« Boone Hall Plantation, czyli Charleston część trzecia. Wiosna »

Lajkonik: reedycja. Odc.3

To opowiadanie wzięło się z dyskusji rodzinnych nad plusami i minusami kupowania działki. Ostatecznie stanęło na tym, że nie kupimy (bo nie ma takiej, jaka by się wszystkim widziała), ale za to będziemy jeździć, kiedy się tylko da, na Kaszuby, na tę samą działkę, gdzie powstały „Lilie pani hrabiny”. I tak to trwa od tamtej pory, wynajmujemy działkę od właścicieli, a przez resztę roku się nie przejmujemy, czy ktoś się nie włamał, czy natura nie uszkodziła domku jakimś tornadem czy innym wichrem…

Pan Lajkonik też ostatecznie został bez własnej działki. Jeździł jednak do siostry, nie nad jezioro, ale już trudno.

A biurokracja i sytuacja „urzędnicza” są oczywiście przykładem działania lemowskiej „specjalnej maszyny na wielkie Be”.

204 komentarze

  1. Quackie pisze:

    Dobry wieczór na nowym-starym piętrze. Na działkę jedziemy dopiero w sierpniu, ale reedycja już dzisiaj.

  2. Makówka pisze:

    „Się uśmiałam” siedząc na tarasie chatki wokół, której jest las i nikt nie słyszał o budowie czegokolwiek.
    Kiedyś coś tam mówiono o kanalizacji jedynie…
    Pst może lepiej nie ujawniać, żeby w Ministerstwie się nie dowiedzieli…

    Brawa dla Autora Brawo!

  3. Tetryk56 pisze:

    Trzeba przyznać, że historie pana Ignacego są bardzo dobrze pasujące do życia…
    A swoją drogą, jest to świetna ilustracja zasady fizyki kwantowej, głoszącej, że obserwacja zakłóca obserwowane zjawiska…

  4. Wiedźma pisze:

    A mówią, że kto pyta, ten nie błądzi ! Wink pan Ignacy jest zbyt
    porządny na dzisiejsze czasy Worry

  5. Wiedźma pisze:

    Nigdy nie chciałam mieć działki.Przez krótki czas byłam wspólniczką mojej siostry na działce, ale się wypisałam. Nie miałam ani czasu ani serca do tego zajęcia. Happy A moja siostra, po krótkim czasie, po dokończeniu budowy domu, zajęła się swoim własnym ogrodem . Wink

    • Quackie pisze:

      Ale na działce takiej rekreacyjnej, czy pracowniczej?

    • Makówka pisze:

      Chyba też wcale nigdy nie chciałam (mieć działki)

      A moja mama na pomysł ojca, aby kupić kawałek ziemi, oświadczyła kategorycznie, że jej noga nigdy tam nie stanie. Bo ona wakacyjnie chce jeździć w różne miejsca, a nie być związana z jednym.

      Ojciec wysłuchał i …kupił.

      Oczywiście jeździli razem i mama również każdą wolną chwilę chciała spędzać w Stróży. Jednak nigdy nie spędzali tam urlopów, na urlopy wyjeżdżali gdzieś w ciepłe kraje pod namiot.

      Obydwoje z synem mamy do Stróży specyficzny sentyment, bo każde miejsce tu kojarzy nam się z moim ojcem.

      Na szczęście mój ojciec nie miał nic z pana Ignacego no i w pobliżu nie ma jeziora!

      Właśnie, właśnie jeszcze 15 minut przypominam DZIEŃ OJCA!

      Mistrz Q wybaczy małe „nie na temat”? – taka składanka zdjęć mojego ukochanego, cudownego taty.

      To taka droga skojarzeń -działka -chatka w Stróży – mój tata.

      • Quackie pisze:

        Pamiętałem!

      • Quackie pisze:

        Oraz: nam ostatecznie też pomysł jeżdżenia w różne miejsca przypada bardziej do gustu.

        • Makówka pisze:

          Można to godzić. Choć wtedy ogród wygląda jak jakaś polana w lesie,
          a chatka jak zaniedbany i opuszczony dom.

