« Rok się kończy - rok się zaczyna... Świąteczno -noworocznie, czyli grudniowe spacerki cz.1 »

***

Sypie śnieg
jakby biegł
na spotkanie małych kół
białych kół
prędki taniec
senny tak
smutny tak
jak rozstanie…

Od czasu do czasu jest zima,
raz na rok, albo i dwa,
nie narzekajmy na klimat
i bierzmy, co los nam da.

Z: Nowa miłość Wiersze prawie wszystkie

244 komentarze

  1. Lena Sadowska pisze:

    Witam w Nowym Roku na nowym pięterku:)

    Zaczynamy spacerek z panią Agnieszką Osiecką i na dobry początek taki uroczy filigranek.

  2. Makówka pisze:

    Faktycznie uroczy, w sam raz na miłe rozpoczęcie 2021.

    Do tej pory „sylwestrowałam” na Whats App z siostrami Ewą i Danką.
    Zaraz po północy już miałam iść spać gdy zadzwoniła Danka, teraz już całkiem padam na nos.

    Zdrowia i Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

    bierzmy, co los nam da nie tylko w kwestii pogody!

    DOBRANOC!

    • Lena Sadowska pisze:

      Witaj, Makówko:)

      Cieszę się, że miło spędziłaś czas:)
      Odsypiaj więc spokojnie.
      Miłych snów:)

      Pozdrawiam:)

      • Makówka pisze:

        Witaj, witaj Leno!

        Jakoś nie wiem czemu nie mogłam spać, nie mogłam dospać.

        Nadmiar wrażeń ostatnich dni?

  3. Quackie pisze:

    Obawiam się, że ten wiersz mógłby być moim motto. Od ładnych paru lat. Ale zobaczymy, co ten rok przyniesie. Oby był lepszy!

    • Lena Sadowska pisze:

      Witaj, Quackie:)

      Myślę, że nie tylko Twoim, Quacku:)
      I – że nie tylko Ty masz takie noworoczne życzenie.

      Pozdrawiam:)

  4. Wyimaginowany pisze:

    I znów, pozwolę sobie, tak cichuteńko zagrać. Mam nadzieję, że pozwolisz,Leno ? 🙂

  5. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Już się witałam na innym pięterku, ale lepiej dwa razy niż wcale. Pożegnać się nie mogłam, bo coś się stało, że otworzyć się nie chciało… Wink1

  6. Tetryk56 pisze:

    Pięknie zaczął się nam Nowy Rok Agnieszkowy! Approve

    • Makówka pisze:

      Faktycznie pięknie i do tego te stare piosenki, które przypominają młodość i budują sentymentalny nastrój.

      Podziękowania dla Leny i Lorda!

      Buziaczki

    • Max pisze:

      Pięknie się zaczął Nowy Rok Agnieszkowy ? Czy będzie to Rok Anielski ? Bo ten , który minął można nazwać rokiem Diabelskim . Pani Agnieszka świętą nie była , ale nie można jej wiele wybaczyć . Bo takie jest podobno życie . Inny poeta tak to opisał : Poznałem dziewczę , wprost poemat – piękniejszej w świecie drugiej niema .Była mi żabką , była rybką ,kafelkiem z pieca , z okna szybką …A potem nagle wszystko się zmieniło . Tu się coś strzępi , tam się pruje . Tu jest za dużo , tam brakuje . I już się widzi każdy pyłek i już nie rozkosz , lecz wysiłek . I już nie wenus ,ani Ewa i tylko żyć się odechciewa . Nasza tegoroczna Patronka zasługuje jednak na wspomnienia , bo nie była Aniołem , ale była po prostu jedną z naszego pokolenia w którym było pełno diabłów i Aniołów . A Dibelski rok minął i dobrze . Zaczynamy Nowy Rok od Anioła Agnieszki Osieckiej .Amen Approve

      • Lena Sadowska pisze:

        Witaj, Maksiu:)

