« Weekend na dwóch kółkach Zapach kwitnących pomarańczy... »

Pod powiekami…

W półmroku dużego pokoju, do którego światło wpada jedynie przez wąskie wykuszowe okno, przy ciężkim dębowym stole siedzi mężczyzna trzymający na kolanach kilkuletnią dziewczynkę. Oboje skupieni pochylają się nad ciężką księgą w grubych bordowych okładkach. Mężczyzna rozcina z uwagą sporą kopertę, wyjmując kolorowy arkusz. Umieszcza go w księdze, po czym uważnie studiując przez monokl szczegóły zaczyna opowieść… o lądach i oceanach, górach i jaskiniach, rzekach i pustyniach. I o ludziach, tak różnych od spotykanych na co dzień. Dziewczynka zafascynowana, z wypiekami na buzi wędruje… palcem po mapie. Wędruje nie mając pojęcia, że –  w miejscu i czasie, w którym się urodziła – dotknięcie tych wszystkich miejsc jest utopią.

Tajemnice Wielkiego Atlasu Świata są źródłem jej kolorowych snów i marzeń. Czy dziecięce mrzonki staną się realnymi obrazami, zapachami i przeżyciami?

O tym będzie moja opowieść…

 

282 komentarze

  1. Zocha pisze:

    Koty za płoty… zapraszam na nowe pięterko Afraid

  2. Tetryk56 pisze:

    A wiesz, ja też miałem taki atlas w domu…

  3. Quackie pisze:

    A mnie wsiąkł jeden komentarz tutaj w międzyczasie! Jakby serwer klęknął na chwileczkę…

    Otóż chodziło o to, czy przypadkiem te góry na fotografii to nie góry Atlas.

    A gdyby to był Kaukaz, to znałbym pewną księgę…

  4. gimi pisze:

    A jednak warto było jeszcze nie zasnąć;-)
    Rozbudziłaś ciekawość;)
    Spokojnej nocy i pięknych snów;-)

  5. miral59 pisze:

    Zaczyna się niesamowicie ciekawie In Love
    Szkoda, że takie krótkie Sad
    Z niecierpliwością będę czekała na ciąg dalszy… Approve

  6. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Za wcześnie poszłam spać i przespałam taki ciekawy debiut… Brawo Zocha, czekam na więcej Brawo!

  7. Zoe pisze:

    Dzień dobry. No w sumie ja popieram, aby w każdą środę była notka Zochy Happy

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Już tradycyjnie za oknem słońce, to jeszcze przydałoby się coś na przebudzenie. Cat Man Do? Katmandu? Najlepiej jednak kawa.

    Koffie

  9. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Pięterko powstało w nocy, więc witamy pierwszy dzień nowej Autorki na Wyspie! OkOk

  10. Zocha pisze:

    Dziękuję za ciepłe przyjęcie Buziaczki
    Poranna aktywność zaliczona – teraz całkiem spokojnie wypiję drugą kawę…

  11. Jo. pisze:

    Siedzę. Gapię się na półkę. Titchmarsh. Chrystepanie!!! Zapomniałam!!!

    Mistrzu Q – wybacz.
    Please1

    'A weed is any plant growing in the wrong place.’

    Alan Titchmarsh, How to be a gardener. Back to basics. Book one. p. 138 Poklon

  12. Bożena pisze:

    Idzie burza, a ja za godzinę muszę wyjść… Wink1

  13. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Koniec pracki. I fajrant, ale zanim przerwa, jeszcze tu się przejdę po drabince…

  14. Quackie pisze:

    No to jeszcze przed przerwą takie skojarzenie – dzieckiem będąc, w razie choroby, oprócz książek zwykłych, takich do czytania, dostawałem Wielki Atlas Świata PWN – chyba największą i najcięższą księgę w całym domu. Czego tam nie było! Najfajniejsze były metryczki państw, z flagami i skróconym opisem, no i mapy, w różnych wersjach – fizyczne, polityczne, ekonomiczne, z wykresami kołowymi obrazującymi różnych gałęzie przemysłu w różnych krajach, ale najfajniejsze były te nieoczywiste, pokazujące różne nietypowe odwzorowania, np. z Antarktydą w centrum danej półkuli i inne takie.

    A sam atlas wyglądał tak:

    • Wiedźma pisze:

      Moje dziecinne choroby to częste anginy z wysoką temperaturą i z zastrzykami z penicyliny. Raczej mało było mi do czytania … Wink

      • Quackie pisze:

        Ach, u mnie to często był kaszel na tle alergicznym (ale kto to wtedy wiedział?), więc bez gorączki albo z umiarkowaną.

