« Zakupy z drugą połową. Taktyka przetrwania. NAGRODA »

Przyrost naturalny

AZJA: Oj niedobrze koledzy niedobrze, gdyż pan hetman dobrodziej zapytuje w tym liście jaki mamy aktualnie przyrost naturalny, a jaki planujemy na przyszłość, gdyż stanice powoli ulegają wyludnieniu.

ZAGŁOBA: Oj to niedobrze, gdyż przyrost naturalny mamy zerowy, ponieważ nasza bohaterska załoga jest wyłącznie płci męskiej.

BASIA: Zaraz, jak to męskiej panie Onufry? A cóż to waść nie bierzesz mnie pode uwagę?

ZAGŁOBA: Pode uwagę cię hajduczku mogę wziąść i owszem, ale ten tego… jakby ci tu powiedzieć…

WSZYSCY: Hm hm hm… (chrząkając w zakłopotaniu)

BASIA: A cóż wy tak chrząkacie, jakoby wataha dzikich świń na żerowisku?

WOŁODYJ: No cóż proszę pana Basieńku, my na dzikich polach, to i dzikie z nas świnie… co ja proszę pana chciałem przez to powiedzieć?

KETLING: (półgłosem) Może by kto delikatnie wytłomaczył pani komendantowej, że już za stara do rodzenia dzieci?

LUŚNIA: (półgłosem) Jo, jo jej to wytłumaczę za pomocą bardzo dowcipnej anegdoty… (głośno) Znałem raz dragona, któren miał cholernie starą rusznicę…

WSZYSCY: Ciii, pst, cicho młocie jakiś!!!

LUŚNIA: Naładował ją prochem…

WSZYSCY: Pst, cicho!!!

LUŚNIA: Rozerwało jej lufę, koniec.

WOŁODYJ: Luśnia, marsz do kąta!

LUŚNIA: Tak jest…

BASIA: Co on wygaduje, chyba pijany.

WSZYSCY: Pijany, pijany.

BASIA: No więc wracając do listu hetmańskiego, to sądzę iż moglibyśmy mieć potomstwo…

WOŁODYJ: Jezus Maria!

BASIA: … gdybyś w tym celu ruszył bodajże palcem.

WOŁODYJ: Palcem proszę pana, palcem! U mnie proszę pana Basieńku wszystkie palce ciagle na rękojeści szabli zaciśnięte we obronie ojczyzny miłej, a ty do jakowejś prywaty mnie namawiasz, czym obronność naszą proszę pana bardzo osłabiasz! (do siebie) Uff… jakoś z tego wybrnąłem.

AZJA: Może powiedzmy sobie wyraźnie pani komendantowo, iż w pani wieku urodzenie dziecięcia byłoby fenomenem na skalę naszego obozu.

ZAGŁOBA: Naszego obozu wojskowego w Chreptiowie oczywiście.

BASIA: A co mi tam, nigdym się we służbie poblicznej nie oszczędzała! Michał, marsz do alkowy!

WOŁODYJ: Ale bo ja proszę pana Basieńku miałem ruszyć zagonem we ziemie sułtańskie… Luśnia już ludzi zebrał…

LUŚNIA: Hy hy hy, my poczekamy panie komendancie!

KETLING: Jako powiada nasze szkockie przysłowie „Dobrze ruszać zagonem, ale taniej ogonem”.

WOŁODYJ: Ha zdrajcy!

BASIA: Panowie, pan hetman czeka na rezultaty, łapać Michałka!

AZJA: Tak jest, szable w dłoń panowie!

WOŁODYJ: Hektora Kamienieckiego gwałcą!

 

Andrzej Waligórski

318 komentarzy

  1. Bożena pisze:

    Dawno nie publikowałam Waligórskiego, a to wyjątkowo mi się spodobało. Trochę więc humoru…

  2. Quackie pisze:

    Dzień dobry na nowym pięterku.

    A jakby tak jego miłość hetman dobrodziej ogłosił jaki program „pięćset plus”, to może by Pan Wołodyjowski chętniej do alkowy zmierzał? Co epoka, to sposób!

    Happy-Grin

  3. Quackie pisze:

    A, no i zapomniałbym – fajrant na dzisiaj. Zobaczę tylko, czy mi oczy nie wypadły, i zaraz jestem z powrotem.

  4. Tetryk56 pisze:

    No i pytanie tylko, czy z „gwałtu na Hektorze” przyrost jakowyś naturalny jest możliwy? Inny niż napuchniecie rzeczonego, powiedzmy…hmm… tylnozaworowe?

  5. Tetryk56 pisze:

    A w sprawie burzy słonecznej jeszcze pytanie: czy w Gdańsku lub Szczecinie widać może zorzę, która ma być jednym z jej objawów?

