że dostaje to, czego chce.
No to i ja dodam dwa zdjęcia z wczorajszego spaceru


Bez śniegu, bo u mnie za ciepło na to. Nawet w jesiennej kurtce jest mi za ciepło… zimowej jeszcze nie przymierzałam
Najpierw było tak…
a potem chmury jakby się trochę przerzedziły i wyglądało tak…
Pierwsze zdjęcie tak plastyczne, że prawie można dotknąć chmur ręką. Znakomita perspektywa.
Drugie bardziej nastrojowe.
Dziękuję, Mistrzu Q


Pierwsze zdjęcie wygląda jakbym robiła je wieczorem, a nie rano
Drugie już trochę lepiej. Te trzciny są bardzo wysokie. Mają przynajmniej ze 2,5 metra. Same „wlazły” mi w kadr
Trochę jakby za duże te zdjęcia
Już już.
No to są zdjęcia prawdziwe! Aż się wstydzę za te moje…
Zamiast ptaszków polowałaś na chmurki?
A Twoje zdjęcia to nie są prawdziwe? Wyglądają normalnie…

Mam i kilka ptaszków, ale są tak popularne, że nie ma co pokazywać
To może jeszcze jedno… z parkingu nad Lake Michigan. Żeby nie było… mieliśmy też piękne niebo, a chmurki lekkie i zwiewne
Eh zatęskniłam za błękitem nieba!
Wszystko przed nami, Makóweczko
Dobranoc państwu! Idę spać, aby nie zniknąć w chmurach…
A czemu nie panie T.?
Kiedyś napisałeś nawet serię wierszyków o chmurkach. To były letnie chmurki, ale poezja jest uniwersalna.
Śnieg, chmury, śliczne psy – sama radość
Pora na sen ? No to zapalę lampkę, niech czuwa nad spokojnym snem …
To ja już grzecznie znikam i mówię Dobranoc.
Poświąteczne dobranoc
Spokojnej. I ja zemknę.
Dzień dobry
A to się Wyspiarze rozgadali na nocnej zmianie, a jakie piękne zdjęcia pamiątkowe… Jest co podziwiać 
Dzień dobry, oby był lepszy niż noc, bo tak parszywej dawno nie miałem. Chyba muszę się na nowo zaaklimatyzować we własnym domu.
Łatwiej Ci będzie po kawie
Już powoli się robi lepiej, dzięki!
Witajcie poświątecznie!
Proponuję krótkie streszczenie w wykonaniu Skaldów:
…i już po…
Plim plim. Tak, to jest piosenka trafiona w sedno.
Witam poświątecznie i poproszę o herbatę.
Zaczynamy liczyć komentarze?
201…
Kochani znikam!
Pędzę na
w samo południe.
Takie imieninowe zadzidzie tych, co noszą imię tej od jabłka w raju.
Na zdrowie! 🙂
No to wesołego poświątecznego!
Twoje zdrowie Maczku
No i jak można twierdzić , że alkohol szkodzi zdrowiu ? Gdyby tak było , to nie było by toastów : na zdrowie ! Może szkodzi wtedy , kiedy wypije się za dużo ? Zatem z umiarem , trochę spózniony ewowy toast : Twoje zdrowie Ewa !
Dziękuję Wszystkim.
Maksiu, Tobie podwójnie dziękuję.
Zgodnie z zaleceniem piłam wino dla zdrowia i z umiarem.
Na tyle z umiarem, że teraz już jestem u mamy, a to wymaga przytomności umysłu.
Późno wróciłam z pracy… ale do toastu chętnie się przyłączę

