« Miś i Harpie. Fabuła na sześć słów »

Frederic Brown „Pierścień Hansa Carvela”

Pewnego razu żył we Francji dostatni, lecz nieco podstarzały jubiler, Hans Carvel. Był nie tylko pracowity i uczony, ale i sympatyczny. Był też miłośnikiem kobiet i choć nie żył w celibacie i za niczym nie tęsknił, tak się złożyło, że pozostał kawalerem aż do – no, powiedzmy, że był w okolicach sześćdziesiątki i nie wnikajmy jak bliskie to były okolice.
W tym wieku zakochał się w córce rządcy, dziewczynie młodej i pięknej, pełnej temperamentu i życia, kąsku godnym króla.
I poślubił ją.
Po paru tygodniach na ogół szczęśliwego pożycia Hans Carvel zaczął podejrzewać, że jego młoda żona, którą nadal gorąco kochał, może mieć ociupinkę zbyt bujny temperament. To co mógł jej ofiarować – oprócz pieniędzy, których miał w bród – nie mogłoby jej ukontentować. czy powiedziałem „nie mogłoby”? Nie ukontentowało.
Naturalną koleją rzeczy zaczął podejrzewać, a potem zyskał niemal pewność, że żona uzupełnia swoje życie miłosne kilkoma – a może nawet licznymi – młodszymi mężczyznami.
Ta myśl nie dawała mu spokoju. Dręczyła go do szaleństwa, które co noc sprowadzało na niego koszmary.
Pewnej nocy w jednym z tych koszmarów ujrzał siebie rozmawiającego z diabłem.
Wyjaśnił swój dylemat i zaproponował tradycyjna zapłatę za coś – cokolwiek – co go upewni wierności żony.
W jego śnie diabeł chętnie kiwnął głową i powiedział:
-Dam, Ci magiczny pierścień. Znajdziesz go po przebudzeniu. Jak długo będziesz go nosił, Twoja  żona absolutnie i pod żadnym pozorem nie zdoła Ci być niewierna bez Twojej zgody i wiedzy.
Diabeł zniknął, a Hans Carvel się obudził.
I przekonał się, iż w istocie ma na palcu pierścień, a jakże a to co mu Diabeł obiecał, także się ziściło.
Ale jego młoda żona także się obudziła, poruszyła się i powiedziała:
– Hans, kochany, nie palec. Nie palec tam sie wkłada.
Opowiadanie SF z tomu Czarnoksiężnicy z krainy Osobliwości.

110 komentarzy

  1. korab1 pisze:

    Wydawnictwo Prószyński i S-ka 1996 rok. Pewnie czysta fantazja nawet nie naukowa :)))

  2. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Mam ten tomik! 🙂 Opowiadanie to oparte jest na wcześniejszym pomyśle, który pojawił się przynajmniej w XVI w. w Anglii. Można go znaleźć w „Shakespeare’s Jest Book”, księdze, która pojawia się prawdopodobnie w sztuce Mistrza Williama „Wiele hałasu o nic” (stąd nadany później tytuł). Ta z kolei opiera się na jeszcze wcześniejszych historiach, z których ta o pierścieniu pojawia się u Poggia Braccioliniego (XIV-XV w. łaciński oryginał z angielskim przekładem do ściągnięcia stąd https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/ia802205.us.archive.org/6/items/facetiaeorjocos00bracgoog/facetiaeorjocos00bracgoog.pdf) Nie przysiągłbym też, czy nie czytałem podobnego opowiadanka w „Dekameronie” (co możliwe ze względu na Poggia). Oczywiście stylistyka i puenta u Browna są już w pełni dwudziestowieczne 🙂

  3. Bożena pisze:

    W dzisiejszych czasach pan Hans nie potrzebowałby diabła. Poszedłby do apteki i młoda żonka nie szukałaby zaspokojenia z młodszymi mężczyznami. Wink1

    • Quackie pisze:

      Taa, wiele spraw się uprościło 🙂

    • miral59 pisze:

      Jeśli masz na myśli „viagrę”, Bożenko, to to całkiem niezła trutka. Niejednego już wykończyła. Zwykle padają na serce… Widziałam w tutejszej telewizji ogłoszenie dla osób, które to świństwo przyjmowały i miały problemy zdrowotne. Zbierali ludzi do pozwu zbiorowego o odszkodowanie…
      Czytałam też, że w(chyba) Holandii prostytutki przechodzą przeszkolenie w obsłudze defibrylatora, bo coraz częściej ich klienci po zażyciu viagry padają na serce…
      No i czytałam o młodych chłopakach/facetach(22 – 30), którzy byli uzależnieni od tego leku Amazed Chcieli być „macho” a wylądowali w szpitalu. Na odwyku… bez tego świństwa nie nadawali się do normalnego pożycia… a z tym świństwem mieli migotanie komór serca. I nie wiem co dla facetów jest gorsze… Wink Happy-Grin

  4. Bożena pisze:

    Czas na mnie. Dobranoc sad-bye

  5. Tetryk56 pisze:

    Ciekawe, jaką dobranockę można dobrać do tematu Hansa Carvela?

