« Aloes Hej, kosy, dzięcioły, kruki! »

Pięterko artystyczne i bardzo polityczne

Krąży po sieci wiersz – parafraza piosenki Kazika. Nie znam niestety autora, gdyby tu trafił i chciał zgłosić zastrzeżenia, bardzo proszę o kontakt.
Wiersz jest bardzo na czasie i moim zdaniem bardzo dobry.

TWÓJ STRACH JEST WIĘKSZY NIŻ MÓJ  

Cóż ci się stało prezesie ?
Coś tam wyziera zza płota ?
Do okna znowu cię „niesie” ?
To ja, twa chamska hołota.
Czemu się znowu od rana
kryjesz przede mną jak zbój ?
Prawda już chyba jest znana:
TWÓJ STRACH JEST WIĘKSZY NIŻ MÓJ.

Skąd te sejmowe histerie ?
Łapki machają jak wiatrak,
zniewag zapasy w rezerwie,
„goryli” spora gromadka.
Gdy pokazują wieczorem
twą furią skrzywioną twarz,
wiem, że choć jesteś potworem
TWÓJ STRACH JEST WIĘKSZY NIŻ NASZ.

Niech strach ten cię nie opuszcza
niech będzie przy tobie w snach
i młodym świtem niech puszcza
oko do ciebie ten strach.
Niech ci się stale wydaje,
że z procy do ciebie mierzy,
bo tobie i twojej zgrai
TEN STRACH SIĘ PO PROSTU NALEŻY.

A z drugiej strony mało znana, a wciąż coraz bardziej aktualna balladka Wojciecha Młynarskiego:

203 komentarze

  1. Tetryk56 pisze:

    Niestety nie będę w gotowości jako gospodarz, ale myślę, że warto przeczytać/posłuchać.
    Jeżeli ktoś miałby pomysł na kolejne pięterko, proszę publikować bez wahania ni oczekiwania! 🙂

  2. Makówka pisze:

    Wierszyk wart upamiętnienia na naszych wyspiarskich łamach, choć pewnie każdy już czytał w sieci.Ten ich strach jest tak widoczny, że aż niebezpieczny.

    A Młynarski nad podziw aktualny.

    Brawo! Tetryku!

  3. Bożena pisze:

    Wiersz bardzo udany, ale piosenka mnie rozbawiła, szczególnie na końcu Overjoy

    • Makówka pisze:

      I wierszyk i piosenka bardzo udane, choć jest to taki śmiech z łyżką dziegciu. Łychą wręcz,bo niby śmieszne,ale naprawdę do bólu prawdziwe i grożne.

  4. Makówka pisze:

    A Q już spakowany i „wyjechany”?
    Thinking

  5. Quackie pisze:

    Dzień dobry. A skąd, mówiłem, że wszystko się przesuwa (co irytuje). Najnowsza i chyba ostateczna wersja mówi o wyjeździe około 13.00.

    • Bożena pisze:

      Współczuję. Szkoda tego pół dnia…

    • Makówka pisze:

      Rozumiem, że te przesunięcia nie zależą od Ciebie ?
      A możesz zdradzić gdzie się wybierasz panie Q?

      • Quackie pisze:

        Tak, gospodarze mają pewne perturbacje.

        Tam, gdzie zwykle, na Pojezierze Brodnickie. Kompletne odludzie, gdzie ze zwykłym zasięgiem komórkowym bywają kłopoty (ale zdaje się, że już to pisałem). Coś w rodzaju niezbyt gęsto zabudowanego przysiółka, z polami i lasami naokoło, a w dalszej perspektywie z jeziorami.

        Jeździmy tam czasem do znajomych małżonki.

        • Bożena pisze:

          Więc daleko nie jedziecie, ale miejsce w sam raz do odreagowania na dzisiejsze czasy.