          Bo nawet jak przyjeżdżamy do chatki to często wybywamy z niej gdzieś zamiast plewić lub robić inne prace porządkowo -ogrodnicze.

          Ale, ale dziś trochę grabiłam to co syn kiedyś przyjechał po pracy i skosił, bo zza chwastów i trawy prawie nie było widać chatki.

          Na zbyt wiele nie było czasu, bo albo piłam z sąsiadami 60+ wino, albo do nas przyszli goście 30+ na piwo.

          • Quackie pisze:

            Tak, no właśnie, gdybysmy mieli działkę, to nie byłaby tylko miejscem miłego spędzania czasu, ale też inwestycją, której trzeba by poświęcać ten czas. A na to, prawdę mówiąc, chętnych nie ma.

            • Makówka pisze:

              Jednak te śniadania z widokiem na górkę oraz kolacje przy zachodzącym słońcu są tego warte.

              Oczywiście najlepiej mają ci co tak mieszkają.

              Rozumiem marzenia pana Ignaca -ba! to jezioro szczególnie!

  6. miral59 pisze:

    Świetne!!! Brawo Autor Brawo!
    Działkę kiedyś miałam. Nie nad jeziorem, a w Grabówce pod Białymstokiem. Jednego roku posadziliśmy tam nawet kartofle Delighted
    To była działka budowlana (1200m. kw.). Mieliśmy stawiać dom, ale zabrakło funduszy. Nie wystarczyło też czasu, żeby cokolwiek na niej robić. Po przyjeździe tutaj, sprzedaliśmy… mamy ją z głowy Happy-Grin

    • Makówka pisze:

      Miralko!

      W USA masz przecież dom i ogród. To dużo lepsze niż mieszkać w bloku, a gdzieś tam mieć działkę.

      • miral59 pisze:

        Chciałaś powiedzieć – mam „szeregówkę” i ogródeczek Overjoy
        A to nie jest to samo co dom z ogrodem…
        Pisałam już kiedyś, że gdy nie wiedziałam jeszcze jak obsługiwać kosę elektryczną, to „skosiłam” nasz trawnik nożyczkami (trochę ponad godzinę mi zajęło). Cięłam po garści i od razu wrzucałam do worka Overjoy Mam też trzy grządki na krzyż… to w sumie i tak lepiej niż moi sąsiedzi, bo oni właściwie ogródka nie mają. Nasz unit jest na końcu budynku, więc plac mamy trochę większy. Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      O, no tak, budowlana czy też uprawna (choćby tymczasowo), to inna para kaloszy.

  7. Quackie pisze:

    Kochani, zakończyłem sobotni wieczór ok. 2.30 w niedzielę, a wstałem o 6.30 i nie spałem nic a nic, w związku z czym zaczynam dziobać nosem w klawisze.

    Zmykam do spania.

    • Makówka pisze:

      Tym większe brawa dla Ciebie, że postawiłeś jednak jeszcze nowe pięterko w odpowiedzi na sugestię Tetryka. I to takie fajne, życiowe i zabawne!

      Buziaczki

      Jestem pełna podziwu dla Twojej Mistrzu Q społecznej postawy dla Wyspiarzy!

      To może i ja zamilknę i powiem grzecznie Dobranoc?

      Spanko

    • miral59 pisze:

      No to faktycznie, Mistrzu Q, masz prawo „dziobać nosem w klawisze” Delighted
      Nie ma nic gorszego niż niedospanie… także kolorowych snów!!!

  8. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Coś mi dzisiaj nie dało dospać rana, ale nie żałuję. Przynajmniej przypomniałam sobie opowiadanie o działce pana Lajkonika. Dobrze się czyta i można wyciągnąć z tego naukę, żeby zbytnio nie rozpowiadać o swoich planach. Może się znaleźć ktoś, kto je popsuje.

  9. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Się zastanawiam co by było gdyby p.Ignacy nie pytał po urzędach o plany zabudowy przestrzennej, tylko kupił działkę, tę którą mu serce i wzrok podpowiadał.
    Przy wariancie najbardziej optymistycznym stawiam na 5 lat i koniec sielanki. Wink

  10. Alla pisze:

    Przywołałam do porządku Gienię, co się leni przy poniedziałku! Wink
    Koffie

  11. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Upał, wakacyjna zmiana rozkładu jazdy autobusów, remont torowiska obok pracy – same plagi na mnie niewinnego!

