« Nieświętego Mikołaja przypadki Wigilia »

Listopadowe spacerki cz.5

Wszyscy myślą o zbliżających się Świętach, wkrótce grudzień się skończy, a ja proponuję wrócić do listopada?

Cóż… trzeba się naspacerować na zapas, bo nie wiadomo kiedy będzie można pójść gdzieś dalej niż tylko do sklepu, lekarza czy kościoła.

Zacznę nietypowo od MARSZU OD SMOKA POD RATUSZ 21.11.20.
Pisałam o tym jak wróciłam do domu ze spacerku w komentarzach, więc nie będę się rozpisywać na temat marszu.

Zanim dotarłam do Smoka mijam Dżoka. Lubię ten pomnik, lubię tę historię, którą kiedyś żyło całe miasto.

Dla przypomnienia, na czym polegał ten rodzinny spacerek z dziećmi, wózkami, rowerami, hulajnogami dwa zdjęcia.

Pod Smokiem.

Ta sama rodzinka pod Ratuszem.

Takie było wtedy niebo; balon ładnie się prezentował.


22 listopada niebo też było ładne, ale temperatura już zimowa. Była to wycieczka w Beskid Żywiecki/Beskid Średni z dojazdem samochodami.
Oto w skrócie trasa naszej wędrówki – Stryszawa Dolna – Magurka nad Suchą – Zasypnica – Sucha Beskidzka.

Kałuże zamarznięte, trawa wygląda tak, jakby ją ktoś posypał cukrem pudrem.

My jednak znajdujemy miejsce na słońcu, robimy mały postój.

Jest okazja – koleżanka obchodzi urodziny/Imieniny, każdy dostaje kawałek tortu z kwiatkiem.

Poimprezowali, życzenia złożyli, zjedli, popili i idziemy dalej.

Po drodze mijamy kapliczki, chałupki, grzybki, dla każdego coś miłego.

W ciągu dnia niebo robi się już nie takie błękitne, słońce się chowa, zaczyna być chłodno.

Dlatego dobrze, że na naszej trasie jest trzygwiazdkowy hotel Beskidzki Raj (Najwyżej położony hotel w Beskidzie Żywieckim).
Ekskluzywny, pełen gości „na delegacji” (Bareja! Bareja!), ale bez problemu wpuszczają ubłoconych turystów, aby skorzystali z ubikacji.

Na koniec wycieczki chwila zadumy nad tym co było kiedyś, nad tym co teraz.

Były epidemie, kataklizmy, wojny, a ludzkość przetrwała. Choć czasami się wydaje, że współczesny świat zmierza w kierunku katastrofy.

Poniżej Cmentarz Choleryczny w Suchej Beskidzkiej.

W latach 1846-1847 Sucha i jej okolice zostają nawiedzone epidemią cholery, która zebrała ogromne żniwo. Zmarło ok. 1 400 osób. Wspólna mogiła ofiar tej epidemii znalazła miejsce — wówczas jeszcze za miastem – u podnóża stoku masywu Magurki.

Obecny wygląd tego miejsca stał się możliwy dzięki dofinansowaniu z UE.


Polityka już i tak „wkradła się” na to pięterko, więc zakończę spacerkiem 28 listopada z Rynku Podgórskiego pod Collegium Novum, choć na ten temat już rozmawialiśmy w komentarzach, ale tak dla chronologii i przypomnienia, może podyskutowania raz jeszcze?

Bez komentarza – tylko trzy zdjęcia.

Jedno moje.

I dwa pobrane od znajomych z fb.

Przemiła starsza pani na zdjęciu powyżej jest członkiem naszego Stowarzyszenia; chwilę szłam obok niej i rozmawiałam z nią.
Zrobiłam tej pani również zdjęcie, ale to zdjęcie powyżej z dziewczynką obok jest bardziej symboliczne niż moje.

Zostały jeszcze trzy listopadowe spacery – 24, 26 i 29 listopada, ale to już na kolejnym pięterku.

Obrazek wyróżniający – widoczek pstryknięty 22 listopada w okolicy Stryszawy.

340 komentarzy

  1. Makówka pisze:

    Zapraszam do pospacerowania ze mną.
    Będą i widoczki i kapliczki i chałupki i..trochę polityki.
    Natomiast TYM RAZEM nie będzie fortów.

    • Bożena pisze:

      Dziękuję za ten uroczy spacer. Nareszcie się doczekałam. Niestety, po świętach będziecie siedzieć w domu… A szkoda… Worry

      • Bożena pisze:

        Wszystko było piękne i interesujące, ale wzruszył mnie Dżok. Jemu naprawdę się ten pomnik należał.

      • Makówka pisze:

        Dziękuję Bożenko za miły komentarz, cieszę się, że Ci się miło spacerowało.

        Tak, to siedzenie w domu i nie wiadomo do kiedy (czy w styczniu dalej nie przedłużą?)jest frustrujące.

        Dlatego pozwoliłam sobie „wkręcić” trochę polityki do wpisu, bo jakoś nie potrafię całkiem się od niej wyzwolić.

        A Dżok mnie niezmiennie wzrusza. Pamiętam jak w krakowskich mediach wszyscy wspominali o psie czekającym na swojego pana.

  2. Tetryk56 pisze:

    Miłe są te spacery i znakomicie relaksują wyobraźnię. Na kondycję niestety wpływają tak, jak pilotaż… z pilotem od telewizora w garści…
    Ale już Szekspir zaznaczył, że „oczy wyobraźni” są ważne.

    • Makówka pisze:

      Masz na myśli kondycję tylko oglądającego, a nie tego co idzie i sapie?

      Ale za to ten sapiący nieraz się ubłoci, spoci i nieźle zmęczy.

      Oczywiście nie mam tu na myśli tych dwóch spacerków po Krakowie z banerami, lecz tą beskidzką wędrówkę.

  3. Makówka pisze:

    Jak Tetryk spacerował „oczami wyobraźni” tak ja dziś wspinałam się z moim dzieckiem.
    Nawet piłam z nim herbatę.

    O widzicie -częstuje mnie!


    I zupełnie się przy tym nie zasapałam!

  4. miral59 pisze:

    Poczytałam, obejrzałam Pleasure
    Piękne widoki In Love
    To że nie ma fortów, jakoś mnie nie wzruszyło Wink

  5. miral59 pisze:

    Zawiozłam Margaret te dania, które przygotowałam i aż śmiech mnie wziął. Piszczała z uciechy i od razu zrobiła zdjęcia. Wszystkiego po kolei Overjoy Powiedziała mi przy okazji, że chyba sałatki z tuńczyka gościom nie da, bo to jej ulubiona. Delikatnie zwróciłam uwagę, że ma tego sporą michę i sama nie będzie w stanie tego zjeść, zanim sałatka się zepsuje, a goście na pewno zostawią jej trochę Overjoy
    Z krokiecików była niesamowicie zadowolona, bo tylko część włożyłam do żaroodpornego naczynia (do podgrzania), a resztę zapakowałam w plastiki po dwa, żeby sobie zamroziła Pleasure
    I pomyśleć, że ona lubi gotować, a ja nie… Thinking

  6. Quackie pisze:

    Dobry wieczór oficjalnie(?).

    Po pierwsze przez naprawdę długą chwilę zastanawiałem się, gdzie jest w Krakowie Ratusz. W wielu innych miastach wiem, gdzie są ratusze (w Gdańsku nawet dwa), w Krakowie gdzie jest wiele innych znanych budynków, też wiem, ale Ratusz? Dopiero zdjęcie mi przypomniało.

    Pomnik Dżoka rzeczywiście wzruszający. Bardzo żałuję, że nie mogę mieć psa.

    Natomiast spacer po Beskidach odświeżający. W linii prostej ze Stryszawy do Suchej ze 6 km, ale wyście szli pewnie nie po prostej, a poza tym jeszcze góra-dół w trzecim wymiarze.

    Jak solenizantka (czy też ktoś inny) niosła ten tort? W okrągłym pudle? Po górach? Pleasure

    • Makówka pisze:

      Odpowiadam po kolei.

      1.Wieża ratuszowa – gotycka wieża zbudowana na początku XV wieku, znajdująca się na Rynku Głównym w Krakowie, o wysokości 70 m. Ocalała ze zburzonego w 1820 roku ratusza – wówczas głównego gmachu administracyjnego Krakowa.

      Może więc użyłam skrótu myślowego, powinnam była napisać pod wieżę Ratuszową.

      2.Ależ ja kiedyś targałam na Górę Ludwiki szampana i truskawki, a kolega -tort dla mnie. Oczywiście, że w okrągłym pudle.

      Jutro na wycieczce też będzie tort.

      • Makówka pisze:

        3. Cd odpowiedzi. Musiałam poszukać maila od organizatora.

        Jedziemy do Stryszawy (Babiarze, Kotliki) – rozstawiamy samochody pomiędzy Suchą Beskidzką, gdzie szlak czarny skręca z szosy nr 946 w boczną drogę na południe a parkingiem przy kościele w Stryszawie (Babiarze, Kotliki). Odnajdujemy szlak niebieski i za jego znakami idziemy przez Szałasiska – Kwakową (Puchowa 669 m npm) – Surzynówkę-Beskidzki Raj do Tablicy H. Zapałowicza. Dotąd mamy ok.7,5 km – 2h10’.
        Wracamy za znakami czarnymi trawersem Magurki (Borsucza 872 m npm) – przez Kłapyty – Listwany – Zasypnicę do Suchej Beskidzkiej – ok. 6,4 km – 1h30’ (chyba więcej). Zbieramy samochody i wracamy do Krakowa. Cała trasa to ok. 14 km – może trochę więcej.

      • Quackie pisze:

        Tak, jak zobaczyłem zdjęcie, to skojarzyłem. Tak topograficznie, to gdzieś w pobliżu była (albo jest) rzeźba Mitoraja, o ile dobrze pamiętam.

        To ja nigdy nie miałem tyle samozaparcia, żeby tachać tort w góry.
        Ale z drugiej strony, jak to musi smakować w takim otoczeniu i z widokami!

        • Makówka pisze:

          Wszystko w takich warunkach inaczej smakuje.
          Zwykły barszcz z torebki podgrzewany na ognisku w puszce po piwie wiesz jaki ma boski smak?

          • Quackie pisze:

            W puszce po piwie to nie wiem, ale z dużego termosu, owszem Pleasure

            • Makówka pisze:

              Z termosu to już cywilizacja i NUDNY luksus.
              Chodzi o to, że na ognisku podgrzewamy puszkę z piwem -wypijamy jako GRZANE PIWO, potem do puszki wlewa się wodę przytachaną w butelce, gotuje wodę, dosypuje zupę w proszku, dodaje jajko na twardo.
              Inny smak, inny urok jak z termosu!

              • Quackie pisze:

                Brzmi jak mission impossible Happy-Grin ale jaki ma smak taka prowizorka…

                • Makówka pisze:

                  Ja uwielbiam takie sytuacje i ludzi, których też coś takiego bawi.
                  W błocie, w deszczu, w upał, albo na śniegu. Najbardziej lubię ogniska w zimie, gdy jest śnieg wokół.

        • Tetryk56 pisze:

          Tak, obok wieży leży wydrążona głowa Mitoraja, do której dzieciaki włażą, aby sobie popatrzyć przez dziurę po oku

  7. Quackie pisze:

    Ciąg dalszy: a może potrzebowaliście do toalety też służbowo? Nie mieliście w gronie jakiegoś inspektora BHP albo Sanepidu?

    Ta epidemia cholery, co po niej został cmentarz w Suchej, to chyba również pozostawiła pamiątkę w Żywcu – kapliczkę św. Rity, w tej chwili dość niepozorną i schowaną między sklepami. Jeżeli dobrze pamiętam.

    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/goo.gl/maps/V762na2xuoJ8JKya8

    • Makówka pisze:

      Do toalety jakoś nikt nie pytał. Podeszłam do recepcji i zapytałam czy mogę do wc i pani jakoś nie pytała Ozorekczy będę siusiać służbowo.

