« Z opowieści jurnego Podhala Jesień »

Trzy bliźniaczki na czarującej wyspie.

Dziś Michał Dworczyk, szef KPRM informuje „Koronawirus niebawem znów może ograniczyć ruch lotniczy w Europie. W tej chwili nie ma planów na rządową pomoc dla wracających z zagranicy. MSZ odradza podróże do Hiszpanii i paru innych krajów.”

Kończy się lato 2020. Dla Makówki było to LATO W MIEŚCIE, ale „jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma”; pisałam o tym w komentarzach, zrobiłam z tego również wpisy.

Pod wpływem powiewu jesieni i zapowiedzi dalszych ograniczeń koronawirusowych postanowiłam zakosztować słońca i morza bodaj wirtualnie i przypomnieć cudowne wakacje 2018 z siostrami Ewą i Danką, których na Wyspie przedstawiać chyba nie muszę.

Mapka poniżej to zdjęcie z jakiejś gabloty. Widać tu (podobnie jak na obrazku wyróżniającym), że Gran Canaria charakteryzuje się zaokrąglonym kształtem.

To wyspa pochodzenia wulkanicznego.

Pierwsi mieszkańcy Gran Canarii nazywali wyspę TAMARAN, być może z racji występujących tu w dużej ilości palm daktylowych („tamr” to po arabsku „daktyl” a „tamar” – „owoc”).

Mieszkamy 1,6 km od centrum Maspalomas w takich domkach.

Do plaży podjechać można autobusem, ale my chodzimy spacerkiem obok Rezerwatu Dunas de Maspalomas.

Jest to rezerwat częściowy, co oznacza, że ekosystemy w nim występujące udostępniane mogą być do badań naukowych, działalności edukacyjnej, rekreacji i wyjątkowo także tradycyjnego użytkowania.

Obszar malowniczych wydm powstał na rozległej tarasie osadowej u wylotu wąwozów Fataga, Ayagaures i Chamoriscán. Stanowi siedlisko unikatowej fauny i flory. Z obszarem wydmowym związane są osobliwe bezkręgowce, w tym typowe dla Afryki. Na terenach podmokłych w lagunie zwanej la Charca de Maspalomas bytują liczne gatunki ptaków. Miejsce to zwłaszcza dawniej było istotną ostoją ptactwa i stanowiło oazę bujnej roślinności, jednak współcześnie jest mocno zdegradowane. Cały obszar rezerwatu zagrożony jest intensywną presją turystyczną – otoczony jest ośrodkami turystycznymi Maspalomas i Playa del Inglés. W celu zabezpieczenia obszaru przed zniszczeniem – udostępniony jest do zwiedzania tylko na wyznaczonych szlakach.

Oprócz podziwiania rezerwatu można również pogadać z wielbłądami (poniżej Danka rozmawia z wielbłądem).

Oczywiście ja też próbowałam się „dogadać”, co skończyło się gniewnym prychnięciem ze strony wielbłąda.

Warto również zastanowić się nad historią podbojów Krzysztofa Kolumba, o czym przypomina tablica mijana na drodze od domku do morza

Ślady Krzysztofa Kolumba są obecne na Gran Canaria, ale obiecuję „natrafić”na nie na kolejnym pięterku, ale oczywiście już tu możemy o tym porozmawiać.

Poniżej zdjęcie „dużej piaskownicy”, czyli wydm Maspalomas.

I szeroka plaża.

Proszę zwrócić uwagę na „wyblakłe niebo”.

W czasie naszego pobytu niebo było cały czas przymglone, gdyż w lecie często na Wyspach Kanaryjskich pojawia się zjawisko “kolimy”, czyli drobnego piasku w powietrzu. Jest to drobny pył znad Sahary, który zawieszony w powietrzu sprawia wrażenie mgiełki. Słońce jest przysłonięte jakby chmurą, łańcuchy górskie w oddali też jawią się tajemniczo w tej mgiełce z piasku. Na dodatek, wzdłuż Wysp Kanaryjskich płynie zimny prąd morski, Kanaryjski, zatem temperatura wody jest dużo niższa niż wokół bardziej na północ położonych wyspach Majorki I Minorki.

Tak więc nie dokuczał nam dzięki temu dotkliwy upał co umożliwiało nie tylko plażowanie, ale i zwiedzanie.

Zachody słońca są zupełnie inne niż na Bałtyku, gdyż słońce chowa się za góry.

Oprócz plażowania, pływania i spacerowania bulwarami wzdłuż morza byłyśmy na paru wycieczkach. Dwie już opisałam wcześniej, następne obiecuję na kolejnym pięterku z tego cyklu.

Obrazek wyróżniający – mapka Gran Canaria, zdjęcie z Internetu.

287 komentarzy

  1. Makówka pisze:

    Zapraszam na trzecią część z cyklu WYSPY HISZPAŃSKIE, część 2 GRAN CANARIA.

