Mądry nie nudzi się nigdy – powiadają.Głupi nudzi się często, ale cierpi nad tym.A gdyby tak nudzić się z upodobania ?
Nauczyła mnie wspaniałej ochotniczej nudy mała żaba zielona.Wypasiona majowym powietrzem i spokojna, spoczywała na liściu malinowym, błyszczące oczy utkwiwszy w jeden punkt .Oddychała w pełnym słońcu; widać było, że czyni to świadomie , z głębokim zadowoleniem.Mijały godziny.Trwała wciąż w swoim miejscu.
Jakież to oddanie się życiu ! Ile wiary,spokoju i ufności w żabim sercu.!
Usiądźcież i wy raz prawdziwie spokojnie! Czyż nie sposób posiedzieć trochę na planecie nie rzucając się wciąż z jednego miejsca na drugie ? Czyż wam nie warto rozejrzeć się dokoła? Przecież ciekawe jest to to wszystko.Przecoeż widok to nie wieczny.Wynajęty tylkona kilkadziesiąt lat najwyżej!
Pracujecie. Poszecie. Udoskonalacie różne maszyny.Walczycie. Dla kogo? Dla tego nonszalanckiego króla przyszłości, który usiądzie wśród waszych wypracowanych skarbów i nie dbając o nie będzie oddychał świadomie;tak jak moja żabka koloru farby olejnej „Maigruen” w najcudniejszej nudzie.
Maria Pawlikowska Jasnorzewska
.




Dzień dobry !
To nie jest żart na Prima Aprilis. To najprawdziwszy utwór MPJ…. 
Szkicownik liczy sobie 85 numerów. Wracam do nich i nieodmiennie mnie zadziwiają
Jeszcze prośba : to nie powinno być „nieprzypisane”, ale nie umiałam tego zmienić
Już Ci zmieniłam, Wiedźminko

To jeszcze umiem
Może od razu Ci podpowiem jak to zmienić. Będziesz wiedziała na przyszłość. Gdy masz szkic, to po prawej stronie masz między innymi „kategorie”. Klikasz w to i rozwija Ci się cała kolumna. Wybierasz kategorię którą chcesz i klikasz w krateczkę przed tą nazwą. Musisz też kliknąć w krateczkę przy „nieprzypisane”, żeby to wyczyścić. Inaczej będziesz miała „nieprzypisane” i nazwę kategorii.
Dziękuję Mirelko !
Muszę przyznać, że rada jest dobra, ale jakoś nie potrafię się nudzić