          • Quackie pisze:

            Oj tak, oby. Jak tylko nie będziemy za często włączać telewizora…

            • Makówka pisze:

              My dlatego nadal nie przywieżlismy tu telewizora.Zawsze na zimę zabiera się go do Krakowa,a na wiosnę przywozi do Stróży.
              Internetu tu też nie ma,tyle co każdy ma w komórce.
              I można słuchać ptaszków.I oglądać kwiatki, które hm powinnam wyplewic wokół…

  6. Makówka pisze:

    Wracając do wierszyka chyba usuwając Kazika z listy Trójki ktoś zrobił tzw.strzal w piętę.
    Mimo siły,straszenia sądami,nowo zakupionymi armatkami wodnymi,zabieraniem immunitetów Sędziom,pomachiwaniem stanem wyjątkowym okazało się, że ich strach jest większy jak nasz.

    • Quackie pisze:

      Każda akcja wywołuje reakcję.

      A dopóki jeszcze żyją osoby, które pamiętają, jak wyglądał PRL (również ten schyłkowy), to wszelkie zapędy autorytarne będą się spotykały z reakcją właśnie.

      • Makówka pisze:

        Mój młodszy syn urodził się w stanie wojennym,ale jednak dużo wie choć mało pamięta,ale w 1989 roku nazwiska „naszych” mógłby podać z pamięci.Te geny po dziadkach,rodzicach…
        Masowe podpisy na Rafalka to była taka reakcja na krótki czas,aby nie zdążył.

  7. Quackie pisze:

    Powoli się zbieramy. To do niedzieli!

  8. Ultra pisze:

    Tak sobie myślę, jak czuje się człowiek, który obraża tych, którzy go utrzymują, ochraniają jego tyłek, zapewniają byt?
    Udanego wypoczynku Wszystkim w długi weekend, niech Wam słońce świeci i ptaki koncertują!

  9. Makówka pisze:

    U mnie burza, zasięg zjawia się tylko na chwilę.

  10. Makówka pisze:

    Na wszelki wypadek już teraz Ozorek powiem Dobranoc korzystając z momentu zasięgu.
    Nawet smsy mają problem,aby ruszyć.

  11. Tetryk56 pisze:

    Udało mi się poczytać:-)
    Tu tylko troszkę pada, niech i was te atrakcje omijają!

    • Makówka pisze:

      Miło, że zerknąłeś Tetryku. Hm atrakcji to Ci zapewne nie brakuje. I jak widać burze dotyczyły tylko Krakowa i okolic?
      Drugi Mistrz też zapewne nie narzeka na brak atrakcji.
      Wypoczywajcie, należy się Wam to!

  12. Bożena pisze:

    Pożegnam się już. Dobranoc… kordelka

  13. Makówka pisze:

    Śpij dobrze Bożenko!

    Dziś raczej nie mam co liczyć na nocną zmianę…chyba ? że zawita jakiś dawno nie widziany gość? Na Wyspie wszystko możliwe…

  14. Makówka pisze:

    Lordzie!

    Hop,hop!

    Wyjdziesz z leśnych krzaków i zastąpisz wypoczywających Mistrzów zapodając Dobranockę i lampkę?

  15. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspo!

    kordelka

  16. Makówka pisze:

    Tak bez Dobranocki i lampki?
    Chlip

  17. Wyimaginowany pisze:

    Pora już… na dobranockę.

    I nie, nawet nie próbowałem wyszukiwać tematycznie!

    A, że nastrój mam taki a nie inny (Ona by powiedziała : Idę się pochlastać szarym mydłem), w ogóle długo nie szukałem 🙂

    I zapewniam, da się tego wysłuchać same(j)mu. O!

    Dobranoc!

  18. Makówka pisze:

    Najpierw podziękowałam,a dopiero teraz wysłuchałam.
    Musiałam po ciemku wyszukać słuchawki,żeby dziecka nie budzić.
    Potwierdzam -da się wysłuchać samemu, choć milej byłoby we dwoje…)
    Jutro tu będę całkiem sama (syn jedzie do pracy do KRK)posłucham jeszcze raz.

