« KABEL.... Do "wiecznej ukochanej" »

Konkurs rzeźby lodowej w Poznaniu

Parę słów wprowadzenia 😉 Każdego roku o tej porze już od siedmiu lat odbywa się Międzynarodowy Festiwal Rzeźb Lodowych w Poznaniu. Swoje prace przedstawiają artyści z całego świata.

173 komentarze

  1. Bożena pisze:

    Zapraszam do obejrzenia wystawy, która jest w całości uzależniona od pogody. Chciałoby się, żeby mróz trzymał długo i żeby jak najwięcej osób mogło obejrzeć te arcydzieła.

  2. Wiedźma pisze:

    Kochani jesteście… i Ty i Tetryk… 🙂 jest co podziwiać 🙂 Rose

  3. Wiedźma pisze:

    Najbardziej podoba mi się fotka nr 9 i 13 🙂

    • Bożena pisze:

      A czy zwróciłaś Wiedźminko uwagę na fotkę numer 15? Jaka delikatna i krucha, jaką precyzję wykonania potrzebowała, bo to przecież jest tylko lód.

      • Wiedźma pisze:

        Tak, Bożenko, choć Ty, oglądając te rzeźby na własne oczy…. masz znacznie lepsze możliwości oceny. Chciałabym to tez zobaczyć ” na zywo”. 🙂

  4. Tetryk56 pisze:

    Moja w tym mała zasługa; przede wszystkim artystów-rzeźbiarzy, a w drugiej kolejności naszej fotoreporterki.

    • Bożena pisze:

      Skromny jesteś Tetryku. Gdyby nie Ty, nie powstałaby ta wystawa. Ja nie potrafiłam sobie z tym poradzić. Ale zdjęcia robić tym rzeźbom przy płynących melodiach kolęd, to była sama przyjemność. Szkoda, że nie można oddać tu całego klimatu tej wystawy…

  5. misiekpancerny pisze:

    Dobry wieczór :)Piękne rzeźby, wybaczcie, ale turlam się ze śmiechu, przeczytałem wczorajsze żale syna pewnego rozbójnika bez namaczania, na życzenia dla rodziny, które złożył na jego ręce Senator, łomatuśku, Ty niedobry, Ty, chłopina całą noc się żalił każdemu kogo dorwał, nawet mnie :))))))

    • Wiedźma pisze:

      Jakiś cytacik Miśku ? bo jak się poturlać w ciemno ? 🙂

      • misiekpancerny pisze:

        A w życiu i tak mam kaca moralnego, że w ogóle paszczę poszerzyłem w tym temacie 🙁 Zamilkne

        • misiekpancerny pisze:

          Ale mam teraz na podorędziu, słuszny młoteczek i zanim zacznę radośnie szczebiotać, pierwej walnę się w pusty łeb 🙁

          • Bożena pisze:

            Dzień dobry 🙂 A czegoż to nasz Misiek się po nocy rechotał, samolub jeden? Podzieliłby się z nami tą radosną wieścią, żebyśmy i my się ucieszyli. Przecie śmiech to zdrowie…

          • Wiedźma pisze:

            eeee, nie bądź taki samokrytyczny; to chyba nie była tajemnica ?:)

    • Incitatus pisze:

      Dzień dobry: )))
      Wsparłeś łotra dobrym słowem? : )))

      • Wiedźma pisze:

        … jakiś link by się zdał! ładnie to tak, cieszyć się samotnie ?:)

        • Incitatus pisze:

          Nie bardzo jest się czym chwalić. Łajdak obraził moją Mamę i to wyjątkowo parszywie! Złożyłem mu w zamian życzenia, które będą mu do śmierci towarzyszyć, a ilekroć zdarzy mu się coś wyjątkowo tragicznego moje słowa na pewno mu się przypomną! Minął już z miesiąc (tak mi się zdaje) od tamtego incydentu, a ten drań nadal jak widać me skromne życzenia przeżywa.
          Za to co napisał wyprułbym mu flaki i na nich go powiesił! Tak mi dopomóż Bóg i Święty Krzyż, amen!!

          • misiekpancerny pisze:

            Przyniosę tępy nóż, nikogo tak bardzo nie chciałbym spotkać w realu jak tą kreaturę, tak mi ciśnienie od lat podnosi, że zatłukłbym gada jego własną, wyrwaną pierw ręką 🙂

      • misiekpancerny pisze:

        Ba, przyłączyłem się do życzeń i dołożyłem swoje, tym bardziej, że ten człekopodobny pacan, uśmiercił Kotkapremiera i był wielce z faktu śmierci Kotka zadowolony .

