« Pożary w Kalifornii i Henryk Sienkiewicz Jeden dzień z życia Makówki (21.11.18) »

do(ni)kąd…

niektóre rzeczy nigdy się nie kończą,
a my – skończeni idioci, zapomnieliśmy, 
że życia nie da się wypić jednym haustem,
bo zakręci w głowie.

kocham to takie piękne słowo,
ale przegrywa ten, kto mówi je pierwszy.
zamykasz mi usta, kiedy bramy miasta
otwieram na oścież. nocami
łapiesz w sny.

zawsze pociągały mnie dzikie bezkresy
i powietrze w ruchu. wiatr wieje tam, gdzie chce,
a ja pragnę przestrzeni jak pusta droga
prowadząca donikąd.

Iwona Niedopytalska

147 komentarzy

  1. Zocha pisze:

    Nieco inaczej tym razem. Iwonka, z którą znamy się podróżniczo, poetycko odniosła się do kilku moich zdjęć. Poetycko i wyjątkowo trafnie.
    Za Jej zgodą kładę ten wpis pod Wasze poduszki…
    Jeżeli macie ochotę na więcej, mam nadzieję, że przyjmie nasze zaproszenie: http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/nowemysli.pl/po-ksztalcie-liter-poezja-iwony-niedopytalskiej/

    • Makówka pisze:

      Dobrany mistrzowski duet z Was.

    • Wiedźma pisze:

      Dobry wieczór ! Podobają mi się te Heart wiersze ! I ja mam nadzieję, że pani Iwonka przyjmie zaproszenie na Wyspę !Jak dobrze Zosiu, że je zaprezentowałaś.

      • Wiedźma pisze:

        „kocham to takie piękne słowo,
        ale przegrywa ten, kto mówi je pierwszy.
        zamykasz mi usta, kiedy bramy miasta
        otwieram na oścież. nocami
        łapiesz w sny.”

        Hmmm.. to nie jest szczęśliwa miłość, brzmi trochę jak niewola ? Sad ale jak opowiedziana ….

        • Zocha pisze:

          Alternatywą jest droga – wystarczy się odważyć…

        • Makówka pisze:

          „przegrywa ten, kto mówi je pierwszy…”

          Może zbyt dosłownie i konkretnie to analizuję, ale pierwszy nie zawsze musi oznaczać miłość jak niewola.
          Zawsze ktoś kocha jakby bardziej, ale i też WIĘCEJ PRZEŻYWA.
          Każdy chciałby kochać i być kochanym. Ale…

          Powstaje pytanie, czy lepiej kochać, czy być kochanym?
          Oczywiście zakładając, że druga osoba też lubi, ale bez tych uniesień aż tak dużych.

          Nie biorę pod uwagę kochania kogoś, kto w ogóle nie zwraca uwagi, nie lubi, nie odczuwa przyjemności bycia z…
          Jako typowa baba w moim rozumowaniu zawęziłam to do miłości damsko-męskiej. Bardzo możliwe niekoniecznie zgodnie z tym, „co autor miał na myśli”. Przecież, każdy może odczuwać po swojemu prawda?

  2. Tetryk56 pisze:

    No pewnie, że mamy ochotę! Brawo!
    Ukłony dla Autorki!

  3. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Jakie piękne przebudzenie! Wchodzę naWyspę, a tu… poezja Approve

  4. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kto z nas kiedyś nie marzył o ruszeniu w taką drogę?
    Znam drogę, która nie ma końca,
    nikt nie wie, gdzie się rozpoczyna,
    od wschodu do zachodu słońca
    można nią szlakiem piany iść…

    Pamiętacie? Ile to już lat…

    • Bożena pisze:

      Ja nie pamiętam. Czyje to jest? Piękny wiersz…

    • Alla pisze:

      A nie jest w tekście, że znam „plażę” ??
      ” Bądź gotowy dziś do drogi ” H.Frąckowiak?

      • Bożena pisze:

        Dziękuję, to ta piosenka Cmok

      • Tetryk56 pisze:

        A może i plaża, Skowronku… Moja pamięć jest niestety często twórcza Wink

      • Makówka pisze:

        W oryginale jest plaża, ale TWÓRCZA PAMIĘĆ to hm …podoba mi się.