    O Gran Canaria były już dwa pięterka:

    http://madagaskar08.pl/blog/2020/05/07/z-degustacji-rumu-do-browaru/#comments

    http://madagaskar08.pl/blog/2020/06/07/aloes/#comments

    Zapraszam więc na trzecie, które powinno być pierwsze, bo jest właściwie wprowadzające. Trzecie, lecz planuję nie ostatnie, skoro część 1 (Majorka)doczekała się 6 wpisów.

    zkwiatkiem

  2. Tetryk56 pisze:

    Ech, wspomnienia! Miło takie mieć.
    Sądząc po przedostatnim zdjęciu, ładnie się bawiłyście w piasku! Wink

  3. Quackie pisze:

    Dobry wieczór! Jak zobaczyłem tę pierwszą mapkę i zaraz koło niej adnotację „wyspa pochodzenia wulkanicznego”, to pomyślałem sobie, że to czerwone na środku to musi być krater wulkanu (zgadza się – na środku okrągłej wyspy!), różowe – strefa spływu lawy, a czerwone na brzegu… no właśnie, tu mnie przystopowało, że chyba jednak nie Wink

    Podoba mi się pomysł tej terasy z unikatową fauną i florą, a zwłaszcza ptakami! Masz może jakieś ptasie fotki?

    No i wydma, wydma, piękna, wysoka, cała z żółciutkiego piasku… Hola! A skąd piękny żółciutki piasek na wyspie WULKANICZNEJ? Toć przecież wiadomo, że na wulkanicznych wyspach jest raczej czarny piasek, bazaltowy (dość obrzydliwy, prawdę mówiąc)? No i tu przychodzą w sukurs również wspomniane we wpisie wiatry znad Sahary, nieprawdaż. Czyli zagadka i rozwiązanie w jednym wpisie. To lubię!

    • Makówka pisze:

      Byłyśmy nad kraterem wulkanu, planowałam zostawić to na kolejny wpis.

      Mogę tu uzupełnić w komentarzu, czy jednak zostawić na kolejny? Jak wolisz?
      Bo to była wycieczka z przygodami. Nie z przewodnikiem, lecz same pożyczonym autem i trochę jest co opowiedzieć ;w sam raz na nowe pięterko.

      • Quackie pisze:

        Nie nie, spokojnie może zaczekać na kolejny wpis, ja się nie domagam.

        A te czerwone na mapce to chyba jednak nie wulkan i lawa, tylko miejscowości??

        • Makówka pisze:

          Zaraz po kolei. Najpierw ” w temacie” ptaszki znalazłam coś dla Ciebie, choć zapewne nie to, co byś chciał. Wink1

          Mam papugi z Las Palmas.

          No co? Papuga też ptak!

          Las Palmas to znowu inna wycieczka niż nad wulkan, też” mam w planach” opisać kiedyś.

          • Quackie pisze:

            Ależ jak najbardziej papuga to też ptak! Nawet przede wszystkim papuga to ptak! (A dopiero potem np. adwokat w slangu przestępców)

            • Makówka pisze:

              Nie mam zdjęć ptaszków z Rezerwatu Dunas de Maspalomas, jak wiadomo jak sobie tylko pstrykam prostą „małpą”.
              Wiem natomiast, że Quacki polowałbyś pewnie na:
              czaple siwe i nadobne oraz warzęchę. Oraz najbardziej rozpowszechnionego tam ptaka, jakim jest kokoszka.

              Jak pojedziesz na Gran Canaria już wiesz czego masz szukać!

              • Quackie pisze:

                Czaple to jeszcze w Polsce by szło zdybać (chociaż i na Gran Canarii bym chętnie), ale warzęcha, to by było coś! Kokoszkę ostatnio widziałem na czyichś zdjęciach na grupie na FB, bardzo zgrabny ptaszek, coś jak taki wodny gołąb, trochę bardziej wysmukły.

                • Makówka pisze:

                  Kokoszka w sam raz do dyskusji na dzisiejsze czasy, gdyż występuje u niej brak wyraźnego dymorfizmu płciowego.
                  Na Madagaskarze też występuje, więc może Zocha spotkała? Kokoszkę!
                  A warzęcha wyczytałam bywa i w Polsce, więc masz szansę upolować panie Q.

                • Quackie pisze:

                  Na Madagaskarze występuje też kokoszka, czy brak dymorfizmu, bo się stropiłem?

                • Makówka pisze:

                  Zadałeś to TRUDNE Who-s-the-man pytanie zanim ja uzpełniłam poprzedni mój komentarz.

                  Dyformizm płciowy lub jego brak, że na takie tematy zejdzie na tym pięterku to się nie spodziewałam!

                  Hihihi!

                • Quackie pisze:

                  Właśnie to mnie stropiło, bo ostatnio jak się widzieliśmy na żywo, nie było najmniejszego problemu z rozróżnieniem się! Happy-Grin

                • Makówka pisze:

                  Ale jak się widzieliśmy wszyscy byliśmy grzecznie ubrani!
                  Łoj co za tematy!
                  Choć żarty, żartami, a dla wielu osób to faktycznie poważny problem, coraz poważniejszy. I trudny do zrozumienia, po co ta nagonka na tę niewielką grupę ludzi, która i tak jest często pokrzywdzona przez los.