Wydawało mi się, że trwa to godziny i że już jestem „spalona” na ciemny brąz

Nawet gdy odpoczywam, czy podziwiam piękne widoki, moje myśli błądzą w różne strony. Nie potrafię też wysiedzieć bezczynnie… chyba, że jestem bardzo zmęczona… siadam wygodnie i… zasypiam
Opalanie się na plaży od zawsze doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Mój rekord to 15 minut leżenia na kocyku
Mirelko, po prostu jesteś za młoda ! A podziw dla piękna wokół masz we krwi
Plaża to też nie moja bajka 🙂
Miralko u mnie w kalendarzu dziś jest Międzynarodowy Dzień Ptaków
Zgadza się Elizo!
Międzynarodowy Dzień Ptaków oraz Międzynarodowy Dzień Klauna!
Klaun często bawi innych, a wewnątrz jest smutny. Podobnie jak satyryk lub kabareciarz.
Ojej.
Od czasu, kiedy przeczytałem „To” Stephena Kinga, nigdy już nie spojrzę tak samo na klauna. Nie żebym miał fobię, ale jednak coś tam dreszczem przechodzi po plecach.
Zebyś wiedział. Ja tam się boję klaunów
Dzień dobry
Słoneczny, ale zimny poranek.
Nie znałam tego szkicownika, a ciekawy…
To sa ostatnie utwory MPJ, Poetce miłości i przyrody zmienił się swiat Wydano je w 1939 roku.
Jeszcze tylko kilka wierzy powstał\o na emigracji..
Tak zastanawiam się, bo nie słyszałam o szkicowniku ? Myślałam że może na emigracji lub pod wpływem choroby -dzięki za wyjaśnienie
Elizko, późniejsza twórczość MPJ jest chyba mało znana. Co powiesz na przykład na jej Dwuwiersz mistyczny ?
” Wiem, ze bez mego istnienia z Bogiem byłoby krucho.
Gdyby mnie zabrakło -on z nędzy wyzionąć musiałby ducha”.
Jest ich 18…
Przykro mi ale niewiele wiem :(.Mam książki M.Samozwaniec i w i w „Zalotnicy niebieskiej” -wiele wyjaśniała chociaż tyle lat minęło od Jej śmierci,że tylko maniacy lub dinozaury w tym siedzą ? Ale dobrze ,że tacy są -pozdrawiam Cię serdecznie
Moja Droga lubię okres Młodej Polski i Dwudziestolecia a tu tyle jeszcze do poznania ?
I to jest fajne, ja tez lubię ten czas i tez mam dużo do poznawania . Gdybyśmy poprzestały na wiedzy szkolnej, to MPJ byłaby autorką ” kobiecych bagatelek”.
Witajcie!
Pobrzmiewają w tym zaleceniu echa buddyjskiej medytacji. Tamtejsi mistrzowie opracowali skuteczne techniki wyciszenia umysłu, aby zbliżyć się do ideału owej żaby. Najbardziej znaną jest mantra – krótki, indywidualnie dobrany tekst, rytmicznie powtarzany bez końca.
Ktoś zaproponuje jakąś mantrę na dzisiaj?
Dzień dobry.
Bry Zoe.
Nie umiem bardziej lakonicznie Cię przywitać….
Dobranoc.
Dzień dobry. Co tu się odmeteorologowało? Na samochodach dzisiaj rano szron…
Szkoda, że nie możemy poznać punktu widzenia samej żaby!
Może KONSTYTUCJA ??
Pozdrawiam słonecznie Maxiu ! Może to zbyt uroczyste na prywatne medytacje ?
Max!
Moja odpowiedź na Twoje pytanie na poprzednim pięterku. Na tym trzeba uszanować rok MPJ i fakt, że zaczął się nowy miesiąc.
Wiedźminko !
Aby wilk był syty i owca cała, czyli aby uszanować MPJ i uwzględnić postulat Maxa wpis o Konstytucji powinien z Urzędu Madagaskaru edukować Wyspiarzy przez dwie doby tzn 48 godzin pozwoliłam sobie zrobić wpis na poprzednim pięterku. W ogóle mam propozycję, że mogłoby tamto pięterko stać się miejscem gdzie możnaby sobie podyskutować jak ktoś ma na to ochotę na takie różne trudne tematy.
Kto chce może tam zajrzeć, przeczytać, skomentować, ale nikomu nie psuje się humoru.
Czy nie masz nic przeciwko?
Makóweczko miła, ja zupełnie nie mam nic przeciwko temu, by tamten wyjątkowy wpis był żywy i odwiedzany. I mam nadzieję, że pozostali Wyspiarze podzielą mój pogląd.
Jestem za :Approve tyle tam towarzyszących filmików do których warto czasem zajrzeć
Wiedźminko! Elizo!
Skoro tak uważacie dodałam teraz filmik do tamtego wpisu.
To nie pierwszy raz, gdy pisaliśmy na dwóch piętrach, więc dlaczego miałoby być teraz inaczej? Nikt nikomu nie broni zaglądać na poprzednie i coś tam dopisać, tym bardziej, że oba są jak najbardziej aktualne i ciekawe
Bożenko cenię sobie Twoje rozsądne i wyważone wypowiedzi
Witaj Kwaku! Chyba się jednak zgadza ze śniegiem na Wielkanoc
Żaba – milczy i trwa i nic jej nie porusza.
Nieee, na Wielkanoc musi być ciepło, inaczej musiałbym znów przypiąć polarową podpinkę do kurtki, a tego bym nie chciał robić!
Żaba niech na razie się nie rusza, ale za chwilę przylecą bociany, i będzie musiała.
Już przyleciały 🙂
No tak. To koniec spokojnego siedzenia na d…
Trochę ruchu nie zaszkodzi 😉
Śniadanko zjedzone, zakupy zrobione, czas na Gienię
Z przyjemnością Bożenko
Dzień dobry!
…kto się ze mną napije HERBATY ?
Dziękuję, ale po śniadaniu wolę kawę
Może być po południu ? Z angieska
Bardzo chętnie. Po obiedzie i z ciasteczkiem.
Mogę się przyłączyć?
I ja chętnie kaweczkę, choć jedną już w pracy wysiorbałam 🙂
Dzień dobry ponownie…
Dzień dobry
Alla, dostałaś tomiki, bo Barbara już ma?
Łoj, dzisiaj wyciągnęłam ze skrzynki!! DZIĘKI!! Miałam właśnie gołąbka z informacją wysłać
No to już jestem spokojna 🙂
Dopiero wróciłam z pracy, więc teraz się witam 🙂
Dzień dobry
Ładnie, zresztą. Po prostu błogie nicnierobienie. Upajanie się ciszą, ciepłem i urokiem otoczenia. Czasem przyciągnie wzrok pracowita pszczółka lub kot skaczący za motylem. Innym razem świergolący ptak na krzewie 