      Natomiast mój syn od piątku jest OCZYWIŚCIE w Bukowinie służbowo, musiał podpisać odpowiednie oświadczenie i na wszelki wypadek uzgodnił wszystko z szefem, żeby brał fakturę na firmę.

      Ostatni raz, bo od 28 nawet wyjazdy służbowe zakazane.

      Masz zdjęcie tej kapliczki panie Q? Bo w Żywcu o ile pamiętam byłeś wiele razy.

      • Quackie pisze:

        No, ja bym mógł WSZĘDZIE służbowo. Jako freelancer. Ciekawe, czy musiałbym sam sobie zaświadczenie wypisać.

        Chociaż jak znam życie, to samemu sobie nie wolno, tylko etatowi i zleceniowcy by mogli Worry

        • Makówka pisze:

          Do tej pory syn wypisywał sobie sam, ale, ale…nikt tego JESZCZE nie kontrolował.
          On pracuje na etacie, w okresie epidemii zdalnie w domu, wcześniej normalnie w firmie.

          • Quackie pisze:

            No więc właśnie, etatowiec w tym przypadku ma oparcie w firmie. A ja nawet nie mam umowy-zlecenia, tylko o dzieło.

  8. Makówka pisze:

    Drodzy Wyspiarze jutro umykam z samego rana.
    Na spacerko -imprezkę. Jak wrócę się odezwę, jak …będę w stanie, bo…to będzie impreza z wielu okazji.

    Goście jutro proszę się bawcie bez gospodyni.
    Pytania mile widziane -jeśli nie odpowiem jutro, to w poniedziałek.

    • Quackie pisze:

      Ja od rana jadę na cmentarz, a potem jeszcze nieduże zakupy. Potem będę.

      • Makówka pisze:

        Ja nie wiem kiedy będę. Trasa malutka ok. 8 km, ale dojazdy MPK zajmą czas no i imprezka.
        Ze świadomością, że nie wiadomo kiedy i czy w ogóle będzie następna taka okazja.

  9. Quackie pisze:

    Zmykam, dobranoc!

  10. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted A to się dziś nocna zmiana rozgadała…

  11. Bożena pisze:

    A Wyspa znów mnie wylogowała…

  12. Makówka pisze:

    Witajcie!

  13. Bożena pisze:

    Jeszcze Wyspa śpi? Więc piję kawę i zmykam. Koffie

  14. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kraków śpi pod szarą pierzynką, Wyspa drzemie niedzielnoporannym snem, a ja JUŻ jestem! Delighted

  15. Bożena pisze:

    A mnie znów wylogowało!!!

  16. Bożena pisze:

    Wciąż muszę logować się na nowo, jest to dla mnie uciążliwe Worry

    • Tetryk56 pisze:

      Mnie właśnie też…
      Jest to problem z buforowaniem po stronie serwera – od dłuższego czasu usiłuję się dogadać z którąś z najpopularniejszych wtyczek i z każdą jest jakiś kłopot…
      Ale niech żywi nie tracą nadziei

  17. Quackie pisze:

    Jestem z powrotem. Grób uporządkowany, zakupy w jednym sklepie zrobione, w drodze powrotnej przypominaliśmy sobie, co jeszcze jest do kupienia, więc zajechaliśmy dość niespodziewanie jeszcze w jedno miejsce, w sumie mam nadzieję, że to już ostatnia taka okazja przed świętami.

  18. Max pisze:

    Dzień dobry 🙂 Odwiedziłem bazar niedzielny na stadionie Olimpijka na warszawskiej Woli i takich tłumów na tym bazarze jeszcze nie widziałem .Nawet ogrodzenie stadionu od strony Parku Moczydło ,było obwieszone ubraniami i ozdobami choinkowymi Grała również przy bramie kilkuosobowa orkiestra i atmosfera naprawdę świąteczna . Tylko te pozasłaniane oblicza psuły radość ze zbliżających się Świąt . Dokonałem tradycyjnych zakupów i wsparłem po raz pierwszy na tym bazarze żebraka . Nigdy tego nie było . Thinking

  19. Eliza F, pisze:

    Witam Wyspę serdecznie w ten szary ,ponury dzień .Obym nie powiedziała w złym momencie ale mnie nic wyrzuca a nawet wyświetla się ”Już zagłosowałaś na patrona roku 2021 -dziękujemy ”. Happy-Grin

  20. Makówka pisze:

    Wróciłam!

    Było mgliście, zimno i baaaardzo wesoło!
    Quacku -był tort jak pisałam wczoraj.

    Szczegóły będą na pięterku „Grudniowe spacerki”.

    • Quackie pisze:

      Co prawda widoki przy „mgliście” pewnie trochę ograniczone, ale skoro tort…! Wink

      • Makówka pisze:

        Tort był nad zalewem. Dodatkową „atrakcją” było to, że było tam bardzo ślisko.
        Zamglony zimowy las ma dużo uroku.
        Znikam na chwilę -smażyć ryby na obiad…a potem już będę.

        • Bożena pisze:

          Obiad wieczorem? Delicious Chyba obiadokolacja Wink

          • Makówka pisze:

            Przed wyjściem z domu zjadłam trochę zupy z wczoraj, potem kawałek kanapki w czasie czekania na autobus (kiepsko się je z przyłbicą), na postoju dogryzłam kanapkę w pośpiechu, bo już „szedł” tort.
            Więc śniadania nie było, obiadu nie było, nie wiem jak nazwać to co jadłam ? Drugie śniadanie +obiadokolacja?

        • Quackie pisze:

          Tort na śliskim? I potem trzeba wskakiwać w narty i gonić swój kawałek w dół stoku, jak się wysmyknie! A na dole zalew, więc trzeba dogonić, złapać i wyhamować, bo inaczej kąpiel!

          • Makówka pisze:

            Podoba mi się Twoja wizja panie Q!.

            Tam akurat było płasko, dopiero PO IMPREZIE trza było się troszeczkę wspinać no i iść dalej, ale malutko spacerkiem 8 km.
            Nie byliśmy w górach, więc tej wspinaczki było tyci-tyci.

            Z atrybutów narciarskich niektórzy (np. ja) mieli kijki, ale to są zupełnie inne kijki.
            Ci, co mieli raczki założyli, ale ja np. nie miałam. Udało mi się dziś TYLKO RAZ glebować.

            • Quackie pisze:

              To sukces Happy-Grin I bardzo dobrze, najpierw nabrać energii (z tortu), a potem spalić, żeby w boczki nie poszło.

              • Makówka pisze:

                A potem doprawić czekoladkami i kaloriami w płynie-tak na poprawę nastroju!

                • Quackie pisze:

                  Dobrze, że mi przypomniałaś o tych kaloriach w płynie, muszę poszukać…

                • Makówka pisze:

                  Było 15 osób, większość COŚ miała.
                  Albo inaczej ci, co pili COŚ mieli, ci co nie mieli pili symbolicznie albo wcale.
                  Reasumując -było CO pić.
                  No zimno było przecież! (ci, co nie pili narzekali, że im zimno, ci co pili jakoś mniej).

                  To pisanie po omacku jak się nie widzi co się pisze to jest:
                  -uciążliwe?
                  -dodatkowym przeżyciem?
                  (wybieram to drugie – chyba dlatego, że byłam w tej grupie co nie narzekała na zimno).

                  Makówko dasz radę, to jeszcze tylko trzy dni (Tetryk napisał).

                • Quackie pisze:

                  Uuu, a Tobie dalej zasłania? U mnie już normalnie!

                • Makówka pisze:

                  Zasłania. Widać ja mam innego słonia (w jarzębinie).

                  Więc piszę w ciemno, publikuję, edytuję i sprawdzam co wyszło.
                  Taż przecież przeszkody są po to, aby je pokonywać!

  21. Max pisze:

    Makóweczko zabiegana … Dzisiaj jedna ze stacji telewizyjnych podała , że w Krakowie jest około tysiąca osób bezdomnych . Przyznaję , że jestem bardzo zasmucony taką wiadomością . Taki problem nie rozwiąże żadna wigilijna ofiarność . Potrzebna jest natychmiastowa interwencja Państwa , bo będzie coraz gorzej . Thinking

    • Makówka pisze:

      Maksiu!
      Dziś rano jechałam tramwajem z panem, który wyglądał (i niestety pachniał) jak bezdomny.
      Wysiadł z tramwaju, wywalił się na ulicy, leżąc na ulicy popijał z butelki (domyślam się, że nie mleko). Zabrała go Straż Miejska, po którą ktoś zadzwonił. Jednak był mróz.

      Obserwując tę sytuację czekając na autobus rozmawialiśmy na ten temat, że problem bezdomności to złożony problem.

      Choć? W Krakowie nie brakuje noclegowni i miejsc, gdzie można zjeść coś ciepłego. Warunkiem jest być trzeźwym i tu się pętla zamyka-ci ludzie zazwyczaj są bezdomni z powodu alkoholizmu, albo wpadli w alkoholizm gdy stali się (z różnych złożonych powodów) bezdomni.
      Pandemia pewnie jeszcze bardziej skomplikowała sytuację tych osób.
      I niestety pandemia zacznie stwarzać grupę ludzi, których firmy splajtują a oni zostaną z długami. Często spirala zadłużenia staje się przyczyną bezdomności.

      Nigdy nie patrzyłam na bezdomność w kategoriach czarno-białych. Często jest to splot życiowych okoliczności, choroba (najczęściej psychiczna) albo…ucieczka przed prawem tzn. ukrywanie się.

      Koleżanka z naszego Stowarzyszenia organizowała akcje „zupa dla bezdomnych”. Rozmawiałam z nią wielokrotnie; ci ludzie często potrzebowali nie tylko ciepłej strawy, ale rozmowy i zrozumienia ich losu.

      • Bożena pisze:

        Przyznaję Ci rację Makówko. Bardzo często bezdomni są winni sobie samym. W Poznaniu jest schronisko dla bezdomnych, ale tam trzeba być trzeźwym. Nie każdemu to odpowiada, więc śpią różnie. Poznałam jednego bezdomnego, który stracił mieszkanie przez alkohol. Po prostu jak umarła mu żona, wszystkie pieniądze szły na wódę i nie płacił czynszu. Zdobył gdzieś namiot i w nim spał przez lato, a jesienią, gdy robiło się zimno, umyślnie coś przeskrobał, żeby go wsadzili do paki. Cwaniak wiedział co zrobić żeby nie siedział długo. Ale ostatnio jakoś go nie widzę…

        • Makówka pisze:

          Otóż nie taki był sens mojej wypowiedzi Bożenko.

          Bardzo często bezdomni są sami sobie winni. Racja.

          Ale nie zawsze. Na problem należy popatrzeć szerzej. Tak jak na alkoholizm lub każde inne uzależnienie.
          Często ktoś ląduje na ulicy, bo rodzina nie wytrzymuje z pijakiem, ale i bywa, że robią tak z osobą chorą psychicznie, która nie jest winna swojej chorobie.

          Piszesz „gdy umarła mu żona…”. Oczywiście zapijanie smutków to kiepski pomysł, ale może zabrakło bliskiej, życzliwej osoby, która by pomogła zapobiec takiemu mechanizmowi po śmierci żony?

          Do alkoholizmu przyznają się coraz częściej celebryci.

          A depresja to jednak choroba, z którą słabsze psychicznie osoby bez wsparcia kogoś bliskiego sobie nie radzą.

          • Eliza F, pisze:

            Masz rację Makówko ,problem narasta a depresje już się nazywa chorobą tego wieku .Strach pomyśleć co będzie po pandemii jeśli będzie ?W tv widzimy szczęśliwe Święta a każdy z nas w środku czuje inaczej Weary Amazed

            • Makówka pisze:

              Ludzie chorują, umierają, tracą źródło utrzymania, ale i też fatalnie znoszą izolację, brak możliwości kontaktów.
              I to, co jest najgorsze w długotrwałym stresie -niepewność i brak rzetelnej informacji.