    • Makówka pisze:

      Teraz odpowiadam dalej kopiując z wiki:

      San Bartolomé de Tirajana – niewielkie miasto w Hiszpanii na należącej do Wysp Kanaryjskich wyspie Gran Canaria.

      San Bartolomé de Tirajana położone jest w górskiej, środkowej części wyspy. Leży w górnej części Barranco de Tirajana (Wąwóz Tirajana) na wysokości 850 m n.p.m. na terenie Caldera de Tirajana.

      Obecnie istniejącą osadę zbudowano w miejscu wcześniejszej osady Guanczów zwanej Tunte. W czasach konkwisty przywieziono tu obraz św. Jakuba i od tego czasu miejscowość zwano Santiago de Tunte.

      Jest ośrodkiem administracyjnym dużej prowincji (multicipium), która według danych szacunkowych na rok 2008 liczy 51 991 mieszkańców. Na terenie prowincji San Bartolomé de Tirajana leżą m.in. Playa del Inglés i Maspalomas. W mieście znajduje się XVII-wieczny kościół pw. św. Bartłomieja (Iglesia de San Bartolomé), który posiada trzy nawy i drewniane sklepienia. Mimo że budowę świątyni rozpoczęto ok. 1690, konsekrowano ją oficjalnie dopiero w 1922. Drugą budowlą, na którą warto zwrócić uwagę, jest ratusz, na którego dziedzińcu znajdują się drewniane galeryjki. W mieście wytwarza się dwa lokalne trunki – guindilla, która jest rodzajem wiśniówki, oraz mejunie, sporządzaną z rumu, cytryn i miodu. W rejonach wiejskich (centrum wyspy) znajdują się liczne plantacje brzoskwiń, śliwek, wiśni i migdałów.

      (Ta mapka to zdjęcie z jakiejś gabloty, nie pamiętam gdzie zrobione. Dałam je, bo dobrze pokazuje kształt wyspy i położenie Maspalomas, gdzie mieszkałyśmy).

  4. Makówka pisze:

    Dziękuję panie Q za pytania.
    W ten sposób są już tematy na dwa pięterka:

    Caladera de Bandama

    oraz

    Las Palmas.

    Bo zauważyłam, że Wyspiarze nie lubią długich wpisów, lepiej je dzielić na mniejsze, prawda?

  5. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Bardziej a propos się nie dało! Muzyka i widoki właśnie stamtąd Pleasure

    Snów kanaryjskich!

  6. Tetryk56 pisze:

    Ukołysani kanaryjskim folklorem i magiczną lampką z naszej Wyspy śpijmy spokojnie (i wydajnie 😉 )

  7. Makówka pisze:

    Panie Q masz jeszcze jakieś pytania?

  8. Makówka pisze:

    Dla miłośników żeglarstwa (Tetryku!) i tak na Dobranoc dla Wszystkich zdjęcie sióstr Ewy i Danki w czasie jednodniowego rejsu wzdłuż wybrzeży Gran Canaria.

    (Bo do tej pory brakowało Ewy na tym pięterku. Ewa jest w żółtej bluzce).

  9. Makówka pisze:

    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/polska/news-zakaz-lotow-do-polski-46-krajow-na-liscie,nId,4695356

    Wygląda na to, że będziemy tylko wirtualnie podróżować i żyć wspomnieniami?

    DOBRANOC!

    lulu

  10. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Słońce wstaje jakby niechętnie, nie wiadomo co przyniesie. Ważne że nocna zmiana dziś dopisała i jest co czytać…

  11. Quackie pisze:

    Dobry. Tu raz słońce, raz (jakieś dziwne) chmury.

  12. Bożena pisze:

    Widzę, że nocna zmiana się budzi, potrzebna więc Gienia Koffie

  13. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nie, nieprawda, że się dopiero obudziłem. W pracy jestem… Worry

  14. Quackie pisze:

    Na chwilę wpadłem, bo mi się coś nasunęło. Otóż słucham przy pracy Bacha (w wykonaniu Glenna Goulda) i nagle, nagle docieram do tego momentu:

    Słucham, słucham tych szybkich pasaży, i wiem, że już gdzieś to słyszałem. Po chwili już wiem, gdzie. Owszem, melodia inna i harmonia też, ale ogólny klimat żywcem stąd wzięty! Nie żeby Jan Kanty Pawluśkiewicz ściągał, ale źródło twórczej inspiracji moim zdaniem jest dość jasne Pleasure

  15. Makówka pisze:

    Dalej jestem jakaś przymulona, ale błękitne niebo kusi, trzeba korzystać.

    Takiego błękitu nie było na Gran Canaria jak byłyśmy. Tam „kolima” tu smog, ale wszędzie może być zabawnie i przyjemnie.

    A jeśli to przymulenie (odpukać! odpukać!) coś oznacza to tym bardziej trzeba szybko korzystać.