  6. Quackie pisze:

    Na dobranockę zapraszam piętro niżej!

  7. Max pisze:

    Tak sobie myślę , że temat poruszony przez Bożenkę , to nie są tam żadne chichy śmichy , a problem szekspirowski : być , albo nie być, gatunku ludzkiego . Tak się jakoś w przyrodzie porobiło , że w gatunku ludzkim samce , bardzo rzadko biją się o partnerki . Wymyślają natomiast przeróżne sposoby, aby utłuc jak najwięcej ze swojej męskiej płci . Pierwsza wojna światowa 20 milionów , druga pięćdziesiąt . Dzisiaj , codzienne komunikaty mówią o bezsensownych ofiarach młodych zdolnych , którzy o coś tam walczą, miast pilnować ogniska domowego. Ale może wydarzyć się coś , czego nie spodziewa się żaden bohater z piosenki , który marzy , aby na dnie morza z honorem lec . Przyroda zna sposoby na rozmnażanie się bez udziału samca . Samica warana z Komodo , w przypadku braku partnera , składa jajo , z którego wylęga się tylko samiec i sprawa jest z przedłużeniem gatunku załatwiona . Zatem panowie , skończmy z tymi wojnami , wróćmy z przeprosinami do swoich partnerek , niech one nie korzystają z tajemnicy gada z Komodo , niech będzie tak jak było za czasów Ewy i Adama w Raju . Dobranoc Tears

  8. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Następny wiosenny dzień?

  9. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Jasno, słonecznie, być może nawet ciepło. W sumie atmosfera dość pozytywna.

    To teraz kawy, żeby tę atmosferę świadomie docenić.

    expresso Kawa2

    I herbaty też.

  10. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Ależ pogoda za oknem. No to tradycyjnie ranna herbata. Happy

  11. Gimi**** pisze:

    Bożenko, dziękuję za przyjemny początek dnia;)
    Wczoraj już nie zdążyłam zajrzeć a dziś taki przyjemny tekst z rana.Przyjemny dla mnie, bo nie wiem czy Basia również jakiekolwiek z tego powodu przyjemności zaznała;-)

  12. Quackie pisze:

    To ja zapędzam się do pracki. Na razie!

  13. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry
    Bożenko obśmiałem się „jak norka” (jak „trzy norki”) ROTFL ROTFL ROTFL
    Gratulacje z okazji nowego pięterka Brawo! Buziaczki

    • Bożena pisze:

      Dzięki za gratulacje, ale one należą się Autorowi… Niestety, już Mu ich nie złożymy Sad

      • Max pisze:

        Jeszcze parę zdań w temacie prokreacji . Sprawa nie jest taka prosta, kiedy nawet taki światowiec jak pan Z. Laskowik pytał kolegi : Stahu , Stahuu ! Jak to się robi ? Nic nie wiadomo na temat instrukcji od Staha , ale można się domyślać o skali tego problemu . Tak , czy siak , mężczyzni od wieków , kiedy to Kain zabił Abla , preferują modę na niszczenie swojego gatunku ,tylko po to , aby polec na polu chwały , lub chociaż w katastrofie smoleńskiej , o której mówią apele z asystą wojskową . Tears

  14. Rena pisze:

    s dobrze ,że jest Bożenka i przypominaa mistrza.
    Sorry -troche mnie mało ale toto co przywlekłam z Polski daje mi w kość i nie puszcza. I nie mam koncentracji i słaba jestem jak mucha i niech ten listopad się już skończy!!Wszystko zaniedbałam i miałam wczoraj przebudzenie – ..
    W południe leżę sobie w łóżeczku i walczę z tym czymś co mnie trzyma a tu za oknem muzyczka. SPoglądam a myjek ,bez zapowiedzi myje moje okno . Hurra !Przynajmniej z zewnątrz mam czyste…ale spółdzielnia się stara.. Delighted

  15. Rena pisze:

    no widzicie – miało być – jak dobrze,że jest Bożenka i przypomina mistrza nam…. Brutal

  16. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Mistrz AW jak zwykle świetny Overjoy
    Ale chyba piszę to za każdym razem, gdy nam Bożenka Go przypomni Wink Happy-Grin

  17. miral59 pisze:

    Jeszcze tylko dziś i jutro przeżyć i długi weekend Happy-Grin
    Padam na dziób Tired
    Ale przynajmniej, od wczoraj, mam swój odkurzacz Delighted

  18. miral59 pisze:

    Miłego dnia życzę Delighted …i zbieram się do pracy Sad

  19. Gimi**** pisze:

    Miłego popołudnia, lecimy do stolicy, ale mi się nieeee chceee!
    Bye

  20. Tetryk56 pisze:

    Noż kurczę, nawet się rano nie przywitałem! Zdążyłem tylko Witajcie! napisać, ale już nie było czasu wcisnąć Opublikuj komentarz, jak wir mnie wciągnął! Koło trzeciej wróciłem na bloga i zobaczyłem to smętnie oczekujące Witajcie! i już nie wysłałem, bo nawet nie miałem czasu przeczytać waszych komentarzy… Tired

  21. Quackie pisze:

    Dobry wieczór po nader owocnym dniu. Fajrant.