  19. Bożena pisze:

    Trzeba się czegoś napić… Koffie

  20. Makówka pisze:

    Syn pojechał do pracy,za oknem szaro-buro,mokro,ani do lasu ani do ogrodu…

    Śniadanie zjadłam, herbatę od Gieni wypiłam,przyszedł czas na spokojne wysłuchanie (bez słuchawek)piosenki dobranockowej.Te zamknięte drzwi mnie zaniepokoiły.I szare mydło:) Tired

  21. Makówka pisze:

    Wyspa się wyludniła.Wyglada,że zostalysmy same Bożenko + Lord w krzakach, który nam zapoda mam nadzieję jakaś uroczą Dobranockę.
    Lordzie!
    Hop,hop… proszę szare mydło zamienić na pachnące fiołkami, róża lub lawendą.

  22. Bożena pisze:

    Niestety, chyba się dobranocki nie doczekam, bo mi się patrzałki kleją. Pożegnam Cię więc, życząc dobrej nocy lulu

  23. Wyimaginowany pisze:

    Co tu dużo tłumaczyć ? Było…. To i będzie jeszcze raz!

    Bo o zmierzchu jakoś tak… tęskno się robi!

    • Makówka pisze:

      Tak,mnie też, tęskno za…
      Co roku o tej porze spotykaliśmy się że znajomymi ze studiów w Gródku.Pisalam już o tym na Wyspie.Bywaly wtedy śpiewy przy ognisku nad jeziorem.Okudzawa obowiązkowo był.
      Siedziałam przed chwilą na tarasie i patrzyłam na błyskawice…i myślałam.Tesknilam…a nie powiem…
      Dziękuję Lordzie! Roses-are-red

  24. Makówka pisze:

    Zamiast między między może pomyślimy o miłości, która była,o tej co jest,o takiej co może dopiero będzie…
    Serducho
    Bo czym byłoby życie bez miłości?
    Choć czasami bywa smutno,bywa tęskno..to i tak warto coś przeżywać… mieć wspomnienia,bo bez tego człowiek byłby pusty:)

    • Wyimaginowany pisze:

      Przepraszam, nie było mnie przy komputerze. Z tą tęsknotą, to nie do końca tak o miłość chodziło. Niemniej, biorąc pod uwagę iż mowa o życiu a miłość jego częścią jest… To zgadzam się, cóż ono bez niej warte. 🙂

      • Makówka pisze:

        Mnie też nie tylko o miłość chodziło,ale o miłość również.
        Okudżawa to młodość,ogniska,rejsy żeglarskie lub kajakowe,obozy harcerskie…
        Okudżawa byłby śpiewany w Gródku,gdzie byłabym teraz,gdyby nie koronowirus.

  25. Makówka pisze:

    Lordzie,ale lampkę zapalisz,prawda?
    Thinking

  26. Wyimaginowany pisze:

    Po północy, więc lampka się Wyspie należy jak… no właśnie. 🙂

    Dobranoc Wyspo, niemalże bezludna!

  27. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  28. miral59 pisze:

    Od wtorku nie mam internetu i jestem wsciekla. Na komorce nie mam polskich liter. Mam nadzieje, ze w sobote w koncu podlacza.

  29. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Widzę, że Lord W nie zawiódł, jak zwykle zresztą. I Mireczka się odezwała. Mam nadzieję, że internet jej w końcu podłączą… Nie będziemy już na bezludnej Wyspie Happy

  30. Bożena pisze:

    Na razie Wyspa jest bezludna, Makówka jeszcze śpi. Potrzebna Gienia, może obudzi… Koffie

  31. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mam nadzieję, że Wyspa nie zarośnie całkiem, zanim wrócimy 😉

  32. Bożena pisze:

    Może jeszcze ktoś się odezwie? A gdzie Skowronek i Wiedźminka?

  33. Makówka pisze:

    Bożena to powyżej to skutki pisania z komórki na słońcu.
    33 stopnie w cieniu,ciekawe czy Q pływa teraz w jeziorze?