        • Bożena pisze:

          Książki czytałam nie chodząc jeszcze do szkoły, oczywiście dziecinne książeczki. Później siedziałam z nosem w książkach gdy tylko mogłam, ale nie tylko z nosem, ale całą sobą. Można było do mnie mówić, a ja nie słyszałam… Zatapiałam się w akcji do tego stopnia, że w wyobraźni byłam wśród jej bohaterów. Niestety, gdy później oglądałam film nakręcony na podstawie książki, byłam rozczarowana. Nie tak to sobie wyobrażałam…

          • Quackie pisze:

            Ha, to znany problem – adaptacja na ekranie chyba nigdy nie dorówna temu, co człowiek jest sobie w stanie samemu wyobrazić na podstawie książki (nawet przy dzisiejszych możliwościach kina).

            Poza tym proces tworzenia filmu jest tak złożony i na decyzję „jak to pokazać”, a zwłaszcza „co i dlaczego pominąć”, wpływa tyle czynników, że hej! Również w dzieciństwie zaczytałem dwie książki – o tym, jak pan Hoffman kręcił „Pana Wołodyjowskiego” i „Potop”. To było pasjonujące, zwłaszcza pod kątem decyzji co do fabuły.

            Okładki wyglądały tak:

    • Jo. pisze:

      A ja latami wstydziłam się przyznać, że moimi ukochanymi lekturami w dzieciństwie była mała encyklopedia pwn i Kopaliński…

      • Quackie pisze:

        Encyklopedia – o rany. Swego czasu odziedziczyliśmy po Babci przedwojenną encyklopedię, nie pamiętam, bodajże Gebethnera i Wolffa. A potem w 1985 roku Ojciec przywiózł z zagranicznych wojaży 2 albo 3 tomy Larousse’a – to była jakość, kolorowe grafiki, zdjęcia, tylko kłopot, że po francusku.

      • Zoe pisze:

        Encyklopedię PWN (małą) uwielbiałem przeglądać, kiedy miałem kilka(naście) lat. O ile dobrze pamiętam to miała ciemnozieloną okładkę (to wydanie, które mieliśmy).

    • Zocha pisze:

      Ten opisuję 🙂 . Mam jeszcze Herdera z 1932 roku – tam cudów co niemiara!

  15. Wiedźma pisze:

    Przez 15 minut grzmiało z zachodu i z południa. spadło kilka kropli( słownie: kilka) deszczu. Nadal parno, powietrze nieruchome i cisza dziwna…

  16. Quackie pisze:

    Jeszcze na moment przerwa…

  17. Jo. pisze:

    Spać.
    Bo rano krew mi toczą.
    kordelka

  18. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    No to dzisiaj niech będzie Sting i „Englishman in New York”. Czyli klasyka gatunku.

    Snów klasycznych, o.

  19. Tetryk56 pisze:

    Dotarłem do domu. teraz szybko spać, bo rano do roboty…

  20. Wiedźma pisze:

    „Śpij syneczku już, pieprz do noska włóż, kichać mi się ani waż, bo od tego brzydnie twarz”…..

  21. Zoe pisze:

    Dobranoc.

  22. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Tak jakby piątek. Chyba mi się chce spać.

  23. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzisiaj od rana znów się przekonałam jak człowiek jest uzależniony od techniki. Przez ok. 2 godziny nie miałam prądu, jakaś awaria… Nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Nic nie działa, radio, TV, komputer bo nie ma WiFi… Wodę na herbatę gotowałam w garnuszku na gazie, ale najbardziej się obawiałam o lodówkę, bo zamrażalnik mam pełen. Jak kiedyś ludzie żyli bez prądu?!

  24. Jo. pisze:

    Dybry.
    Ja zaraz jadę krwi utoczyć, ale wrócę na śniadanie.
    Gienia! Na posterunek proszę!
    Koffie

  25. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W pełnej zgodzie z Zoem – tez bym jeszcze pospał…

  26. Zocha pisze:

    Bry! Podziwiam Waszą poranną aktywność 😉 kawy… Kawa2

  27. Quackie pisze:

    Dzień dobry. To już ostatnio reguła, że od rana pełne słońce (a ja pracuję przy oknie od wschodu, uff).

  28. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    A ja dziś pospałam!!! Wstałam późno, bo przed 7… dawno tak długo nie spałam Delighted
    Za oknem prawie ciemno. Widać, że padało i chyba będzie jeszcze… Weary
    Wolę nocne burze, a w dzień słoneczko Happy-Grin
    Miłego dnia życzę Delighted

  29. Quackie pisze:

    No, kochani, a cóż to się stało, ktoś znów wyłączył możliwość komentowania pod wpisem?

    A ja właśnie skończyłem to, co sobie zaplanowałem na ten tydzień – w 100%. Jutro jeszcze jedna fucha, jedno drobne uzupełnienie, wykraczające w sumie ponad dzisiejsze 100%, a potem jeszcze jedna drobna robótka pro publico bono.

    A teraz już fajrant i przerwa!

    • Bożena pisze:

      No właśnie, ja też komentować nie mogłam. Kiedyś pisałeś jak przywrócić tę możliwość, ale zapomniałam Wink1

    • Tetryk56 pisze:

      No właśnie – znowu nas koniś odwiedził!