    • Quackie pisze:

      Przed chwilą musiałem się na pół godziny zdrzemnąć, po raz pierwszy od dłuższego czasu. Coś jest na rzeczy z tym przymuleniem.

  16. Makówka pisze:

    Pogadałam se sama ze sobą, reszta zajęta, zapracowana, nieobecna…

    A z LAS BAGROS dzwonili, że czekają na mnie.

    do popotem więc…

  17. Makówka pisze:

    Na niebie ani jednej chmurki,ale upału nie ma.Jesien puka wyraźnie,niestety.

  18. Quackie pisze:

    Zaś fajrant i przerwa.

  19. Makówka pisze:

    Temat Gran Canaria rozwinął się w nocy i jak widać…wyczerpał.

    Mogłabym swoim zwyczajem w komentarzach uzupełniać to czego nie napisałam na pięterku.

    Ale wydaje mi się, że może zostawić to na kolejne wpisy na jesienno-zimowe wieczory?

    Ten wpis miał być trochę pretekstem do powspominania miłych wyjazdów, wakacji tych z przeszłości albo…tych z marzeń jeszcze niezrealizowanych.

    Jak zawsze zapraszam do współtworzenia wpisu. Angel

    • Bożena pisze:

      Ja nie mam czego wspominać, chyba że Duszniki…
      Marzeń też żadnych nie mam. Mieliśmy się spotkać w tym roku, ale przez tego wirusa w koronie, nic z tego nie wyszło. I chyba nie tak prędko cokolwiek wyjdzie…

      • Makówka pisze:

        Ja mam malutkie plany, ale nic nie powiem, aby nie zapeszać.

        Zamilkne

        W 2020 roku moim jedynym wyjazdem wakacyjnym było Narciarz2 w Dolomitach.

    • Tetryk56 pisze:

      Cóż mogę dodać do wspomnień z hiszpańskich wysp, na których nie byłem?

  20. Bożena pisze:

    Ja już nie czekam na dobranockę, tylko idę spać. GoodNight Spanko

  21. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Zrezygnowałem z „Lata” Formacji Nieżywych Schabuff, potem z „Lata z komarami”, aż dotarłem do „Lata pachnącego miętą”. I myślę, że to może być nienajgorsza dobranocka dzisiaj. M.in. dlatego, że mięta ładnie pachnie.

    Snów miętowych na przykład.

    • Makówka pisze:

      THANK-YOU panie Q!

      Bardzo dobrze wybrałeś, to te klimaty wspólnego śpiewania przy ognisku nad brzegiem jeziora.

      Buziak

      • Quackie pisze:

        Ależ proszę bardzo. Brakuje mi takich klimatów, to pewnie też miało wpływ.

        • Makówka pisze:

          Ja taki klimat miałam we wtorek; wspominałam o tym. Nie było jeziora, ale las, a potem księżyc i gwiazdy -tak.
          No i 2 gitary i ukulele. Ale mnie i tak brakuje i nigdy nie za wiele.

          To jest jako makówczyne m-m .Na temat tym razem, bo to pięterko o wakacjach.

    • Tetryk56 pisze:

      Ech… wspomnienie dawnych lat 🙂

      • Makówka pisze:

        Czemu dawnych? Ja JESZCZE nie czuję się tak stara!
        Trochę tej atmosfery mam na wycieczkach albo na Bagrach. Dlatego tak to kocham.
        Dziś na Bagrach spotkałam kolegę z grupy wycieczkowej i w ten sposób wkrótce się okaże, że część „bagrowiczów” będzie chodzić z nami na wycieczki po tym jak opowiadaliśmy o naszych ogniskach rozpalanych nawet w mróz na śniegu.

        Tetryku to czy to są wspomnienia DAWNYCH LAT, czy również obecnych zależy TYLKO od Ciebie. Na Waszych rejsach nie macie takich klimatów? Na pewno macie!

  22. Makówka pisze:

    Dziecko napisało na Messenger, że dotarli na Studencką Bazę Namiotową Gorc, rozbili namioty i teraz pieką kiełbaski. Po ciemku, ale dali radę.
    To są miejsca, gdzie panuje ta niepowtarzalna atmosfera niedopodrobienia i nie do zastąpienia nigdzie!
    Moja krew, moja dusza!
    Ileż ja się naspałam pod namiotami!

    • Quackie pisze:

      Kiełbaski! Delicious

      • Makówka pisze:

        Namioty to już trochę nie dla mnie, ale kiełbaski to my pieczemy na KAŻDEJ wycieczce niezależnie od pory roku. Jak pisałam w zimie na śniegu -również.

        We wtorek natomiast zamiast kiełbasek była cywilizacja tzn. leczo. Bo główną atrakcją były gitary, szkoda było czasu na grilla albo ognisko.

  23. Makówka pisze:

    Jak już tak wspominamy LATO 2020 W MIEŚCIE -to tak się można bawić na Bagrach.

    Skoro nikt nie chce współtworzyć to sama muszę! Auuu!