  34. Wyimaginowany pisze:

    Szczęście ? Czymże ono jest ?
    Zapewne dla każdego czymś innym, nie do końca unikatowym lecz tak po prostu – innym.

    Snów spokojnych, o szczęściu właśnie.

    • Wyimaginowany pisze:

      Wiem wiem, utwór w swej warstwie muzycznej niekoniecznie dobranockowy. Niemniej, przy sobocie wolno… a podobno jak nie wolno, to jak się bardzo chce, to można … Wink

  35. Bożena pisze:

    Ładna dobranocka. Idę spać, bo ten upał mnie wykończył…
    Dobranoc kordelka

  36. makowka9 pisze:

    Pograbilam, trochę chwastów powyrywalam,a końca roboty nie widać.
    Ciemno, więc fajrant i przerwa.
    Wysłuchałam obu piosenek tak pięknie się uzupełniających i zatęskniłam za dotykiem rąk, spojrzeniem w oczy i tych chwilach szczęścia…

    • Wyimaginowany pisze:

      Uff, cieszę się iż sprawiam wrażenie spójnego w swym przekazie Wink
      Jakby co, to zazwyczaj o ile nie najczęściej, wina leży po stronie odbiorcy a nie nadawcy, więc co złe – to nie ja ! 🙂
      I w ten sposób pięterko zgoła polityczne, w komentarzach już takowe nie jest. O ile być może nudniej, o tyle spokojniej.
      Mój dyżur powolutku dobiega końca, jeszcze tylko lampka, le to już jak wrócę… 🙂

      • makowka9 pisze:

        To ja wszystko nadinterpretuje zapewne.
        Zaczęło się politycznie o kimś kogo strach jest większy niż nasz.
        Ale czemu?Bo człowiek ten żyje nienawiścią.
        Gdyby kochał i był kochany to i może byłby inny?

        • Wyimaginowany pisze:

          W polityczne rozprawki angażować się nie chcę, pisałem już o tym. Dla mnie polityk to specyficzny rodzaj człowieka, nie w pozytywnym niestety tego stwierdzenia znaczeniu. „Od lewa do prawa”. W cudzysłowie, bo to nie jest takie oczywiste kto kim jest mimo, że zapewnia o swojej przynależności do danej opcji. A sam JK ? Cóż, wielu z tych którzy go tak nienawidzą, szczególnie z politycznej sceny chciałoby mieć jego pozycję. Tak jak wielu krytykujących działania tej partii, z chęcią wykorzysta furtki, które im ta właśnie partia stworzyła i ciężko mi uwierzyć w kolejkę chętnych do ich zamykania. Na koniec,retorycznie, czy będąc jedną z najbardziej znienawidzonych osób w kraju (o ile nie najbardziej) potrafiłabyś pałać do wszystkich miłością ? 🙂 Koniec polityki i „na temat” z mojej strony! Za młody jestem i się nie znam 🙂

          • Makówka pisze:

            Miałam na myśli całość życiorysu człowieka, który już od dziecka był zakompleksionym mniej zdolnym bratem.
            Ale o polityce nie rozmawiajmy.Zbyt Cię Lordzie szanuję i lubię (choć znam tylko wirtualnie) i znajduję wspólne fale w myśleniu,aby był sens rozważać ewentualne różnice polityczne.

  37. makowka9 pisze:

    Gdyby Wyspa mnie kochała (jak ja ją) to by mnie co chwilę nie wylogowywała!
    Cóż miłość bez wzajemności…a bo to jedyny raz…
    Więc znów jestem makowka

  38. Makówka pisze:

    Co to znaczy mój dyżur Szanowny Panie Lordzie?
    Coś mi tu pachnie…dobra,chyba znów nadinterpretuje…?