  22. Ultra pisze:

    Zdjęcie starszej pani i dziecka wyjątkowe, symboliczne, więc przykuwa uwagę na dłużej. Daje nadzieję, na szczęście.
    A w górach widać już zimę, dobrze, że był tort i kawa na wzmocnienie…

    • Makówka pisze:

      Witaj Ultro!

      Miło, że zaglądnęłaś.
      Masz rację to zdjęcie jest na tyle symboliczne, że warte pokazania „ku pokrzepieniu serc”. To nie była babcia z wnuczką, ta starsza pani szła (wolno) sama. To jest to fotoreporterskie oko autora zdjęcia, aby uchwycić TEN MOMENT.

      Na wycieczce był nie tylko tort i kawa…na wzmocnienie.

  23. Quackie pisze:

    Dobranocka

    Takie plumkanie z Francji, dość przytulne wbrew tytułowi. Nie z Kyoto.

    Snów kosmopolitycznych.

    • Makówka pisze:

      Cóż nie mogę pójść spać, bo czekam na syna, którego nieopatrznie zaprosiłam na ryby, a tymczasem dziecko dalej „na delegacji”.

      A mój mąż dalej „wraca z wycieczki”(tej, na której ja też byłam).

      Więc poczekam z odsłuchiwaniem plumkania, abym się nie uśpiła zbyt wcześnie.

  24. Bożena pisze:

    Zupełnie jakby plumkał deszcz. Dobrze się pewnie przy tym śpi, więc się pożegnam…
    Dobranoc Spanko

  25. Tetryk56 pisze:

    Maczku, a na którym sprzęcie ci jeszcze ankieta zasłania? Bo ten problem dawno jest już załatwiony, trzeba tylko wyczyścić lokalne bufory (na Windowsie Ctrl+F5). Tak jak kiedyś było z podmienionym jęzorkiem…

    • Makówka pisze:

      Przepraszam akurat nie zaglądałam na Wyspę, bo byłam zajęta:
      -gadaniem przez telefon
      -akcją pt.”nie będzie wody dziś i jutro!”
      Skończyłam gadać i słyszę jakieś głosy (Makówko aż tyle wypiłaś?).
      To z kuchni, w kuchni nikogo nie ma i wtedy zorientowałam się, że to głośnik na dole.

      „Już lockdown?”.Nie! -to tylko awaria wody.

      Szybko więc nabrałam wody, umyłam siebie, zabłocone buty, kijki, spodnie itd. A chwilę wcześniej zaległam i nie mogłam się zmobilizować.

      Czyli najważniejszy jest szybki kop!

  26. miral59 pisze:

    Przeczytałam dziś fajną informację… szczególnie dla pań Overjoy
    „Wszystkie kobiety, którym odbiło na punkcie mycia, sprzątania, pastowania – informuję, że idą święta, a nie Sanepid” Hihihi!
    To jest właśnie to, o czym rozmawiałyśmy kilka dni temu Delighted

    • Makówka pisze:

      Zawsze tak uważałam!
      Czymś innym jest brud, a czym innym marnowanie życia na ciągłe pucowanie podłogi na błysk.

  27. Quackie pisze:

    A ja wybywam. Jednak te poranne wojaże i zakupy to było męczące. Dobranoc.

  28. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów, Wyspiarze! 🙂

  29. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Mamy początek astronomicznej zimy, najkrótszy dzień w roku.

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jeszcze trwa jedna z najdłuższych nocy…

  31. Bożena pisze:

    Też prawda. 😉

  32. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dość pośpieszne, bo przypóźne, od rana pracowity poniedziałek…

  33. Makówka pisze:

    Witam Was zimowo!

  34. Bożena pisze:

    Jaka cisza na Wyspie…

    • Max pisze:

      Cisza ? No to ho ,ho , hoooo ! Bożenko , przecież prawdziwym sygnałem Świąt jest kolęda : ” Cicha noc ” i musimy w ciszy do tej kolędy poczekać . Nawet gadatliwe telewizje coś tam teraz pokazują na wykresach w głębokiej ciszy tylko do oglądania . A tak już w życiu jest , że wiele wydarzeń traktujemy jako rzecz umowną . Przerwa np. u mistrza Q trwa dobę , a chwila paaaa , u Makówki już parę godzin . Rekord jednak bije jeden facet wielbiciel przysiadów . Podobno zrobił przysiad na pięć lat ! Pozdrowionka bez korony ze świątecznym bukiecikiem i przepraszam za zakłócenie ciszy 🙂 Bukiet

    • Makówka pisze:

      Wróciłam!
      Zmarznięta i głodna.
      Zagrzeję się, rozpakuję zakupy, zjem obiad i już wracam na Wyspę, aby nie było ciszy.
      I aby moja „chwila” nie trwała zbyt długo.

  35. Tetryk56 pisze:

    A ja właśnie wychodzę z pracy…

  36. Makówka pisze:

    Pięterko zbudowało mi się mniej przyrodnicze, bardziej polityczne, więc dla równowagi zapraszam na mały spacerek „Pod moim blokiem„, czyli po miejscach w zasięgu wzroku z mojego okna.
    I żeby było wiadomo, że jest zima.

    Niedziela rano, w drodze na przystanek.

    Niedziela w drodze powrotnej z wycieczki.

    Poniedziałek rano z balkonu.

    Przez okno w kuchni.

    cd. za chwilę…

    • Quackie pisze:

      No to już przedzimie pełną gębą! U nas są dni, że i plus 8-9 stopni, i da się pod domem wyjść w butach na gołe nogi.

    • Lena Sadowska pisze:

      Dobry wieczór, Makówko:)

      Piękne te zdjęcia:)
      Na pierwszym droga elfów św. Mikołaja, które rozpierzchają się po okolicy w poszukiwaniu kominów, którymi mógłby się późną nocką wśliznąć ich pracodawca:)

      A na ostatnim stoją sobie wystrojone entiany, które nie straciły nadziei, że mężowie jednak je odnajdą, więc – oczekują:)

      Baśniowo nieco mi się skojarzyło. Pewnie przez ten diodowy blask przedświątecznych uliczek:)

      Pozdrawiam:)

      • Makówka pisze:

        Dobry wieczór Leno!
        Pięknie to opisałaś. Nigdy nie przypuszczałam, że pod moim blokiem rozpierzchają się elfy i stoją entiany.

  37. Quackie pisze:

    Fajrant i przerwa. Dzisiaj będzie dłuższa, bo znów spotkanie na Zoomie. I jutro też. Dopiero w środę bez.

    • Tetryk56 pisze:

      A ja mam jutro i pojutrze…

      • Eliza F, pisze:

        O Boże co za czasy ? Mistrzów nie będzie ,Lena gdzieś z Psiułą przepadła -Jak żyć Wink

        • Makówka pisze:

          Bo widzisz Elizo to jest tak -jak wszyscy byli na Wyspie gospodyni pięterka znikła, jak gospodyni jest to znikają goście.

          No ale przecież nie wszyscy! Ja do 22.30 dziś jestem, a jutro i pojutrze -raczej głównie będę, no może zniknę na krótką chwilę.

          • Eliza F, pisze:

            Jak dobrze ,że Jesteś -bo nie odzywa tak wiele osób ,które bardzo polubiłam i żal wyliczać -może się jeszcze nawrócą? Trzymaj się zdrowo MACZKU Buziaczki

            • Makówka pisze:

              Dziękuję i odwzajemniam życzenie „trzymania się zdrowo”, bo to zawsze najważniejsze, a w dzisiejszych czasach szczególnie.

              Buziaczki

        • Tetryk56 pisze:

          Spokojnie – to będą tylko krótkie spotkania. Dziś zamilkłem, bo spotkałem się z Panem Karpiem, a potem przyszły na chwilę dzieci…
          Lena też się znajdzie – za zimno na romantyczne noce nad stawem; gorąca Wyspa to co innego!

          • Lena Sadowska pisze:

            Witaj, Tetryku:)

            Znalazłam się:)
            Choć nie zgadłeś – wybyliśmy jednak na spacer, odetchnąć nadjeziornym powietrzem po oparach kuchennego absurdu:)

            Pozdrawiam:)

        • Lena Sadowska pisze:

          Witaj, Elizo:)

          Miło, że o mnie pamiętasz:)
          Jestem już.
          Póki co – na chwilę, ale – jestem:)

          Pozdrawiam:)

  38. Bożena pisze:

    A ja mam jutro. Happy

  39. Makówka pisze:

    A ja dziś na Whats App z siostrami Ewą i Danką z USA -czyli spotkanie „trzech bliźniaczek”.
    Od 22.30 lub 23 polskiego czasu, bo każda z nas w innym czasie.

  40. Eliza F, pisze:

    O bliżniakach nie wspominaj ,bo żle mi się kojarzą Wink

    • Makówka pisze:

      Ale to nie te bliźniaki co ukradły księżyc, to te bliźniaczki, z którymi Wyspiarze już ze mną nieraz zwiedzali USA.

      A fuj a fuj co za skojarzenie!

  41. Makówka pisze:

    Elizo poczekajmy na wiatr, co rozgoni ciemne skłębione zasłony i przegoni i bliźniaka i wszystkich innych.

    Tak sobie pozwolę nawiązać do pięterka tzn. do zdjęcia z 28 listopada, czyli do spacerku z Rynku Podgórskiego pod Collegium Novum.

  42. Bożena pisze:

    A ja się pożegnam.
    Dobranoc lulu

  43. Quackie pisze:

    Czyli już po Zoomie, wszystko, co było do załatwienia, zostało załatwione.

  44. Makówka pisze:

    Jako makówczyne m-m obiecany ciąg dalszy –spacerek „Pod moim blokiem”.

    I na dowód, że dziś faktycznie na chwilę wyszło słońce.

  45. Quackie pisze:

    Dobranocka, dzisiaj dzięki inspiracji Makówki!

    Snów o wietrze. Co rozgoni!

    • Makówka pisze:

      M-m o dwie minuty za wcześnie, ale nie bądźmy drobiazgowi, prawda?

      Śpieszyłam się, bo miałam już zacząć pogaduszki, ale Danka poprosiła o chwilę przesunięcia, bo …wyszło słońce i pędzi na spacer.

      Każdy goni za słońcem jak widać, nie tylko Makówka!

      Danka jest teraz w Stanie Oregon u córki, Ewa w Illinois, więc to wszystko trzeba jakoś zgrać czasowo.

      Danka u córki, Ewa zajmuje się wnukiem, ja w łóżku wcinam kisiel.

    • Eliza F, pisze:

      Dzięki Mistrzu Q za dobranocke

  46. Makówka pisze:

    Póki Danka spaceruje jeszcze jedno zdjęcie spod mojego bloku dziś w południe.
    Teraz m-m faktycznie między -między.

  47. Ultra pisze:

    Jak ciekawie pod Twoim oknem, gdyż dużo zieleni, a mnie postawili przed oknem balkonowym… blok. Jak tu nie przeklinać, gdy wcześniej (do zeszłego roku) była łąka i można było chodzić, podziwiać rośliność, a nawet spotkać baranka. To pytam, gdzie teraz spacerować, skoro ogrodzili zasiekami oraz postawili bramę.

    • Tetryk56 pisze:

      Ot, konsekwencja losu! Najpierw natykasz się na baranka, a jakiś czas później na to, co wymyślił jakiś inny baran…

    • Makówka pisze:

      Tuż za tymi drzewami jest bardzo ruchliwa ulica.
      To tylko na zdjęciu tak ładnie wygląda Ultro!
      A ten widok z balkonu to już niedługo, bo planują wlepić nam tuż pod samymi oknami blok. Tak blisko, że będziemy sobie do okien zaglądać.

  48. Tetryk56 pisze:

    Kochani, zmykam spać, jutro znowu przed świtem… Brrr.
    Spokojnych, chronionych snów!