Mnie często nachodzi ” ochotnicza nuda „, tylko nie wiedziałam, że ona tak właśnie się zwie
O! A tu proza życia wzywa, niestety
No proszę.. nie czytałam Twojego wpisu, a czuję podobnie, co widać niżej 🙂
Ładnie uzupełniłaś
Witaj Skowronku 1
Afirmacja życia !
Nicnierobienie nie jest absolutnie nudzeniem się. Ja uwielbiam ten stan, kiedy mogę zanurzyć się we własnych myślach, nasiąkać pięknem, które mnie otacza, obserwować ludzi i zwierzęta, chłonąć zapachy i czerpać z tego wielką, ogromną przyjemność..

Niestety, ja się nie mam czym upajać,
chyba tylko szumem samochodów za oknami,
czy widoków ludzi spacerujących z pieskami…
Wolę zająć się książkami i krzyżówkami.
Ale bywasz na wsi, prawda ?
Ostatnio bardzo rzadko, i tylko latem…
Nie jesteś z gatunku ” poduszkowych pańć”, które wiszą na parapecie i tak oglądają świat !
Nie, bo Bożenki obowiązkiem jest kury doić i nie ma czasu wisieć na parapecie
Kury doję jak jestem na wsi u siostry.
Marszałek Piłsudski mawiał „wam kury szczać prowadzać”, to czemu nie doić 😉

A doić je trzeba, bo przecież lubimy ptasie mleczko, prawda?
No masz.. ja szczególnie cytrynowe 🙂
Czasem na chwilkę wyjdę na balkon, wygrzać się w słonku
Cieplutko
To też jest dar… tak jak dla innych darem jest potrzeba aktywności nieustającej
Na starość już tylko ten dar mi pozostał, na inne nie mam sił
Z Księgi Koheleta : ” Czas płakania i czas śmiania, czas narzekania i czas tańcowania.”
I czas, żeby mieć wreszcie czas 😉
To też. Teraz mam czas na wszystko 🙂
Dlatego kocham wyspy greckie. Tam czas płynie tak cudownie leniwie.. Prawie czuć go jak przecieka przez palce.. Ale za to jest taki sensualny..

No i trzeba jeszcze dodać, że świat z „żabiej perspektywy” wygląda zupełnie inaczej, dlatego warto zmieniać perspektywę patrzenia 🙂
À propos robienia nic– składanka zdjęć z wczoraj.
Widać tu to o czym pisałam -tort ze świeczkami (ta prosta wygrywała muzyczkę), sernik, szampany, naszą grupkę śpiewającą „sto lat!” i grupowy prezent dla Jubilata.
Jako turyści nie siedzieliśmy w miejscu, gdyż 15 kilometrowy spacerek został zaliczony. Jednak były i też momenty postojów i wtedy na słoneczku oddawaliśmy się najcudniejszej nudzie. Hm…to nie była jednak taka typowa nuda.
Podoba mi się filozofia czerpania wzorców postępowania z otaczającego nas świata . W tym z przykładu nudy , malej zielonej żabki W rzeczywistości nie takiej małej , bo nabuzowanej powietrzem , a żabki – to potrafią . Nuda , nie koniecznie musi oznaczać totalny ,kosmiczny odlot . Może to być filozoficzne trawienie w stylu leninowskim : Co robić ? Inne przykłady z życia nie są zbyt interesujące .Np: Haruje jak koń , wierny jak pies , wredny jak kot , pracowity jak mrówka , śliski jak wąż i jeszcze coś tam o cielęciu , króliku i dziadowskim biczu . Uzbierało się trochę tych przykładów ,od kiedy Mojżesz przydzwigał tablice od Stwórcy z Dekalogiem Konstytucji , co nam grzesznikom wolno w życiu robić , a czego nie wolno .Nie wolno zabijać – a zabijamy . Nie wolno kraść -a kradniemy . Nie wolno cudzołożyć – a chętnie to robimy .Itp. Upłynęło od tego wydarzenia parę tysięcy lat na naszą edukację w temacie przyzwoitego zachowania , a tu klapa , nie ma żadnego postępu . Może zatem , trzeba lepiej przyjrzeć się żabce i może ona nam doradzi , co mamy zrobić , aby żyć w zgodzie z Dekalogiem ? Ale , ale tu nie ma żadnej gwarancji , że nie wpadniemy w jeszcze gorsze sidła . Może niech zostanie tak jak jest ??
Pewnie tak, Maxiu, skoro dekalog od wieków stanowi niedościgły wzorzec.
Co jakis czas pojawia mi się komunikat o niedostępności Madagaskaru z powodu serwera. Też tak macie ?
Raz tak miałem kilka dni temu… A przecież to ty mieszkasz najbliżej serwera.
Mnie często pojawia się informacja „wykryto zmianę sieci” i wtedy znika wszystko co napisałam , cały Madagaskar znika.
Ja tego nie miałam… odpukać…
Ja też nie..
Dobry wieczór. Fajrant i przerwa. Jeszcze za chwileczkę…
Znów wieczór, dla mnie czas do łóżeczka… Dobrej nocy wszystkim…