Twoje zdrowie, Makóweczko!!!
Dziękuję Miralko!
A ja trochę poknułem i już wróciłem do domu… też w przytomności umysłu 😉
Chwała Wam za knucie. Wiadomo, że knujecie w przytomności umysłu…
W Poznaniu też się odbył wiec z okazji 101-wszej rocznicy Powstania Wielkopolskiego. W telewizji nic na ten temat nie słyszałam chociaż powstanie było zwycięskie. Cóż, to tylko Wielkopolska, a nie Warszawa…
Tymczasem tutaj trwa likwidowanie zapasów świątecznych, w związku z czym objętość pana Q. niebezpiecznie wzrasta…
I jeszcze przerwa… Ale wrócę.
A ja się pożegnam i wrócę dopiero rano. Dobranoc
Spokojnej!
Śpij dobrze Bożenko!
Dobranocka.
I co tu zagrać po świętach? Może tak ogólnie, o symbolu wzajemnej życzliwości i tolerancji?
Snów życzliwych koniecznie!
Czyli takich snów życzliwych z bieganiem po każdej z siedmiu podniebnych dróg ?
Dobry pomysł na sen, ale…jeszcze za chwilkę, nie już teraz…
Jako makówczyne nie na temat między Dobranocką a lampką coś optymistycznego dla miłośników Kossaków w ostatnich dniach królowania MPJ na Wyspie.
Potwierdzona została wiadomość, że Kraków wykupił Kossakówkę z rąk prywatnego właściciela. W willi ma powstać Muzeum Historii Sztuki – oddział MOCAK.
„Kossakówka” ma szansę dopełnienia kwartału muzealnego tej części Krakowa, która rozpoczyna się od Wawelu i biegnie poprzez przez Nowy Gmach Muzeum Narodowego, przygotowywane Muzeum Architektury i Designu w budynku Cracovii oraz oddziały Muzeum Narodowego w pałacu Czapskich, Europeum i domu Mehoffera.
Planowane jest utworzenie Muzeum Historii Sztuki, gdzie będzie prezentowana w skondensowanej formie historia sztuki, ze szczególnym uwzględnieniem historii tego miejsca, genealogii rodziny Kossaków i dokumentacji ich twórczości.
No proszę, jakaś optymistyczna wiadomość jeszcze w tym roku
Bardzo się starałam, aby coś optymistycznego wymyślić na między między.
Czyżby to zbawienny wpływ picia wina w południe ?
Musisz to wypróbować w najbliższych dniach!
Ale muszę mieć z kim. Sama ze sobą nie będę.
A wirtualnie z Wyspiarzami?
Chętnie i zawsze, ale nawet wirtualnie nie lubię sama.
A tymczasem gdy 25.12 o godz.22:22 zapytałam, czy ktoś się ze mną napije to…. Wyspiarze siedzieli jeszcze przy świątecznych stołach.
Dlatego dopiero 27.12 „odrobiłam” i wirtualnie i w realu! A co!
Tęczowych snów, Wyspo!
„Święta, święta i już po…” A wczoraj, w trakcie spotkania rodzinno- towarzyskiego padło pytanie :
” co dały Wam te Święta?”
No własnie, co Wyspiarze na takie dictum ?
Dały mi pogląd na to, kto komu naprawdę jak życzy (w sumie w większości potwierdzenie wcześniejszych intuicji i obserwacji, ale także kilka przyjemnych zaskoczeń).
Dały mi obawę, jak pewne rodzinne sprawy będą wyglądać w przyszłości – bliższej lub dalszej.
O prezentach to już w ogóle nawet nie wspominam.
Z życzeniami dobrych snów
Spokojnej!
Zanim powiem dobranoc jeszcze skopiuję komentarz, który przeczytałam na stronie Kossakówki wtedy, gdy Wiedźminka zapalała lampkę.
Może kiedyś wejdziemy sobie do Kossakówki… i bardziej będzie się liczyło dotknięcie ścian pamiętających Kossaków, niż oglądanie ekspozycji MOCAK-u.
… bo Kossakówka to zupełnie coś innego, …coś więcej!
DOBRANOC!
Dzień dobry
Nareszcie trochę bieli za oknami, ale nie od śniegu, tylko od szronu. A śnieg zapowiadali… ciekawe czy zgadną 
Witajcie!
Dłuuuugiego weeeeeekendu ciąg dalszy 😉
Witam!
Towarzystwo się budzi, więc kelnereczka podaje kawę lub herbatę, co kto woli
Bardzo mocną stawiającą na nogi herbatę poproszę, bo spać w nocy nie mogłam.
Pokrzepiony kawą, strudzonym schodkowędrowcom oferuję nowe, wygodne i póki co niewielkie pięterko
238 -dzięki Ci więc wielkie Tetryku!