..w polu mojego widzenia.
Powtórzę ujęcia sprzed miesiąca – tyle, że dziś robione prawie w południe, za to przy pięknej dzisiejszej pogodzie. Stąd sporo artefaktów w widoku z okien południowych…

Liści na drzewach coraz mniej, znacznie mniej zieleni – taki czas…

Tytuł oczywiście zapożyczony z „Dziennków” M. Dąbrowskiej – na szczęście moje zmiany, póki co, wiążą się jedynie z cyklami pór roku.




Dobrze mieć znajomą – dystrybutorkę pogody!
Bo dzisiejszą znów zawdzięczamy jej wizycie!
Sobota. Mokro, ciepło, bezwietrznie. Trzy godziny grabienia i wywożenia liści. Niedziela. Sucho, ciepło, wietrznie. Powrót liści:

DobryWieczór:)) Z tego drugiego, od lewej byłaby kapitalna proca. Można by strzelać główkami kiszonej kapusty :))
ale to tak chyba jeszcze z miesiąc
i może brukwią 
Jak będzie je można mrozić?
Najlepiej od wewnątrz przy pomocy suchego lodu :))
brukwi odrobina mrozu chyba nie zaszkodzi 😉 za to łatwiej się wciśnie między konary
Brukiew znam wyłącznie z literatury i marmolady, którą jedli w czasie okupacji… Ciekawe jak to smakuje?
W dzieciństwie podgryzałam taką w kopcach dla zwierząt, słabo pamiętam, coś jak kalarepka?
A teściowa robiła zupę, ta dla odmiany lekko słodkawa 😀
I ponoć dobra na odchudzanie
zwłaszcza jedzona zamiast… 😉
Teraz takie warzywa wracają.
o, przypomniało mi się do czego u nas w domu używało się brukwi – przekrajało się na pół i wbijało w kopułkę gałązki świerkowe – i był stroik
Wróciłam do domu, a tu zmiana na Wyspie, ale jaka piękna!!!
Szczególnie podoba mi się pierwsze zdjęcie, te przebłyski słońca pośród drzew i ani cienia smogu
Od rana wiał dość silny wiatr i przewietrzył miasto.
Mnie też bardziej podoba się pierwsze zdjęcie
Co prawda, kiedyś mi taki fotograf powiedział, że to są „flary” i nie powinno ich na zdjęciu być, ale moim zdaniem mają swój urok i dobrze, że są
Drugie zdjęcie też jest cudne
Kocham przyrodę i takie zdjęcia są balsamem na mą duszę 

Wyciszają i uspokajają
Dodam jeszcze do wcześniejszych informacji, że bieg udał się znakomicie przy pięknej pogodzie, znajomi dobiegli w niezłym czasie (ok 700-go miejsca na ponad 1000 uczestników) i w niezłej formie – po 10 km biegiem po górkach!
Mam trochę fotek, jak się z nimi uporam to pokażę. Piękny dzień!
Gratulacje znajomym, Ukratku
Nie tylko miejsca, ale w ogóle ukończenia biegu
Jeszcze przejść 10 km, to spokojnie dałabym radę, ale przebiec!!!
Po kilkuset metrach musieliby mnie nieść 

Także w moim odczuciu, to samo przebiegnięcie takiego dystansu, to już sukces
Toż samo im powiedziałem! Dodam jeszcze, że trasa prowadziła po wzgórzach, z dość stromymi zejściami i podejściami…
To tylko potwierdza moje odczucie, Ukratku
Takie bieganie pod górkę jest dużo bardziej wyczerpujące. Tym bardziej należą się im gratulacje 
Znów minął dzień i czas się żegnać, a zatem dobrej nocy życzę wszystkim.

Wyspa pomału udaje się na spoczynek, a ja zaczynam walczyć z galerią
Sama, to bym nawet palcem tego nie ruszyła, bo znam się na tym jak kura na pieprzu (czy jak kto woli na akrobacji)
Ale synek przetłumaczył mi informacje od Ukratka (z polskiego na nasze 😉 ) i pokazał jak z tym walczyć. To marudna robota, ale jak się przyłożę, to kto wie, może skończę ten swój pokaz

Bardzo przepraszam, ale dobranocki dzisiaj nie będzie (tzn. z mojej strony). Dzień mi się kończy zupełnie inaczej, niż się zaczynał, oby następny był lepszy, wszędzie, na Wyspie i gdzie indziej. Przepraszam bardzo za nieobecność, ale czasem tak właśnie bywa, oby jak najrzadziej. Do jutra.
Zatem ja proponuję kilka minut romantycznego saksofonu: oto pani(?) Karu zapewnia nas, że wierzy. Nam? 😉
Może i nam
Melodia faktycznie do spania 
A więc ja podzielę się dobranocką z SzanPaństwem. W swoim stylu, więc zaskoczenia nie będzie…Klip za to jest piękny, nieprawdaż ?
Dobranoc
Tak jak Wiedźminka, lubię te jesienne barwy
I chociaż wiążą się z nadejściem chodu, podziwiam i cieszę się, że mogę je podziwiać…
Lubię jesien, tę barwną, dojrzałą i nawet melancholijną 🙂
dobranoc
Uff!!!
Wygrałam bitwę z galerią!!!
Zajęło mi to sporo czasu i robota była marudna, bo każde zdjęcie musiałam wgrywać osobno… ale pięterko w zasadzie jest już gotowe 