  6. Wiedźma pisze:

    To ja też pięterko niżej….. a opowiadanko, no cóż… i tak bywa 🙂 Wink

  7. miral59 pisze:

    Ciekawe… nie powiem… ale z drugiej strony tak to jest jak się bierze młodą żonę w późniejszym wieku (bo przy 60 to trudno mówić o starości) Happy-Grin
    Na ten temat powstało wiele kawałów, ale tylko część nadaje się do powtórzenia Wink

  8. miral59 pisze:

    Kiedyś przyszedł do lekarza starszy facet i mówi, że ciągle ma czerwone oczy. Lekarz obadał go dokładnie, wypytał… Facet pochwalił się młodą żoną i ich igraszkami… Lekarz popatrzył i stwierdził: Po prostu, ciągnie pan na rezerwie…

  9. miral59 pisze:

    Młoda kobieta przyszła do lekarza i powiedziała, że nie może zaspokoić się seksualnie. Starszy mąż jej nie wystarcza… Lekarz podpowiedział jej, że może niech weźmie kochanka…
    – Ale ja już mam kochanka!!! – odparła kobieta
    – I co?
    – I nic, to za mało!
    – To niech pani weźmie drugiego kochanka…
    – Mam i drugiego…
    – I co?
    – I nic, to za mało!
    – To może trzeciego?
    – Mam męża i czterech kochanków i ciągle mi mało!!!
    – To pani jest chora na nadpobudliwość seksualną!
    – A czy mógłby mi pan dać to na piśmie? Bo mój mąż mówi, że jestem k…a Wink

  10. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Witam słonecznie… chyba Wink1

  11. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Komu kawy w ten wietrzny poranek? expresso

  12. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dzisiaj jak po ogień – wpadam i wypadam do pracy, ale może uda się za to w ciągu dnia wskoczyć na Wyspę na dłuższą chwilę?

    I kawa też już wypita. A w Gdyni na razie jakoś niespecjalnie wietrznie?

  13. korab1 pisze:

    DzińDybry :)) Frederic Brown jest także autorem najkrótszego opowiadania SF „Ostatni człowiek na Ziemi siedział samotnie w pokoju.Rozległo się pukanie do drzwi…”

  14. Tetryk56 pisze:

    Witajcie! Wesoło tu dzisiaj!

  15. Wyimaginowany pisze:

    Pochmurne dzień dobry Hi1

    Dobrze jest się przenieść choć na chwilę tam gdzie słońce świeci, A tu widzę od rana tak jakby lato Happy

  16. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie już też świeci Delighted

  17. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry:) Hi3 Wybraliśmy się na krótką wyprawę do sąsiadów i odkryłam, że w przygranicznym markecie część produktów jest droższa od 50 do 100 % od cen w markecie odległym o 40 km od granicy. Tylko alkohole bez zmian …..Witamy na gościnnej niemieckiej ziemi ? Distort

    • Bożena pisze:

      Bo to ceny dla Polaków Weary

      • Wiedźma pisze:

        Trafiliśmy na dużą akcję policji niemieckiej…. kontrola samochodów, helikopter, trwało to długo, bo w obie strony. I już wiadomo, że poszukiwana dziewczynka, którą porwał pod Szczecinem, wczoraj po południu, jakiś typ została odnaleziona. Wyobrażam sobie co czuli rodzice i skóra mi cierpnie….

  18. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Dobra passa pracowa trwa, z czego należy się tylko cieszyć! Co do krótkich opowiadań, to swego czasu magazyn „Wired” poprosił znanych autorów SF o napisanie fabułek w sześciu (!) słowach. Ooo! Może bym przełożył chociaż część z nich w ramach następnej wycieraczki?

  19. Bożena pisze:

    Piętro niżej norma wykonana, mogę iść spać…
    Dobranoc lulu

  20. Quackie pisze:

    Kilka minut temu minęła 22:00, to już chyba można dzisiejszą dobranockę.

    Otóż w związku z tematem przewodnim stwierdziłem, że czas na dobranockę lubieżną. I taka właśnie będzie. Pod koniec 1989 roku Marvin Burns, chicagowski DJ i producent muzyczny nagrał pod pseudonimem Lil Louis piosenkę, w której nie pada ani jedno słowo, ale też i nie można powiedzieć, że jest wyłącznie instrumentalna. No chyba że seksowny damski głos potraktujemy jako instrument. Bo poza tym to dość nudny utwór, w F-dur i niczym więcej. Melodii tu tyle co nic, słychać natomiast kogoś, kto mógłby być panią Carvelową 🙂

    Snów jak kto chce, ja mam zamiar pospać smacznie i ile dadzą 🙂

    • Quackie pisze:

      PS. Bardzo przepraszam, jeżeli ktoś z Wyspiarzy będzie nieusatysfakcjonowany, ale nie znam podobnego utworu na głos męski 🙁 Takoż zapewne nie należy go odtwarzać głośno (tzn. bez słuchawek) w obecności osób małoletnich.