        Myślę, że dlatego jest tak bliska, że nie była idealna:)
        A tu coś w temacie:

        Pozdrawiam:)

        • Max pisze:

          Tak , tak masz rację . Popełniłem błąd w tekście . Po przecinku koniec zdania : ale można jej wiele wybaczyć . Taka była moja myśl i za błąd przepraszam . Bukiet

          • Lena Sadowska pisze:

            Maksiu, krótko się znamy, więc nie możesz wiedzieć, że nigdy nie wytykam błędów językowych ani blogerom ani komentatorom, nawet jeśli je zauważę:)
            Zaglądam na blogi dla rozrywki, a nie – żeby kogoś pouczać.

            A na Twój błąd akurat nie zwróciłam uwagi:)

            • Max pisze:

              Cieszę się , że jesteś tolerancyjna i wiesz , że między Aniołem , a Diabłem jest olbrzymia reszta , w której wszystko może się znalezć . Approve

    • Lena Sadowska pisze:

      Witaj, Tetryku:)

      Miło mi to czytać.

      Pozdrawiam:)

  7. Makówka pisze:

    Quacku jak się czujesz?

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry, jestem Happy

    Czuję się całkiem nieźle, być może dzięki temu, że przed pójściem spać wziąłem prewencyjnie kilka tabletek (jak zwykle, kiedy używam sporo alkoholu, żeby ustrzec się następstw).

  9. Quackie pisze:

    Oraz przypominam tylko chętnym osobom, że właśnie się zaczął koncert noworoczny z Wiednia (na TVP2 niestety).

  10. Tetryk56 pisze:

    Właśnie wróciłem z Wiednia! Wink Świetny koncert!

    • Tetryk56 pisze:

      To jeszcze coś aktualnego z muzyki poważnej:

      • Quackie pisze:

        Muzyka brzmi jak Webber? Coś z „Upiora w operze”?

      • Bożena pisze:

        Melodia znana, ale nie wiem co to za aria…

        • miral59 pisze:

          „Nessun Dorma” ta aria się nazywa i jest dość popularna Delighted Pamiętam ją z występów wielu różnych śpiewaków, ale takiego wykonania jeszcze nie słyszałam Overjoy

      • Quackie pisze:

        Bardzo dowolne i szybkie tłumaczenie, oczywiście nie do śpiewania, ale do zrozumienia mniej więcej Wink1

        Nie, kowidzie!
        Nie, kowidzie!
        Dni są coraz dłuższe
        A ja – coraz bardziej zmęczony zamknięciem.
        A wszystko przez ślinę nietoperza!
        Muszę teraz siedzieć na kanapie
        W piżamie!
        Lecz gdy kwarantanna minie
        Kiedy będziemy mogli się spotkać
        Znów wszyscy jak jeden mąż
        Będziemy świętować to,
        Co uważaliśmy za zwyczajne
        Na całej planecie
        I powstaniemy znów!
        Powstaniemy znów!
        (po włosku:) Zwyciężymy!
        Rok 2020 był ciężki
        Lecz z 2021 wiążemy nadzieje
        Spadaj, kowidzie!

      • Lena Sadowska pisze:

        Koncert przejeździłam, ale kawałek zacny:)

  11. Quackie pisze:

    O, jakie ładne życzenia jeszcze mi się rzuciły w oczy:

    „Na 2021 życzę wam wytrzymałości tego stołeczka i odwagi tego psa”

  12. Lena Sadowska pisze:

    Pierwszo-styczniowe dzień dobry, Wyspo:)

  13. Ultra pisze:

    Czytam z rozbawieniem wiersz A. Osieckiej, mógłby powstać w tym minionym roku, a narzekać na klimat nie można, trzeba brać, co da los. Podejrzewam, że mrożenie czeka nas jeszcze w połowie maja…

  14. Makówka pisze:

    Makówka „kobieta domowa” wróciła zmarznięta do domu!