Tu kliknął, tam kliknął pokazał co trzeba robić po kolei i okazało się, że to wcale nie jest trudne, a jedynie marudne 
Dobrze jeszcze, że są tacy, którzy pomogą 
Dzięki Ukratku za podpowiedź
Chociaż też fakt, że gdyby nie synek, to nigdy bym do tego nie doszła. Wtyczka, to dla mnie coś, co się wkłada do kontaktu, a ciasteczko się zjada. A synek tylko przeczytał i od razu wiedział o co chodzi
Chyba nigdy nie opanuję tego kompa!!!
Przebijasz w determinacji moich znajomych-biegaczy!
Bo ja Ukratku jestem „przekora”
Im bardziej czegoś nie mogę, tym bardziej tego chcę… no i ten upór, który ludzie zwykle zwą oślim…

Poczekam aż to pięterko trochę podrośnie i wstawię swoje
Wyczerpana żmudną pracą spadam na górę do spania

Ten tydzień chyba u Was krótszy, bo święto… 
A przynajmniej taką mam nadzieję
Miłego dnia Wyspiarze!!!
Śpij dobrze ukołysana słowami podziwu za wytrwałość, M
irelko !
Dzień dobry
Miło posłuchać pięknych melodii od rana.
Zaczyna się nowy tydzień, ale przerąbany przez pół
Witajcie!
Przerąbane ma nie tylko ten tydzień! Oby przynajmniej drzazg poleciało niewiele…
Dzińdbry.
Przerąbane, a i owszem. Dwa dni szkoły, a potem towarzystwo w domu siedzi…
A ja ten dzień też mam przerąbany, za chwilę muszę wychodzić, a za oknem deszcz. Wrócę w południe
Patrzcie, a mówią o drwaloseksualnych czy jakoś podobnie. Może coś w tym jest, skoro tu takie przerąbanie
DzięDobry:)) Drwal symbolem seksu? Do tej pory pokazywano w tej roli polskiego hydraulika we Francji.

Stateczku, co to było ? ten link niestety nie chce się otworzyć
Też próbowałam. Zupełnie jak przemowa polityka – długie i bez sensu…
Wpisz w wyszukiwarce „hydraulik polski we Francji”, pokażą się zdjęcia :))
Wkleiłam tego przystojniaka 🙂
W ręku ma klucz do damskich serc :))
Wróciłam, już nie pada i nawet wychodzi słońce
Dzień dobry
Na razie ciemno, ale dopiero dochodzi 6 rano i słoneczko jeszcze śpi 
Jeszcze nie wiem jaki będzie, ale zapowiadają słoneczko całym niebem
Więc udanego dzionka Ci życzę
Dziękuję Bożenko i nawzajem
Dzień dobry iście jesienny !
Uśmiechu i słoneczka !
A u mnie pada… Jest zimno, mokro i ciemno.
Nie lubię.
Tytuł tej notki fajnie łączy się z polityką. Oj zaszła zmiana. Wiem, wiem, wiem. Nie gadamy o polityce.
Ale u mnie za oknem to samo co u pani Jo.
W Krakowie dziś to samo. Nie mogę się nadziwić i nacieszyć wczorajszym dniem!
Dzień dobry, a ze względu na widoki za oknem chyba już dobry wieczór.
Przez cały dzień od 8:00 rano wyskakiwał mi przy próbach wejścia na Wyspę błąd 403 – odmowa dostępu. Do głowy mi nie przyszło, że to błąd przeglądarki, a komputera nie resetowałem, bo miałem rozgrzebaną robotę (edytor tekstu, Acrobat, przeglądarka, słownik…). Aż po południu już mogłem zrobić restart i proszę – jak ręką odjął :/
Dobrze jest mieć w zapasie drugą przeglądarkę…
Mam w zasadzie wszystkie ważniejsze, ale hasło na Wyspę zapisane tylko w tej jednej, dlatego nie próbowałem innych – siła przyzwyczajenia.
Dobry wieczór 🙂 Proszę, jakie ciekawe mamy nazwiska w sporcie : Walasiewiczówna , Drapała , Wierzgała , Kopała , Spychała , Niedbała , Noji , Szydło , Wlazło . Wszystkie nazwiska sportowców z dawnych lat , ale i dzisiaj podobnych jest sporo
Ale one takie prapolskie, nie żadne tam zagraniczne
… mam dylemat, czy nie wykropkować : Ruchała , Dydek …
Co to jest unikat ? Padło pytanie na męskim spotkaniu . Unikat , odpowiedział prowadzący , to taki facet , który czegoś tam unika …. Dziękuję , powiedział pytający , teraz wiem co to jest duplikat….
Jesteś odważniejsza ode mnie, Małgośka
Czy to w ramach obowiązkowej niebawem WOP?
To ja na dziś już

