
Stanie nasz Nadzwyczajny, Jaśminko Urokliwa, Rumaku Wspaniały i pani Bo – dla Was ten płomień i piosenka, bo pamiętamy i tęsknimy…
| « Puchacz i Kicia | Zwiędły listek » |

Stanie nasz Nadzwyczajny, Jaśminko Urokliwa, Rumaku Wspaniały i pani Bo – dla Was ten płomień i piosenka, bo pamiętamy i tęsknimy…
Dzień dobry. Tu też odwiedzamy bliskich.
Dzień dobry.
Pamiętamy i tęsknimy…
Dzień dobry. Tu też Ich wspominamy, bo nie da się zapomnieć…
Dzień dobry… Wpadnijcie choć na pół papierosa, na uśmiech, brzęknięcie, szept…

Nooo, wpadnijcie!!! Chociaż na mentoska! Lub fajeczkę…
Gdyby mogli…
Wątpisz, że wpadaj? Poprośmy racze: dajcie znak! 🙂
Niestety, nie dadzą… 🙁
Najlepiej niechby zadzwonili! 🙂
Głos rozpoznam, każdego!!!
Panie Marku, poeto niebieski…
Witajcie!
Tak – we wsiach i w miastach, na lądach i wyspach – wszędzie mamy swoje cmentarze – bo wszędzie towarzyszy nam pamięć o przyjaciołach, którzy odeszli…
Witam:) I tak co rok przybywa nam miejsc do odwiedzania, ubywa przyjaciół, znajomych……
Witaj Stateczku ! nowi znajomi kiedyś będą ” starzy”, choć inne będą wspólne przeżycia.
Dla nowych, to my wkrótce będziemy wspomnieniem :)))
Witajcie. Pamiętam(y).
Przyszła mi na myśl piosenka Przybylskiej…
Czy naprawdę już nigdy?
Dzień dobry ! Piękny, słoneczny dzień – pomyślałam, że oprócz smutku, że odeszli jest jeszcze i radość, że byli i tak wiele nam dali
Bo przychodzimy i odchodzimy.
Piosenka Stana :
Melodia, którą nam przyniosła Jaśminka !
Bo przecież nie zawsze potrzebne są słowa, Lordzie W. 🙂
Witam.
Kiedyś bardzo lubiłem to wykonanie. Teraz ma dla mnie status pierwszego utworu pożegnania (szczerze, dalej nie pamiętam) budzi we mnie całą paletę emocji, nie zawsze pozytywnych.
Okudżawa Senatora, choć nie wiem czy ta najważniejsza!
A tak, masz rację i liczyłam na Ciebie, Skowronku
Pani Bo, Bobiku, to dla Was :
Ależ u nas cudna pogoda. Nawet wiatr ucichł
Piękny pomysł z „muzycznymi zniczami”
ONI wszyscy znaleźli już swą Wyspę…
A tak w ogóle to dzień dobry.
Witaj Lordzie W. Miło Cię widzieć
Witaj Lordzie W.
Brakuje nam Ciebie… i nie jest to ani kurtuazja, ani inne uprzejmości (bo tak wypada)…
Szkoda, że tak rzadko się odzywasz
Witaj Lordzie W. Brakuje nam ciebie, wiesz o tym, prawda ?
Dziękuję Wiedźminko za kurtuazję
Jestem pewna, że to nie tylko kurtuazja, ale szczera prawda. Rzadko
u nas bywasz, bardzo rzadko
Lordzie W. ja naprawdę nie jestem dyplomatką
Też nim Wiedźminko nie jestem, aczkolwiek bywam
Witaj, Lordzie!
Nie chowaj się przed nami za pozorami skromności!
Za to pozorantem nawet nie bywam, tym bardziej ukrytym.
Udawana skromność nie wyklucza rzeczywistej! 😉 A że się chowasz, to fakt…
Dzień dobry

Nie posiedzę, bo zaraz wybywamy. Nie mamy tutaj nikogo na cmentarzach, więc wybieramy się do parku. Znalazłam na mapie… jeszcze tam nie byliśmy
Miłej wycieczki, Mireczko
Miła była, bo ciepło i słonecznie. Musiałam nawet zdjąć swoją bluzę, bo słoneczko za mocno grzało. Małżonek nawet niczego nie brał z domu. Powiedział, że nie będzie nosił ani bluzy, ani kurtki z domu do samochodu i z powrotem. „Przewietrzy” jak zrobi się chłodniej
Szerokiej drogo Mirelko i czekamy na fotki !
Droga była szeroka, fotki są (ale jeszcze nie przejrzane), tylko na Wyspie nie ma galerii, do której mogłabym wrzucić te zdjęcia
Także chyba na to pokazanie fotek trzeba będzie cierpliwie poczekać…