    Oczywiście jak zwykle przyplątało się sporo przeszkadzajek i dlatego dopiero teraz.

  22. Quackie pisze:

    Maksiu, a słyszałeś, że Górczewską zamykają od Prymasa Tysiąclecia do Płockiej? Weary Będą budować kolejną stację II nitki metra, co samo w sobie jest pozytywne, ale zastanawiam się, czy i jak Junior się teraz będzie mógł uczyć, bo to przecież zaraz koło niego, a takie budowy nie są łaskawe dla uszu i głowy. Tears

    • Max pisze:

      Mogę Cię tylko pocieszyć , że może nie będzie tak zle , ale diabli wiedzą jak będzie . Górczewska jest jedną z arterii łączącą Bemowo ze śródmieściem Warszawy . Po zamknięciu , zwiększy się strumień ruchu na Obozowej , ale to kawałek od Sokołowskiej . Wszystko zależy od organizacji prac , przy budowie stacji metra i trzeba cierpliwie poczekać na pierwsze trudności . Zawsze , po pewnym czasie , znajduje się sposób na powstałe kłopoty . Badz dobrej myśli . Przytoczę słowa klasyka : tylko w trudnościach wykuwają się prawdziwe kadry ! Amazed

      • Quackie pisze:

        Oby, oby, na razie każde kolokwium wydaje się dla Juniora potworną przeszkodą nie do przejścia (w sensie psychologicznym, jeśli nie merytorycznym), więc jakby mu jeszcze mieli łomotać za oknem… Zobaczymy, jak to będzie, w każdym razie bałagan w ZTMie panuje niewąski, pani na infolinii nie dość, że nie umiała powiedzieć, jakie linie którędy będą kursować po zmianach (a stosowną infografikę zamieścił nawet TVN24, jak się potem okazało), to jeszcze głęboko wątpiła w terminowe rozpoczęcie prac (czyli od najbliższego piątku).

      • Bożena pisze:

        Uszy można zatkać stoperami i nie będzie hałasu słyszeć. A może nie będzie wcale tak głośno…

  23. Tetryk56 pisze:

    Dziś na TVP Kultura Jasiński czyta Kołakowskiego ustami Treli. Może być ciekawe.

    • Tetryk56 pisze:

      No więc było ciekawie. W warstwie etyczno-filozoficznej można się było dopatrzyć odsłaniania obecnej władzy, a przecież spektakl nie był świeżo nagrywany! Szybko sprawdziłem: 2006 rok!

  24. Rena pisze:

    Ponieważ nie mam tv Kultury i to cos co mnie złapało mnie trzyma i nie ma zamairu puścić to ja się ładuję pod kołderke. kordelka

  25. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj wlecze się za mną taka pogodna melodia w wykonaniu Milesa Davisa. „Human Nature”, czyli jeden z bardziej optymistycznych kawałków Milesa. Tak naprawdę trąbka i cała reszta, z której najbardziej charakterystyczny chyba syntezator.

    Snów o naturze ludzkiej!

  26. Tetryk56 pisze:

    Jak już wszyscy (oprócz Zoe’go) spać poszli, to może ja już lampkę nocną zapalę? na spokojność snów?

  27. miral59 pisze:

    Dzień dobry, czy może już dobranoc? Happy-Grin Spanko
    Po tych 12 godzinach poza domem, z trudnością przypominam sobie jak się nazywam Tired Dwie godziny jazdy i 10 godzin pracy…
    Ale dziś przyszło poidełko dla ptaków, z podgrzewaczem Delighted No to musiałam się obudzić Wink Mąż chciał wypróbować i powiedział mi, że poidełko jest do kitu… Ci faceci Worry
    Nałożył do poidełka kostek lodu, włączył do prundu i był zdziwiony, że środek się lekko „wypuczył”. A czemu miał się nie wypuczyć, skoro woda (kostki lodu) nie zakrywały całej powierzchni? Toż to plastik!!! Jak się nalewa ptakom wodę i jest mróz, to całość denka jest pokryta zimną wodą. Terma grzeje i nie pozwala wodzie zamarznąć. Ale jeśli nie całe dno jest chłodzone, to chyba normalne, że plastik zaczyna się nadmiernie nagrzewać i się „wypucza” Pleasure Do spróbowania jak to działa, powinien nalać trochę wody (żeby zakryło całe dno) i dopiero wtedy wsypać lodu. Byłoby w porządku. A poza tym, to ma przeciwdziałać zamarzaniu, a nie grzać wodę, czy topić lód. Moim zdaniem to zasadnicza różnica… I pomyśleć, że to małżonek jest specjalistą od klimatyzacji…
    Zniesmaczona idę spać… Dobranoc kordelka