  6. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: )))

    • Bożena pisze:

      Dzień dobry Senatorze. Jeszcze wszyscy smacznie śpią, a to już po ósmej. Trzeba by im zrobić pobudkę. ;-))

      • Incitatus pisze:

        Witaj: )))
        Piękne te rzeźby, ale może tak którą poświęcimy i pod kołderkę naszym Druhom ją, pod kołderkę!?
        Cóż bym dał by zobaczyć jak Ałła z Wiedźminką pospołu wypyrgują galopem z ciepłej pościeli, a gdy tak do widoku tego jeszcze muzykę ich białych perełek, w sinych usteczkach jako kastaniety dzwoniących dołączyć, czarna ma dusza dopiero uradowana by była!: ))))))))))
        A Quackie z Tetrykiem?? Może choć raz wzburzenie nad ich nieziemskim zaiste spokojem i opanowaniem górę by wzięło i nieobyczajnymi słowy gromko poczęliby bez opamiętania rzucać??
        Jeden Miśku eksperymenta tego przyjąłby z łagodnością iście lodowatą, albowiem mrozy On lubi, a i usposobienia anielskiego on ci jest!!: )))

        • Bożena pisze:

          A może zrobić im którąś z takich pobudek?

          • Bożena pisze:

            A lód pod kordełkę też mógłby być Happy-Grin

            • Incitatus pisze:

              : ))
              To ja Ci opowiem historyję krótką! Miałem ci ja wojsko na uczelni. Raz w tygodniu wyciągałem elegancki mundur z szafy, naciągałem go na swe iście godne Fidiaszowego dłuta cielsko, opasywałem pasem biodra swoje, na nogi wciągałem wonne wojskowe opinacze, na łeb regulaminowa czapka i do woja! Znaczy – na SW, Studium Wojskowe, gdziem cały boży dzień zdobywał wiedzę jak przyszłym oficerem rezerwy być!
              Raz do roku, w studenckie zaś wakacje, odbywałem miesięczne szkolenie wojskowe w warunkach polowych! Namioty, wojskowa garkuchnia, karabin na stojaku, dryl, salutowanie, zajęcia w terenie (to się nazywa „taktyka”) i tym podobne urozmaicenia. Pięciuset chłopa, tak na oko, podzielonych, a jakże, na drużyny, plutony, kompanie zdobywało tam wiedzę tajemną!
              Po trzech dniach znaliśmy wszystkie dziury w ogrodzeniu na wolność prowadzące i wszystkie meliny w okolicy. Bimberek schodził nawet niechłodzony!!: )
              No i wyobraź sobie, że mieliśmy w namiocie takiego „chrapacza” O Matuś moja, tak jak on to nawet ja nie chrapię! Tu człek utrudzony zajęciami pt.:”pluton piechoty w obronie okrężnej”, dziesięć stanowisk strzeleckich saperką wykopane (ja miałem najgorzej, jako SW musiałem mieć tylko dla siebie trzy stanowiska zapasowe, a każde zamaskowane!!) po capstrzyku każdy jako kłoda walił się na swe łoże boleści, a ta bestia chrapie!!
              Zabić go nie było wolno!!!
              Cośmy nie wyczyniali: gwizdalim – chrapał, stukalim – chrapał, wodę lelim z garnka do garnka licząc, że się w gacie zleje – chrapał!!
              Kuńc świata, sen nie nasz!! Ale trafił się nam koleżka, któren książki czytał i twierdził, że w jednej z nich (tytułu zabył) na takiego chrapacza koledzy z woja metodę znaleźli! Nocką ciemną, delikatnie, żeby tylko to łotra nie obudzić, wynieśli go wraz z łożem na łąkę! I zostawili. Ponoć, gdy wrócił całkiem był odmieniony! Dalszego ciągu nie pamiętał, bo nieuważnie czytał!
              No cóż, tonący….
              Następnej nocy, poświęciwszy prawie ostatnią flaszczynę na ugoszczenie bandyty by spał mocniej, wyczekalim aż chrapnął i wtedy czterech w ręcach silnych ujęło kazionne łoże naszego dręczyciela i posuwistym jak duch Komandora krokiem wytaszczyło dziada na trawnik przed namiot. Ot, tak z kilkanaście metrów! Nasłuchujemy czy się nie obudził? Nie! Śpi detyna nasza ukochana jako ten aniołecek jeden! No to zasnęliśmy i my!! Pierwszy raz snem sprawiedliwego!!
              Tuż nad ranem budzi nas przeraźliwe” ŁooJezus” z tego trawnika! Czekamy co dalej….odchyla się poła namiotu, wchodzi blady jak trup nasz ulubieniec i powiada: „Wy …………………!!! Budzę się, dookoła chmurki, myślałem że już jestem w niebie!!”
              A to nie chmurki były, a letnia mgła poranna tak na pół metra nad ziemią się słała!: )))