Wrócilim. Myślałem, że jakieś ładne zdjęcia mi się uda wrzucić, ale guzik. Natomiast wczoraj przed południem było ładne słońce i udało się kilka zdjęć w okolicach cmentarza na Witominie zrobić (w tym jedno cyfrowo „podkręcone”).
Jesień jest oszałamiająca….wszędzie złoto, czerwień i rudości podbite zielenią i żółtym kolorkiem 🙂
To ja jeszcze za chwilkę spróbuję wrzucić zdjęcia od małżonki, jak da radę je przerzucić na kompa.
Świetnie !
Piękne te zdjęcia, szczególnie podoba mi się to drugie.
A to oczywiście robione z „efektem”. Myślałem, że po prostu podbije te rudości i czerwienie, ale na ekraniku telefonu słabo widać, i tak przegięło conieco.
Tak też myślałam, ale i tak te brzozy i prześwitujące słońce, to jest piękne.
Ciekawe to z „efektem”. Powiedziałabym nawet, że artystyczne
Pozostałe dwa cudne w sposób naturalny 
Teraz się zmywam do wieczora.
Podobają mi się dzisiejsi oprawcy muzyczni :)))
Ha! Zaśmiał się hrabia po francusku i dama zaśpiewała na dziś !!
Dzień dobry po raz drugi… wrócilim
Mnie się podobało, małżonkowi nie za bardzo. Ale uważam, że jest zbyt wymagający