    • Quackie pisze:

      Driny z palemką zawsze na propsie, jak mawia młodzież Happy-Grin

      • Makówka pisze:

        To tylko takie wygłupy do zdjęcia, bo jak pływam nie piję alkoholu.
        Tu przestrzegam żelaznej zasady. Zresztą dość często chodzi tam Straż Miejska i Policja patroluje i z lądu i z wody.
        Na nartach też nie piłam alkoholu, chociaż niektórzy w czasie postoju winko sobie kupowali.

        • Quackie pisze:

          A we Włoszech bombardino! Które smakuje na stoku tak, jak nigdzie indziej (litr przywieziony do domu stał po jednokrotnym spróbowaniu w barku, w końcu się popsuł i został wylany).

          • Makówka pisze:

            Tak w Dolomitach popijali bombardino. Jednak ja tylko spróbowałam łyka, bo licho nie śpi, w razie wypadku lepiej nie mieć alkoholu we krwi.
            Eh ten tydzień w Dolomitach mi się przypomniał.
            Tam też było bosko -narty, basen, a po obiadokolacji śpiewy przy gitarze i oboju!

  24. Quackie pisze:

    A jeżeli temat „wakacje”, to od pewnego czasu przypomina mi się taka anegdota, opowiadana z punktu widzenia kadrowca w korporacji, jak to po dłuższym i wyczerpującym procesie rekrutacji przyjęto do firmy młodzieńca świeżo po studiach, dyrektor na spotkaniu gratuluje młodemu człowiekowi i mówi:
    – Bardzo się cieszę, że będziemy razem pracować, to co, załatwi pan wszystkie formalności i spotykamy się 10 lipca?
    A na to młodzieniec, przyzwyczajony do toku studiów:
    – No nie, 10 lipca to ja mam już wakacje.

    • Makówka pisze:

      ROTFL

      Oj tak. Przestawienie się z życia studenckiego na dorosłe życie i pracę nie było łatwe.

      Choć u mnie było to trochę takie przedłużenie, bo pierwszy zespół, w którym pracowałam to byli młodzi ludzie świeżo po studiach.

      Na początku było super. Szef (trochę starszy) nieraz się złościł, że zachowujemy się dalej jak na studiach. Jeden drugiego krył, pomagał, nie było podgryzania, kablowania…do czasu niestety.

      • Quackie pisze:

        Tak, zwykle tak się dzieje do momentu, kiedy w grę nie wchodzą konkretne korzyści. Kiedyś pracowałem w wydawnictwie edukacyjnym, gdzie to podgryzanie, kablowanie, szpiegowanie było na porządku dziennym, a wręcz częścią kultury firmowej. Nigdy więcej.

  25. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy! Niech wam się śnią śpiewne kiełbaski zagryzane gitarą (czy jakoś tak)! 😉

    • Makówka pisze:

      I do tego driny z palemką i ukulele i żaglówki!
      Niech Ci kiełbaski mruczą do snu Ukratku!

      • Quackie pisze:

        Och, wyobraziłem to sobie, jakie to śliczne In Love

        • Makówka pisze:

          Tak, śpiewne kiełbaski zagryzane gitarą bardzo mi się spodobały i przypomniały mi jak dziś wsiadając do tramwaju pomyliłam okulary z maską. Zaczęłam upychać okulary na usta, a maskę…

          Znacie ten kawał:
          Wchodzi żona do domu ze stringami na ustach i nosie.
          Mąż „kochanie czemu masz stringi na ustach?”

          „O k…a! To co ja mam na d..ie?!”

  26. Makówka pisze:

    A leczo zamiast kiełbasek wyglądało tak.

    Widać moment nakładania.

  27. Quackie pisze:

    Umykam. Jutro skoro świt na zakupy, już mam zapowiedziane. Dobranoc!

    • Makówka pisze:

      Ja też umykam. Cały dzień śpiąca jestem, mimo że spałam do 11.
      Śpiąca i głodna. Czyżby mój organizm już się przygotowywał na zimę?
      A jeszcze jesień „po drodze” przecież!

      DOBRANOC!

  28. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    W końcu i ja dobiłam do Wyspy Pleasure
    Piękne pięterko, Makóweczko. Co prawda na hiszpańskich wyspach nie byłam, ale mogę sobie wyobrazić Approve
    Twoje opisy w tym pomogą Pleasure

  29. miral59 pisze:

    Nie dałam rady przeczytać wszystkiego… za bardzo jestem zmęczona Tired
    Pisałam wcześniej, że ten tydzień będzie męczący i taki był… Worry
    Pocieszam się, że za tydzień wyjeżdżamy, więc sobie odpocznę Delighted Oczywiście łażąc po „chaszczach”… Wink

    • Makówka pisze:

      Faktycznie trochę już jest do czytania (124 komentarze, mimo że mało nas na tej Wyspie aktualnie).
      Było parę fajnych rozmów i tematycznych ilustracji muzycznych.
      Były nawet śpiewne kiełbaski zagryzane gitarą.
      W wolnej chwili jest co poczytać Miralko.