    • Wyimaginowany pisze:

      To znaczy, że jutro czas powrotów, więc i moje zastępstwo dobiega końca 🙂 W obecnej chwili, to dla mnie takie małe wyzwanie, uczestniczenie e życiu Wyspy, które jak wiemy sygnalizowałem. 🙂

      • Makówka pisze:

        Trochę się domyślam intuicyjnie.Nie śmiem nalegać, abyś więcej, częściej z krzaków wychodził.Nie jako zastępstwo,jako Ty.
        Skoro nawet Jo. wyszła zza torów.
        Każdy ma jakieś krzaki,tory…

  39. Wyimaginowany pisze:

    Prawie północ, czas najwyższy na lampkę… Dobranoc Wyspo !

    • Makówka pisze:

      Dobranoc Lordzie!
      Ja jeszcze na tarasie pod całkiem ciemnym niebem siedzę i piwko popijam.
      Taka dziś letnia noc…
      I znów zatęskniłam za ogniskiem nad jeziorem i gitarą.

  40. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspo!

    Spanko

    Dziś już na nocną zmianę nie ma co liczyć?

  41. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Nareszcie mogę normalnie sobie popisać Delighted
    We wtorek dokoła latały u nas tornada (nawet ich nie widziałam, chociaż wiało solidnie), a dodatkowo, nie tak daleko od nas jakiś facet przywalił w słup Amazed Coś tam uszkodził i straciliśmy internet. Na „pocieszenie”, niektórzy stracili też łącza telewizyjne, telefoniczne i coś tam jeszcze. Słaba pociecha, że inni też nie mają…
    W piątek popołudniu poinformowali męża (przez SMS-a), że internet już jest. U nas nadal nie było. Mąż coś tam sam próbował zrobić, ale mu się nie udało. Zadzwonił więc do syna. Syn zjawił się dziś (w sobotę) i od pierwszego rzutu okiem stwierdził, że wysiadł nam router (czy jakoś tak, bo się nie znam). Co zrobił – nie wiem, bo nie schodziłam do piwnicy (nawet jakbym zeszła i patrzyła, to też bym nie wiedziała), ale internet wrócił Happy-Grin Mąż od razu zamówił nowy router, a syn ma go nam zainstalować w czwartek Pleasure
    Na razie mamy internet i to jest najważniejsze (w tej sprawie, oczywiście) Happy-Grin
    I tak się zastanawiam… na naszej ulicy, na tym odcinku gdzie był wypadek, jest ograniczenie prędkości do 30mph… jak przy takiej prędkości można silnie „przywalić” w cokolwiek? Thinking Musiał jechać znacznie szybciej… co wydaje się dziwne, bo w tym miejscu jest szkoła, a zaraz obok kościół. Co prawda teraz oba obiekty nieczynne, ale…

  42. miral59 pisze:

    Wiersz nieznanego autora świetny Happy-Grin
    Brawa Ukratkowi za wynalezienie go w internecie Brawo!
    Faktem jest, że staram się unikać tematów politycznych jak ognia. Nie dlatego, że mnie to zupełnie nie interesuje, ale nie czuję się na siłach komentowania wszystkiego co się dzieje Weary
    Tak jak Lord W. widzę „od lewa do prawa” tylko chęć przejęcia władzy i zero troski o ten prosty „lud wyborczy”. Niby władze się zmieniają, ale jakoś nikt poprzedników nie rozlicza z popełnionych błędów… robi nowe, z których następcy korzystają. I tak się to toczy… Worry

  43. miral59 pisze:

    Mogę się też pochwalić, że w końcu dostałam „benefity rządowe” Happy-Grin
    Wypłacili mi kasę za utracone (w związku z wirusem) zarobki Happy-Grin
    Najgorzej, że przysłali kartę debetową i teraz muszę przenosić tę kasę na swoje konto w banku. To stąd płacę rachunki i tam ta kasa jest mi potrzebna. Na karcie jest limit transferu, więc nie mogę całości od razu przenieść… muszę po kawałku. A jest to upierdliwe. Szczególnie, gdy miałam odcięty dostęp do internetu Weary
    Ale to już mniejsze zło Happy-Grin Grunt, że dostałam kasę i mogę ją wykorzystać Pleasure
    Co tydzień muszę wypełniać idiotyczne formularze (na internecie). Pytają mnie w nich (między innymi), czy szukam pracy… a po groma mam szukać nowej pracy, skoro ją mam, tylko nie mogę wykonywać? Conceited
    Ale jak mi wytłumaczył syn, te formularze są stare i nie zmieniły się od wielu lat… nie ma specjalnych na temat wirusa… jakoś przeżyję Wink