Śpij dobrze, Jo
A ja, propaństwa, idę kręcić. Dawno nie byłem i skutki są, hmm, odczuwalne. Dam głos, jak wrócę.
Owocnego kręcenia.
Jakże to stosowne, Poranna ! Kwak jak żywy !
Tak, ale to wersja letnia, na rowerze ruchomym, nie stacjonarnym.
Nie bądź taki wybredny
Na mnie też już czas
Polecam Morfeusza na opiekuna snu :))

Dziękuję za Morfeusza, ale nie masz racji. Z żadną filmową postacią mi się on nie kojarzy, tylko właśnie z postacią mitologiczną.
To jakiś Matrix:-)
A ja jestem z powrotem. w sam raz na dobranockę. Zaraz coś tu…
No to dzisiaj tak, będzie Sting, którego pokłady są zaprawdę niewyczerpane.
Ale, żeby nie było za łatwo, będzie instrumentalnie i w sam raz na dobranoc. Proszę mnie nawet nie pytać, co to za rytm, bo nie wiem. Dość połamany, ale spokojny, i jak dla mnie, nastrojowy. W sam raz na dobranoc, mimo że tytuł nieco niepokojący – w przekładzie „Święta Agnieszka i płonący pociąg”. Jak tytuł obrazu.
Snów z innych obrazów. Jakiegoś spokojnego, pogodnego twórcy.
Ładne, bardzo ładne i brzmi mi z lekka hiszpańsko
Aha, przypadkiem mi się nasunęło – całość „Mistrza i Małgorzaty” w wersji czytanej i to przez Marka Kondrata. Polskie Radio udostępnia online.
Taaa, ale linku już zapomniałem wkleić – http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.polskieradio.pl/8/4346/Artykul/1494079,50-x-Mistrz-i-Malgorzata-Czyta-Marek-Kondrat
Dzięki!
Bezczelnie się zastanawiam, czy dałoby się wyciągnąć z tego mp3…
Tak sobie słucham, słucham, i dochodzę do wniosku, że czytając kwestie Wolanda (i może trochę Berlioza), p. Kondrat bardzo przypomina śp. Zbigniewa Zapasiewicza.
Te głosy – wspaniałe!
Kiedy ja uwielbiam sama czytać Mistrza i Małgorzatę ! Aż mi żal…
Toteż link jest po to, żeby można było posłuchać, kiedy oczy i ręce będą zajęte czymś innym.
I jak tu iść do spanka ? A trzeba choć przy lampce posłuchać .
Dzień dobry
Następny zapłakany, ale ciepły dzień.
Witajcie!
Matrix całą gębą – czy rzeczywistość miałaby jakikolwiek powód tak mieszać w pogodzie i w ogóle?
Zobaczyła skład druźyny i nie wie, jak ten mecz rozegrać przed czasem 😀
Dzień dobry. Zaspałem, ale na szczęście akurat dzisiaj nie stało się nic strasznego w związku z tym.
Przecież jesteś „sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem…”
No niby tak, ale czasem wskazane jest wstać wcześniej, żeby coś zrobić lub załatwić w odpowiednim czasie.
Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze. Będziesz miał dwa dni wolnego. Co masz wypić pojutrze, wypij dzisiaj, nie umrzesz z pragnienia :))
Gdybym ja był sobie sterem, żeglarzem i okrętem to ten okręt dość szybko stałby się okrętem podwodnym:-)
Uważam, że w takim wypadku trzeba mieć dużo samodyscypliny żeby się tak nie stało.
Mój okręt siedziałby sobie cały czas filiżanką kawy:-). Co zresztą widać na załączonym obrazku.
Kawa nie zawsze przeszkadza w pracy, bo można ją popijać, pracując.
Otóż to!
Idę zwariować.
Daleko masz?
Daleko, niedaleko – w sumie niewielka różnica…
Prawie poszłam, tylko ta gęś mnie zawróciła. Wiedziałam, że z nimi nie ma żartów.
Lepiej nie wariuj!
Poczekaj chwilkę, przyłączę się, tylko muszę buty zasznurować.
Dzień dobry

Ma być kolejny słoneczny, więc chyba dobry
A na Wybrzeżu deszcz, wiatr, że głowę urywa, aczkolwiek przy tym wszystkim zaskakująco ciepło.
Uściślę – ciepło w tym wypadku znaczy „mniej zimno”. 14 stopni.
U mnie na razie tylko 5 na plusie, ale ma być 14, czyli tak jak i Ciebie
Na jutro zapowiadają 18C, czyli trochę cieplej niż dziś 
Łe, to w krótkich rękawach będzie można latać! 😉
Nie wiem, bo rano będzie dużo chłodniej, jak dziś, a i wieczorem chłodkiem powieje
Słowo się rzekło, kobyłka u płotu, a nowe pięterko – powyżej. Zapraszam.