        • Wiedźma pisze:

          hmmm….. Senatorze Wink

      • Wiedźma pisze:

        Witaj Bożenko ! 🙂 nic litości dla strażniczki lampki ?:)

  7. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Okrutnicy ! Tak niecnie budzić człowieka o świcie ??? Shout

  8. Quackie pisze:

    Grrr Disapproval

    Spać to ja nie śpię, ale od względnego rana miałem sobotę biegającą, ledwie zdążyłem na Wyspę wejść, jak się okazało, że jest cała masa nie cierpiących zwłoki spraw do załatwienia, musieliśmy samochód ruszyć, ale pilot do garażu gdziesi wcięło, na szukaniu upłynęło z pół godzinki, okraszonych pretensjami… Już wróciłem, teraz praca, ale dzisiaj nie aż tak intensywna, jak w tygodniu, więc zostaję na Wyspie (jedną nogą) 😉

  9. Incitatus pisze:

    A ja uczciwie nie robię nic!! I zaraz jeszcze obiadek sobie wsunę, a później lekka drzemka: )

  10. Wiedźma pisze:

    Misku… Kwak ma rację ! KOT jest bliższy Senatorowi 🙂

  11. Incitatus pisze:

    Kto śmiał mnie obudzić!!???

  12. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kto się zna na psychologii? Jeżeli KOT podszywa się pod Konia, to co to jest?
    ROTFL

  13. Tetryk56 pisze:

    Spodobał mi się pomysł, podsunięty ongiś przez Bezetkę vel Babę ze Wsi.
    Co sądzicie o realizacji?

  14. Quackie pisze:

    Pardon, ale już dzisiaj odpadam. Dobranoc! Niech Wam się przyśni rumakotek.

  15. Wiedźma pisze:

    Proszę, proszę, jak barwnie Senatora nazywają 🙂 A co na to nasz Rumak szlachetny ? 🙂

  16. Wiedźma pisze:

    No to….. dobranoc Kochani !

  17. miral59 pisze:

    Dzień dobry Hi Ostatnio nie mam czasu na nic i bardzo Was przepraszam za swoją nieobecność. Niestety real mnie dopada i wracam do domu tak padnięta, że nawet nie włączam komputera. Mam tylko nadzieję, że jak skończy się okres przedświąteczny, znowu wrócę do normy Tired

  18. miral59 pisze:

    Wystawa lodowa jest śliczna i sama nie wiem, które z przedstawionych rzeźb podobają mi się najbardziej. Każda jest inna i każda wymagała nie lada kunsztu. Mnie najwyżej udaje się ulepić bałwanka Happy-Grin Chociaż kiedyś z dziećmi zbudowaliśmy igloo. Ale to było z ubitego śniegu i jak coś się odłamało, zawsze można było dolepić. Przy pracy w lodzie niczego, co odcięte, już się nie dolepi Wink

  19. miral59 pisze:

    Miłej niedzieli wszystkim życzę Delighted

  20. Bożena pisze:

    Dzień dobry Happy Miłej niedzieli życzę Delighted

  21. Incitatus pisze:

    Jaka znowu, cholera, zmiana? Po co, na co, za co, dlaczego, czemu i na jaki mnie ona ……. karabin!!???