    • Bożena pisze:

      Remont torowiska? Czyżbyśmy mieszkali niedaleko siebie? Tu jest podobnie, upał też… same plagi.

      • Makówka pisze:

        Wygląda na to, że ja mieszkam całkiem blisko Tetryka ha, ha?
        Ależ skąd -upał, wakacyjna zmiana rozkładu MPK i jakichś remont torowiska w pobliżu -dotyczy wszystkich mieszkańców Krakowa.

        Niektórych wcześniej urodzonych -nie dotyczy jedynie „obok pracy”!

  12. Quackie pisze:

    Dzień dobry, tu też wszystko wskazuje na upał, a nawet, jak mawiają Rodzice Q – nadupał.

  13. Makówka pisze:

    Witajcie!

    Kawka

  14. Wiedźma pisze:

    Pobiegałam dzisi Wink aj, jutro też kilka spraw mnie czeka, muszę się sprężać, bo w środę straszą nadupałem w granicach 34 stopni. A potem szczęśliwie chłodniej…

  15. Makówka pisze:

    Przeczytałam teraz, że dziś Dzień Przytulania

    Wszystkich przytulam Buziak …,bo przytulania nigdy za dużo…

  16. Bożena pisze:

    A ja już jestem tak zmęczona (źle spałam poprzedniej nocy), że kładę się pod kordełkę kordelka Dobranoc…

  17. Alla pisze:

    I ja się zwijam, bo rano skoro świt trza za kierowcę robić, dobranoc SzanPaństwu I-m-in-love

  18. Quackie pisze:

    A mnie się wieczorna przerwa przeciągnęła nieco, ale jestem.

    Lecę po dobranockę.

  19. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    To może tak – polska muzyka, grupa Vox i „Magadalena”. Pewnie do końca życia będzie mi się kojarzyć z latem i wakacjami. No i te wokalne harmonie!

    Snów wakacyjnych.

  20. Makówka pisze:

    Makówczyne między Dobranocką a lampką.

    Trochę tym razem na temat, bo pięterko dotyczy działki rekreacyjnej, a te kwiatki gdzieś tam rosną między chwastami w Stróży, czyli na działce jednak choć działka nie nad jeziorem.I nie gospodarzy na niej Pan Ignacy.

  21. Makówka pisze:

    W tej chwili koleżanka przysłała smsa, że zmarła nasza wspólna koleżanka. Śmiercią samobójczą co tym bardziej tragiczne. Pogrzeb w piątek.

    Pogrzebałam w zdjęciach i znalazłam zdjęcie na tarasie w Stróży z 6 czerwca 2017 roku. To spotkanie mam utrwalone na zdjęciu.
    Natomiast w pamięci spotkanie w Teatrze Łaźnia Nowa, gdzie występowała jako jedna z osób antycznego chóru. Przed spektaklem podeszłam do niej -uściskałyśmy się, na rozmowę nie było czasu… To był ostatni uścisk i ostatnie spotkanie…

    • Tetryk56 pisze:

      Współczuję jej bliskim…

      • Makówka pisze:

        Wysłała pożegnalnego smsa do brata z informacją co zamierza zrobić i że mieszkanie POSPRZĄTANE zostawia otwarte, aby nie było kłopotów.
        Jeszcze raz popatrzyłam na zdjęcia ze Stróży z czerwca 2017 roku i dalej uwierzyć nie mogę… Przypomniałam sobie jak wtedy było wesoło…

        • Quackie pisze:

          Jestem pod wrażeniem, zarówno samej tragedii, jak i tych okoliczności. Tears

          • Makówka pisze:

            Napisała smsa, wysłała i wyskoczyła przez okno.
            Wyspa ma tak ograniczony, niszowy zasięg, że uznałam, że mogę to napisać, bo jakoś potrzebuję te informacje „sprzedać”, a nikt z Was i tak jej nie znał.