      • miral59 pisze:

        Najgorzej, że tych wolnych chwil mam coraz mniej Sad
        Jakoś mi się tak dziwnie czas skurczył Wink Real pochłania mnie całkowicie i jedynie rano lub późnym wieczorem mogę usiąść do kompa. Dziś wstałam przed 3, więc zanim małżonek wstanie mam trochę czasu dla siebie (i na kompa) Pleasure

  30. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Sobota pochmurna, deszczowa, już prawie jesienna…

  31. Bożena pisze:

    Już czas na kawę… Gieniuuu!!! Koffie

  32. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Cieszę się, że lampka nie blokuje pogawędek. Sam już niestety do nocnych marków nie należę, ale z przyjemnością czytam rano Pleasure

    • Makówka pisze:

      Otóż to -zawsze można rano przeczytać i włączyć się w pogawędkę.

      To przewaga wirtualnej rozmowy -nikt nie zostaje pominięty!

  33. Quackie pisze:

    Dzień dobry, jestem już(?) z powrotem i może pobędę, a może jeszcze się zdrzemnę, bo żeby uniknąć korków i tłoku na parkingu, wstaliśmy wcześniej. Tak, wiem, że jutro pracująca, zakupowa niedziela, ale z różnych względów uznaliśmy, że załatwimy to dzisiaj.

    • Makówka pisze:

      Miłej drzemki panie Q!

      kordelka

      Czy Ty wyjeżdżasz znów gdzieś, czy coś mi się pomyliło?

      • Quackie pisze:

        Haha, to jest paradne, oba wyjazdy, ten sprzed tygodnia i ten (w zasadzie) wczorajszy, się odwołały, tzn. ten sprzed tygodnia zamieniliśmy na inny, a ten, który miał być bieżący, przeniósł się na za tydzień, „bo tak większości pasowało”, ale nie wiadomo, czy za tydzień pojedziemy, bo przecież małżonka wraca do pracy i zobaczymy, czy jej nie przyłożą jakiejś nadprogramowej roboty.

        Więc nie, nie wyjeżdżamy. Może jutro, gdzieś w okolicy, na chwilę.

  34. Makówka pisze:

    Pięterko wakacyjno -weekendowe, na którym są śpiewające kiełbaski zagryzane gitarami poniżej zdjęcie podesłane rano przez moje dziecko, które w nocy dotarło na bazę namiotową Gorc.

    Skoro dziecko tam jest to jakby cząstka mnie, prawda?

  35. Makówka pisze:

    To jeszcze jedno zdjęcie podesłane dziś przez syna. Tak do kompletu do tego z namiotami.

    Czy baranom nikt nie powiedział o obowiązku zachowywania bezpiecznych odległości?

  36. Makówka pisze:

    Cisza na Wyspie, więc póki jeszcze jesteśmy na tym wpisie pokażę jeszcze jeden pstryczek z miejsca naszego noclegu.

    To miało być między drugim i trzecim pstryczkiem na pięterku:)

    • Bożena pisze:

      Piękne miejsce, piękne kwiaty…

      • Makówka pisze:

        Tak, faktycznie te noclegi w domkach było dużo lepsze jak w jakimś ogromnym hotelu.

        • Quackie pisze:

          Od pewnego czasu też, jak jedziemy gdziekolwiek, wolimy niską zabudowę, bungalowy albo domki, ewentualnie niski, kameralny hotel, ale na pewno nie wielopiętrowy kombinat wypoczynkowy. Świetnie to rozumiem.

          • Makówka pisze:

            No właśnie. Na Majorce byłam w ogromnym hotelu. Oczywiście też był własny basen, ale to jednak nie to samo jak te urocze domki, w których nocowałyśmy na Gran Canaria.

            Cudowna była możliwość siedzenia przy stoliku wśród kwiatów przed lub po powrocie z plaży albo wycieczki.

  37. Makówka pisze:

    Jadę na Marsz Równości,do popotem.

  38. Ultra pisze:

    Świetny temat wakacyjny, pięterko super. Skoro siedzimy w domu, niech wspomnienia przypominają piękne dni tego pandemicznego lata. Zwiedzanie wirtualne jest równie ciekawe, więc moje oczy się cieszą.

  39. Bożena pisze:

    Wszystkim życzę dobrej nocy i idę spać kordelka

  40. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Skoro ma się kojarzyć wakacyjnie, to jeszcze to. Było kiedyś, ale mam wrażenie, że sobotni wieczór to dobry czas, żeby powtórzyć.

    Snów jamajskich! Wink

    • Makówka pisze:

      Q!Dziękuję za wakacyjną Dobranockę.

      Wróciłam do domu.

      Jako m-m może podzielimy się wrażeniami z dzisiejszego MARSZU RÓWNOŚCI?

      Tetryku! Ty to lepiej zrobisz Please, a ja uzupełnię. Mam parę pstryczków.