  28. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Połowa tygodnia, powinno być święto. Wink A za oknami mgła jak mleko, świata nie widać Sad

  29. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Teraz już widać świat za oknami. Chyba będzie piękny dzień Happy-Grin

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś nie daję się wirom! 🙂

  31. Quackie pisze:

    Dzień dobry. W Gdyni overcast, jak mówią Anglosasi, czyli pełne pokrycie nieboskłonu chmurami.

  32. Quackie pisze:

    Po dziewiątej, jak przy tej pogodzie mam cokolwiek zrobić, to lepiej już zacząć.

  33. Gimi**** pisze:

    Dzień dobry;)
    Wczorajszy wyjazd nie był jednak taki zły;-) A dziś słoneczko od rana, więc nawet zatrzęsienie pracowe mi nie straszne;-)

  34. Jo. pisze:

    Uprzejmie informuję, że wróciłam.

  35. Gimi**** pisze:

    Śmieję się do łez, więc i wy się pośmiejcie:
    Właśnie napisała do mnie pani z przedszkola, że dziś po obiedzie moje dziecko poprosiło, żeby zapakować jej kości i resztki z obiadu dla psa. Dla dziadka psa, bo my psa nie mamy. I że to oczywiście żaden problem i ona oczywiście spakuje i gdybyśmy się nie widziały to ona zostawi te resztki w szafce córki.

    • Bożena pisze:

      Masz troskliwe dziecko, martwi się o pieska Wink

      • Max pisze:

        Zastanowił bym się trochę nad tym o czym pisze Gimi . Dzisiejsze sieci komórkowe , to doskonała sieć wywiadowcza o nas samych . Mogą w każdej chwili ustalić adres abonenta i jego chwilowe położenie wg . impulsów logowania . Jeśli wpis Gimi przeczyta nawiedzony obrońca zwierząt , to dojdzie do wniosku ,że pies dziadka cierpi głód , bo nawet dziecko z przedszkola chce zwierzęciu zanieść resztki z obiadu . Namierzą bogu ducha winnego dziadka w składzie kilku osób , obrońców zwierząt i wtedy Gimi będzie nie do śmiechu . Przepraszam Gimi , masz dobre dziecko , ale ja do łez bym się nie śmiał , bo nie ma z czego Cry

        • Quackie pisze:

          Och, oby żaden taki nawiedzony się nie kręcił w pobliżu!

        • Gimi**** pisze:

          Max masz rację z tym namierzaniem , niezmiennie a nawet coraz bardziej mnie to przeraża:(
          Na szczęście nie przeczytał tego żaden nawiedzony obrońca zwierząt (jeszcze) i do dziadka nie przyjechał, ale masz rację teoretycznie jest to możliwe, nawet bardzo.
          W szafce faktycznie czekała na mnie torebka z mięsem z kurczaka, a córka na pytanie dlaczego poprosiła panią o te resztki, przecież dziadek daje pieskowi jedzenie (co z resztą niejednokrotnie widziała) odpowiedziała, że eto mięso było bardzo dobre, ale ona nie dała rady zjeść całego i inne dzieci też, a piesek lubi przecież mięsko i na pewno się ucieszy.

          • Tetryk56 pisze:

            Dzieci są zdumiewająco logiczne!

          • miral59 pisze:

            Masz dziecko o bardzo dobrym serduszku Pleasure Powinna dostać pochwałę za myślenie o innych. Dzieci często skupiają się na sobie i nie widzą potrzeby sprawiania przyjemności pieskowi dziadka Happy
            A ekoterrorystów, czy nawiedzonych obrońców nie ma się co bać. Oni raczej nie czytają cudzych SMS-ów i nie sprawdzają loginów Wink Overjoy Także wydaje mi się, że i Ty i dziadek jesteście bezpieczni Happy-Grin

  36. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Albo i dzień dobry, ale ciemny już.

    Fajrant! A głowę mam, tego, trochę większą niż rano.

    Chwila przerwy i jestem z powrotem.