            Jutro już nie będę, obiecuję…

  22. Wiedźma pisze:

    Smutna ta Magdalena z drzazgą w sercu…. ale może ten dzień przytulanoa dobrze jej zrobi ? Happy

    • Makówka pisze:

      Magdalena z drzazgą w sercu wyjątkowo dla mnie dziś pasuje. Choć wtedy gdy Mistrz Q zapodawał Dobranockę jeszcze nie wiedziałam o tragicznej śmierci koleżanki.

      Taka aktywna, taka zaangażowana… Dość ostra w wypowiedziach, również tych publicznych, gdy zadawała pytania na jakichś spotkaniach itd.
      Jaką drzazgę trzeba mieć w sercu, żeby podjąć decyzję o zakończeniu swego życie? Jak bardzo to życie musiało ją boleć?

      Przeglądam jej profil na fb, czytam ostatni wpis z 19 maja, że „było pięknie i wesoło”. Teraz poczytałam sobie nasze rozmowy na Messengerze…

      Mam dość. Przepraszam. Już jutro nie będę.

      Po południu mama spytała mnie, czy ja wiem, że ojciec nie żyje. A po chwili kazała go zawołać.A wieczorem ta informacja…

      Życie…Eh!

  23. Wiedźma pisze:

    Naprzytulanym ale i samotnym spokojnej nocy i uśmiechniętego poranka…

  24. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Rano jest przyjemnie, bo później – nie chcę nawet myśleć – ma być powyżej 30 st C.

  25. Alla pisze:

    Wstaje nowy dzień… niech będzie dobry Happy

  26. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pięknie wstaje nowy dzień! I już by się gnało do tego stoliczka wśród róż i innych kwiatków Happy-Grin

    • Bożena pisze:

      Jeszcze trochę i się pogna… Happy

    • Alla pisze:

      Hi,hi zrobiłam zdjęcie zanim słońce przedarło się pomiędzy drzewami, coby SzanPaństwa żółtkiem nie wystraszyć Happy-Grin
      Ale spoko, na dole jest drugi stolik z fotelami, który do południa stoi w zacienieniu. Wybór należy do SzanPaństwa Pleasure
      PS Jeszcze jest trzeci, czwarty, piąty i szósty. Też w słońcu Happy-Grin Happy-Grin

      • Bożena pisze:

        Jeśli mam wybierać, to tylko w cieniu. Happy

      • Makówka pisze:

        Jak zobaczyłam Alla to zdjęcie i przeczytałam informację o sześciu stolikach pomyślałam, że Twojej rezydencji pewnie tylko brakuje obrośniętych na zielono schodów, aby móc konkurować z domami
        w Charleston.

        Mogę usiąść w słoneczku. A jest w pobliżu jakaś woda stojąca, płynąca itd. do ochłody?

        Zresztą w takim towarzystwie i w takim otoczeniu wszędzie będzie dobrze!

        • Alla pisze:

          Małe sprostowanko – stołów jest dwa, a stoliczków ot takich kawowych cztery Delighted
          O rezydencji i schodach z Charleston mogę sobie pomarzyć, bo marzenia nic nie kosztują. Jeszcze Wink

  27. Alla pisze:

    Muszę teraz pogadać z kwiatkami, no to narka Roses-are-red

  28. Quackie pisze:

    Dzień dobry, słoneczny i w ogóle. Zaczynam się czuć jak Smok Wawelski u Króla Słoneczko XV w „Porwaniu Baltazara Gąbki”.

  29. Makówka pisze:

    Witam!

    Kawka

    I tak tylko stwierdzam:

  30. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Hi Dzisiejsze biegania zakończyłam. Na szczęście sprawdziłam czy mam świadectwo szczepienia Ami. Jej książeczkę zdrowia diabeł ogonem nakrył Cry
    Pan Vet bez problemu wystawił duplikat.

    • Makówka pisze:

      Znajdzie się skoro już masz duplikat!
      Tak było z moim aktem ślubu. Znalazł się, gdy już odstałam swoje w USC po duplikat.

      Witaj, witaj Wiedźminko!