    Że co? Że jak domowa to, czemu zmarznięta i jak „domowa” jak wyszła skoro wróciła?

    Oj tam, oj tam! Nie bądźmy drobiazgowi.

    Dziecko poczuło się lepiej, przyszło na obiad, więc zaproponowałam „malutki spacerek”.

    Natomiast aby po łażeniu wokół zapory w Dobczycach pojechać jeszcze „zobaczyć nocne Zarabie” to już nie był mój pomysł.

    Tym bardziej że cały dzień było przenikliwie wilgotnie zimno i mgła, że nic nie widać.

    • Quackie pisze:

      Nocne z Arabie? Wink1

    • Tetryk56 pisze:

      Dużo z tego Zarabia zobaczyliście?

    • Makówka pisze:

      Q! Arabów nie było.

      A Tetrykowi i Bożence odpowiem, że przy dzisiejszej mgle w dzień też mało co było widać. Musielibyśmy pojechać w góry;w TVN pokazywali błękit nieba na Kasprowym, myślę, że nawet na mniejszych wysokościach mogło być ładnie, ale dziś to był tylko „malutki spacerek”.

      Będę robić grudniowe spacerki to pstryczek z Zarabia pokażę.

      • Quackie pisze:

        No ja myślę, jak taka mgła, to nie było widać żadnych Arabów. Happy-Grin

        • Makówka pisze:

          Jedynie widać było otwartą (jedzenie na wynos) pizzerię, ale wytłumaczyłam dziecku, że w domu jest sporo jedzenia no i pizza jedzona na zimnie to nie najlepszy pomysł dla kogoś, kto przez parę dni jadł tylko jakieś dietetyczne kaszki.

          W menu nie widziałam, aby figurował falafel.

  15. Bożena pisze:

    Skończył się 4 odcinek filmu na TVP1. Raczej nie włączam tej stacji, ale przypadkowo zauważyłam, że to film o naszej tegorocznej Patronce, Agnieszce Osieckiej. Skąd oni wiedzieli???
    Leci codziennie o 20,15, trwa 45 minut.

  16. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Może do Finlandii? Z Monty Pythonami? To chyba odpowiednie miejsce na tę porę roku?

    Snów fińskich, mogą być z sauny.

    • Lena Sadowska pisze:

      Nie wiem, czemu, ale przypomniało mi to jodłowanie z położonej tuż przy niemieckiej granicy części Tyrolu:)

      • Quackie pisze:

        Coś wspólnego to ma, może jakiś pierwiastek ludowości, bliżej nieokreślony? Albo słabo?

        • Lena Sadowska pisze:

          Chodziło mi raczej o te „przeskoki” z rejestru do rejestru.
          Myślę, że to konwencja wymusza pozorną niedbałość, ale nie da się zrobić dobrej parodii muzycznej bez umiejętności wokalnych.

          • Quackie pisze:

            A to oczywiście słuszne! Pythoni byli wielkimi fanami muzyki i świadomymi wykonawcami, nawet jeżeli nie wszyscy w jednakowym stopniu (Eric Idle chyba w największym).

            • Lena Sadowska pisze:

              Nie znam aż tak dobrze ich biografii, pamiętam, że część zespołu miała teatralne przygotowanie aktorskie, komediowe, bodajże. Jeden natomiast reżyserskie, dostał chyba nawet nominację do Oscara za scenariusz.

              A ten „przyniemiecki Tyrol” skojarzył mi się też brzmieniowo. Bo inaczej jodłują Tyrolczycy z Włoch, a inaczej – ze Szwajcarii. Kiedyś jeden zażartował ze sceny, że to „kwestia powietrza”:)

    • Tetryk56 pisze:

      Z sauny, powiadasz? A może to i jest jakiś pomysł na odprężający sen… Thinking

  17. Quackie pisze:

    Coś czuję, że mnie zaczyna znów brać. Oddalę się więc statecznym krokiem po lekarstwa i do łóżka.