Spokojnej!
Dobranocha 🙂
Zdeptałam się nieco dzisiaj, spokojnej życzę Szan.Państwu
PS Psiaki też wtranżalają żabki… Na własne oczy widziałam.. wrrr
Śpij dobrze i nie śnij o żabkach!
Spokojnej!
Odpowiednio jedki pies…
Hm…. widziałam jak pies zjadł mysz polną, zresztą upolowaną przez kota
A może to był pies francuski?
To by wtranżolił jeno udka
To pewnie francuski piesek 😉
Znowu nie przeczytałam co poniżej 😉
Ta zielona żabcia to mądre stworzenie. Wie, co naprawdę w życiu dla niej się liczy. Spokój, brak pośpiechu, odpoczynek i oczyszczenie myśli z newsów, informacji oraz złych i okrutnych wiadomości, którymi codziennie jesteśmy bombardowani, jakby dobra i życzliwości nie było na tym świecie.
Bo dobro i życzliwość z rzadka ” dobrze się sprzedają”. Wszystko co złe… ochoczo
Dobranocka.
Nie taki znów usypiający utwór saksofonistki Mindi Abair, może nieco słabiej u nas znanej niż Candy Dulfer, ale również znakomitej.
Snów o Lucy 🙂
Mega!!!
Jako między między dziś nie moje zdjęcie, lecz znalezione w sieci.
A ja się zastanawiam co/kogo mi to przypomina?
A jeśli ja noszę małe torebki to co ?
To nie masz bałaganu, nie nosisz zbędnych rzeczy i masz zdrowszy kręgosłup.
I większą pupę, bo ta na zdjęciu bardziej męska 🙂
Zmykam, coś mi dzisiaj poniedziałkowo się zrobiło.
Ciężki dzień. Dobranoc.
Spokojnej i wypoczynkowej Zoe
Cisza zapadła, a z nią pora na sen…

dobranoc
Dzień dobry
Słońce dopiero wstaje, dzień ma być pogodny i cieplejszy od wczorajszego 
Witajcie!
Chłodna, bo chłodna, ale już wiosna całą gębą!
Dzień dobry, niech będzie