Wymagający współmałżonek to prawdziwy skarb:))
Zależy co i jak wymaga, Stateczku

Było ciekawie, Mirelko ? Zdaje sie, ze to pytanie o oczywistość
?
To może zacznę od początku
Wczoraj (w sobotę)małżonek zapytał, czy nie wybralibyśmy się do Matthiessen. Chętnie wybrałabym się na wycieczkę, ale w tym kanionie byliśmy już tyle razy… Mało tam ptaszków, a te skały obcykaliśmy po kilka razy wszerz i wzdłuż. Tylko się nałażę góra, dół, góra, dół, a i tak na zobaczenie czegoś nowego szansa niewielka. Usiadłam więc do mapy i zaczęłam przeglądać. Miejsc gdzie jeszcze nie byliśmy są tysiące. Wybrałam Rock Run Rookery Preserve, niedaleko miasteczka Joliet. Tak ok. godziny jazdy na południe (właściwie południowy zachód) od naszego domu. Małżonek zgodził się na zmianę bez protestu 
Moim zdaniem urokliwe miejsce. Dwa jeziorka, a po drugiej stronie wąskiego pasa drzew Des Plaines River – czyli ta sama rzeka, która płynie nie tak daleko od naszego domu. Tylko o wiele większa… kilka razy szersza
Na jeziorkach masa wysepek i zatoczek. Pierwsze co rzuciło się nam w oczy, to całe stada mew krążących na jeziorem. Dopiero później zauważyłam stado kormoranów!!! Wiedziałam, że odleciały na południe, ale nie sądziłam, że tak blisko!!!
Podeszliśmy spory kawał groblą pomiędzy jeziorkami i rzeką. Mostek, a za nim koniec „oficjalnej” (asfaltowej) ścieżki. Małżonek był rozczarowany, bo miał nadzieję całe te jeziorka obejść dokoła… Nie chciał iść tą „nieoficjalną” (żwirową) ścieżką, więc sama podeszłam kawałek. Zobaczyłam „pasącą się” czaplę modrą i siedzącą na drzewie czaplę białą. Znowu poczułam zdziwienie, bo czaple białe dobry miesiąc temu odleciały na południe… Wróciłam, gdy doszłam do ścieżki wśród trzcin i ziemia wydawała mi się niezwykle mokra. Nie chciałam namoczyć butów… Spotkaliśmy jeszcze całe stado jemiołuszek, kilka dziwnych gniazd ptasich (oczywiście pustych), faceta z aparatem i wielkim obiektywem, dwa psy (z właścicielami na smyczy)), jakieś takie pomarańczowo-czarne żuczki, gęsto obsiadające „muchołapki” i kilku moczykijów (czyli wędkarzy)
A małżonek mówi – tu nic nie ma
A piękne widoki? A trzciny przynajmniej trzymetrowe? Cudne!!!
Kazał mi natychmiast skręcić i najwyżej zatrzymać się trochę dalej. Nie wiem skąd te nerwy, bo przecież nikt za nami nie jechał
Jedną taką bulę zabrałam do domu. Jak zrobię jej zdjęcie, to Wam pokażę. Wielka!!! Wielkości piłki (takiej do piłki ręcznej)! Kilka rozjechanych leżało na drodze to wiem, że nie mają żadnej pestki w środku, tylko złożone są jakby z włókien. Nie mam bladego pojęcia co to może być…
Widząc zdziwienie w oczach małżonka wyjaśniłam, że na mapie, nie tak daleko stąd, widziałam jakieś inne rekreacyjne miejsce. Nie protestował
To rekreacyjne miejsce było parkiem dla psów (ogrodzone płotem z siatki) obok wielkiego pola kukurydzy. Trochę się tym polem przeszliśmy… tu faktycznie nie było niczego ciekawego
Jechaliśmy w kierunku „naszej” autostrady, gdy tuż przed samochodem przeleciał nam myszołów rdzawosterny i rzucił się na wiewiórkę. Czy muszę pisać jak mocno depłam po hamulach?