  18. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów, Wyspiarze! Zdrowia! A lampka niech zapewnia spokój!

  19. Makówka pisze:

    DOBRANOC WYSPO!

    lulu

  20. Lena Sadowska pisze:

    „Dookoła noc się stała,
    Księżyc się rozgościł”

    więc i ja mówię: dobranoc, Wyspo:)

  21. miral59 pisze:

    Noworoczny dzień dobry Happy-Grin
    Dzięki Leno kiss_a_heart Bardzo miło zaczęłaś ten rok Approve

    • Lena Sadowska pisze:

      Witaj, Miralko:)

      Dziękuję.

      Szukałam czegoś w miarę optymistycznego, bez tej goryczy, cechującej większość tekstów. Fajnie, że mi się udało:)

      Pozdrawiam:)

  22. miral59 pisze:

    Dzisiejszy dzień spędziłam niezwykle pracowicie Tired
    Najpierw padał śnieg, potem deszcz, więc o wyjściu z domu nie było mowy Sad
    Skończyłam więc porządkowanie zdjęć i rachunków, przygotowałam papiery do rozliczenia podatkowego i zrobiłam pranie… mogę teraz leżeć i pachnieć Wink
    Co prawda nie wiem jak długo uleżę, ale spróbować mogę… nie? Overjoy

  23. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Mgła jak mleko…

  24. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Po zakupach. Plac jakby po piątej fali pandemii, ale najważniejsze udało się kupić. Delicious
    Siadam do śniadanka!

  25. Quackie pisze:

    Dzień dobry, pogoda nienadzwyczajna, ale jakoś udało się wstać.

  26. Tetryk56 pisze:

    No to zapraszam na kawę! 🙂

  27. Makówka pisze:

    II śniadanie Mistrzów -prof. Bralczyk (przed chwilą) -życzenia na Nowy Rok:

    ŻEBYŚMY WIĘCEJ MOGLI NIŻ CHCIELI
    A WIĘCEJ CHCIELI NIŻ MUSIMY.

    (mam nadzieję, że dobrze zapamiętałam)

    • Quackie pisze:

      Zwięźle, celnie!

      • Makówka pisze:

        Też mi się spodobało, więc zacytowałam i wyszłam z domu.

        Ale tylko połaziłam po Parku Duchackim i zrobiłam zakupy i jestem „kobieta domowa”.

        • Tetryk56 pisze:

          Twoja domowokobiecość przypomina mi nieco ideę strajku głodowego rotacyjnego… Wink

          • Makówka pisze:

            Cóż muszę Ci przyznać Tetryku coś jest w tym porównaniu.
            Ale ja się z nikim nie rotuję. Dziś nie było mnie w domu jedynie trochę ponad dwie godziny. Malutki spacer (samej ze sobą!) i zakupy nie mają wpływu na moją dzisiejszą domowokobiecość.

    • Lena Sadowska pisze:

      Dobry wieczór, Makówko:)

      Trochę anarchizmem komunistycznym zapachniało i słowami Piotra Kropotkina:
      „Każdemu według potrzeb,
      Każdy według możliwości”:)

      Pozdrawiam:)

  28. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór, Wyspo:)

    „A kiedy ręka uchyla zasłony,
    I świat po nocy jawi się widzialny,
    Na śnieżnych wieżach kołyszą się dzwony
    I stoją w oknach szronu białe palmy,
    I puch opada pazurkiem strącony.”
    („Postój zimowy” – Cz. Miłosz)

    Śnieżne, jak łatwo się domyślić:)

    • Tetryk56 pisze:

      Nie zimno ci pod śnieżną pierzynką?

      • Lena Sadowska pisze:

        Nigdy:)

        Bo:

        „Świat cały schowany
        we wnętrzu ciepłej białej rękawicy…”
        („Zima” – J. Harasymowicz)

        🙂

    • Quackie pisze:

      Dzisiaj jechaliśmy przez (leciutko) padający śnieg, więc niekoniecznie pazurkiem strącony, raczej wycieraczkami, ale wiersz do mnie przemawia!

