Archive for Świat wg Zenka

Sztuka wyboru

Zenek generalnie trzymał się z daleka od polityki.
Nie dlatego, żeby było mu wszystko jedno – miał swoje zdanie na prawie każdy temat, ale brakowało mu wiary w jakąkolwiek skuteczność swoich działań w tej dziedzinie. A silną cechą jego osobowości …

Modlitwa w intencji…

Zenek rozejrzał się dookoła.
Sytuacja nie była całkiem nowa – jak przez mgłę pamiętał podobną sytuację. Raz? Wiele razy? Nie potrafił sobie odpowiedzieć na to pytanie. Co innego niż wspomnienia zaprzątało zresztą jego uwagę.
Był oto w kościele. Nie, nie …

W oparach białego dymu

Tego dna Zenek położył się spać zmęczony. Dzień niby nie był ciężki, a jednak uczucie zmęczenia przez jakiś czas nawet przeszkadzało zasnąć; wreszcie zapadł w kamienny sen.
Obudziły go śpiewy. Nie, bynajmniej nie czuł się wypoczęty, choć miał wrażenie że …

Koniec świata

W miarę zbliżania się granicznej daty 21 grudnia nadchodzący koniec świata stawał się coraz bardziej dominującym tematem rozmów w biurze Zenka. Przeważała tonacja drwiąca, ale sama częstość poruszania tematu wskazywała, że jednak nurtował on kolegów, a zwłaszcza koleżanki. Wszyscy zgłaszali …

Zenek i czarny kot

W miarę, jak jesień mijała, a zima zbliżała się nieuchronnie, poranne wstawanie do pracy było dla Zenka coraz trudniejsze, coraz bardziej przykre. Kto to widział, żeby w środku ciemnej nocy wychodzić z łóżka, emigrować do przytomności, może nawet robić sobie …

Niespodzianki kalendarza

Po kolejnej długiej sobocie Zenek obudził się znów z ciężką głową. Dzielnie zwlókł się jednak z łóżka, powlókł się tam, gdzie go przyczyna przebudzenia prowadziła, i zaznawszy ulgi wrócił do sypialni. Zegar wskazywał poranek, choć zasunięte zasłony przepuszczały mało światła. …

Zenek i poczucie wolności

Tegoroczne gorące lato sprawiło, że Zenek dał się namówić koledze na wspólny krótki wypad na żagle. Nie był z natury skłonny do poszukiwania nowości, ale Staszek tak długo opowiadał mu o zaletach takiego wypoczynku, że uległ. Opowieści Staszka były wręcz …

Zenek i wspomnienia z dzieciństwa

Zenek rzadko wracał myślą do swoich dziecinnych lat. Bo też to jego dzieciństwo – jak i późniejsze życie – nie było szczególnie barwne ani intrygujące. Owszem, miał zabawki – ale nigdy najmodniejsze, którymi mógłby zaszpanować przed rówieśnikami. Owszem, rodzice kupili …

Zenek i zagadnienia duchowości

Izydo! Piękna pani, twej starannej pieczy
świat zawdzięcza pomyślność i porządek rzeczy,
proszę zatem pokornie: niechaj twa łaskawość
wzmaga mych czytelników życzliwość, ciekawość!
Wszak doznał już raz Zenek ratunku z twej dłoni,
dodaj mi weny, niech się opowieść nie dłuży…

Chandra i Zenek

Tego dnia Zenek był w wyjątkowo złym humorze.

Zaczęło się od tego, że poprzedniego dnia pokłócił się z Kryśką. O co? Po prawdzie to o nic. Zaczęło się od drobiazgu, ale że żadne nie chciało ustąpić, to po wykorzystaniu wszystkich …

Co za dużo…

Tego wieczora Zenek długo nie mógł zasnąć. Po prawdzie, to miał powód. Miał na rano oddać obiecaną robótkę, której niestety nie wykonał. No taki dzień – ciągle coś innego było do zrobienia. I tak dzień cały minął. Wreszcie zmęczenie pogoniło …

Siła perswazji

Siła perswazji

 

W ten wtorek Krycha poszła na nocną zmianę; brydż u kumpla spełzł na niczym, bo się gospodarz gwałtownie pochorował, a partner Zenka został wysłany w delegację. W dodatku kablówka wyłączyła sygnał – awaria miała potrwać do pojutrza. …

Odprawa w centrali

Kiedy na salę wkroczył najwyższy Naczelnik Wydziału Zbawczej Profilaktyki, wszyscy zgromadzeni z szacunkiem ucichli. Naczelnik – stary, doświadczony Anioł Stróż, który pochował już niezliczone ilości swoich podopiecznych, a wielu z nich później do służby skaptował, przeszedł wszystkie szczeble Wydziału. Był …

Łaskawość Bogini

Motto: No nie wiem Tetryku, a może warto dać Zenkowi jeszcze  jedną szansę? Jakieś małe, lokalne zmartwychwstanko?
~lzis 2011-04-26 22:18

Zwyczajny, codzienny łomot krzątaniny żoninej w kuchni obudził wreszcie Zenka. Chwilę leżał, usiłując strząsnąć z siebie wrażenie, pozostawione mu po sennych …

Feralna sobota.

Sobotnie ranki zawsze bywają ciężkie… Tego dnia Zenek obudził się nad ranem – gdzieś koło jedenastej nad ranem – w wyjątkowo kiepskim stanie. Walczył chwilę z niedającą się unieść powieką, potem z uzyskaniem pionu. Gdy i to się udało, powlókł …