Wiewióra się wywinęła, chociaż myszołów już ją niósł w powietrzu… nie utrzymał. Usiadł na słupku i moment się zastanawiał. Ręce mi się trzęsły, gdy z tylnego siedzenia wyciągałam aparat. Małżonek też to robił. Nie zdążyłam porządnie się przymierzyć (a małżonek nie wyjął jeszcze aparatu), gdy myszołów odleciał.
Szkoda… tak był blisko…
Nawet udało mi się dojechać „na pamięć”, czyli tylko po przejrzeniu mapy w domu (co rzadko mi się zdarza).
Już wyjeżdżaliśmy, gdy zauważyłam ogromne „bule” leżące pod drzewem. Dałam ostro po hamulcach, bo przecież musiałam zobaczyć co to jest!!! Jeszcze czegoś takiego nie widziałam. Nie mogłam sobie pojechać i nie sprawdzić!!! Małżonek się trochę zdenerwował, bo stanęłam na wyjeździe i go po prostu zablokowałam.
Znad jeziorek nie pojechałam prosto do domu, tylko skręciłam w „przeciwpałożną”
Bez żadnych sensacji wróciliśmy do domu. To wszystko…
Trochę długowate to wyszło
Ale w związku z brakiem galerii i tak nie mam szans na opowieść ze zdjęciami…
I jeszcze celem wyjaśnienia. Gdy spotkaliśmy polującego myszołowa, jechałam drogą, gdzie jest ograniczenie prędkości do 45mil/h (to 80km/h), a mało kto tak wolno jedzie
Także hamowałam czując opór samochodu, dosłownie na kilku metrach
Dobrze, że nikt za mną nie jechał…
Myszołów, jak sama nazwa mówi, ma polować na MYSZY!! A nie wiewióry i insze ptaki!! A trza było mu bez łeb strzelić
Bry ! też by mi się łapki zatrzęsły. Sprytny wiewiór !
Gdybym go dorwała, to może i bym strzeliła bez ten łeb

Tylko myszołów jest myszo-łowem tylko z nazwy, bo oprócz myszy łapie wszystko co się rusza i nie da rady mu spryszczyć
No więc komórka małżonki (albo też i sama ona za pomocą komórki – proszę sobie wybrać wersję bardziej odpowiadającą) dużo, dużo lepiej uchwyciła owe rudości, pomarańcze i co tylko jesienne. Na dowód – zdjęcia (w tym jedno zenitalne), również z wczoraj, cotylko przerzucone:
Przepięknie … i te dywany z liści utkane …
To moja najpiękniejsza pora roku 🙂
Ja wolę wiosnę, ale jesień też jest pełna uroku. A te zdjęcia fantastyczne
Pięknie uchwycone ! Gratulacje dla Pani Małżonki, Kwaku !
Przekażę. I zgadzam się, że pięknie uchwycone
Piękne kolory
Prawdziwa jesień… 
Przepraszam, ale muszę spytać, czy Szan.Małżonka te zdjęcia w Dusznikach robiła???
Artystyczne!!
Późne dobry wieczór
Taki to dzień …
Taki jeden dzień w roku, który zawsze daje dużo do myślenia …
Takie ciche, ciche Święto …
Witaj Kopciuszku
! Właściwie to jutro są Zaduszki 🙂 Ale dziś jest wolne od pracy i chyba tak już zostanie.
Najjunior ma jutro wolne od szkoły, o dziwo. Ani Junior, ani małżonka nie mają wolnego.
Spokojnej nocy życzę wszystkim Wyspiarzom.
Spokojnej i Tobie!
To ja w kierunku dobranocki świńskim truchtem przesuwam się.
Dzisiaj muzyka z… gry wideo. Jeszcze chyba nigdy nie wrzucałem muzyki z gry, a tym bardziej takiej, w którą nigdy nie grałem. Ale muzyka zacna, fortepian solo, melodia warta posłuchania, spokojna, ale i refleksyjna.
Snów też może refleksyjnych?
Dobranoc.
Dzień niech będzie DOBRY
Cytat, wiadomo z jakiej książki, dla Loda W. 🙂
„… „Szukam przyjaciół. Co znaczy „oswoić”?
– Jest to pojęcie zupełnie zapomniane – powiedział lis. – „Oswoić” znaczy „stworzyć więzy”…”
Dzień dobry
niech będzie. Dziś zaspałam, bo noc niespokojną miałam. Ale dzień się ładny zapowiada, więc prędko się obudzę i będę jak nowa. 
Golnij, Bożenko