    • Max pisze:

      Już zapowiedzieli o piątkowym zamknięciu dwóch odcinków Górczewskiej . Kiedy zamykano ulicę Kasprzaka , gdzie był początek kretów z Metra 2 , też myślałem o paraliżu komunikacyjnym. Po trzech miesiącach , kiedy krety schowały się pod ziemię , to wokół tego miejsca ruch odbywał się normalnie jakby nic się nie działo . Jeśli ta sama firma jest kontynuatorką przedłużenia linii metra , to chyba będzie dobrze . Poczekaj zatem trochę w podjęciu jakiejś decyzji , bo po co sobie niepotrzebnie szarpać nerwy . Warszawa jest trochę zwariowanym miastem i może będzie dobrą szkoła dla juniora . Tears

      • Quackie pisze:

        Bardzo dziękuję. Właśnie ustaliliśmy, że np. pod względem komunikacji nie będzie to aż tak uciążliwe, jak się obawialiśmy (Junior i my), więc może i reszta obaw się okaże przesadzona.

        Co do szkoły (życia), to w zasadzie już nią jest, chociaż może nie w takim stopniu jak ja miałem nadzieję, a małżonka się obawiała.

  37. Jo. pisze:

    Rooooxeeen

    BB zaprosił nas na koncert Stinga.

    Niby Live in Berlin, ale kazał nam siadać w salonie przed telewizorem i włączył DVD…

  38. Bożena pisze:

    No i przyszedł czas na moje pożegnanie. Dobranoc, do jutra kordelka

  39. Quackie pisze:

    No to może dobranocka.

    Dzisiaj będzie podobnie jak wczoraj, amerykański jazz, tylko nieco inny, zamiast Milesa – Stanley Clarke i przejażdżka nad Wschodnią Rzeką – „Eaast Street Drive”. Sądząc po utworze – w ciepłe wiosenne przedpołudnie, tak mi to w każdym razie brzmi. Te wszystkie współbrzmiące linie i jazzowe zmiany tonacji… Perełka.

    Snów o współbrzmieniu!

  40. Jo. pisze:

    To ja się żegnam do jutra.
    kordelka

  41. Tetryk56 pisze:

    Rano praca, po południu knucie – i na Wyspę dotarłem dopiero po dobranocce. Ale nic to – dobranocka piękna, a lampkę zdążyłem zapalić! 😉

  42. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi I znów mgła jak mleko…

    • Zoe pisze:

      No hej, hej. U mnie teraz za oknem różowieje świt. Trochę pochmurno – nie wiadomo w którą stronę to pójdzie – czy się rozchmurzy czy zachmurzy..

  43. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    U nas też różowo i szaro. Zobaczymy 🙂

  44. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Ależ o nieludzkich porach Państwo wstajecie. A tu – słonecznie, dla odmiany, z jakimiś poszarpanymi resztkami chmur, na oko – bardzo wysoko.

  45. Quackie pisze:

    Po dziewiątej oznacza, że tymczasowo się ewakuuję z Wyspy.

    Do zobaczenia po południu.

  46. Gimi**** pisze:

    Dzień dobry.
    Ranek trudny, ale kawy za to nie potrzeba.
    Miłego!

  47. Jo. pisze:

    Wie ktoś może ile się czeka na wyznaczenie przez sąd terminu rozprawy? Bo mi chyba wszystkie rączki opadły. I nie tylko rączki…

    • Bożena pisze:

      Niestety, w tym temacie jestem zielona. Ale życzę Ci żebyś nie musiała długo czekać.

      • Jo. pisze:

        Ja już siły nie mam. Od września, czy sierpnia 2015 usiłujemy odwołać się od idiotycznego orzeczenia Kuby. Teraz czekamy na wyznaczenie terminu rozprawy PO OPINII BIEGŁEGO, czyli niby czysta formalność. No i czas sobie mija, i mija… Trzeba będzie znowu napisać wniosek o przyspieszenie – oni tego bardzo nie lubią, bo im statystyki psuje.
        Mówię wam – można mieć dosyć.

        • miral59 pisze:

          Nie mam pojęcia ile czasu się czeka na wyznaczenie terminu, ale znają polskie realia, nie sądzę, żeby im się śpieszyło. Worry Współczuję serdecznie Misio I wierzę, że można mieć serdecznie dość tego czekania i całej takiej sytuacji Sad

          • Jo. pisze:

            Jedyne, co mnie pociesza to to, że mi potem wypłacą zaległe pieniądze. Tyle, że kasa potrzebna mi jest teraz, na codzienne wydatki, a nie z wyrównaniem za dwa lata! Jakbym dopinała budżet, to bym machnęła ręką na tę państwową jałmużnę z wielkiej łaski.

    • Quackie pisze:

      Jo, a Twój szanowny Ojciec – może on by się orientował w takich zawiłościach?