  49. Makówka pisze:

    Wróciłam z pogawędki, która trwała ponad 1,5 godziny.
    Było bardzo wesoło, starałyśmy nie mówić zbyt wiele o sprawach poważnych, choć nie udało się uniknąć rozmowy o wirusie, który dotknął jednakowo i Polskę i USA. Dodatkowo Danka i jej córka są lekarkami i obie pracują w szpitalu.

    Danka była po obiedzie, wróciła ze spaceru, Ewa dopiero (gadając z nami) robiła obiad, gdyż między Oregon a Illinois są dwie godziny różnicy czasu.

    A ja po kolacji, w łóżku i mlaskałam zajadając kisiel.

    Jednak Internet i te wszystkie komunikatory to super sprawa jest!

  50. Makówka pisze:

    Zimowe dobranoc!

  51. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted

  52. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Z czeluści pierwszej zimowej nocy pozdrawiam już z pracy Delighted

  53. Lena Sadowska pisze:

    Dzień dobry, Makówko:)

    Ostatnie dni były wyjątkowo intensywne.
    Wreszcie chwila spokoju, więc zajrzałam na Wyspę.
    Zerknęłam na chałupki i kapliczki, popodziwiałam mroźne wyczyny pani Aury i poczytałam manifestacyjne hasła. Spacerek – jak zawsze – uroczy:)

    Pozdrawiam:)

  54. Lena Sadowska pisze:

    Bardzo ciężkowstanne dzień dobry, Wyspo:)

  55. Quackie pisze:

    Dzień dobry, na szczęście dość przyzwoicie wyspany, nie tak jak w weekend, ale jednak.

  56. Makówka pisze:

    Średnio wyspane dzień dobry!
    (tak właściwie to niewyspane, niedospane i w ogóle bleee).

  57. Bożena pisze:

    A mi głowa pęka, a za oknami deszcz nie ustępuje Sad

    • Makówka pisze:

      Też mnie tak jakoś ćmi i jestem bez energii i motywacji.

      Chyba tylko mocna herbata od Gieni jest w stanie coś poprawić?

  58. Bożena pisze:

    Już biegnie Gienia Koffie

  59. Makóweczko

    W Gdańsku też mamy pomnik psa.
    Obecny jest kopią wcześniejszego, jeszcze z końca XIX wieku, pomnika stojącego w pobliżu dawnych fortyfikacji miejskich.
    Legenda głosiła, że pies uratował z pożaru swojego pana – rzeźbiarza, który z wdzięczności postawił swemu wybawcy pomnik Approve

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Ale to i tak drobiazg z porównaniu ze Starym Polem Wink
      Tam, przy siedzibie dawnego Wojewódzkiego Ośrodka Postępu Rolniczego postawiono pomnik KROWY! Approve

      Była tam krowa rekordzistka, która dawała 7000 l mleka rocznie… Najwięcej z całego stada…
      Żadna potem nie powtórzyła tego wyniku… Tired
      Taki Stachanowiec wśród krów 🙂

      • Makówka pisze:

        Witaj Krzysztofie!
        Miło, że zaglądnąłeś.

        A pomnik ziemniaka widziałeś?

        Jak wrócę z zakupów poszukam zdjęcie.

        • Bożena pisze:

          Ja już znalazłam…data:image/jpeg;base64,/9j/4AAQSkZJRgABAQAAAQABAAD/2wCEAAkGBxMTEhUTExMWFhUWGBsbGBgYGB8YGBgaGxsaGxsZGBsbHSggGholHRoaITEhJSorLi4uGB8zODMtNygtLisBCgoKDg0OGxAQGy0lHyUtLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLf/AABEIAJ8BPgMBIgACEQEDEQH/xAAbAAACAwEBAQAAAAAAAAAAAAADBAIFBgEAB/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/EAEAQAAECBAQEBAQFAgUDBAMAAAECEQADITEEEkFRBSJhcROBkaEyscHwBkJS0eEUchUjYpLxgqLCM1PS8kNUY/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/EABkBAAMBAQEAAAAAAAAAAAAAAAABAgMEBf/EACYRAAICAgICAgICAwAAAAAAAAABAhESIQMxQVEEEyIyYZEUI3H/2gAMAwEAAhEDEQA/AKMzygklKlgPzgkEMHbMQczBqHpGzwPDvBUudKOUMHcAFCslU53LIOY3oCQNRGKx2PlyTNUtGYhKctagrIL7KcBQ3sY2PBseqbgMXJxCRJxMhClrV4SQqbKZfMAAAogDK9dC1RGPHsb6KTFKClkhQU6gXDAXBFHoLdo9MkiozCi1MBXlqfLTzhLh+JBl5hzDM6XY8qluCA+x8osVzgVKBNXA2BoCfKMZabBuisQhlKq6SEgjK4IDmz0ra0RVLlpUUpSZZF2UoZgwIFC47ekC8cCcstVKaDR3SARvckkaQedPSMhLM5B6kjQ2/wDrAmx2NSJJQkZVqKQ3KanrlJe5gsyRnPMzCwZydw7h2YaawKRMKgRRwB6kFx2ZvWJpU5LkCiaD3+kRJN7CxPGSygKmJdmOYOxUm5Ll3CbsdiIY8IkJTmDFdcyQ/KnMGbLqkDsTBOJ4jJLUfiJSQx2Iynyr7RUyJhTMAK0tlIltzVdLpJcWBDFrAjSEraAhMTMTi0skAqckH4UuAMzi6jzXq8aPES/8vkL1TpUcw5traNGXxOJIxE9TH/00sOoMshVb1H/dFzxzEgSwmhzEOCDQOG6AqIYBtCdIicW2hNAp8xZnkpUVISkMQ4BLMLOCNdNIMJiqnmrflNzXfvFYqcwyglRqQEgZalyxI3aGUpmGmYh7uMzsKszAesdEYpIaQ4MQQUs7l35TT97R5ClKSuUkF1TEuXsak00csO0D8IhSS41oB2o5PT3McwGJ5Z4DvyWozTEtrVwSIYXRa8NW5NXY2BYW762hyUwp+Z9BuKd7RTYLiQy8t2q1y+3SsNyMUrOXFHHyP8RyTiwH8UMspdSQlUotewmBjuGJLwlLxRzgFSUgJUQD0Y+Xb94YmqCpE5TnKFSqbk+ImvRzYXjP1JLlhu9SHAI7NV+sUv1VjCz8axZqMHrQVFDrUx6YliFlWZ7gqZPdRelrdIiZRAp+1KxHEJqw9TXz6xSYKxPFISSwqMwDOdfkOkMowySAcxBCqCzbAO5a2sCmSfEBOUnm/wB1BV/bygOHVmGZhqwv0elzGl67BjCl5Q4U5DN0rSn8wGbm1NNVUAHo1mhXw8xKDygEKoDRgWD+v+6CJmKUpTVSAAK3OpIoxakZSjRjKImZ4QSQh1BgwOh6doOSSLdTW1PukJT5WWaSBrVL8xcCpJL0qKDzixyKIS5qXoK5Wc2FyfrBNKkwcdAErJNBV2A1MGVI5spahrV7QASgFAglid9vlDdzmuH0jJuhdBfAypCkuxLso5h0YNS+8ATMJDKdk2byZqO8HSp2SXrpv90gknDspThJ56vRrHytBY2xUqIHe1PeKmfmISoKpW5qGJox6xcTQxV1Sw330hNchSpSG+Jzo7i+XY0+6Q4UQqfYoqePDUoAA0TerPU97QvOVKyqzZQyeWoBJIO3Vj5CH8NKlm6UhQehFOVzalbQ7wqVKJmqBAR4asrEO5SE6dyY3jKPRpGmZAh1BiVZRro9wNYPMJCumu32xhziUjIQrOAlRUQdT1uzmlISmrKikoCTpzg5QdzGy2i/AssgHMFFzQjp0hmVJJqQajSEvAmZiVbmwYf9PSH+GYnI4UKdQ7dPaFNa0S0XOMnZnYqZSWchmZx1qCSfOL0/ivCyZOIlSvGUZ8soWmZzhJOYKMuYZhKQyjYGpeK9f4exAQR4KqZ8xzJahdJBJs0ZcrUpLADIMrkJT7kDMfWNI6KplzwucSAlD5SVZEhqAqfL5N8o0eGnLcHKslRfLlGVWlt6CKH8JSSXUAUZVFGZKihWYpDMQQrMxamkaaRw2agpEydiSrIlZfEzQ+YkhwF/pIHl3iZVY6ZncLij4p/0kir61NN3eh3iOLxhA5FUJ0qRRizih0pBuIYBpyxlOVU0MolwSQOW7lVSYGjDoKVLAcIIcA7k09onHyTTbHMHOBlpcmwc2LsBc+naBpQkrI5VB0gAj1q3zBtE5Eg+BMW1U0AcvWoIFQQQR6RLwQFIdw4l1JLucwL+3rBRdPwCxgCUgBBegcAM+gFN4rsdMKk0UApJcFvhO4AbRxGinYQ+Hb4SaOSSAo/xFYOHOTmSDVLeZD93+sNdCUWZ1OJmiYoXWS3LVwGILmwcAw5ImKKs045i4JBUcr05j1Z62rHsVw0pxxly05Sqz1AdLq7at5RZSuDkFKlAkAKfML0YUNIbaGoNjE+ck5P8yUC4cKmy0ECmhU4faloaxUxSMnhzJc1OqkkFiaEHKTEVcPHhIBQ5ZYLh2Cjq/QQ1+I8GpSZRRR5SKBgPiLl9KNGcmqKUGHdcpSJi0kpSklRSx+JhQB3IB9oVVxjh6gyxiwqahuSQkBQSvOClSlAFiBWGuF8KQjFJXkQCZNwkZsxluS4FXH13hnjuFSUKuGlqAajcyCLWEJNJjxZU4HFYQOZeH4ioEZXPgJSyQxL1qG9o7heJkTATLVMQfypBUSzgPlBdtWG9IusDhpYlSkBBKcqkqGYMeUu1HDkmsV3DkTU4mWWBS7AkvUpJvv8AtEzkn4IogfxDKGHXLm4bFFM0qZaCH/y1IflKcyWJAdSR8VIVwmOkeFMKJOLoQTMnGVlSbJHKApiaW1i9l4FczCz8mV/CxIrSqlyJibacior+E8KP9PipSq5igPpcV3cPFNqloEihx+JK00JQTtTv6QSXiJglfEFF+tdO1usRxXApyORRUSkAlSQ2ZzRwK6tpDGF4XMMpWcKSkGhUCCSaH5G8RSBMTk8QXkOYJCQdnJNyaFnuYAsqTyqINXbQDq3f2ixw3DStWQOp3DJAc6U9hTeLnB/hbFJWT4RAIYkguQOpt6xcaoUjOSFhLka3Ya1ozXa2kdVMyqCTVUyY6m/KkW+UaiTwkYbMJuUhgQFNQ7sm4ZvUxk/xHiZfjS1y1OkkKU+vNpSjB/SIuMpUTVhcRg/8xJIJdg9AGc1fzvDqJWVm3q9e/nAFz0eNJAJytzMXrmNq7NF+qTL51XD0BsE79TGfJyVVkzbRRY/CPWqa1Pe337xIoXlPK4q7dthWGv8AGUgsCx6F/mIT4pjwUo5spd9BYM9A/vEReWmiMkxT/EQpY5agADU0oLWppGtwvDpU0JYrqCo5QAXAFCCenvGIwgzqzkFOX8wJfa7uYemY6YDyzZqQAwOcksOp0vFNJPQnSNFi+FhMhc0qUSMvxMA5U17vFBiRzIy7aGhJvCUzi89IUkzFKSoVBSk+dmN+hhGXiwpVZis3Sn7Raj5BFnisN/mKUlRFCEsKsBRyNWELjiC0k51THfQZgu7WBajCDEDxFqZ6EgqJLAbOWfTygmGQP1DNlJzGzhqM1yC/lBdFaK7ic9K8oUpZSAS61DLVqJTca6Ql4AAFAzu2hAD638ou/wAS8OX/AJXhjM72AITZqs1XuYrlIJKEkMfhq1KtftG8X+JougacCouche+UE08n+3gZwyhRlPqCSG99odSVNapLkkuzaXjkuawBVlJqKkk06PTUUiE2Qmb2Xw5U1EwJmoCsqm5yBYlrVJcAUj5nipYzMhBSAwIU5UCAMylC4HSPrnDZSZYUCoqzKqolIp0ANvSMTxozZ2NlpyBawnJ4aS2YgLUoKKU7gmxopMXxSyNM3Jk/wNOIRNQoggrzWd3QEuKf6Y1XEZ2dQWlV6DlNQ/w+/tGQ/AT/ANRNQvl5VMNMz5SN6BUbY8GCk+GmcE5VBTl31UQKW5hWFyPdFps9gZgzTRQuDXK7GvyYV6RWTUBQKSogFQNEs7fC1djaLdMhKFqUFu4ZrAVemt4TXw2WooIWsZFFVG5idFPfXa8Yvl8MyfNTK/CJckBSsxbMGYggkb3DQjgcQVrAc5raaEWjRowUpMxU0KmBazzEENvRJBA7wGRwqQiYZiRMCi9iAK3o1IX2oa+QvZTYLGKM7w3JU9nq7h/38oPPlpTNEsJVQ2J1NU6douZeDw6ZhmCUoLJ+IKY1DH2gngySrOUEqFQSo+4sYf2oP8hX2YjjvJjwEgggJ63SQdq39It8YsIVLQof+pYOatUft5iLZfDZKpvjmWfEDVzFgwYUfaG1plqIK5UtTWKnJ7u9DDlyrQvuivJQTRkkpmK+FJYjXmUwLdLecM8alqKZKUAn/LNGvbbViaRdqVLUTnkyl/3JzAUFnjsqeEypRUkFxRw9Q1olzLXLpsrMJObES5QDK8EEuP8A+YH32gXGCvwiySSUENq4MtVB5GNApjzBVWNBmAsemV676QrNU0wMRc2/sMNSLc9WQ4QSmXKBFc2aqRm+EsKgUrYxUyMFPTPSyVeGFuScooAQNSX6RdFVR3rvYxzNqaiMXNnMuZ6fsX4ambKkrl2K1KSavyrC63oaMNnMMcKkeGqaoFnCTS7pyj1o8SRe7c6H9Fx3Dq+L+0xcpukDm7r3Zl/xPwzEYmaZgzknLRU2nLsCWcFi5ERw3B57ETOZyCc00kUtQlnYnSNIVh2zffrHafYiftk1RiudpUVWC4QEKfMCAp63bZ9xFz/UvV/l8zEQz6xwoTt7iE5A+XLsQxvD/ESr9RsoM6Q1g94wfFPwxiEBwkKZvhLn0pH0xaQ9E+8RCOjecVHlxekVHnrR8/OCXIMtEwpUo81GYPTK4H28a7H8IK5ZQlSUks5zZj7QTGcHTMWFkrBAajNqdQTrDycOwq56/vCnKLFPkTMdL/CMwFhOl3pyqA0NG6UiE78EzaE4iWWJNMwJv0vo8bYyk9Y4ZY2rDXI10T9hjEfhsy0800EJSwFQ5LuQ9zUX6wKfw5LjmJzX0GgDbfKNqcFYq+jD+RFfN4elXMohiWYgOQHP0Hd4WV9jU7MzjeBhAHNQgk6MQLEekVGL4SCpJTsL6tUt6j1jY4lExLpUpKknKAVAChNQVJs1birNCuFwBKkujMEgKDKDKzEXcCjD6w1KSY02UieGEyycpCiGSxpQkOoa1PvAMXwuZJbxSSlxmyqFjtQF2+UbbBshASqVMJqWCQr1KVUrvWsU+Pn5zlGc5aqcBwQ4oHOhMaKcjVPozeJWElJSJwLlipgLFykgu9rmsRxAQQi+VSmUQSVEOApTVqxi0x80KQkFIKM2YFxmdiAL/CxFH2hSVjkputIS4pkZTA3uI1jPRonoKnh+HCXeaQG+JxcHrSo2ENcLxWFSMqpYNHdRTvvQ16mPKwfjJXQlTBaQ5Ty0DtZfVt9IqeH8IkzHYEm7ZkpAHZVNvXvEpJ92Zuj6cJ6P0e/8RicWfDxa1iYZeaYUBQBUUoKQFK+JIoJjN0MaBaT/AC7Ri+OsZq8nNnABUKsqgb2D94n412TxdkeAYpEvGIW/IRlVdg6cpNXpnYx9GK0Nf0aMD+HZUpSvDUlIWEgCn5gS7h2zEZdLgxrE4Ng2n9v7Q/kK2HLG2WAxEvUqiKsUgj83nCowcTThNY5KMcWTTNH6m8oKFj/3PaAiSIL4QiaJxPEj9ZiTD9SjHQe0SzdoAxRwIDfmMcEom2b2guZW4iQO6m7QgxR2VLozrB0r+xEOIwayjL4iaEmp5q7lzC6W/VElZrgw85VRpm6ps6vBTEOTVgauDCy0qz+f/gf2iaJyySCKMX9DAVrdQOpP/ioCNOPo14v1/sIglxXX6GOeHq8BlmqS35g9N3iAKtSx6D5PSISujJLUR+Qh3G6kG/8Aq9rxPAySSQA7gjpajnSOcPxHNVKTT9KXdwXLpIemgi6/qEoY5UgNUEBNa1OVgN/KOyHBnW9G+CdNMHhvwupQ5lpT6n9oaT+FJbv4/wD2/uq0DXx6WmgUVKYfDmUBvRNHeBS+NBQLeJXQpKfpsI6F8XjXgn6o+hs/haX/APsew/8AnAJ/4Z/9vEILXCkMfZR+UFHElMzKdnDJJceTjpUwSVxIqYApPY83o9BDfxuP0H1Q9FJjeHTJbZww3Zx66QoU9T840o4gUqYlydFUp1eh+kDn8NlzXKeQ65S6X/tNRHPyfEa3FmcuD0Z3IN/IliI6hBuHhniXDVyqqYpf4gH7O9RCPi9fKOKScXTRzuLTphfCfX2aPCQTqR994iZ2hDjrEfFpfyJhaAmqToT+8L4hAKkpJDlQ1ajN7ktBDOvc9iIXVV3T0Z6QIaPeElalBQ+Gw/21by9CY5hpaEKUgWyPuzFq6sGGsckksVZgSp6HZy3WOzJjEqqXuB/F94q7Kt9EeITPDQDymhej1O2kVuNQcwKQTq6uzK5XDCrtD/8AU52CpamCnY8rsCBfvHV5Q5yKeo+JBDGgrmejxpE6YRbSs+eTSrPkAdswSCnKkAEMAkuSGLhjEpGGKpsoNQqA6lThykMwHQxpvxfJdElTEELmIuPhaSpLMSAHzC8UOHUqUoLoEhSGZypswzEg0LAE7czR122rRtJaNDjQhLy1uBlCklgCkihdKq5Wuzgu2sQw2QFS1S0rQsJZqZSHHwqs5zamwhniRmqyFbEoNM6ACQzKFHDMXs9LxTcURmAzIAD0qLBwzluv28c8Uc6RerwaiapPrCy+CgkEpDgvb3i3SstQxwKV+r79IxzrozyQijhrF2D/AGbw0nDrtm9yIKiYd48kkH4vrBlYKS8gVSFimb6x5ElW/wA4bTN6j0jhV1h/iV+IEIUNY8UmDPRqd46VGE6JpATLU7GO5VRPMejx45tT8okVIgyjEwDtp3+sRmA7nyjykqFjAxUEM1QskREYiZqAPOsQIVuBEZYJJDgnWGmvKKTS7QQYtTsoACzE1PyaD4RSCs50qGVmYnmuS/8Alk67QAIUDp6R6usaLkrwbR5sVSiWqZkih8EULhyo1BpeZL+UIzSsqKgEi+UNbpQkMO8LEd/KPO1VKLawKWTrEX2uWsUW2FGRBWupFeWmwYODvE5nFEMwQc2tQogXcnX+IlhQiakhJOUhnHRrdbRGZgpdA5SwYlPKVf3MKx6sEoxo1o9icQhw6auKuNK1bRtDEJq0nmSljs9bkaa6xCcESyUELIcH4wASdGbypvAJk2Xl5Urd75gGOzEMab7xaAOrGpZjdjQKCX9Y6rHpIDpLBn5nI9PptCWFloWpsywFlgAQwZr038rxH/DiFEZ1F2saN/tvBoDTYTECajKRzpDgk1I0trp9IGjGAEcwFKqt5Kdn7xSYVZlqPMdADqelBZ4bn4oEuySFcpBHu4FKfKBgjTSscgDIoBQLOCxftf1il4t+HWeZIOZBrleqeg3ECk4lIYgZsrVaoPcgUi9wuIcZk5b8wNPbfraMeThjyLYpwUuzEeIADb6wFU4V5gTG24lwWXPBKcqJl82Wiv7k/URkuK8Om4c88tISbLDMex+hYx5nJ8eUO+jknxOIqJ7BnjqZmsLeJuA3SJGcNj0/mMMSKDBYOo9P2gl4TXNIrWOKxw0eGohiPg9fdo8oAaxWHGUqfpAJ2Mex7bQfXJ+CsGQ/E6g0tQ0URf8AUHJI/wCmKnFyHSToX9WLQTieJKkpANc406HzhmQQpOUnQGxvTU6Gsel8eH+vZ2cSahsvULKspcFwDbp/zC06QkpCTRq21AA++0VeHxZCAHFAA76Aeu8G/qiS4Pu8cT45Wc2LTLYLDO4v5x5M2rAh44MMXqoK1FaRMp1ypHYxOJOLImf96R4EHUR1Q3Afz/ePGWj9LdjBiPE6C40jxX2jskIYs2YWDX89I9Q9DCxCkdEwdugrHM41JiYRv+xEDKkvY/vCYUTBGhaJgjv3pC4Q9iB84FLkrH5ix9PKESPFYEdUuFU0o/7x2XSwUNauekOx2xhZqB99Ikkp+9P3hMzRVnJF4nJnAgKS5BHl8oewTYwV6RxRFbtu/wBIEJr1CfvaPLWdQ/nBbDYQCtyfaK7ieLKVJToQ9dakH0b3h/NoP5ih47LKjmcUDAant96R0/Hg27NuCLys03C8clCOYsHvu9bCLlOJQpqjodWj5YjiSszF8391GqLCGTiVpY+MlIuQ7GmuxrvZo70zpcT6SkSyt6lQbYhJDMWqxhebhUrzAlQLkuohjTzP2Iy2C4qpsoKiewa9zVz6Q/L4mCRyqd69OtK23Ai0TRbjAyQA6lUqCDUN3b5GDTcUnRNTWpp30hOYAbuK2MAmuSQFAq+Q94Yj2JUos+horUwOUoioId7CtLMBv+8ExTgAfE+jXppFWkrUa5so2oR0e3lENlpF7hsWVBLBhtq9+YaUaLrCzg3w+T/DQu3o7xkJCFLLDMAWZSS31vFphsQpLhZKiLanzLW/eGhs1+FR1rZ03GmtIPMwyVpyTGUlQqKF+uzjprFAOJsQ/wALAMHUzWUNa1FtBFxh+LIUGUQpI6e4h1ZLMlxn8KqkuuWStAuPzJG9qjqKxm5oJ0VTYtH1eVjUEk5nHYDenWMZ+IMOlEwqQAEqJZqtZ/KOLn4Mfyj0c3JxpbRl/AOxJ66dtoKJRDBjbQUtDqix+E94m+oNWte+8c2RnkxHKU2DH7pCJwpNMpc63btFuubRvlp3iCpgJPMQdm+XlDzaGpsp/BSKFyTo3zgqpjAAJc2cDZotaOXr1bXSOpSg6OD0inyNhKcpeSqTLf8AKfp5/ekGOGJ0p6xYzJQy1FPnEczaD1b5xObFlL2NlJFgT1MQUT+mHJQehI/3AjpaBTEFBoCern6w3FtmzjYsvO9vWOy0PQ1Jsxf/AJicpVXNDoFFiz7fdo5NVQnKD1t8xBHjtguIGZdaV6aCkRXL6Bz96wVC0n/8iK7gg161ApSIyktrbUE28xvD+n2P6gS1ghNXrQuwB7/SIAKrtpDEzCJVoDuc3XUAe4hlEjKlhTahr6/OJlx0TPjrYgoK2p6xNQOtEhoc8J9f2vEJ0sDX76GMsTPHyKAl6gMPWJqTvQfd4IZXy1bpEhW4MKmhYtC4BcGOoFd/L6QZaK2eCTBWv7RWMkisWgJk1e5LmOJld/MwSbT4Wc9fusRVLUB0v1gFtkFgBvQehjPYtJWGN9aUBr16xc4/MEhQdgTQg8oZqwhMxImEchSWFDqWAu9SSCW6x3cH6HTw/qZ2fKUm4FOj/X2gstImB9RoxD/TR4tJmE8SuYJyu4FXL67QtLwKvhFCaXaj39I1RuAw/D1CoLa0Bi5kS0s+ZTi+Y3PSGkyAoDMKjzJ0AIELTZBSAGoNQRTp3rFpksLNxZTyu7gM5qzd2Om1oJhseoEggnszdm3itnzyAAkKDv2PXaAmbNHxCwpRj2cRVhRqMIkONCXD0e1iKfZ1gs+XygMCKWFm7B6X+sUmCxFAVBTm5NvlFhLYV0ajgEeYgYiRxX5Q7g1Zwx3Y63js/EKUWKk0uQbh/wAxJ0iHjSwkMpNP037F4TXPCnJbZhYtYE79YSGy38VmCQFBviKm6Nr8/SGkYsm6nA018iWcdYzBxSkjls2mgtYftX5wWtR5TM5dC/sH+6xVio00zjSSCxKa3YgNu9tYVxGO8VIAV8FTXUsC3o/nFOFcwT8T0H/OltYs5OHYDl3tGPPP8aImlVEQgkObe8eMhJuWPbVu8TOHUHJGtvswdMhQoye9yRvHDhRhhQnKSC9WB6/e8MmSxBJzNr0+kTTIa7X2+9/nExJUaB30DQISQsuWg1NW9jT0ga8pT+cGgGouXoajSG5kgkuXpo1esS/o6mpB6N93grYY+LE5cj/UX2ggknU02hyXhFO5NPtrwReF373cwhYvyCUQGAWdyN94kVtW4PUU+6QKakZqkEj2aB+KQWKS24FIdpF5IMVJuW7tXT+YGqSgli/ZyPM1reIHEJCm3+sNpRskeenWDLegUt6AJABYJ0jypg0T7QaZLNQRfUHp/NoEMOH6bHfvEtyE3L2eC9miLvQm33WC+Cm4T57x5A/0gdW/eDfkN+QIlAVfszxwSHupvKhf3hozBZvqL+8RCmqKP7+ghqK6HFIEJAAreIpHvv8AxWDlYNyK938qUiSgmxf0f5w/r2U4WLENUnyf7eJJBNSWrVxp9mGJWGRd9NKeVY7/AEhy0Ie7KNSK7UeKXDJiXExRSdSDEFKoBVu/2YeTIIDqIA1q/wB7QIhnPKpPqfKsWvjstcQuqW6ShsoUGJqS3mb2jOqksSlYqmxDMa3HQ3rF+vGS1E0AbcF+tWii4piw7JCQBdQd6WFQxv7RvDjw7NIqhnDJFqBrjT7pDYZQdrfLQ+cUOE4gFEDNXQ1pFtJxGpclvP20jQoIUrBZGQPrch9D1gk7hhDgsf1LdyT0NhRo7KKPiU2buB27mGP61YSxT7e9YpITYrJwyAXVbY/fvBzhkGwp2/n5x6VPFym+qmHn0js+aNCOjU9xt7w6CxRaQFEVA6i3XYwObiEg1NNf3pp5RGfNzsmz06HaveBrlsABUUfyu2w/aADs7FgJZIoOgAe7dfTzgQWpVXFf+ln2P7iJzGrlc+XzhdUgtzFh0GvaEB3xWoCx839tDvAxIWSA1zpYd4HMxErDjMtTVo7uTsG16GEJnFJs5JKE9HdmF/UwnJJCckjU8NYFMwliPhZ3T1/aL2XMBqJj/wBzu8fPuB4ybnCFiqtyKM37xpkSy2sQsZ9oIu+0aSSHFSLX+7RNGHDt8TXp/DRRSMQsf8RYyMTV6Pv9/dIpwXorQ+jCubFPnvBDIagDncQoMV/qaCoxKn7wsF6DRIg6t2+xHl4ckO38xJKlkh99IKlRcg1pr90h4R9DoDKlK1FIhMJBYCo2I+sPS5Kt/ImgbS8CzAEgqA9Kvq8Q+KLJcUynThwLpDliamr/AH7xxRABZ7W1N4D/AFBCWJ7tpsIhLW70LR52Xo4shpKk7NTb9o5Nm5fvSIEtRQDHVoEauMpDE137fekCditklzUipVYVe3r6xGViSSGqPWPScMEm4L67aecNBDGjDtRuoh0XiRz7vSv8wlPnkE5UlQ86ecWCVigd6VYv9PaOTZTm1fu0XWh46K4zFj8rM9D99PnHZWMrVBYmlNb0EPKlZRr1c/MmIZasTXp7gn9oGl4BUATiCP1F9wGG5u/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/ADB5eIUrlSUgaPfpXZoFMwx3A319ax6QgpqVOO1veKjJ2Umx+RJWklJ5hegYe9z23iHEJagknK42yh69gY9h8Sxq9GvUfxDC8ekpalRch0215hQ9N46+OcekawmnoyiuMoyFPgB7AFsxPUZXHeCJzlHJLTLJDVQSpPYqT9ItpsybKTm/y1B3GUgaC1OmpiS881IrkQ3xKSlJCiapBALi/pG1mtFIvAk3LndmG1gIr1cLUSbdgfp6xpE4SYV5UqStr0JU1uZyG8gYfRw9Kk0KSBcp3P5TWIaY0YhXCXZ3pbeuoIMMy8GpIZB13q3cecalXDyLkAuGdgOtXpVqd9omnhurM4vpCGZeZIWliKg3Ykd6EVPpHMTOmJFEUNCE1U2rAhgdHeNXMlN1HVLfUmBKfRKWGjD6iHsVIzacSFMMqwAKDIDannEFzSs0SQH1De0ajD0oZbncUoNwO8GSvdKa2YP7HWC2KkZCbMWPy6apu8Fk8PUWICQ9nJA+Uagg/oDa0qL1aPJw1KJUBoCB+8Gx0jOJ4TNBqUhy9FGh7ZfaCr4Mo/FNVagCQ3er1jQ4YFhykN+oNBjgs9fr9vCthijAcU/B+daCpZU5ZyzWNgIc4LwNSE5Re1fk4jfYfAghiH8qebwYcNANB2DbfpiHG3ZLhG7MZL4ZMBDIzUu4DHzZx5w+jDEOFCtNLvTtGumcOccwPY2r5vAU8GOnsbeRikqHjWzOycKHbXsf2hkcOrQGNJJ4QB8QL9GfvFjJwbAg0T932isgMpJ4Ydj8vcwROCAua2vGuTwyWdST/c/k1oijDSkHK6Qe7erQWGjPJ4UolmUo/wCkxP8Aw3Kap7Or9hGhxAUPhQ7tX4m3dzp5xJBUU1lP3HyBEGwM6vCID5gPVTb7iBKwKWfwkmrUCj8zWNEtDfDKFtBZtKRXYjFlJYnKdUpendmrCCzEjDhRJCV+bANagd/XcQwmRl/Nc9Kh9dBBQ9SFVZ/uwpTvEMySKk3PmAH8tY804s/4PTEgn4Q57UBbq5Ndo5NQo1YFt/4jygH1f+XaJSwk0cg7fy1f5iWyLbBJlZh8J7WjiFkgMjI+hIcd9HgniJsHd/UwJVX71gRWyPhFNTmJv0fo3aJoWptWG4ausDWpVSGIFzqD9YHM8Svw9fvSrWjRDt90MBCibt1Jv84GqUE6P5P3IOsRdRTdw9/kGiEyUuuZZSwozVsSPQwWK2zjA0qCGZ6a7tEcTilAOlJPU6V+UeXhwWJBLEVFCNfSvvBPCIFLPqbfZgv2NJsUxOOLUlqO4A3G9A31iqm8XnJYGW+YGjsxs5pa37xfiUWajD5vCsyS7hwqod3pX39o0hNdNFRklpoppPFpik5lJSEuQyKOaW6N0F4CeLzk1ZYPruzOC+kP4jhqZhqBQCgfsamp/LCH9KpMzKpykBwpK+aW7ihNwNupjsjOL6N1NBZXGJhoqUmzEKlht/iFPKG8JjS6cudOUkBs4AHRjly0oaxV+IpD5yeUkEOCCwqbDp1MMzUgsCsnOaUp2bSNLNEX+H44tKsxXsCczkjpne3vG14NjUTxzJY0ZXKB/tJt1bWPmI4WtDqmp8MEDKzLznRIZfK+6qB7RY8M4/NQkCRKSkH4gWLksz7/AHvBoKPoHEOBS1IJ8RrjPRKgS9iKU0YVjGcS4ZjZIeT4s1KbqWASr+0hN2rV44PxniARLK0O1EhJCgkNsAkX0NoYWuWoeMvFUYORLW0oWCUuVKetwbqeD/gtguE45akgzELSDdSylINdGAh+djpSfhU7XcAs+jkxleM4uYSHdSSl0KcDlFlGjv3r0ik/xeYmmYZCWS+YMRcjKaGor0EOkxm9XxVKWUkqykP8IfyZ3gyOOSnd2zUD6nqIw0zjkyYQZlSsnmU6jbLVyoa/pd9Yt5GPXmKVIQFlnGVLVAIcjvo0KkBo/wDGEKUMwBZruUknyaltYdl8RTqkJHRIY94wGKQtRKs6kuQwDBIBpQVPTygmDTlcrU7PcqqxZ7HYQaFZ9FlcSlEPnB6EtXZ4YkcSQTQW1Hyp90j5zL42HV4dAGcDZtykFukWOG4oCmjK0zMa9gT84KQ9m4/q0KJD/Uv2g8qYkMebKbflA6gxjJXE+cJDsz5e9DVtHtDsvG6Zzm0pTz3pESlGPZLlXZs5a03TM6EP+8H/AKpKfiWkOKgHMTp1pGIWtSjzmumhpq48o6hqku/WtPneOeXyEujKXKbGdxOSAxIL7B276CAp4tLQGcEdE/SxLxkvFDCpHvZoPLWLJJJ10iH8n+BfaXs38RZgQBpckX9IUXxucAxPZgQR6Gv/ABFHiVCgUCbdKHz0b3gqZCxQg8tuYbBtNvrCfPJ9C+yT6GpnEFL5VlRpZyzG1O8CTOHwkGmg+vWBrkAqSnMQ70GvnpFpI4FPmAFgBvmHoNhCy5JDuR/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/2Q==