  44. miral59 pisze:

    W niedzielę oczywiście znowu wybieramy się na wycieczkę Happy-Grin
    Jeszcze nie wiem dokąd, ale na pewno na coś się zdecydujemy Pleasure
    Jutro ma być słonecznie, chociaż „chłodno”… „tylko” 21C… ciekawe czy wszędzie Thinking
    Ostatnio, jak wybraliśmy się na prerię, to miało być 23C, a było 32C w cieniu… to te prawie 100 km na południe…
    Zobaczymy na co się zdecydujemy… wybór duży… Happy-Grin

    • Bożena pisze:

      Będzie z tego nowe pięterko?

      • Makówka pisze:

        Oprócz dzisiejszej wycieczki jest chyba jeszcze jedna miralkowa wycieczka do pokazania na pięterku?

        • miral59 pisze:

          Tych wycieczek, których nie pokazywałam na Wyspie, jest znacznie więcej Happy-Grin Ale nie mogę przecież zamieniać Madagaskaru w „ptasią wyspę” Wink
          A z resztą, z sobotniej wycieczki mam tylko kilka w miarę dobrych zdjęć. Było pochmurno (rano), a przy takiej pogodzie trudno liczyć na coś lepszego. Jedynie mewy wyszły nam jako tako… może dlatego, że latały nad Lake Michigan, a nie wśród drzew Pleasure

  45. miral59 pisze:

    Dodam jeszcze, że od poniedziałku, nasz syn idzie na zasiłek dla bezrobotnych. Jego firma doszła do wniosku, że mają za dużo pracowników, a za mało pracy dla nich… Weary
    Także… mój syn nie jest zwolniony z pracy, ale nie będzie pracował. Dostanie zasiłek dla bezrobotnych (tygodniowo) w wysokości 47% zarobków plus (w związku z wirusem) $600 jako dodatek. Jak nam powiedział, może nie pracować wieki Overjoy
    Siedzi w domu, a kasa płynie…
    I tak sobie myślę, że wielu tak ma. Nie pracują, a kasa wpływa na konto… nawet (często) więcej niż wtedy, gdy pracowali… to po co pracować?

    • Bożena pisze:

      To się nazywa troska o człowieka… Approve

      • miral59 pisze:

        No wiesz… mamy takie czy inne obostrzenia, a jeść coś trzeba. Najgorzej mają ci, którzy pracowali nielegalnie. Nie płacili podatków, ale i nie mają pomocy… na pewno część z nich powiększy grono bezdomnych… Sad

        • Makówka pisze:

          I to zawsze jest problem.Z jednej strony pomoc jest z pieniędzy tych co pracowali legalnie i płacili podatki.Z drugiej strony są tacy, którzy są nielegalnie i pracować legalnie nie mogą.Tak jest nie tylko w USA.

          • miral59 pisze:

            Ostatecznie żaden rząd nie ma swoich pieniędzy. To są tylko podatki ludzi, którzy pracują. Rząd jedynie zarządza kasą. Gdyby nieśli pomoc głównie pracującym nielegalnie, kto chciałby pracować, jeśli miałby wszystko bez wysiłku?
            Tym bardziej, że są przytułki dla ludzi bezdomnych. Mogą tam się przespać i dostaną jeść. Ale jest jeden warunek – muszą być trzeźwi i „czyści” (to znaczy nie pod wpływem narkotyków). Mogą też się wykąpać i zrobić pranie. I nie mam pretensji, że na to idzie część z moich podatków. Tacy ludzie są i jakoś też trzeba im pomóc. Tym bardziej, że nie każdy bezdomny to pijak i narkoman. Różnie się ludziom w życiu układa i nie zawsze dobrze… Sad

            • Makówka pisze:

              Faktycznie różne bywają powody dla których ktoś traci majątek,dach nad głową,albo rodzina wyrzuca go za drzwi.