  48. Quackie pisze:

    Dobre popołudnie! Dzisiaj fajrant wcześniej niż wczoraj, ale za to zmiana warty przy komputerze, więc zjawię się, jak mi dadzą…

  49. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    A u mnie święto, czyli dzień wolny od pracy Delicious Happy-Grin
    Wyspałam się za wszystkie czasy!!! Spałam do 7 rano!!! Pleasure
    Kaczki (zapeklowane) czekają w lodówce na upieczenie Delicious I będziemy świętować Fala

  50. miral59 pisze:

    Z okazji święta staram się nie myśleć o tym cholernym odkurzaczu Mad Chcieliśmy go wypróbować i okazało się, że przełącznik nie działa Angry Mogę odkurzyć tylko podłogę… czyli znowu trzeba iść do tego sklepu i oddać to zepsute badziewie… Szlag mnie jaśnisty trafi Shout Ależ mamy pecha z kupnem odkurzacza. W życiu bym się nie spodziewała, że prosty i łatwy zakup może sprawić tyle kłopotów Weary

    • Tetryk56 pisze:

      Są takie martwe niby przedmioty, których jedynym prawdziwym celem jest wkurzanie i sabotaż… Możesz się jednak cieszyć, że to tylko odkurzacz – a nie np. samochód Misio

      • miral59 pisze:

        Tfu, tfu, tfu!!! Żebyś nie wypowiedział w złą godzinę Wink
        Samochód mam do naprawy, ale ostatnio jakoś sam się naprawił, to nie jadę do warsztatu. Poczekam aż mu się znowu stan pogorszy Wink Happy-Grin Zaczęło mi wysiadać wspomaganie kierownicy. I jak mi powiedzieli w warsztacie cały układ kierowniczy jest do wymiany. Kosztuje to krocie i dlatego jak zaczęło znowu normalnie działać, naprawę odłożyłam na później. Im później tym lepiej Happy-Grin

        • Quackie pisze:

          Ekhm. Ja wiem, że to koszta, ale może lepiej dać do zrobienia, zanim odmówi współpracy w najmniej odpowiednim momencie?

          • miral59 pisze:

            Zeżarło mi komentarz Worry Widocznie ze złości, że nie poczęstowałam kaczką, a przynajmniej jabłkami z niej Wink
            A napisałam, żebyś się Mistrzu Q nie martwił. Najwyżej przyblokuje mi trochę kierownicę, ale da się nią obracać (chociaż momentami przy pomocy dwóch rąk) Wink
            W zasadzie powinnam wymienić akumulator, bo ten ma chyba z 7 lat. Małżonek mówi o jego wymianie od chyba dwóch lat. Jak na razie tylko mówi… Overjoy

        • Jo. pisze:

          Znam to. Jeździmy 15letnim grand voyagerem…

          • miral59 pisze:

            Mój jest młodszy. 2005 rocznik. Toyota Siena. Takie duże i wolne bydle. Potrzebuje czasu, żeby się rozpędzić Wink Idealny samochód dla mnie. Gdyby miał duży zryw, to co kilka miesięcy musiałabym zmieniać opony Wink Overjoy
            Trochę mi zaczyna wysiadać, ale te 11 lat(prawie 12) to jednak sporo jak na samochód. A był kupiony gdy miał na liczniku 8 mil… Jak ten czas leci Worry

  51. Bożena pisze:

    Ja się tak nie bawię! Dopiero wstałam i znów nadszedł czas na to, żeby się położyć… 🙁
    Dobranoc Państwu kordelka

  52. Quackie pisze:

    A jeszcze mi się przypomniało w związku z indykami i Świętem Dziękczynienia, że widziałem taki rysunek z New Yorkera:

    (Napis na szyi indyka: #niemojeświęto 🙂 )

    • miral59 pisze:

      Overjoy Przypomina mi się, jak mojej mamie bardzo się spodobał indyk. Gdy się go naciskało krzyczał „Eat more pork!” (jedz więcej wieprzowiny). Co prawda mama nie rozumiała po angielsku ani słowa, ale ten krzyk jej się podobał. Kupiłam i mama zabrała go do Polski. Gdy zmarła, siostra chyba wywaliła na śmietnik, tak mieli dość Overjoy Brat, złośliwiec wymieniał baterie i mama ciskała swojego indyka po kilka razy dziennie. On z mamą nie mieszkał… Wink Overjoy

  53. Tetryk56 pisze:

    Coś mnie dzisiaj organizm gna do spania. Niech ktoś zapali lampkę na koniec dnia…
    Dobranoc!

  54. Quackie pisze:

    Dobranocka

    Dzisiaj będzie taki jazz trochę o niczym, ale za to bardzo ładny i w sam raz do spania. String Connection – „Bizzaramente”, czyli coś dziwnego. Miłe w odbiorze, nie powiem, zwłaszcza jako tło, na przykład do zasypiania.

    Snów miłych i kojących!