Pogodny się zapowiada, no to fruuu i do później
Dobry, zanosi się, że pracowity.
Słonecznie witam z zimnego południa Polski.
Komu kawy?
Słoneczne …bry!
Orka czy zasiew?
pilnuj, pilnuj tych pilnych spraw, żebyś nie skończyła na polu 😉
A ja już za chwilę, za godzin parę zobaczę pewnego młodego, miłego i przystojnego pana doktora.
Opóźnienie już prawie dwie godziny, ale nikt się nie dziwi, w kolejce panuje miła atmosfera…wszyscy lubią pana doktora?
Życzę Ci żeby to spotkanie zakończyło się optymistycznie
Dziękuję Bożena!
Stos recept, których wykupienie kosztowało ponad 200 zł.
Różne skierowania i wkrótce kolejna randka z doktorem.
Dopóki
jeszcze w zielone gramy
jeszcze się ruszamy.
to jest optymistycznie.
Wygląda na to, że nie stosuje się do przepisowych 15 minut na pacjenta !
Jesli tak, to i chwała i kolejka
Wiedźminko! Czasem lepiej dłużej poczekać i potem być potraktowanym właściwie. W tej kolejce nikt się nie dziwił -kto przychodził od razu pytał „do dr. B. ile opóźnienia?” Tylko jedna bardzo młoda dziewczyna jęknęła i poszła sobie -nowa widać jakaś.
Tego doktora chwalą wszyscy jego pacjenci i młodzi i starzy i nie tylko kobiety (bo przystojny), ale i mężczyźni.
Dziś było wyjątkowe przesunięcie, bo przyszedł pacjent z zawałem -robili EKG i wzywali Pogotowie.
Jednak wiosna, bo mewy odleciały z osiedla i już nie stukają w parapet.!
Teraz im łatwiej o pożywienie.
A ja za chwilę wychodzę, odezwę się wieczorem
Też wychodzę.
Biegnę na Rynek Główny. Słuchać na żywo „Ody do Konstytucji”.
Wszak dziś 22 rocznica uchwalenia tej małej książeczki!
I 14 rocznica śmierci Jana Pawła..
Krakusy nie zapomniały i przyszły pod słynne okno papieskie na Franciszkańskiej, ale…
No to fajrant i przerwa, zasadniczo.
I po. Przerwie.
A ja wróciłam i przyszłam się z Wami pożegnać.
Dobrej nocy życzę
Ależ spokojnej.
Cenię sobie nadzwyczaj chwile nicnierobienia, podobnie jak ajw greckie „siga, siga” celebruję hiszpańską mañanę. Nawet zerkając na wiośniejące Beskidy… kradnę chwile, nadrabiając zaległości po L4.
Zocha!
Wyzdrowiałaś już całkiem?
Całkiem to jeszcze chwilę potrwa ;), ale wracam do codzienności.
Wracaj jak najszybciej.
Misio jest dobry na wszystko, na wracanie do codzienności -również.
Cieszę się, że jest lepiej. Zdrowiej wiosennie
Dobranocka.
Po polsku, Lech Janerka. Pod koniec trochę mniej dobranockowo, ale za to śliczny walczyk.
Snów o niebie.
Jako między między dwa zdjęcia z dzisiejszego odśpiewania Ody do Konstytucji pod wieżą Ratuszową.
Była również pięknie przeczytana Preambuła.
Edukacyjne. Oby.
Mało nas było…
Q!
To między innymi o to chodzi, abyśmy byli coraz bardziej obywatelsko wyedukowani.
A może i historycznie, bo przecież mamy taką piękną tradycję
z 3 maja 1791,którą warto przypominać.
Tetryku !
Dziś było bardzo zimno, ale spotkanie się z grupą ludzi, którym nie jest wszystko jedno rozgrzewa serca i cieszmy się, że jeszcze nam się chce.
a „pospolitość skrzeczy”.
Niestety. Skrzeczy. Mogę jedynie wyszukiwać dobre elementy mniej skrzeczące.
Zmykam spać, kochani. Do zaś.
Dobranoc wszystkim już śpiącym i spać idącym.
Ja jeszcze chwilkę posiedzę, zanim Wiedźminka nie zapali lampki.
Dobranoc nieco ” zaorane”.
Zaorane? To jednak byłaś na tym polu dziś?
DOBRANOC!
„Na polu” to się mówi w Galicji, Makóweczko
I jeszcze jada się pierogi z borówkami!
Ja Krakuska od urodzenia, choć nie z dziada pradziada, bo moi rodzice do Krakowa przyjechali dopiero po wojnie.
Dzień dobry
Pomału słoneczko wstaje, ale obiecuje ciepły dzionek 
Witajcie!
Kolejny dzień rozpoczynamy przyszłość…
Cześć Wyspa.
No to jedziemy w tę przyszłość.
Dzień dobry, całkiem na razie słoneczny. Najbliższa przyszłość będzie świetlana, znaczy się.
Więc dla tej świetlanej przyszłości, napijmy się kawy

Dzień
dobry ! Szukam ochotnika do zmiany wycieraczki ! 
Przydałoby się, ale ja nie mam pomysła
ORCHIDEE Miralki!
W kokpicie widziałam, że chyba gotowe już czekają na dobry moment.
Ja tak tylko sugeruję…
i słonecznie się witam!
Więc poczekajmy do popołudnia, pewnie je wrzuci.
Poczekajmy, bo piękne zdjęcia kwiatów zawsze miło obejrzeć, prawda?
Dzień dobry


Jeszcze trochę i będę musiała wychodzić do pracy, a po wczorajszym „naginaniu” prawie kości nie czuję
Jak mi się nie chce
Ale orchidee zdążysz nam udostępnić Miralko?
Wywołana do tablicy, pokażę te swoje orchidee… chociaż to nic specjalnego. Ale jako „poczekajka” może być
Zapraszam na nowe pięterko