      • Lena Sadowska pisze:

        Super:)

        To jeszcze taki obrazek:):

        „Zima używa wszystkich błękitów, jakie ma.
        Jeden błękit dla wody, drugi dla lodu,
        Jeszcze inny dla cieni na śniegu.
        Niebo czyste, a zachmurzone – znów dwa –
        Każdy inny. I wzgórz rząd za rzędem
        Z różnej odległości różnie błękitnieje.
        Wyraźnieje bez liści, pod brak zielonego tła.
        I Syriusz taka gwiazda zimobłękitnozielona.”
        („Błękitna zima” – R. Francis)

        • Quackie pisze:

          Syriusz! Kolory kolorami, ale pomysł, żeby zamknąć to skojarzeniem „Gwiazdki-śnieżynki” i „gwiazdka na niebie” (dla niektórych być może gwiazdka z nieba). Bardzo ładna konstrukcja!

          (a kto tłumaczył?)

          • Lena Sadowska pisze:

            Mnie się bardzo podoba „pod brak zielonego tła”:)

            A tłumaczył Grzegorz Musiał, też poeta z doskoku.

  29. Makówka pisze:

    Na Zakopiance karambol z 10 aut. Syn akurat wraca z gór, ale uff odebrał telefon, że jest ok.

  30. Quackie pisze:

    I po sobotniej przerwie!

  31. Bożena pisze:

    I po sobocie. Idę pod kordełkę.
    Dobranoc kordelka

  32. Makówka pisze:

    A Makówka kobieta domowa już w łóżeczku z laptopikiem na kolanach przegląda zdjęcia z ostatnich dni, bo trochę się pogubiłam co kiedy było, gdyż nie mogłam przegrywać na bieżąco, bo … Ozorek brakowało miejsca na dysku.

    Dziś limit wycieczkowy moje dziecko rodzinnie „załatwiło” wychodząc na Pilsko.

    Jutro też będę kobieta domowa ! no!

  33. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Na dobrą wróżbę, że jednak w tym roku będą możliwe podróże, z muzyką składu Adiemus.

    Snów ze świata.

  34. Zocha pisze:

    Lepiej późno niż wcale… więc powrócona z gór życzę Wam dobra, każdego kolejnego dnia Buziaczki

    • Quackie pisze:

      Dziękujemy i nawzajem!

    • Makówka pisze:

      Dziękujemy.
      Cóż, ja dziś góry i śnieg oglądałam tylko oczami mojego dziecka.

      • Quackie pisze:

        Jak sobie pomyślę, jak tam musiało wiać, żeby takie narośle lodowe się porobiły na tym krzyżu, to się cieszę, że tutaj biurko i cieplutko.

        • Makówka pisze:

          Wiało i ślisko było, ale wrócił bardzo zadowolony. Coś mówił, że jutro odpoczywa, a w tej chwili zadzwonił do mnie, że jednak ewentualnie, moglibyśmy jutro jakichś spacerek…

          Na Pilsku owszem byłam (parę lat temu), ale jednak w lecie. Akurat była wtedy taka mgła, że kolega minął schronisko przechodząc tuż obok, bo nie było widać.

    • Lena Sadowska pisze:

      Witaj, Zocho:)

      Dziękuję i nawzajem:)

      Pozdrawiam:)

  35. Quackie pisze:

    Umykam! Jeszcze jutro niedziela wolna, ileż tych wolnych dni w końcu, no ja nie mogę… Wink1

  36. Tetryk56 pisze:

    W górach największe wrażenie robi jak nagle z szarej, gęstej mgły wyjdziesz ponad poziom chmur i nagle ujrzysz słoneczny dzień nad białym oceanem chmur… Raz tak miałem, na przełęczy Krowiarki pod Babią…

  37. Jo pisze:

    …bry

    Szczęśliwego.