  41. Tetryk56 pisze:

    Ależ dużo dzisiaj wysp na Wyspie! Prawdziwie letnia atmosfera! Pleasure

  42. Makówka pisze:

    Zanim Tetryk ulegnie mojej prośbie, aby napisać parę słów własnych spostrzeżeń -artykuł do przeczytania dla kogoś zainteresowanego tematem:

    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/lifeinkrakow.pl/w-miescie/1429,ten-jest-zboczony-kto-sieje-nienawisc-teczowa-manifestacja-na-rynku

    • Quackie pisze:

      Te kontrmanifestacje są straszne. Kiedyś tu w Gdyni ustawiła się naprzeciwko tęczowych taka kontrmanifestacja, z nagłośnieniem i kłamstwami – z nagrań i na transparentach. Strasznie się bałem i zarazem było mi smutno, że tak jedni ludzie drugim robią. A potem dziewczyna od naszej strony powiedziała, że ich jest tylko dwudziestu, a nas ze 100 x tyle i bałem się trochę mniej. Ale to było jeszcze w czasach, kiedy policja stawiała szpaler między jednymi i drugimi.

      • Makówka pisze:

        Tym razem było bardzo dużo policji. Uzbrojonej i z gazem.


        Jak już o tym napisałeś Q od tego zacznę (zanim Tetryk napisze rzeczowo jak to on potrafi).

        Oczywiście polazłam do policjantów wypytywać „czemu jest Was tak dużo? Czemu tak uzbrojeni?”.

        „Bo wiedzieliśmy na co się tamci szykują!” odpowiedział.

        Całej rozmowy nie będę powtarzać, była przyjacielska i chwilkę trwała.
        M.in. o tym, że policjanci też są podzieleni w swych poglądach jak całe społeczeństwo.

        Policjant sam zaproponował „A nie chce pani zdjęcia z nami?”.

        • Quackie pisze:

          Pewnie. W maseczce i bez nazwiska na piersi.

          Chociaż może to oznacza resztki przyzwoitości?

          • Makówka pisze:

            Też na to zwróciłam uwagę, że wyczytałam tylko Chrzanów, ale aż tak wypytywać nie chciałam.
            Natomiast wiem jedno kontrmanifestanci nie staliby tak z dala od Marszu Równości gdyby tej Policji nie było.
            Dziś w Krakowie Policja faktycznie zapewniała bezpieczeństwo tym z kolorowymi flagami, tak ja to czuję.

      • Makówka pisze:

        Natomiast co do kontrmanifestantów z ich hasłami i okrzykami to faktycznie straszne, przerażające i bardzo smutne.
        To samo powiedziała do mnie Ewa Szczęsna, czyli żona Szarego Człowieka.
        To ta niepozornie wyglądająca kobieta. Zamieszczę tu jej zdjęcie, bo za każdym razem ile razy z nią rozmawiam jestem pod wrażeniem tej mądrej i dzielnej kobiety, niech ma swoje miejsce na Wyspie.

  43. Tetryk56 pisze:

    Dodam i ja migawki ze „stacjonarnego marszu”.
    Ludzi było bardzo dużo. „Prawdziwków” znacznie mniej, choć starali się być bardzo głośni, maszerując wokół Rynku.
    Kulminacją zdarzenia było rozwinięcie ogromnej tęczowej flagi (jakieś 6×20 m). W rytm muzyki flaga falowała na kształt wzburzonej wody.

    I jeszcze vlepka, przyklejona na pniu akacji (na drugim planie widać głębię frekwencji):

  44. Tetryk56 pisze:

    Najwyższy czas na lampkę…

  45. Makówka pisze:

    Tetryk kiedyś napisał, że po lampce też można rozmawiać to ja pokażę jeszcze takiego uroczego pieska na tęczowej smyczy z panią w tęczowej sukience.

    • Makówka pisze:

      Ten piesek też było uroczo tęczowy.

      Mam jeszcze trochę „tęczowych pstryczków”, ale to już na dzisiaj wystarczy.

      • Quackie pisze:

        Jamniki! Czy to z tej słynnej krakowskiej parady?

        Trochę nadziei jest w tych zdjęciach.

        • Makówka pisze:

          Tego nie wiem, czy te same jamniki brały udział w Paradzie Jamników.
          Tym razem z założenia były tęczowe.
          Masz rację. Dzisiejszy stacjonarny Marsz Równości był wesoły i optymistyczny.
          Wszyscy chętnie pozowali do zdjęć i ludzie z transparentami lub flagami i policjanci i nawet psy.

          Mimo pokrzykujących kontrmanifestantów było radośnie i BEZPIECZNIE. (Choć kontrmanifestanci samym swoim wyglądem budzili we mnie strach).

          Jak widać da się uniknąć awantury!

  46. Makówka pisze:

    Tęczowe i jamajskie Dobranoc!

  47. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Chociaż ponury od rana i deszczowy…

  48. Bożena pisze:

    Późno się zrobiło, a jeszcze Wyspa śpi po nocnych rozmowach. Dla mnie czas na kawę, więc sama sobie zaparzę… expresso
    Mogę też poczęstować chętnych.

  49. Makówka pisze:

    Z Krakowa witam słonecznie!