Witaj, Poranna Pani
Masz rację, kawa mi dobrze zrobi.
Witaj Skowronku
Dzisiaj wcześniej wstałaś niż ja.
Wstaję zwykle o jednej porze, tak około 5:00, jeno wyrobić się nie mogę. Taż nie ukrywam, że się mnie pesel starzeje

Dzisiaj zrobiłam sobie wolne, bo muszę zagonić do prac porządkowych w ogródku Szan.Małżonka, a beze mnie to On nie wie co należy sprzątnąć. Tak twierdzi. Wygodnicki!! I tyle
A może by tak krasnoludki zatrudnić ??
Dzień dobry


Czy zdążę jeszcze na łyczek kawy?
Ciężko było wstać po Święcie a do tego od rana mnóstwo pracy…
Ale kawa w miłym towarzystwie MUSI być!
Dla Ciebie zawsze kawa się znajdzie, a i towarzystwa Ci dotrzymam
Ostatnimi dniami niewiele czasu przy komputerze. Witam poweekendowo i poświątecznie.
Witam, Pana Zoe

Kiedyś mawiano, że telewizor to złodziej czasu. Myślę, że większym jest Internet. Przecież usiadłam przed monitorem tylko na chwilę… A tu już godzinka uciekła..
Dzień dobry
Witaj Zoe.
Dzień dobry
Dzień dobry mglisty nader !
Wydaje się, że jest cicho i odlegle, gdy za oknem mleko 
Dzień dobry.
Ładnieście tu wczoraj urzędowali… i poczytać jest co, i pooglądać…
A u mnie BB stwierdził, że Zaduszki to święto i on nie idzie do szkoły. Kuba poszedł, bo jest obowiązkowy 😉 A i ja zaraz do roboty lecę, bo ubiegły tydzień przez tę medycynę zupełnie zawaliłam.
Dzień dobry! Jestem trochę później, niż planowałem, więc tylko się przywitam i zmykam.
Witajcie…
Święto minęło, i znów praca…
DzieńDobry:)) Wciąż dziadzie lato :)))
Witaj Stateczku! To dziadzie lato ma trwać jeszcze przynajmniej przez tydzień.
Dzień dobry.
Standardy każdemu znane ale co wykonanie to inne. Pięterko spokojne to i muzyka spokojna – na dzień i na noc.
Witaj Lordzie W. Wykonanie piękne i pasujące do tego pięterka.
Dzięki Lordzie, to jest bardzo sympatyczny koncert i rzeczywiście pasuje do dzisiejszego dnia
Dzień dobry
Na razie ciemno, ale zapowiadają na dziś piękną pogodę. Pełne słoneczko i 22 na plusie – czyli do pracy krótkie spodenki i sandałki (oczywiście bez skarpetek 😉 )
Czyli pełnia lata! Witaj za wielką wodą
Uch! Jakbym ja jeszcze chciał móc tak pochodzić…
Pochodzisz za pół roku, to już niedługo. Wielkanoc za pasem
Co Wy z tą Wielkanocą tak?
To ulubione porzekadło Stateczka i, jak widac, przyjęło się na Wyspie 🙂 Czasem bywa to Boże Narodzenie
Boże Narodzenie to jak rozumiem bardziej w czerwcu?
Stateczek patrzy perspektywicznie – co najmniej jedne święta dalej, niż ogół…
Dziś podobno na Wybrzeżu może być widoczna zorza polarna… Może ktoś się zaczai z aparatem?
Trochę daleko
Ale mamy tam przecież naszego Mistrza 
Ale może popatrzymy TUTAJ?
Ej, czemu nie chce się wkleić? A taka ładna zorza była… 🙁
Przepraszam, Bożenko – zdaje się padłaś ofiarą moich poszukiwań przyczyny kłopotu z galeriami…
Trudno, ale wybaczam. Tylko już nie rycz
Dziękuję Lordzie, na Ciebie zawsze można liczyć.
Dobry wieczór! Fajeraaant!
O której ta zorza i z której strony świata mniej więcej? Muszę spojrzeć na niebo, jak tam dzisiaj chmury.
A poza tym muszę chwilę odsapnąć od komputera. Zaniedługo wracam.
Podobno najlepiej widoczna jest od godz. 19,00 do 22,00. Czyli już.
E, no to guzik, chmurska na dość niskim pułapie, niby dość jasne, ale czy od zorzy, czy od świateł miasta, to nie wiem. Pewnie raczej odbijają miejskie światła 🙁
Musiałbyś raczej za miasto wyskoczyć…
Pewnie tak, ale na zachmurzenie to i tak by nie pomogło. Chyba.
Dobranoc Kochani, zmywam się pod kordełkę
Dobranoc. Ja chyba też
Spokojnej x 2!
Otwarłem okno dachowe z zamiarem zobaczenia zorzy. Nawet wyobraźnia nie pomogła..:-). Pozdrowienia dobranocne.
Znaczy chmury? Dobranoc…
U mnie od rana mgła, więc zorzę mogę obejrzeć na fotce od Lorda W.
Dobrze, że choć tak.
Chmury mają tenże sam efekt.
Dlatego zamiast zorzę, zaraz zapuszczę dobranockę.
Dobranocka zamiast zorzy.
Co prawda Sam Brown nie świeci tak ślicznie na zielono, jak zorza (tak przynajmniej donoszą o zorzy znajomi z Belfastu), ale za to śpiewa ładniej. Rozbudowany utwór, z sekcją smyczkową i chórkiem, bardzo ładnie się to wszystko komponuje, czy nie nazbyt dramatycznie, jak na dobranoc? No to stop! Przestajemy słuchać.
A może jednak?
Snów o tym, żeby się w porę zatrzymać.
Podoba mi się dramatyzm Sam Brown ! Z nadzieję, że rano będzie nowa wycieraczka – zapalam lampkę
Dobranoc
Dzień dobru
Ja nawet nie marzyłam o zobaczeniu zorzy, nie było szans 
Dzień dobry
Zorzy (z oczywistych względów) nie mogę zaproponować… 🙁

Ale na kawę zapraszam 😉
Witaj! Właśnie o kawie marzyłam, więc skorzystam z zaproszenia.
Dzień dobry, dzisiaj przebiegam jak Biały Królik do nory – „O rety, o rety, na pewno się spóźnię”. A, jeszcze kawę po drodze wychylę od Krzysztofa – dzięki! – ale poza tym…
O rety, o rety!
Do zobaczenia później.
Nie biegaj tak, bo zadyszki dostaniesz
Hmmm
Przypomniał mi się staaareńki dowcip:
Pewien rabin zauważył współwyznawcę biegnącego w pośpiechu ulicą.
– gdzie tak gonisz? zapytał
– za zarobkiem – odpowiedział zapytany…
– to może zatrzymaj się i popatrz, czy przypadkiem nie przegoniłeś już swego zarobku, bo jeśli tak, to zamiast go gonić, właśnie przed nim uciekasz… 😉
Dobre!
Witajcie!
Zdaje się, że ja też już uciekam przed zarobkiem…
DzieńDobry :)))
Nie pokwitowałeś odbioru ” sztuki nowoczesnej ”
Dzień dobry
Czyli galeria jest, ale nie do użytku…
Wczoraj ucieszyłam się, że jest już galeria i będę mogła dokończyć wycieraczkę. Ale znowu wywaliło mnie w kosmos i nie mogłam wejść na Wyspę
Niestety, na razie bez zmian…
Dziś jadę wcześniej do pracy, co wcale nie znaczy, że wrócę wcześniej

Miłego dnia Wyspiarze!!!
Więc czekamy na Twoją galerię, widziałam że gotowa. Nie wiem dlaczego nie możesz jej pokazać
Niestety, nie jest gotowa. Wtyczka nie przyjmuje zdjęć, póki co…
Trudno, trzeba więc pomyśleć o nowym pięterku
Zapraszam więc piętro wyżej