  55. Wyimaginowany pisze:

    Niechaj świeci. Spokojnych snów. Dobranoc

  56. miral59 pisze:

    Święto zrobiło się radosne Delighted Synek powiadomiony, że odkurzacz zepsuty się zawziął i w końcu rozruszał przełącznik i nie musimy nigdzie jechać Delighted

  57. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Wy jeszcze śpicie? A na świecie znaczna większość ludzi nie śpi. Nowy dzień się zaczął. Nieważne, że bury i ponury ważne, że to już piątek:-)

    • miral59 pisze:

      Kto śpi, ten śpi… Wink Ja się dopiero wybieram do łóżeczka Spanko
      A to że piątek, to tym bardziej radośnie Delighted
      Chociaż u mnie ten pieroński „black Friday”… muszę kupić parę rzeczy, ale strach się wybrać do sklepu… Chociaż może jak się wybiorę nie z samego rana, to nie będzie tak źle. Największy tłum się przewali… Weary Nie mam zamiaru walczyć o żaden towar Worry Potrzebuję tylko ziarenek dla ptaszków…

  58. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Sen dobrze mi zrobił, to i wcześniej wstałem. Miłego dnia! Pleasure

  59. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Ja też spałam jak nigdy.

  60. Zoe pisze:

    Na włączonym radiu lecą reklamy z czarnym piątkiem. Już wiem dlaczego Mr. Q był jeszcze na wyspie o tak późnej porze. On czekał na Black Friday (po tych naszych tekstach, na wyspie, o zakupach postanowił sprawdzić czy poradniki działają również w taki dzień).Happy-Grin

  61. Quackie pisze:

    Witajcie, Wyspiarze. Akurat na żaden Czarny Piątek się nie nastawiam, chociaż przyznam, że jest parę rzeczy, które przydałoby się nabyć… ale znów żadna z nich nie jest przeceniona z okazji CP.

    Poza tym mimo pięknej pogody nastrój mam taki sobie, jakoś tak wyszło, bez konkretnego powodu chyba, więc sorki, ale wolałbym go nie rozsiewać na Wyspie.

  62. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Czy ktoś w przerwach pomiędzy zakupami „czarno piątkowymi” zechciałby się poczęstować kawą? expresso
    Zaparzyłem aromatyczną „arabikę” i zapraszam Approve

  63. Jo. pisze:

    Dzień dobry.
    Ech, śniadanie dopiero za godzinę.

  64. Quackie pisze:

    Kawa powoli zaczyna działać, a ponieważ jest już po 9:00, zmykam popracować.

  65. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Aaaa!
    Dzisiaj jest św. Katarzyny, patronki kolejarzy!
    Zdrowie wszystkich Kasieniek i panów w kolejarskich mundurach Wink
    Roses Rose
    Cheers

  66. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Fajrant i weekend w jednym stały domu. Zaraz muszę zobaczyć, czy jestem w stanie dzisiaj posiedzieć przy kompie… bo jeszcze jacyś goście się szykują, ale kiedy dokładnie, to nie wiem.

  67. Tetryk56 pisze:

    Katarzyny już uczciliśmy, pora na kolejarzy…

  68. Jo. pisze:

    Dokonałam dzisiaj wyczynu niebywałego. I nie mam pojęcia JAK. Strasznie mnie to zmęczyło.

  69. Bożena pisze:

    Ja jestem zmęczona, więc się pożegnam. Dobrej nocy życzę Państwu i idę pod kordełkę kordelka

  70. Jo. pisze:

    To i ja udam się na odpoczynek.
    kordelka

  71. Ultra pisze:

    Hektor w dodatku Kamieniecki i to zgwałcony przecież nie przez Baśkę…jak tu zasnąć z takimi wiadomościami?

  72. Quackie pisze:

    No to dobranocka.

    Lizz Wright, amerykańska piosenkarka. „Song for Mia”, trochę w stylu Tracy Chapman, ale inaczej. No i fenomenalny, głęboki głos do tej gitary i reszty.

    Snów fenomenalnych też.

  73. Tetryk56 pisze:

    Uniesieni pod niego ciepłym głosem siostry Wright, oprószeni blaskiem magicznej lampki – śpijmy dobrze!

  74. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Czas wolny od pracy bardzo szybko ucieka Sad Zdaje się, że tylko co wstałam i już jest ciemno…
    A tak w ogóle, to używacie tej „kordełki” i jak chciałam napisać o normalnej kołdrze, to się musiałam dobrze zastanowić jak to się właściwie prawidłowo pisze Wink Overjoy Ta „kordełka” dość głęboko mi zapadła w mózg…

  75. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted pogodny, bez mgły…

  76. Quackie pisze:

    Dzień dobry, ale wietrzny, i dzięki temu u nas również bez mgły. A tak wczoraj straszyli w prognozach!