              • Bożena pisze:

                Uważam też, że takim ludziom należy się pomoc. Wkurza mnie jednak to, że w dużej części rządzący biorą pieniądze dla siebie i na Rydzyka. Temu złodziejowi też się należy?

  46. miral59 pisze:

    Idę spać… Spanko … jakoś ten dzień mnie zmęczył. Może za dużo stresu? Thinking
    Ale cieszę się, że Lord W. „wylazł” z krzaków i „dał głos” (oby częściej), a także objawiła się nam Jo Happy-Grin
    Mam nadzieję, że to powrót, a nie tylko okazjonalne zajrzenie na Wyspę Delighted

  47. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nareszcie chłodniej, bo wczoraj było nie do wytrzymania. Nie znoszę upałów. Gdyby nie mój wiatrak, to bym chyba padła Distort

  48. Bożena pisze:

    Wyspa Jeszcze śpi? Konieczna więc Gienia… Koffie

  49. Makówka pisze:

    Pochmurny dzień się zaczął,ale na Wyspie życie trwa.
    Miralka ma już internet i pewnie będzie nowe ptaszkowe pięterko!
    Lord dwoił się i troił i wszyscy mamy nadzieję, że tak będzie częściej.
    Jo się zjawiła i wszyscy…jw.

  50. Bożena pisze:

    Już myślałam, że jestem na Bezludnej Wyspie Pondering

  51. Makówka pisze:

    Bozenko!Hm…ja byłam cały czas,ale jak widać w czapce niewidce.

  52. Makówka pisze:

    Hm… bywało jedynie, że Wyspa uparcie mnie wylogowywała.I wtedy pisałam jako nie zalogowana,czyli makowka 9,ale to dalej byłam ja.

    • Bożena pisze:

      Wiem że byłaś to Ty. Mnie też czasem wyloguje, ale nie mam z tym problemu. Może dlatego, że rzadko korzystam z telefonu.

      • Makówka pisze:

        Ja jednak często. Od środy mam Internet tylko tyle co w telefonie,a nawet w Krakowie często wykorzystuje czas spędzany w autobusach,tramwajach na zaglądanie na Wyspę,FB itd.

  53. miral59 pisze:

    U mnie już po 6 rano, więc czas jeść śniadanko Delicious i zbierać się do wyjazdu na kolejną wycieczkę Happy-Grin
    Po powrocie zajrzę co na Wyspie słychać Pleasure
    Do popotem Bye

  54. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Bezpiecznie z powrotem.

    Wyjazd bardzo udany, zaraz idę sortować pranie i zobaczyć, czy co wyszło ze zdjęć.

  55. Makówka pisze:

    Panie Q zanim zbudujesz nowe pięterko zdradzisz nam jaką miałeś pogodę i czy kąpałeś się w jeziorze?

    • Quackie pisze:

      Pogodę miałem wakacyjną – upał do 31 stopni w piątek, poza tym około 23-25, w sobotę po południu ochłodzenie do przyjemnych 21.

      Wszedłem do jeziora i zanurzyłem się w całości, więc tak, kąpałem się. A poza mną jeszcze paru ludzi i ze dwa zaskrońce (ale akurat nie miałem aparatu pod ręką).

      • Makówka pisze:

        Mój syn pojechał nad jezioro ze znajomymi i pływał.Od „bagrowych znajomych”wiem, że też pływali.
        Ja siedziałam tu w lesie, więc w tym sezonie jeszcze pływania nie zaliczyłam.
        U Was burz nie było?W Krakowie nawet balon porwało i podarło.