    …noc

  38. Tetryk56 pisze:

    Wszystkim czas już życzyć przyjemnego snu. Niech nam migoce lampka!

  39. Lena Sadowska pisze:

    Miłej nocki, Wyspo:)

  40. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted popadało, ale nie na biało Wink1

  41. Bożena pisze:

    Gienia zaprasza Koffie

  42. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Zanim uśmiechnę się do Gieni, udam się na śniadanko Happy

  43. Quackie pisze:

    Dzień dobry, pospane Happy-Grin i może gdybym sobie nie nastawił kaskadowego budzenia, to jeszcze bym spał, ale z drugiej strony od jutra normalny rytm pracy, więc warto powoli wyregulować sobie spanie, a nie tak na żywioł.

  44. Makówka pisze:

    Ale pospalam!
    Żadnych kaskad u mnie nie było.
    Witajcie!

  45. Lena Sadowska pisze:

    „Sza, cicho sza, czas na ciszę,
    Już oddech jej coraz bliżej,
    Tego naprawdę Ci brak,
    Ona jedna prawdziwy ma smak,
    Cisza jak ta.

    Sza, cicho sza, zbliż się do niej,
    Drga, ledwie drga, blady płomień,
    Podejdź i zanurz się w nią,
    Kryształową i czystą jej toń,
    Zanurz do dna.”
    („Cisza jak ta” – A. Mogielnicki)

    Dobry wieczór, Wyspo:)

  46. Makówka pisze:

    Wróciłam.

    Lanckorońskie anioły, widok na Babią Górę, słońce zachodzące na różowo i pomarańczowo. Herbata z termosu z ciasteczkami i widokiem na kościół w Kalwarii Zebrzydowskiej u stóp ruin zamku w Lanckoronie- wszystko będzie na jakimś styczniowym pięterku. Kiedyś…

    Po powrocie szybki obiad i potem już dziś wszystko robię powoli, albo….NIC NIE ROBIĘ.

  47. Bożena pisze:

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim za wyrazy współczucia i się pożegnam. Spróbuję zasnąć, choć to będzie trudne.
    Dobranoc lulu

  48. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj wersja „Don’t Give Up” Petera Gabriela (oryginalnie piosenki śpiewanej z Kate Bush), ale instrumentalna, w wykonaniu tria Możdżer Danielsson Fresco z towarzyszeniem Holland Baroque, nowoczesnej orkiestry barokowej. Zapowiedź płyty „Just Ignore It” (Po prostu to zignoruj), która ma ukazać się w kwietniu 2021. Oby!

    Snów łączących różności.

    • Lena Sadowska pisze:

      Dzień dobry, Quacku:)

      Już od wczoraj mi się snuje:):

      „Wśród ciemnego milczenia sosen – krzyk młodziutkich nawołujących się brzóz.
      Wszystko jest jak było. Nic nie jest jak było.
      Przemów do mnie, Boże dziecka. Przemów, niewinna trwogo.
      Nic nie rozumieć. Wciąż inaczej. Od pierwszego krzyku do ostatniego westchnienia.
      A jednak to też było życie. I chwile szczęśliwe wychodzą ku mnie z przeszłości jak panny z kagankami oliwy.”
      („Powrót do domu dzieciństwa” – J. Hartwig)

      Pozdrawiam:)

  49. Tetryk56 pisze:

    Ukołysany barokowym przybojem (średnio mi się kojarzącym przecież z Peterem i Kate), idę spać, czego i wam życzę. Spokojnych snów!

  50. Makówka pisze:

    Śpijcie spokojnie panowie Mistrzowie!

  51. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspo!

  52. Bożena pisze:

    Dzień dobry Sad Dziś przybyło nam dnia 10 minut…
    No to szykuję się do wyjścia, a Wam życzę miłego dnia.