  31. Max pisze:

    Witam 🙂 Problem pana Lajkonika z kupnem działki pod lasem , blisko jeziora ,w ładnej okolicy , był problemem wielu Polaków . Kiedy zaczął upadać ” słusznie miniony okres” , to obywatele nabrali takiego wigoru do poszukiwania sposobów na podreperowania swojej sytuacji , że np. w Stolicy zagospodarowano na działki pracownicze wąskie pasy zieleni wzdłuż peryferyjnych linii tramwajowych . Ponieważ tego było mało , to dokonano w dzielnicy Ochota parcelacji Parku Szczęśliwice . W mgnieniu oka Park zamienił się w chaotyczne ogródki działkowe , w których zamiast trawy rosły np. pomidory . Oczywiście, po paru latach zlikwidowano ten rewolucyjny porządek , a dzisiaj w niektórych miejscach rosną ocalałe drzewka owocowe lub krzewy . Ja w tym czasie zainwestowałem parę groszy na działkę na Mazurach . Jest nad jeziorem , pod lasem , trochę z boku od tras turystycznych , gdzie można znależć czystą przyrodę upragniony spokój od zgiełku wielkiego miasta… Thinking

    • Bożena pisze:

      Tylko nie zdradzaj Maxiu gdzie jest ta działka, bo możesz się długo nie nacieszyć ciszą i spokojem Wink

      • Max pisze:

        Czas, który często jest niezależnym regulatorem ,już przyhamował napływ nowych nabywców mazurskich działek , a starsi -w sposób naturalny się wykruszają . Jednym słowem , tak jak w życiu , nie ma nic trwałego , wszystko ma swój początek , ale też i koniec . Wink

    • Makówka pisze:

      Czyli masz Maksiu to o czym marzył pan Lajkonik?

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Max! Hi2 Kiedy wybierasz się na Mazury ? Bo lato już nastało o co Cię zatrzymuje w nieście ? In Love

      • Max pisze:

        Bywam z doskoku na dwa ,trzy dni , a na dłużej , planuję na początku lipca , ale nie wiem jak sprawy się potoczą . Pozdrowionka … Bukiet

    • Quackie pisze:

      Otóż taka działka to właśnie (był) cel małżonki, ale pod pewnymi konkretnymi warunkami, najlepiej właśnie ta, na którą jeździmy, tylko że właściciel nie sprzedaje. No to chociaż sobie powynajmujemy (ale z drugiej strony nie możemy nic pozmieniać pod siebie).

  32. Quackie pisze:

    No to fajrant i o rany przerwa. Ten upał dzisiaj wykańcza.

  33. Makówka pisze:

    Dziś nie na Bagrach to faktycznie upał wykańcza.

    • Bożena pisze:

      Dlatego z domu wychodzę tylko wcześnie rano.

      • Makówka pisze:

        A ja musiałam wyjść o 15. Zanim dojechałam i doszłam na miejsce byłam totalnym (jak mawia Tetryk) skwarkiem.

        Teraz wracałam bardzo mocno schłodzonym autobusem i aż się zastanawiałam czy sobie tak w kółko w nim nie pojeździć…

  34. Bożena pisze:

    Dobranoc Państwu lulu

  35. Quackie pisze:

    A powoli czas na dobranockę, to ja się może pofatyguję po nią.

  36. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dla odmiany instrumentalna. Była i pewnie będzie, bo bardzo letnia, a nawet oceaniczna. Chwilami żwawa, chwilami refleksyjna. John Butler i „Ocean”, długa wersja.

    Snów falujących, a czasem dynamicznych.

  37. Alla pisze:

    Apartament rychtowałam dla SzanPaństwa, to się i zmachałam Wink
    Dobranoc Kochani I-m-in-love

  38. makowka9 pisze:

    Trochę byłam z dala od Wyspy zaglądam, a tu Dobranocka!

    To już tak późno? NIEMOŻLIWE!

    Przecież ledwo wróciłam do domu, zjadłam kolację i chwilkę rozmawiałam przez telefon.

    Patrzę na zegarek? 23:07? NIEMOŻLIWE!
    Zerkam na komórkę-rozmowa 177 minut 38 sekund!

    Przede mną puste sitko po bobie, a obok cały garnek łupek.
    Ciekawe jak mi się będzie spało?