        Również inny fragment tego wiersza :

        „Znam wyspę snów, gdzie oprócz ptaków
        i marzeń dzieci, nikt nie zbłądził.
        Można tam z mydła puszczać bańki,
        albo pojeździć na wielbłądzie! ”

        Na Wyspie ptaków mnóstwo. Wielbłądy też bywają …

        To może trochę baniek mydlanych ?

        • max pisze:

          Piękne wiersze , piękne plaże , piękne kobiety i od wieków konflikty męsko – damskie . Już kiedyś o tym pisałem , jak ” lud ” odbierał nowości drzewiej … ” Casem baba chłopa nagnie , zachciało się, ano Jagnie – niby ślubny mej kobicie , nowomodne jakieś zycie . Miała spódnic csy cerwunych , kilka kosiul obrębiunych i psyodziewku pełno w sksyni , jak przystało gospodyni … Ale babie mało tego , pojechała hej do Płunska , by przebiroc się z japuńska … Jakem uzroł , o niech zecie , zółte kwiotki na gorsecie , zółte kwiotki na spódnicy , kiejby jermka jajesnicy . Rozcesała łeb by strzechę , na dwie struny z kużdy wiechę i psyleciała do mnie z pyskiem cy jej ładnie z tym strzesyskiem … A no undzie rzykłem na to ,badz se jesli chces kudłato …Ale babie mało tego … Wracam dodum dnia jednego , patrze w kuncie wedle ściany ,kaj był obraz poświęcany , a tam stoi coś z kamienia jak Bóg stworzył-bez odzienia ! Jus mi tego było prawie – jak nie lunę ! Nie poprawię ! Jak dobrałem się do strzechy … Wypędziłem z baby grzechy … Bo wierzjta mi Narody -kij nolepsy na te mody (???) Thinking

  5. Zoe pisze:

    Cześć. Hurra piątek.

  6. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    ” Ty przychodzisz jak noc majowa, biała noc, uśpiona w jaśminie,
    i jaśminem pachną twoje słowa, i księżycem sen srebrny płynie..” że tak się słowami, jednego z moich ulubionych poetów posłużę, Iwonko.

    Twoje wiersze do mnie przemawiają i chętnie poczytam następne Happy

  7. Alla pisze:

    Zima!! Ptaszki do karmnika zaglądają, a tam pusto!
    Lecę po ziarno, pa!

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry ze znacznym opóźnieniem, piątek wydaje się kompletnie wariacki, nie wiem, w co najpierw ręce włożyć.

  9. Makówka pisze:

    Deszczowe witajcie !

    W połowie drogi donikąd …

    Tears

  10. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Poetycko się robi na nasze Wyspie Pleasure
    Dopiero teraz zobaczyłam, że przegapiłam pięterko Ukratka Ashamed
    Tak to jest, gdy się po parę dni nie zagląda do komputera… aż wstyd. Wstydzik

  11. miral59 pisze:

    U mnie już po świętach i mam nadzieję, że będzie luźniej. Pleasure
    Dziś „czarny piątek”. Zakupowe szaleństwo, które mnie nie łapie. Nie znoszę zakupów Crazy A już na pewno bić się z nikim o jakieś głupie rzeczy nie będę…
    Najgorzej, że muszę jechać do sklepu Amazed Praktycznie skończyły mi się ziarenka dla ptaszków, a muszę je czymś karmić. Tylko jak pomyślę o tych sklepowych tłumach, robi mi się niedobrze Sad Mam nadzieję, że jeśli poczekam trochę i pojadę ok. 9 rano, to już będzie normalnie… Thinking Duża część sklepów jest otwarta o północy (żeby ludzie krócej stali przed sklepem), więc jest nadzieja, że ten najgorszy tłum już się przewali… Pleasure
    Nie wiem skąd powstała idea tego zakupowego szaleństwa? Thinking Ale dla mnie jest to głupie… nigdy w tym nie uczestniczyłam i nie mam zamiaru tego robić. Happy-Grin

    • Bożena pisze:

      Ale dla tych, którzy liczą każdego centa, jest jakaś okazja…

      • miral59 pisze:

        Nie, Bożenko. To nie jest okazja dla tych biedniejszych. To bardziej przypomina igrzyska, niż zakupy. Czasami oglądamy to w telewizji…
        Wyprzedaże są codziennie. W różnych sklepach. Masz okazję obejrzeć kupowany towar, porównać jakość i cenę w wielu miejscach i wybrać to, co jest najlepsze dla Ciebie (i najtańsze). A w „czarny piątek” każdy drze do siebie nie patrząc na nic. Potem przez kilka dni, a nawet tygodni, są ogromne kolejki, bo ludzie zwracają to co kupili niepotrzebnie. Szkoda mi na to czasu. Nie mówiąc już o tym, że może być niebezpiecznie. Co roku są tłumy ludzi w szpitalach z różnego rodzaju urazami. Nagminnie łamane są nogi i ręce. O podbitych oczach, zadrapaniach i ogólnie siniakach, to już nawet nie ma co wspominać (bo ci nie kwalifikują się do opieki szpitalnej)… i to mają być zakupy?!!! Amazed A wszystko dlatego, że coś tam mogę kupić $20 taniej?!!! Będąc w gipsie i nie mogąc pracować stracę dużo więcej… to już wolę zapłacić o te dwie dychy drożej Happy-Grin
        A ludzie są pazerni. W wielu sklepach pierwsza osoba dostaje za darmo telewizor. Tylko na groma mi jeszcze jeden, skoro tego, który jest nie ma komu oglądać? Ja rozumiem, że niektórzy muszą mieć to „pudło” w każdym pokoju, w kuchni, a jak się zmieści, to nawet w łazience… Overjoy ale myśmy jeszcze się nie zamerykanizowali do tego stopnia. Wink
        Właśnie dlatego, że nie jesteśmy zamożni, kupujemy tylko to, czego potrzebujemy. Happy-Grin

        • Bożena pisze:

          A, to inna sprawa. Ale dlaczego to jest tolerowane? To prawdziwa dzicz! Komu takie zakupy sprawiają przyjemność?! Zupełnie tego nie rozumiem Thinking

          • Quackie pisze:

            To jest – darujcie patos – święto rynku. Święto kupowania i konsumpcjonizmu, w którym środek (kupowanie potrzebnych rzeczy) stał się celem sam w sobie (kupowanie tego, co tańsze, bo to modne, bo wszyscy tak robią, bo reklamy napędzają i zachęcają). Mirka napisała „igrzyska” – dokładnie, wyścig, zawody, kto pierwszy, kto taniej, kto więcej. Ale jak wiadomo, w wyścigu może być tylko 1 zwycięzca (no, ewentualnie podium), a cała reszta napędza interes właścicielom sklepów, którzy dlatego całe wydarzenie stworzyli, popierają i reklamują. Tak jak w PRL były pochody pierwszomajowe i apele ku czci (prawda, że nie tak chaotyczne), tylko tu poza samą okolicznością liczy się jeszcze zysk.

          • miral59 pisze:

            Widocznie są ludzie, którym tego typu zakupy sprawiają przyjemność. Pondering
            Widzisz, Bożenko, niektórzy czekają cały rok na to (jak to Mistrz Q określił) „święto rynku”. Adrenalina idzie w górę, jest walka… można popisać się sprytem, siłą i zaradnością. I wydaje mi się, że wcale w tym wszystkim o zakupy nie chodzi Wink

  12. Bożena pisze:

    Za oknami szaro, buro i ponuro. Zaraz będę musiała włączyć światło, a tak niedawno je gasiłam… Nie lubię takich dni Sad

  13. Iwona Niedopytalska pisze:

    Jest mi szalenie miło, że mój wiersz znalazł się obok tak fantastycznego zdjęcia 🙂 Dziękuję za miłe przyjęcie..

  14. Bożena pisze:

    Nam też miło, że zaszczyciłaś nas swoją obecnością, Iwono. Myślę, że jestem wyrazicielką pozostałych Wyspiarzy, jeśli powiem – prosimy częściej Bukiet

  15. Quackie pisze:

    Niestety, jakby tego wszystkiego było mało, zdaje się, że coś mnie bierze; coś czuję, że dzisiaj się położę pod grubszą kordłą, żeby wypocić Worry a weekend się zapowiada bogaty w wydarzenia.