    Czy herbatę będę musiała pić sama?

  50. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Pospałem, zasadniczo Pleasure

  51. Makówka pisze:

    Do popotem, paaaa.

    Buziaczki

    Bądźcie grzeczni!

  52. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wyspany, wykąpany, słucham zoomowej dyskusji stowarzyszenia…

    • Makówka pisze:

      A ja walczę z MPK, która musiałam zamienić na nogi,bo wszystko mi ucieka sprzed nosa.

      Dyskusja Stowarzyszenia też,ale to już był mój wybór,posłucham tej końcowej.Mam nadzieję w realu.

  53. Makówka pisze:

    Wieje,fale jak na Bałtyku…
    Amazed

  54. Makówka pisze:

    Duszno, ciepło,marsz wsparcia Białorusinów udał się bez problemu,bez deszczu.Sporo osób było i Białorusinów i Polaków.
    Wracam do domu.Jakiegos pstryczka wrzucę jak wrócę,ale wcześniej może Tetryk opowie swoje wrażenia?
    Śpiewaliśmy i Mury i hymn Białorusi.Byly też wiersze

  55. Quackie pisze:

    A ja patrzę, jaka burzowa dyskoteka w Warszawie.

  56. Tetryk56 pisze:

    Początek marszu na nadwiślańskim bulwarze. Wielkie flagi zrobiły się modne! 😉

    Koniec był pod Adasiem – jak wiadomo, urodzonym Białorusinem 😉

  57. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    No to pod te burze. Nigel Kennedy i piosenka The Doors. Była już, ale nie szkodzi.

    Snów poburzowych.

  58. Makówka pisze:

    Makówczyne m-m -spojrzenie na flagę od trochę innej strony.

    Wybrałam specjalnie to zdjęcie, na którym widać nazwę placu (PLAC WIELKIEJ ARMII NAPOLEONA).

  59. Tetryk56 pisze:

    Całkiem nie na temat – znalazłem piosenkę Krzysztofa Cwynara (kto dziś pamięta tego piosenkarza z dawnych lat?) okrutną w swej prawdziwości… Zamieszczam tylko link wysłuchajcie na własną odpowiedzialność:)

  60. Makówka pisze:

    Zanim Tetryk zapali lampkę jeszcze inne spojrzenie na flagę.

  61. Tetryk56 pisze:

    Tak czy owak, trzeba ukoić emocje przed snem. Najlepiej zrobi to magiczna lampka Wiedźminki…

  62. Makówka pisze:

    DOBRANOC! lulu

    (muszę wyłączyć laptopa, bo inaczej nigdy się nie spakuję tylko co chwilę będę zaglądać „na chwilę”).

  63. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dziś żegnamy sierpień… nawet niebo płacze Tears

  64. Makówka pisze:

    Witam!
    Słonecznie,ale chłodno.

  65. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W Krakowie jeszcze lato się trzyma. Początek tygodnia, więc wstałem prawie wyspany 😉

  66. Bożena pisze:

    Widzę, że już prawie wszyscy wstali, więc czas na Gienię… Koffie

  67. Quackie pisze:

    Dzień dobry, jestem. I owszem, najchętniej do Gieni po kawę.

  68. Makówka pisze:

    Wyjeżdżam dziś,takie mam plany.
    „W Polskę” gdzieś.
    Kukac do Was będę …

  69. Makówka pisze:

    Pierożki z borówkami w Gdowie teraz.

  70. Makówka pisze:

    Kościółek w Rożnowicach.

  71. Makówka pisze:

    Pieczony pstrąg z czosnkiem niedźwiedzim w Bieczu.

  72. Makówka pisze:

    Czarne chmury nad nami,łoj.

  73. Makówka pisze:

    Jestem w Desznicy.
    Hm… zostać w Polsce czy jechać za granicę?

  74. Tetryk56 pisze:

    Uff! Dotarłem do domu, po pracy i posiedzeniu Rady.

  75. Bożena pisze:

    A na mnie czas do łóżeczka, pięknych snów dla wszystkich… Spanko

  76. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Nie odfajrantowałem się w porę, bo musiałem kurcgalopkiem lecieć do Gdańska, na galę wręczenia nagrody Europejskiej Poetki Wolności, niejako służbowo, co zupełnie nie kłóci się z tym, że również bardzo satysfakcjonująco prywatnie. Ale już jestem, chociaż pewnie nieprzesadnie długo, bo ta wycieczka mnie nieco zmęczyła.

  77. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Chyba kiedyś było, ale co tam. Wakacje (dla dzieci i młodzieży) się kończą, no to pożegnajmy je z Pink Floydami. Ale żeby jednak było bardziej dobranockowo, to niech będzie cover na gitarę solo.

    Snów niebiańskich.

  78. Tetryk56 pisze:

    Pora spania! Dobrej nocy, przyjaciele!

  79. Tetryk56 pisze:

    A rankiem zapraszam na sprawdzenie, co ma do powiedzenia o jesieni nasz tegoroczny patron 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)