          • Makówka pisze:

            Tak na szybko znalazłam taką składankę.

            Największy na świecie pomnik ziemniaka. Utworzony na cześć nowej odmiany tej rośliny, która została wyhodowana w pobliskiej Hodowli Ziemniaka w Biesiekierzu. Pomnik ma 9 metrów, sama bulwa – 3,95 m.

            Przy tym pomniku podskakiwałam w czerwcu 2014 roku.( chyba wszyscy się domyślili, że ta osóbka podskakująca to ja?)

            • Krzysztof z Gdańska pisze:

              W naszych stronach (Żuławy) popularniejsze są buraki…
              Kilkanaście lat temu w Stacji Hodowli Roślin w Dębinie (Żuławy Wielkie) odbył się nawet Dzień Buraka – impreza dla okolicznych mieszkańców z burakiem w tle. Wink
              Ale pomnika z tej okazji NIE POSTAWIONO Conceited

              • Makówka pisze:

                Kiedyś byłam na imprezie, którą nazwaliśmy ŚWIĘTO ZIEMNIAKA. Każdy miał przynieść jakąś potrawę z ziemniaków.

                À propos przypomniało mi się ŚWIĘTO BORÓWKI, które co roku obchodzone jest w skansenie w Zubrzycy. Uczestniczyłam w nim parę razy, więc jak już wyopowiadam wszystkie listopadowe i grudniowe spacerki możemy razem zajrzeć do skansenu.
                Skoro nie będzie wolno wychodzić z domu to i nowych spacerków nie będzie, trzeba będzie grzebać w starych zdjęciach.

    • Tetryk56 pisze:

      Masz może zdjęcie tego pomnika?

      • Krzysztof z Gdańska pisze:

        Niestety nie, ale jak będę jechał DK 22 do Elbląga to zrobię Wink
        Za to w necie z całą pewnością jest! Delicious

        Pomnik krowy jest obecnie największą atrakcją turystyczną Starego Pola (po tym jak zlikwidowano tam cukrownię, PGR, ODR i kolej wąskotorową) Amazed

        • Makówka pisze:

          Oczywiście, że jest w necie.

          https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_krowy_w_Starym_Polu

          Ale i tak wolimy Twoje zdjęcie Krzysztofie, więc prosimy zrób jak już będziesz jechał.

  60. Makówka pisze:

    I tak nie zdążyłam przed deszczem, ale teraz już faktycznie idę na zakupy, takie trochę dalej, więc chwilkę to potrwa.
    No jednak zbliżają się nieuchronnie Święta…

  61. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Pracuję i pracuję Tired
    Ale tylko jeszcze dziś i jutro, a potem wolne Delighted
    Cieszę się z tego wolnego (całe 6 dni), bo może znajdę czas na uporządkowanie zdjęć, które odebrałam z wywołania Pleasure
    A jest ich trochę (484 sztuki)… głównie ptaszki, ale są też widoczki, kwiatki, zwierzaczki, czyli część z tego co pstrykaliśmy Happy

  62. Quackie pisze:

    Fajrant i przerwa, mam nadzieję, że dzisiaj pójdzie szybciej…

  63. Quackie pisze:

    Poszło zdumiewająco sprawnie. Już jestem Pleasure

    • Bożena pisze:

      I ja jestem, wróciłam z Zoom-u. Happy

      • Quackie pisze:

        Chciałem zapytać, czy myśmy przypadkiem nie byli na tym samym spotkaniu Wink1 ale mi się przypomniało, że tym razem wyjątkowo moje spotkanie było via Google Meets, a nie na Zoomie Happy-Grin

        • Bożena pisze:

          Myślę że to niemożliwe, byśmy byli na tym samym spotkaniu, bo interesują nas inne tematy.
          Ale teraz już zmęczona, kładę się spać.
          Dobranoc kordelka

          • Makówka pisze:

            Śpij dobrze Bożenko!

          • Quackie pisze:

            Spokojnej!

          • Makówka pisze:

            Po przeczytaniu „interesują nas inne tematy” zaczęłam się zastanawiać jakie tematy MNIE interesują.
            Co bym odpowiedziała jakby mnie ktoś zapytał?
            Że wszystko i nic?
            I jakoś smutno mi się zrobiło…

            • Quackie pisze:

              No jak: podróże, spacery, góry, demokracja, polityka (w sensie rozumienia tego, co się dzieje w kraju i na świecie), narty, torty… coś pominąłem?

              • Tetryk56 pisze:

                No pewnie! Taka krótka lista miałaby w pełni Maczka scharakteryzować? Pondering

              • Makówka pisze:

                Jak narty to i pływanie jeśli to jest w kategorii zainteresowań.

                Kiedyś uwielbiałam chodzić do kina, teatru i czytać książki, teraz coraz trudniej jest mi się skupić na czytaniu.

                Natomiast jak mi Q podpowiedziałeś (dziękuję) to doszłam do wniosku, że najbardziej interesuje mnie DRUGI CZŁOWIEK i relacje międzyludzkie -przyjaźń, miłość, solidarność, lojalność itd. Albo powody, dla których ktoś jest zgryźliwy, złośliwy i podły dla innych.

                Ale to wszystko nie jest hobby takie jak np.Miralkowe ptaszki.

                • Quackie pisze:

                  Ech, był taki skecz w kabarecie Dudek – „Hobbyści”. https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=Z0qdxEqqUDk (nie chcę już zagnieżdżać odtwarzacza) (wolę w wykonaniu Pawlika i Lipowskiej, jak na płycie, ale jest tylko Dziewoński i Kwiatkowska).

                  A morał taki, że różne są hobby, dla jednych drugi człowiek, dla drugich ptaki, dla trzecich poezja, a dla innych „byle do pierwszego starczyło”.

                • miral59 pisze:

                  Nie do końca masz rację, Makóweczko.
                  Ptaszki owszem, są moim hobby, ale interesuje mnie cała masa innych spraw i z tego co czytam, część jest zbieżna z Twoimi zainteresowaniami Delighted
                  Już Ci kiedyś pisałam, że hobby jest mocno zróżnicowane i często nawet do głowy nam nie przyjdzie co nim może być…
                  Wycieczki (spacerki) też są pewnego rodzaju hobby, jak i pokonywanie własnych słabości Pleasure

                • Tetryk56 pisze:

                  Leniuch też ma swoje hobby:
                  godzinami nic nie robbi!

                  (Sztaudynger albo Lec, nie pamiętam 😉 )

                • Makówka pisze:

  64. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Skoro (u mnie) za oknem niebiało, to niech chociaż na Wyspie na chwilę się zabieli. Pastorałkowo i pod budą.

    Snów o pięknych świętach (ale nie o odśnieżaniu!)

    • Makówka pisze:

      Snów o pięknych, spokojnych i zdrowych…
      Jednak wolałabym ze śniegiem, a nie deszczem:)
      A najlepiej, że już było po świętach!

      • Quackie pisze:

        No ja też, chociaż po wierzchu, chociaż ze dwa dni.

      • Quackie pisze:

        Oraz: dzisiaj była tak parszywa pogoda (plus 3 stopnie, chmurska i deszcz, jak na grudzień dość intensywny), że zainaugurowałem zimowe buty.

        • Makówka pisze:

          Dziś w Krakowie parszywie padało, a ja się czułam tak, że nie miałam siły na nic.
          Tylko siąść i płakać jak ten deszcz.

          • Quackie pisze:

            Ja musiałem wyjść załatwić coś przedświątecznie, a potem już tylko(?) praca.

            • Makówka pisze:

              To ja też byłam na zakupach, sprzątałam i takie inne, ale tak jak Gowin głosował czasami „bez entuzjazmu”.

              A teraz z entuzjazmem pędzę myć głowę, bo nagle się okazało, że jutro rano mam być zwarta, gotowa no i nie przecież z brudną głową, a jednak umyć i zaraz wybiec nie mogę ryzykować.

              Znikam na chwilę do Wanna

              • Quackie pisze:

                Miłego pluskania (głowy?).

                Ja dzisiaj przeprowadziłem kolejną, trzecią już w pandemii operację pozbywania się włosów z głowy (zostało może z pół mm). Tym razem maszynka trafiła w dłonie małżonki.

                • Makówka pisze:

                  Już wypluskana! Głowa i ja!

                • Tetryk56 pisze:

                  Masz szczęście, że to maszynka, a nie brzytwa! Taki dystans trudno utrzymać…

                • Makówka pisze:

                  Tetryku przecież WSZYSTKIE ŻONY to bardzo mądre kobiety są i nie mają problemu z utrzymaniem dystansu!

                • Quackie pisze:

                  Phi, pół milimetra to żaden dystans. Szczerze mówiąc, nie miałbym nic przeciwko zeru, ale tak się nie da (maszynką elektryczną). No chyba że pianka i Gilette, ale znów z tyłu głowy musiałbym prosić o pomoc… To już wolę tak.

  65. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór, Wyspo:)

    Ja już po bigosie, barszczyku i sałatkach.
    W trakcie kompotu wigilijnego, a przed makowcem, sernikiem i makagigami. Ciekawe, czy sąsiedzi będą dziś mieli rumowo-migdałowe sny:)
    Za to uszka, łazanki i rybę zostawiam na ostatni gwizdek – dzień Wigilii:)
    Mam właśnie chwilę przerwy, więc zajrzałam.

    • Quackie pisze:

      W pierwszej chwili przeczytałem to tak, jakbyś konsumowała, a nie produkowała Wink1

      • Makówka pisze:

        Pewnie byś chętnie każdej potrawy spróbował po troszku panie Q?

        Ja też!

      • Lena Sadowska pisze:

        Witaj, Quackie:)

        Nie pomyliłeś się zbytnio:)
        Przy produkcji trzeba czasem pokonsumować. Nawet jeśli nie bardzo się lubi…

        Pozdrawiam:)

        • Quackie pisze:

          Och, to następnym razem do kosztowania, czy dobre, możesz mnie zaprosić, na pewno nie będzie problemu, że nie bardzo lubię!

          • Lena Sadowska pisze:

            Jasne:)
            Zapraszam już dziś na zaś:)
            Ostatecznie od Was do nas to tylko maleńkie osiem godzin jazdy. Wiem, bo Młode kursuje.

            • Quackie pisze:

              Osiem. No dobrze, to spróbuję jakoś z wyprzedzeniem… Worry

              • Makówka pisze:

                Kraków zdecydowanie na przegranej pozycji. A jest nas troje -Eliza, Tetryk i Makówka!

                • Lena Sadowska pisze:

                  Jeśli samochodem, to zmieścicie się w limicie:)
                  Ale pociągiem już ok. dwunastu godzin.

                  Z tym, że do degustacji oferuję nie tylko fotele, ale nawet nieco wygodniejsze miejsce do spania. Żeby nie było, że zaprosiła, nakarmiła i wysłała do domu:)

                • Makówka pisze:

                  Brzmi bardzo zachęcająco. Nie kuś, bo…

  66. Tetryk56 pisze:

    To niby-wylogowywanie – zniknięcie czarnej belki menu i „zalogowano jak” przy komentarzu – znika u mnie po naciśnięciu ctrl+F5. Ta kombinacja zaczyna być uniwersalnie czarodziejska…

  67. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc, Wyspo! Jutro jeszcze w nocy do pracy i ciężki dzień przede mną…

  68. Makówka pisze:

    DOBRANOC!

    kordelka

  69. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Jeszcze tydzień i już koniec roku… A niech sobie idzie, bo nie był najlepszy…

  70. Quackie pisze:

    Dzień dobry, niestety przelotne, od rana w kieracie…

  71. Makówka pisze:

    Deszczowe witam!

  72. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Od rana zamieszanie jak diabli, ale już posprzątane. Cóż, praca…

  73. Bożena pisze:

    Wszyscy zabiegani, zajęci sprzątaniem, zakupami, bo przecież idą Święta… A ja się zastanawiam… Czyżbyśmy przez cały rok nie sprzątali i nie jedli?
    Z czym się kojarzą właściwie te trzy dni? Z jedzeniem, prezentami, choinką, Mikołajem… a gdzie tu miejsce dla Nowo Narodzonego? Owszem, jest wspominany w kolędach, bo to takie ładne, melodyjne utwory… Ot, i całe Święta. Więcej tu tradycji niż Chrystusa. Wink1

    Przepraszam, zadumałam się.