  16. Makówka pisze:

    Makówka w domu, w łóżku.

    kordelka

    Ten obrazek nie pasuje, bo do spania się nie wybieram, ale właściwego nie znalazłam.

    Dziś żadnych relacji nie będzie, bo nic takiego godnego uwagi się nie działo. Conceited

    Oprócz tego, że jadąc PRZYŚPIESZONYM autobusem z miejsca A do miejsca B, zajęło mi to prawie dwie godziny. Wyszukiwarka połączeń MPK powiada, że 20 minut powinno wystarczyć.
    Znaczną część tego stania w korku spędziłam jednak w bardzo miły sposób…

    Ale w życiu nigdy nie jest tylko miło…
    Dawno nie widziałam komentarza Jo.

    Martwię się, czy powodem nie są jakieś nowe -stare kłopoty. Jeśli znów popełniam jakiś nietakt, zadając to pytanie- przepraszam.
    Ostatni komentarz jaki pamiętam, był o powrocie ze szpitala z badań itd.

    Jo. polubiłam Cię wirtualnie -napisz co u Ciebie!

    • Wiedźma pisze:

      Ciągle gdzieś wędrujesz Makóweczko Wink ! a tu ciemno, chłodno i w domu najlepiej, jak zeznał Kwak?

    • Quackie pisze:

      Spokojnej.

      Ale nie płaciłaś za czas spędzony na pokładzie? Bo w Poznaniu dawno temu bywało, że kontrolerzy specjalnie wyczekiwali w korkach, żeby dać mandat za przekroczony czas jazdy na bilecie czasowym. To się oczywiście dało odkręcić, ale wymagało chodzenia, pisania, dowodzenia etc.

      • Wiedźma pisze:

        O rany, jakież to niskie zagranie ! Złupić ludzi skazanych na korki. Crazy

      • Makówka pisze:

        Mam tzw. KKM, czyli Krakowską Kartę Miejską na wszystkie linie.

        Przy moim ciągłym przemieszczaniu się emerytury by mi nie starczyło na bilety.

        Dla osoby zameldowanej w KRK i urodzonej tak dawno jak ja, taka KKM za jedyne 36 PLN upoważnia do jeżdżenia wszystkimi autobusami i tramwajami we wszystkie dni w tygodniu. Oprócz aglomeracji.

  17. Wiedźma pisze:

    Piosenka na dobranoc jakoś pasuje mi do „drogi do(ni)kąd . A oprócz tego zwyczajnie ją lubię.

  18. Wiedźma pisze:

    Zapalę już lampkę, bo dzieciaki postawią mnie na nogi raczej wcześnie…

    Dobranoc.

  19. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy sowom i dawno śpiącym skowronkom!

  20. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted To znów sobota?

  21. Quackie pisze:

    Dzień dobry, będzie biegający. Zobaczymy, czy wieczorkiem również. Chyba wczorajsze pójście spać nieco wyprostowało symptomy przeziębienia – oby.

  22. Makówka pisze:

    Witajcie sobotnio!

    Quackie wyzdrowiał, a makówkę boli ucho ( to „lepsze” niestety).

    Cry

    • Quackie pisze:

      Ojej. Co tam na ucho może pomóc ze środków tzw. domowych? Bo ja akurat z bólem uszu jestem na bakier, tzn. nie wiem, co pomaga?

      Opatulenie zapewne, ale coś jeszcze? Okłady? Wlewy? Coś ziołowego miejscowo albo doustnie?

      • Makówka pisze:

        Quackie jesteś kochany ze swoją troską!
        Angel

        Hm…opatulenie powiadasz? Bo ja właśnie też o tym myślałam, ale nie chciałam tego przyjąć do wiadomości -czyżbym dziś powinna profilaktycznie nie wychodzić z domu? Buro za oknem, ledwie 5 stopni.

        I oto walczy ADHD makówki z rozsądkiem…)

        • Quackie pisze:

          Och, no właśnie się zastanawiam. W sytuacjach skrajnych jakaś wata do ucha? I na to nausznik(i), żeby nie wyleciała? A sam wacik nasączony czymś dobroczynnym? Tylko czym, żeby w razie czego nie podrażnić? Amol niby dobry, ale na alkoholu. Rumianek? Szałwia?