  21. Wiedźma pisze:

    Snów – jakich kto chce…. Happy-Grin

  22. Wiedźma pisze:

    Dobranoc lulu

  23. miral59 pisze:

    Poczytałam Wasze dopiski na pięterku niżej ROTFL
    Aż żal, że byłam w pracy Sad

  24. miral59 pisze:

    Jestem samochwała, to się pochwalę Happy-Grin
    Mam malutki krzaczek bzu. Na jego czubkach widziałam ciemne plamy i myślałam, że jakieś paskudztwa go oblazły… Dziś po pracy poleciałam zobaczyć co to jest i chciałam to jakimś środkiem owadobójczym spryskać (mam dwa różne)… A to zaczyna kwitnąć!!! Delighted Takie malutkie liliowe kulki!!! Nie spodziewałam się, że już będzie kwitł!!!
    Dwa lata temu, na wiosnę ucięłam u Barbary kilka gałązek z pięknymi kiściami bzu. Pachniał cudnie!!! Trzy wsadziłam do ziemi. Dwa zdechły dość szybko, ale jeden do jesieni miał zielone listki. Bałam się, że padnie mi zimą… był taki malutki… Przesadziłam do doniczki i całą zimę pielęgnowałam. Trochę podupadł, ale to normalne. Bez na zimę gubi liście Wink Wiosną posadziłam do ogródka. Przez lato podrósł trochę. Dwa badylki, takie może na 70 cm. wysokie… Oczywiście jesienią mój bez zgubił wszystkie liście i te dwa badylki nawet spod śniegu nie sterczały Pleasure Teraz ma trochę listków i na obydwu czubkach zalążki kwiatków Happy-Grin Strasznie się cieszę!!! Happy-Grin

    • Jo. pisze:

      Faaajnieee
      Mój bez póki co ma takie zielone. A ja zapomniałam, na jaki kolor kwitnie 🙁 Bo w ubiegłym roku był sadzony już po kwitnięciu…

  25. Tetryk56 pisze:

    Witajcie w kolejnym, optymistycznym dniu naszego życia! Delighted

  26. Quackie pisze:

    Dzień dobry, ale skomplikowany. Będzie biegający i to o przeróżnych porach, co mi całkowicie dezorganizuję robotę, więc znów muszę uciekać, jedną ręką dopijając kawę, a drugą pisząc ten komentarz… Aha, sześciowyrazowe opowiadania mam gotowe, to może wieczorem nieprzesadnie późnym wrzucę?

  27. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Dzisiaj spóźniony zapraszam wszystkich na filiżankę mocnej, aromatycznej kawy expresso
    Oczywiście osoby, które nie lubią mocnej mogą wypić słabą albo jakiś substytut kawy (tfu) ale WSZYSTKICH zapraszam na przerwę kawową 😀

  28. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry…. Kawa2 Bardzo mnie absorbują moje juz trzy zwierzątka – na różne sposoby okazują zaniepokojenie zmianą status quo…. Jakos im wytłumaczę, że nie dzieje się nic….

    Wink

  29. miral59 pisze:

    Deszczowe dzień dobry Happy-Grin

  30. Jo. pisze:

    Czy mógłby ktoś wyłączyć ten cholerny wentylator za oknem? Mózg mi zaraz wywieje…
    Tears

  31. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, jezdem, mimo biegania udało się osiągnąć normę, hip hip hurra.

    Idę budować pięterko.

    • Max pisze:

      Zanim Quacku zbudujesz pięterko , to jeszcze jedno zdanie z ” rozpusty ” : Prawie kazda kobieta byłaby chętnie wierna , problemem jednak jest to , aby znależć mężczyznę , któremu można by dochować wierności ( Marlena Dietrich ) Jak widać , wszystko zależy od naszego wyboru . Tears

  32. Quackie pisze:

    Już jest. Zapraszam na nowe pięterko 🙂

  33. Bożena pisze:

    Ale ja pożegnam się jeszcze na tym pięterku, górne jest jeszcze zbyt świeże.
    Dobranoc Spanko

  34. Quackie pisze:

    To ja dobranockę umieszczę też tutaj.

    Dzisiaj dla odmiany nie będzie lubieżnie, ale łagodnie i romantycznie. „Raindrops are falling on my head” czyli o kroplach deszczu spadających śpiewakowi na głowę. A do tego romantyczny film prosto z Dzikiego Zachodu 🙂

    Snów dających odpoczynek od codzienności.

Skomentuj Bożena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)