        • Quackie pisze:

          Zapowiadali w czwartek, piątek i sobotę. Nie było ani razu.

          Ten balon widziałem na zdjęciach dopiero teraz, po powrocie. Ponoć ta burza była tak lokalnie skoncentrowana, że ludzie z peryferyjnych dzielnic Krakowa dowiedzieli się o niej również z mediów.

  56. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja nie pływałem, ale zostałem nieco podpieczony… Dziś jest przyjemniej 🙂

  57. Quackie pisze:

    Rzeczywistość mnie trochę oderwała od Wyspy, pewnie jeszcze oderwie na przerwę. Jakoś mam słaby nastrój do pisania, więc może skupię się na opisywaniu zdjęć. Ale najpierw muszę je wybrać.

  58. miral59 pisze:

    Wróciliśmy z wycieczki Happy-Grin
    Było trochę chłodno (na początku), ale bardzo słonecznie. Połaziliśmy dwie godziny i postanowiliśmy pojechać do drugiego parku. I tu pech… na weekend ten park zamknięty Worry
    Szkoda, bo chciałam obcykać te cykady, które wyłażą co 17 lat. Może udałoby mi się znaleźć ich kokony w trawie. Jedną z cykad widziałam z bliska kilka dni temu. Usiadła mi na bluzce… spojrzałam w jej czerwone oczy… Delighted Nie chciała ze mnie zejść… trzymała się kurczowo. Bluzka jest zielona, więc może myślała, że jestem jakimś dużym liściem? Overjoy

  59. Quackie pisze:

    To ja na przerwę i zaraz po przerwie postawię pięterko!

  60. Makówka pisze:

    Wszyscy już wrócili -Mistrzowie,Miralka.
    A tu deszcz pada,ale jeszcze nie wracamy.

    • Tetryk56 pisze:

      Czekacie, aż przestanie?

      • Makówka pisze:

        Walczyliśmy!. Z tajemniczą identyfikacją? Z wrogiem ukrytym? Z…?

        A potem jak już hasło do odwrotu padło to zaczyna się : „Furtka do lasu zamknięta?, Kraty założone? Jedzenie spakowane? Śmieci spakowane? O tu coś zostało! No proszę, ładowarka do telefonu została w kontakcie!
        O!!!! Klozet się zatkał! Prąd wyłączamy? Zaraz, zaraz jeszcze coś sprawdzę!”

  61. Quackie pisze:

    No to jestem i idę budować!

    • Makówka pisze:

      A ja za chwilę (mam nadzieję) wyjeżdżam, więc przeczytam (mam nadzieję) już z domu.
      Ale te ptaszki drą dzioba!

  62. Quackie pisze:

    I siup. Zapraszam piętro wyżej!

  63. Bożena pisze:

    Byłam, poczytałam, pooglądałam, skomentowałam. Teraz mogę się pożegnać. Dobranoc kordelka

  64. Quackie pisze:

    Dobranocka jeszcze tutaj.

    Skojarzenie natomiast z następnego pięterka, cóż począć. Friedemann i „Oko ważki”.

    Snów wysokich lotów!

  65. Lena Sadowska pisze:

    Witaj, Tetryku:)

    Dopiero teraz udało mi się wejść na pięterko.
    Tekst bardzo na czasie, co stwierdzam z przykrością, choć nie jestem do końca przekonana, czy przy całej bufonadzie i poczuciu bezkarności bohatera lirycznego (chmmmm… tak go/ich nazwijmy…) jest tam jeszcze miejsce na cokolwiek innego…

    A Wojciechowi Młynarskiemu, jak sądzę, nieobcy był termin „ćwierć-inteligencja”:)

    Pozdrawiam:)

    • Tetryk56 pisze:

      Witaj, Leno!
      Strach i wściekłość nie są im obce, jestem tego pewien.
      A WM właśnie dlatego pisał o „szesnastkach”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)