  77. Jo. pisze:

    Dzieńdobrypaństwu.
    Półprzytomnam, a tu wstawać każą i po maszynkę do mięsa jechać. A takmisięniechce…

  78. Quackie pisze:

    Na marginesie doniesień o śmierci Fidela Castro skojarzył mi się fragment „Kwiatów polskich”:

    A ober, który od Karowej
    Prowadził raj gabinetowy
    (Umysł sceptyczny i głęboki),
    Zapisał w swoim pamiętniku:
    „Artiszok klapł. Cios dla epoki”.

    Tzn. cios jak cios, ale koniec pewnej epoki na pewno.

    • Bożena pisze:

      Fidel nie schodzi z pasku (paska?) w TVN24. Dużo o nim.

      • Quackie pisze:

        No tak, powspominają, powspominają i odłożą na półkę. Jednak po upadku ZSRR i bloku wschodniego Kuba straciła na ważności, chociaż może zyskała jako cel podróży turystycznych.

        Myślę, że ta śmierć w sumie niewiele zmieni, to raczej symbol.

        • Bożena pisze:

          Masz rację, Kuba otworzyła się na świat, jeszcze za życia Fidela. Raul już tak nie wpływał na politykę jak jego brat. A Kuba może tylko zyskać, choćby z racji napływu turystów.

  79. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Po zakupach, śniadanie zjedzone i pojawia się stały dylemat: wypić kawę czy może jeszcze się zdrzemnąć?

  80. Tetryk56 pisze:

    Poranek w Krakowie. Przyroda przestawiła się z akwareli na grafikę…

  81. Quackie pisze:

    Aha, jak już jesteśmy przy krajobrazach zza okna – wczoraj był obłędny zachód słońca. Chmury jak pole do góry nogami 🙂

  82. Quackie pisze:

    Zaczyna się bieganie… a potem my z wizytą… Pewnie będę z przerwami.

  83. Quackie pisze:

    No to właśnie wybywamy.

  84. Jo. pisze:

    Wróciłam.
    Tired Distort Crazy

  85. Jo. pisze:

    HURRAAAA! Przypomniałam sobie PIN do karty do drugiego konta!!!

    • Quackie pisze:

      Gratulacje. Rozumiem, że teraz możesz uruchomić środki z tego drugiego konta?

      • Jo. pisze:

        Mówisz o koncie, na którym są pieniądze? O koncie, do którego nie sięgałam przez dwa lata bo PINu nie miałam? O koncie, na które Piter wpłacił ten kredytopożyczkę, co to jeden zastąpił drugim?

        TAAAAAK

        • Quackie pisze:

          Ja tam nikomu w kieszeń nie zaglądam, więc nie wiem, o którym koncie mówię, ale jeśli to to, co trzeba, to tym bardziej się cieszę 🙂

  86. Rena pisze:

    A ja sobie właśnie zablokowałam. Bo mi sie piny od kart pokręciły… Amazed

  87. Tetryk56 pisze:

    No i ja też wróciłem. Obiadek rodzinny, prosty: rosołek z makaronem oraz bitki wieprzowe, duszone. Bez wykwintów, ale palce lizać! Delicious

    • Quackie pisze:

      Dobrze przyprawione bitki znajdują się niebezpiecznie blisko poezji 😉

      • Yo la pisze:

        Życie. Ciężko ścigać słowami głębię muzyki, piękno przyrody, pełną michę i rodzinne szczęście. Pozostaje akcja pajacyk, poczuwanie się do skrawków rozdawania uśmiechu.
        Chciałem napisać coś mądrego i z serca, potem już chciałem tylko coś napisać, potem odechciało mi się nawet tego, ale wciąż mam dziwną potrzebę podzielenia się otuchą, tak w ogólności i z rozpędu. Jak komuś nie brakuje miejsca miejsca, to składam niniejszą autobiografię na Pańskie ręce.

    • Jo. pisze:

      O matkoboska… uwielbiam! U mnie jutro będą mielone i marchewka z groszkiem, ale bitki… mmmm… Może za tydzień? Bo my mięso na ogół robimy na niedzielę, a w tygodniu jakoś bardziej jarsko.

  88. Jo. pisze:

    TRZYSTA SCHODKÓW???

    LUUUUDZIE – LITOŚCI!

  89. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Spokojny rytm (to chyba bossa nova) – Kenny Rankin i „Round Midnight”, czyli „koło północy”, bo też i dość dzisiaj późna dobranocka. Głos, gitara…

    Czy on tu trochę nie stara się brzmieć jak Sting? A przecież sam wydaje się dość dobry.

    Snów niepodrabianych

  90. Tetryk56 pisze:

    Zostawiam tu odrobinę naszego białego voodoo, a wyspanych zapraszam rano na warszawskie salony… 40 lat temu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)