    • miral59 pisze:

      Zgadzam się z Tobą Bożenko. Cała ta „otoczka” świąt zwykle bardziej zajmuje niż sam ich „powód”. Polska tradycja każe nam się umartwiać przez cały Adwent, jakbyśmy oczekiwali śmiertelnego całunu, a nie narodzin. Amerykanie podchodzą do tego w zupełnie inny sposób. Jest to czas imprez i zabawy… chociaż oni też nie pamiętają z jakiej przyczyny świętują. Im Boże Narodzenie kojarzy się głównie z prezentami…
      I w sumie jestem zadowolona, że w tym roku ani nie sprzątam, ani gotuję, ani nie latam na zakupy Happy-Grin Na Wigilię nie będzie tych 12 potraw, bo z mężem i tak nie bylibyśmy w stanie tego zjeść, a w pierwszy dzień świąt ma być piękna pogoda, więc wybieramy się do parku, na wycieczkę Delighted Czyli planujemy spędzenie świąt tak jak lubimy… wałęsając się po wertepach Happy-Grin

      • Bożena pisze:

        Bardzo mądrze Mireczko. Przynajmniej dobrze odpoczniecie i będziecie robić co naprawdę lubicie, a nie będziecie się do niczego zmuszać, „bo tak chce tradycja”. Approve

        • Max pisze:

          Podzielam opinie obu Pań w opisie przesadnych ceremonii świątecznych . Bywało , że na stole wigilijnym było tradycyjne 12 potraw , a z pospiechu zabrakło opłatka . Bywa , że robimy coś pod opinię : co ludzie na to powiedzą . No to w obecnym komunikacyjnym bajzlu , można zwariować . W sieci jest tyle komunikacyjnych podmiotów , że trudno połapać się o co nadawcy chodzi . Bywa , że chodzi np. o narrację o jakimś temacie , a nie o sens samego zagadnienia . Przypomina mi się dawna opowieść z Moskwy o wypędzeniu Adama z Raju . Siedział zmartwiony Adam na kamieniu i myślał : co robić ? Był to podobno pierwszy pomysł leninowski . I Adam , po namyśle wstąpił do Armii Czerwonej ! Że co ? Nie było wtedy Armii Czerwonej ? Armia czerwona była zawsze , jest i będzie . Mamy dzisiaj podobną sytuację z naszym narodowym wyróżnikiem Jarosławem Polskęzbawem . Zagadałem się . Spokojnych , tylko w dopuszczalnym gronie 5 osób ,ale dostatnich na wigilijnym stole Świąt życzę Wszystkim Wyspiarzom Rose

        • miral59 pisze:

          Już dawno przestałam zwracać uwagę na tradycję, Bożenko. Dziś jest taka, jutro będzie inna. To cały czas się zmienia…
          Kiedyś sierpień był normalnym miesiącem, teraz poświęcony i bezalkoholowy. Według tego co pamiętam, z picia alkoholu w tym miesiącu trzeba się spowiadać, bo to grzech Amazed
          Powstała nowa tradycja… a ja mam to gdzieś! Jak mam ochotę na alkohol w sierpniu, to sobie wypiję, a że do spowiedzi nie chodzę, więc i nie biorę do głowy Overjoy
          Życie jest za krótkie, żebym miała zwracać uwagę na te wymyślone przez ludzi tradycje…
          I życie jest zbyt trudne, żebym miała się umartwiać, bo ktoś tak sobie życzy…
          Trzeba korzystać z życia, póki ono jest i póki da się radę Happy-Grin

    • Eliza F, pisze:

      Też się zgadzam z Tobą a jeszcze ta pogoda ,pada ,ciemno i biorytm niekorzystny Tired

  74. Makówka pisze:

    Wróciłam do domu obładowana dwoma plecakami zakupów.

    Jak ja nie lubię tego kupowania jedzenia na zapas!
    A Świąt (jak pisałam) też nie lubię.

    Zgadzam się w pełni z tym, co napisały obie panie powyżej!

    Przed zakupami miałam w planie króciutki spacerek na poprawę nastroju.

    Lało wtedy tak rozpaczliwie, że szukaliśmy miejsca, gdzie się schować przed deszczem, aby chwilę pogadać i odbyć to przedświąteczne, przeddzidziowe, przedlockdownowe spotkanie.

    Chyba będę to długo pamiętać jako symbol zwariowanych czasów pandemicznych, gdy wszystkie knajpy zamknięte.

    Otóż usiedliśmy w przedsionku wejścia do bloku, gdzie znajduje się taki mały, osiedlowy DPS albo coś tego rodzaju, czyli każdy może wejść bez znajomości kodu do domofonu.

    Okazało się, że co chwilę ktoś wchodził lub wychodził. Ileż ja razy dziś powiedziałam „Dzień dobry! Zdrowych Świąt!” itd.

    Okazuje się uśmiech jest dobry na wszystko! Każdy nam odpowiadał, nikt nie pytał co tu robimy.

    A teraz niestety trzeba się zabrać do roboty, wrrr!

  75. Eliza F, pisze:

    Maczku dobrze wiem co czujesz ,sama wróciłam do domu obładowana a siły do roboty brak .Teraz odpoczynek i relaks i tego Tobie życzę Happy

  76. Eliza F, pisze:

    Maczku może dałabyś coś z tych swoich pstryczków bo urosło CI bardzo wysoko Approve Wink

    • Makówka pisze:

      Masz rację Elizo! Teraz fajrant i przerwa ! Od kuchni. Chwilowo.

      Że se tak powiedziałam jak SAM MISTRZ Q.

      Herbata, ciasteczko, Wyspa i …do sklepu!
      A potem -do kuchni!A sił brak i spać się chce … Cry

      A co do tego, że mi urosło to lada moment pewnie ktoś zbuduje świąteczne pięterko.

      • Eliza F, pisze:

        Przepraszam ale ten ponury nastrój żle na mnie wpływa :(. A rozmawiałyśmy że Twoje pstryczki z listopada będą na wiosnę Happy-Grin Przepraszam Wink

        • Makówka pisze:

          Ok.Elizo, już się mobilizuję!
          I w podskokach, o takich podskokach biegnę do sklepu.
          Fala

          Pstryczki z listopada (są tylko trzy spacerki -24, 26 i 29 listopada) mam nadzieję wcześniej niż na wiosnę uda się pokazać, ale to już zależy od budowniczej aktywności innych Wyspiarzy.

          • Eliza F, pisze:

            Co Ty tak często biegasz do sklepu ,chyba ,że lubisz Happy-Grin

            • Makówka pisze:

              Nienawidzę WSZELKICH ZAKUPÓW! Nie lubię chodzić po sklepach nawet z ciuchami, kosmetykami, porcelaną, biżuterią itd. co niektóre panie lubią, a ja jak już muszę wpadam i tylko marzę, aby szybko kupić i wyjść.
              Ale jednak jest parę dni wolnych no i te, no…Święta!
              Mam ograniczone możliwości przyniesienia naraz zakupów do domu i potem jeszcze wytachania po schodach na górę (nie mam windy).

              • Bożena pisze:

                A dziecko nie może Ci pomóc?

                • Makówka pisze:

                  Co mu wypisałam na kartce to kupił, ale pewne rzeczy to jednak muszę sama, bo ja nie umiem gotować (i nie lubię), ale jednak, jednak…coś gotuję z konieczności, a on już zupełnie.

                  No i jednak on pracuje, ja nie. I jak mogę z plecakiem biegać po górach to mogę z zakupami po schodach, prawda?

  77. Tetryk56 pisze:

    No i udało się dotrzeć do domu! Fala

  78. Quackie pisze:

    Fajrant i przerwa.

  79. Quackie pisze:

    I po przerwie. Pod koniec przerwy udało mi się wylać pół szklanki wody na siebie i klawiaturę, głównie na siebie, ale jednak trochę wody mi stoi między klawiszami… Worry

    • Makówka pisze:

      Łoj! Sama woda to jeszcze elektronika zazwyczaj „daje radę”, natomiast (chyba?, bo co ja się tu mądrzę) gorsze jest zalanie sokiem, pepsi, nalewką, słodziutką kawusią itp.

    • Tetryk56 pisze:

      Ciesz się, że to była woda, a nie słodka herbata lub coca-cola!
      Odłącz klawiaturę, wytrzep resztki wody i zostaw ją na noc na kaloryferze (o ile nie jest za gorący) lub w innym ciepłym miejscu…

  80. Lena Sadowska pisze:

    Pracusiowe dobry wieczór, Wyspo:)

    Na dziś limit mieszania w garach wyczerpany.
    Przyszła pora na przyjemności.
    Może jakieś nocne wybycie w mniej unowocześnione rewiry…
    Do pierwszej wigilijnej gwiazdki mnóstwo czasu w końcu;)

    • Makówka pisze:

      Ja tylko krótka przerwa. Dodatkowo dziecko za chwilę przyjdzie na coś, co się nazywa obiadem; teraz dopiero ma czas.

      Przyjemności to ja miałam dzisiaj rano, zaraz po śniadaniu.

  81. Eliza F, pisze:

    Na dziś już się pożegnam na Wyspie .Dzień był ciężki a błądząc po FB natknęłam się na ”Kolędę dla nieobecnych” Preisnera .Wysłuchałam i chciałabym zasnąć …

  82. Bożena pisze:

    Ja też się pożegnam, bo też zmęczona jestem.
    Dobranoc wszystkim Spanko

  83. Quackie pisze:

    Dobranocka w takim razie.

    Świąteczny hit Sinatry w nieco nowszym wykonaniu.

    Snów o takich świętach, jakich każdy chce i potrzebuje (i żeby jedno zawsze oznaczało drugie).

  84. Lena Sadowska pisze:

    Czy jeśli wstawię jutro okolicznościowy tekst (tj.: dziś po północy), to nikomu się nie wepchnę?
    Nie chciałabym zniweczyć niczyich (być może miesiącami przygotowywanych) planów bezczelnym wciśnięciem się bez kolejki, a tym bardziej – poza nią:)

    • Quackie pisze:

      Nic nie ma w szkicach, więc chyba nikomu?

      • Lena Sadowska pisze:

        Tetryk mówił, żeby za bardzo się szkicami nie sugerować, więc wolałam zapytać.
        Ok. Poczekam do dwu(dziestej czwartej)nastej. Jak nikt oficjalnie;) nie zaprotestuje, to dodam:)

    • Makówka pisze:

      Ja oczywiście wiadomo, że nie przygotowuję pięterka po pięterku i jestem bardzo ciekawa co przygotowałaś.

      Jestem za! Bardzo za! I jeszcze bardziej za!

      O ile wiem nikt się nie zapowiadał oprócz Ciebie, nie ma żadnej kolejki, a jeśli już jesteś pierwsza w takiej kolejce.

      No ale Tetryk ma decydujący głos.

      PS. Jeśli o mnie chodzi nie ma konieczności czekania do północy. Ale to mój egoistyczny punkt wiedzenia, bo jestem bardzo padnięta, więc nie wiem, czy do północy dotrwam, a ciekawość mnie zżera.

    • Tetryk56 pisze:

      Myślę, że będzie nam wszystkim bardzo miło!
      Też nie widzę potrzeby czekania…

  85. Tetryk56 pisze:

    Ja niestety nie doczekam wpisu. Sałatka posiekana, a jutro znów do pracy. Zapalam lampkę i zmykam, a Wyspa niech rozbrzmiewa chórem przyjaznych głosów, jak zwykle…

    • Quackie pisze:

      A ja nie wiem, czy mi jutro pozwolą pracować, ale wolę nie ryzykować (że pozwolą, a ja będę półprzytomny).

  86. Makówka pisze:

    Ja jeszcze chwilę poczekam na nowe pięterko, ale nie wiem, czy dotrwam jeszcze 30 minut, padam na …blondi makówczyną mordkę.

  87. Makówka pisze:

    DOBRANOC!

    Zzzzzz

  88. Lena Sadowska pisze:

    Nie wiem, czy ktoś się doczekał, ale – tak czy siak – po jesiennych spacerkach zapraszam na zimową wędrówkę dookoła stołu:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)