  22. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! 🙂 odwilż za oknem, śniegu coraz mniej… brzydko się robi. Disapproval

  23. Jasmine pisze:

    Dzień dobry. 🙂

    Piękne te rzeźby lodowe Bożenko. 🙂 Wszystkie. :)Przypomniałaś mi przy okazji Sylwestra sprzed trzech tat w Poznaniu. Jak ten czas szybko płynie, wydaje się, że to było wczoraj…

    Jeśli pozwolicie to zaproszę Was piętro wyżej, coby się kręciło, na nową wycieraczkę. 🙂 Chyba, że ktoś inny… Zaczekam. 🙂

    PS: Dopóki Tetryk nie pokazał mi palcem to nie zauważyłam zmiany. 🙁 Mała rzecz, po oczach nie bije a cieszy. 🙂

  24. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dzisiaj faktycznie i uczciwie zaspałem. A wczoraj już musiałem być naprawdę zamulony, że nie zauważyłem zmiany. Mnie pasuje 🙂

    Słyszałem, że od zachodu idzie ocieplenie, a biała zima – szarzeje. Prawda to, Wiedźmo?

  25. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nie bój się, Senatorze – mnie już niejedna finfa odrosła Overjoy

    • Incitatus pisze:

      Cześć: ))
      To może wyciąć Ci kuranta??

      Nie, lepiej nie, bo jak nas wiekopomne słowa pewnego kupletu uczą:
      „..Raz trafił frant na franta!
      – Popatrz, popatrz, popatrz!
      I wyciął mu kuranta!
      – Popatrz, popatrz, popatrz!
      Lecz zaszła rzecz ponura!
      – Popatrz, popatrz, popatrz!
      Frantowi odrósł kurant!!
      Oj, niedobrze panie bobrze, niedobrze…!!”

      • Incitatus pisze:

        PS Ponieważ już mi Quackie wytłumaczył o co chodzi to ja zmieniam wyznanie i teraz jako protestant protestuje oficjalnie przeciwko takie egzystencje, dyskryminacje, dewiacje, ekshibicjonizm szczególnie i mnie proszę z tego szemranego interesu wypisać. Ja nie myślę iść i siedzieć za niewinność! O !!

  26. Tetryk56 pisze:

    Polska Partia Protestująca
    protestuje aż do końca!
    ROTFL

    • Incitatus pisze:

      Tak jest!! Jak to dawniej mawialiśmy: „będziemy walczyć o pokój choćby nawet kamień na kamieniu po tym boju miał nie zostać!”: )))

      • Max pisze:

        A potem,a potem będzie do horyzontu szczere pole bez kamieni,na tym polu,zbudujemy tysiące boisk do piłki nożnej i będziemy strzelać,ale tylko gole…..może nawet tylko do jednej bramki,bo wtedy nie ma wygranych i przegranych i będzie grała Orkiestra Świątecznej Pomocy,ale będzie to ten jeden dzień po końcu Świata,czyli 22 grudnia 2012 roku.Cholera,przecież to jest za parę dni,trzeba zrobić jakieś zapasy na czarną godzinę !!! Dobry wieczór Wyspiarzom :-)))

        • Quackie pisze:

          Dobry wieczór! Żeby jakaś rozsądna alternatywa dla tych tysięcy boisk była.

          Uprzejmie informuję, że lada chwila wpadną goście i wtedy ja mówię do zobaczenia, a jak nie wyjdą o ludzkiej porze, to nawet awansem dobranoc.

        • Incitatus pisze:

          Cześć Maxiu: )))
          Musiałeś mi ten koniec przypomnieć? Zapasów na nowy początek świata nowego nie mam!
          I cóż mnie teraz począć?: (

          • Bożena pisze:

            Jeszcze masz kilka dni, zapasy zdążysz porobić Happy-Grin

          • Max pisze:

            Witaj :-))) Przecież musiałem się jakoś wciąc w temat rzezbienia w lodzie, o czym nie mam zielonego pojęcia,to porzeżbiłem trochę fantazją.Jestem po nieprzespanej nocy,mogę mieć majaki Amazed

            • Bożena pisze:

              Dobrze że wkrótce nowa noc przed nami. Ja też czuję się nieco zmęczona.

              • Max pisze:

                Wracałem z hacjendy,ostrożnie jak kot po rżysku jechałem po mazurskich drogach.Zeszło mi do drugiej nad ranem,a środek nocy jest najlepszy do odpoczynku.Dzisiaj odrobię stracony czas (?)Pozdrowionka Worry

  27. Incitatus pisze:

    Ałły nie ma, Wiedźminki nie ma…..

  28. Tetryk56 pisze:

    Dołączam do chóru dobranocników (skromnego jakoś dzisiaj 😉 )
    Do jutra!

  29. Wiedźma pisze:

    Pojęcia nie miałam, że już tak późno….. pośpiesznie zapalam lampkę na dobranoc…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)