  39. Wiedźma pisze:

    Jakże pomocne melodia – dużo wody i ochłody Wink

  40. Wiedźma pisze:

    Chłodnej nocy i dobrego snu

  41. Makówka pisze:

    162 komentarze…hm ciekawa jestem czy przez noc coś urośnie, czy dopiero jak zaczniemy się zbliżać do 300?

    Dobranoc Państwu!

    Spanko

  42. Makówka pisze:

    -Kabelek coś nie kontaktuje, laptop się nie ładuje.
    -Internet co chwilę mi kradną.
    -W pokoju jest 26 stopni.
    -Komary latają.
    -Najadłam się bobu.

    Nie mogę spać!
    Chlip

  43. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dziś ma być rekordowe ciepełko TooHot!

  44. Tetryk56 pisze:

    Witajcie, skwareczki!
    Może jednak uda się dożyć do wieczora!

  45. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Jest ciepło, będzie cieplej. Miednicę z zimną wodą pod biurko!

  46. Makówka pisze:

    Witajcie!

    Koffie

    Napoje chłodzące, lody. Herbata i kawa też. Mogą być mrożone.

  47. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Hi Na myśl o włączeniu żelazka robi mi się mdło… ale pono wieczorem ma być tylko 25 stopni Pondering

  48. Quackie pisze:

    Fajrant i przerwa…

  49. Bożena pisze:

    Jutro chyba będzie lepiej, nie tak gorąco, bo bokiem przeszła burza. A tu trochę pomruczało i kilka kropel spadło…

  50. Alla pisze:

    Dobry wieczór Delighted
    Skwierczycie ?? Moje niektóre kwiaty róż się upiekły, ale jadalne raczej nie są Weary

  51. Bożena pisze:

    Idę spać, dobranoc I-m-in-love

  52. Quackie pisze:

    A ja właśnie po przerwie. Czyli że trzeba dobranocki poszukać.

  53. Quackie pisze:

    Dobranocka letnia, ale nie że ani zimna, ani gorąca.

    Eva Cassidy i „People Get Ready” Curtisa Mayfielda – utwór bardzo na lato.

    Snów w sam raz, ani za zimnych, ani za gorących.

  54. Alla pisze:

    Dobranoc SzanPaństwu I-m-in-love
    PS Oby do soboty Delighted

  55. Makówka pisze:

    Bagry-Wieliczka-Zarabie-Stroza.
    Tak dziś wędrowałam w ten upał.
    Teraz świetliki w chatce oglądam.
    Dobranoc spać idącym.
    lulu

  56. Makówka pisze:

    Nie dość, że mam podbite oko to zaraz złamię nogę jak spadnę z tych prawie 200 schodków!
    Nikt się nie zlituje?

    • Quackie pisze:

      Już się przeraziłem, że coś się stało podczas wędrówki w upale.

      • Makówka pisze:

        Zawędrowałam bez uszczerbków, ale oko mam podbite, bo zderzyłam się z dziewczynką. Dziewczynka też ma podbite oko!

        A komentarzy już jest ponad 200, więc łatwo złamać nogę albo skręcić kark. Szczególnie gdy wpływa się na Wyspę korzystając z komórki.

        Jestem już w domu, ale…chyba dalej zostanie mi komórka, bo laptop znów się nie ładuje.

        Chlip

  57. Wiedźma pisze:

    Dobranoc. Mam pobudkę za 4,5 godziny, więc spokojnej nocy… Wink

  58. Tetryk56 pisze:

    Dobrej! lulu

  59. Makówka pisze:

    Dobranoc Wszystkim!

    Spanko

  60. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U Was gorąc, a u mnie „zupa” Weary
    Pada codziennie, a że temperatury już skoczyły, na zewnątrz ciężko wyjść… nie ma czym oddychać Sad
    Dobrze, że klimatyzacja chodzi… nie tylko schłodzi dom, ale i wyrzuci większość wilgoci… Happy

  61. miral59 pisze:

    Żeby nie było… na szybkiego zbudowałam nowe pięterko i serdecznie na nie zapraszam Delighted
    Oczywiście sami moi ulubieńcy… tak wiosennie, chociaż lato się już zaczęło… Pleasure

Skomentuj Quackie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)