          • Makówka pisze:

            Q.!Coś poszukam.

            W tym celu muszę udać się do kuchni, a to ostatnie miejsce, w którym makówka lubi przebywać zbyt długo.

            Chyba że w CUDZEJ kuchni w roli pomocy kuchennej -„pokrój, posiekaj, wymieszaj, posprzątaj! …makówka nie wyjadaj!”. Przecież wyjadane jest najpyszniejsze!

    • Tetryk56 pisze:

      Nie tak dawno najpopularniejsze portale zalecały zatkanie ucha ząbkiem czosnku (zastrzegam: nie próbowałem!!!)

      • Makówka pisze:

        Właśnie poczytałam co nieco i jestem zła na siebie, bo chyba sama sobie jestem winna. Zła i „lekko” zmartwiona, bo jednak chciałabym słyszeć, co ktoś mówi, bo mam się szczepić na grypę i nie mogę być chora, bo….

  23. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja dziś mam też (jak Q.) zabieganą sobotę – imieniny teściowej, ostatniej z tego pokolenia! Przygotowania wrą!

    • Quackie pisze:

      To ja mam za 2 tygodnie urodziny teściowej, w dodatku okrągłe (w sumie bardzo okrągłe, bo 80 to przecież 3 kółka), więc na weekend znów będę wyjechany. Ale to za 2 tygodnie dopiero.

      A teraz oczywiście już wróciłem.

  24. Quackie pisze:

    Zmykam zaraz w gości pod Gdańsk, będę zapewne nieprzesadnym wieczorem(?).

  25. Bożena pisze:

    Cisza, nikogo nie ma na Wyspie, idę pod kordełkę. Dobranoc kordelka

  26. Quackie pisze:

    Wróciliśmy. Nieco później, niż planowano, ale wszystko gra. Ugoszczono nas po królewsku, właściwie tylko dzieci trochę rozrabiały, jak to dzieci w wieku 3-5 lat, ale ponieważ to były urodziny jednego z nich, to wytrzymaliśmy dzielnie Pleasure

    • Makówka pisze:

      Dziś inaczej niż zazwyczaj. Wszyscy balują, makówka w domu.

      Cry-Out

      Nawet nie mam nic do opowiedzenia… Cry

      • Quackie pisze:

        Makówko, ależ przecież każdy z nas ma kawał życia za sobą, mniejszy lub większy, o którym pozostali Wyspiarze nic nie wiedzą. Spokojnie, przecież nie musisz dostarczać nam codziennie nowych, wspaniałych wieści Wink

        • Makówka pisze:

          Quackie jak Cię lubię tak Cię Brutal.

          Posłuchałam Twojej rady, aby w cieple trzymać swoje ucho i w ogóle z domu nie wychodziłam!
          To teraz moje ADHD robi coś takiego:
          Fala

          A może?… zaspokoję Twoją ciekawość sprzed paru dni i opowiem o dniu, w którym coś się działo? Tak se dumam właśnie…

  27. Quackie pisze:

    Tymczasem – dobranocka.

    Niezmiennie jedna z ulubionych – i najpiękniejszych w moich oczach – śpiewających pań: Katarzyna Groniec i znakomita piosenka sprzed lat (o rrrany, już 16?!) – „Bez księżyca”.

    Snów smacznych, niezależnie czy przy księżycu, czy bez niego.

  28. Wiedźma pisze:

    Mój znajomy powiadał, że cieszy się dwa racy gdy zawitają u niego wnuki : gdy przychodzą i gdy już idą ….. Nie powiem, żeby nie miał racji Happy-Grin

  29. Wiedźma pisze:

    Te ciemne listopadowe dni wcale mi nie służą…. nie złożyłam życzeń imieninowych Ważnej dla mnie Osóbce…bo jestem niemrawa i zapominalska…. i tak co roku. Chlip

  30. Makówka pisze:

    Dziś nic się nie działo, więc zapraszam na opis pewnego dnia, o którym chciałam Wam kiedyś opowiedzieć, czyli taki rozbudowany trochę komentarz, z którego zrobiła się wycieraczka.

  31. Wiedźma pisze:

    Spiącym – miłych snów !

  32. Makówka pisze:

    Dobranoc Wszystkim!
    kordelka

Skomentuj ajw Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)