  53. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pierwszy w tym roku dzień pracy! Zaczął się łagodnie…

  54. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Ręce rozgrzewam przed pracką…

  55. Makówka pisze:

    Witajcie!

    Właśnie leniwie wstaję i od razu z pytaniem – czy ktoś coś buduje?

    Takie świąteczno-noworoczne pięterko kiełkuje mi w głowie i mogłabym zbudować.

    W kokpicie nic nie widzę, żadnych ptaszków, ani nic innego.

    • Dzień dobry

      Jeśli nikt się nie zgłosi mam jeden (nieco przeterminowany, ale sympatyczny materiał) Wink
      Tyle, że mogę go umieścić dopiero po południu, bo w pracy nie mogę korzystać z prywatnego pendrive’a 🙁

      • Makówka pisze:

        To już Wyspiarze muszą podjąć decyzję, nie chcę się wpychać. Mój wpis dotyczy ostatnich świąteczno -noworocznych dni, ale aż tak się nie stanie się nieaktualny jak trochę poczeka. Natomiast jest właściwie gotowy (prawie), gdyż zaczęłam go budować w nocy.

        • O.K.
          Nie ma sprawy Delighted
          I tak jestem ostatnio mega zagoniony, więc mogę poczekać Wink

          • Makówka pisze:

            Krzysztof!
            Wiesz nie chciałam się wpychać, tym bardziej że i tak dużo gadam na Wyspie, aż za dużo.

            Dziękuję. Cmok

            Dziś więc opublikuję moje pięterko korzystając z faktu bycia kobietą domową, bo hm…w następne dni …może być różnie.

  56. Lena Sadowska pisze:

    Dzień dobry, Wyspo:)

    Miałam wczoraj niespodziewankę, a potem byłam już tak zmęczona, że nie miałam siły nawet się pożegnać:)

  57. Bożena pisze:

    Ufff, już wróciłam, ale tak zmęczona, że nawet pisanie mnie męczy. Muszę odpocząć, ale ważne że już po wszystkim Tired

  58. Eliza F, pisze:

    Bożenko odpocznij, przytulam Buziak

  59. Bożena pisze:

    Dziękuję, jesteście kochane Cmok
    Teraz siadam do obiadu i jeszcze trochę odpocznę. Happy

  60. Lena Sadowska pisze:

    Dziękuję za miłe rozmowy w śniegowych klimatach i idę zerknąć, co słychać u Sąsiadki z pięterka wyżej:)

    Pozdrawiam:)

  61. asia pisze:

    Mój ulubiony wiersz umrzeć z miłości:

    Cho­ciaż raz
    war­to umrzeć z mi­ło­ści.
    Cho­ciaż raz.
    A to choć­by po to,
    żeby się póź­niej chwa­lić zna­jo­mym,
    że to bywa.
    Że to jest.
    …Umrzeć.
    Le­żeć w cmen­ta­rzu czy­jejś szu­fla­dy
    obok in­nych nie­boszcz­ków li­stów
    i nie­bosz­czek pa­mią­tek
    i cier­pieć…
    Cier­pieć tak bo­sko
    i z ta­kim pa­to­sem,
    jak­by się było To­scą
    lub Wi­to­sem.
    …I nie mieć już żad­nych spraw
    i do ni­ko­go zło­ści.
    I tyl­ko bła­gać Boga, by choć raz,
    choć jesz­cze je­den raz
    umrzeć z mi­ło­ści.

    • Tetryk56 pisze:

      Witaj, Asiu na naszej Wyspie!
      Wybrany wiersz Agnieszki Osieckiej znajdziesz tu w tym roku co miesiąc.

    • Makówka pisze:

      Piękny wiersz…choć ja wolę cieszyć się miłością dzięki, której życie nabiera innych barw. Miłością, która daje radość i chęć życia.

    • Quackie pisze:

      Hej Pleasure świetnie to rozumiem. Tylko niekoniecznie z tym chwaleniem się znajomym (ale to może licentia poetica).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)