      • Quackie pisze:

        Aaa, to trojan jakiś? A jak to działa, że się wyłączaja komentarze? Jakiś bezpiecznik wyskakuje w oprogramowaniu Wyspy, żeby ten trojan nie narozrabiał, czy to on właśnie wyłącza?

      • miral59 pisze:

        A co ten koniś taki namolny? Hę? Nie widzi, że go nie lubimy i nie chcemy? Conceited
        Jakim cudem to paskudztwo do nas przyłazi? Shout
        Dodam, że konisie lubię, ale nie takie!!! Disapproval

  30. Tetryk56 pisze:

    Mam prośbę – gdy ktoś zauważy wyłączenie komentarzy, proszę o szybki sygnał: mail, SMS, cokolwiek. Nie popieramy kopiących na krzywy ryj!

    • Quackie pisze:

      Otóż niestety nie rozumiem tego o kopiących (chociaż generalnie owszem, również nie popieram), ale oczywiście mogę informować, tyle że w tygodniu to wiesz – w ciągu dnia rzadko bywam.

      • Tetryk56 pisze:

        Ten koniś to koparka bitcoinów czy podobnej kryptowaluty. No cóż – powiem brutalnie: ktoś z nas ma zarażony komputer, i to coś korzysta z tego, że prawie wszyscy mamy możliwość edytowania cudzych wpisów. Będę zapewne musiał ograniczyć tę możliwość, być może rotacyjnie 😉

        • Quackie pisze:

          Jak to sprawdzić?

          • Tetryk56 pisze:

            Trochę to potrwa…

            • Quackie pisze:

              Chodziło mi o to, jak to sprawdzić lokalnie, z poziomu komputera. Czy jest jakieś specjalne oprogramowanie, które to wykrywa, czy jak mam Kacperskiego antywirusa, to raczej tego nie złapałem, etc.

              • Tetryk56 pisze:

                Problem polega na tym, że to nie jest klasyczny wirus: nie powiela się, nie wykazuje zachowań typowych dla szkodliwego softwaru. Z antywirusów zdaje się tylko NOD32 oprotestowuje stronę, do której wklejono taki skrypt. Sam skrypt uruchomiony np. podczas przeglądania Wyspy robi swoje (tzn. wydobywa kryptowalutę i przekazuję ją na rachunek zleceniodawcy), ale nie zostawia lokalnie pozostałości ani rezydentów – czyli działa podobnie do np. wyświetlania filmu, co robimy z własnej woli i świadomie.

    • Jo. pisze:

      Ale jak to możliwe, że ktoś nam wyłącza komentarze???

      • Quackie pisze:

        No właśnie to przez wirusa, tylko usiłuje zrozumieć, czy to element samoobrony – reakcji oprogramowania na wirusa, że się wyłączają komentarze jako element interakcji z Wyspą, czy też działanie samego wirusa.

  31. Bożena pisze:

    Zaglądałam tu co jakiś czas, ale nie zwróciłam uwagi na brak możliwości komentowania. Dopiero gdy chciałam coś napisać, zauważyłam że nie mogę…

  32. Bożena pisze:

    Ale teraz już mnie kordełka wzywa. Dobranoc kordelka

    • Zocha pisze:

      Ha, i już wiem skąd u Ciebie południe o świcie! Ja jeszcze w pracy…

      • miral59 pisze:

        Długo pracujesz…
        A Bożenka, podobnie jak mój małżonek…
        „Noc jest do spania” i „wczesne wstawanie wydłuża dzień” Happy-Grin
        A 8 rano, to faktycznie bliżej południa niż północy Wink Overjoy

        • Zocha pisze:

          Matematycznie tak 🙂 Szczęśliwie jestem sową, więc ta pora mi nie przeszkadza, rano mam gorzej… podziwiam skowronki!

          • Quackie pisze:

            No więc ja kiedyś też tak pracowałem – fantastycznie było, nikt nie zawracał głowy, rodzina przenosiła aktywność każdy do swojego pokoju, małżonka w ogóle szła spać, a ja zasuwałem do 2 w nocy na przykład. Ale potem stwierdziłem, że rano jednak jestem produktywniejszy – więcej i szybciej robię.

            • miral59 pisze:

              Moją obszerną wypowiedź wcięło Disapproval
              Napiszę więc krótko, że też tak miałam. Nowy kraj, nowe zasady, nowa praca… poprzestawiały mi wszystko. Od lat wstaję między 5 a 6 rano i jest mi z tym dobrze. Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Spokojnej!

  33. Quackie pisze:

    Ja dzisiaj już nie pracuję, wystarczy mi od rana!

  34. Jo. pisze:

    Chyba pójdę spać. A przynajmniej spróbuję. Jutro czeka mnie ciężki dzień, a ja ostatnio to tak średnio kondycyjnie, żeby nie powiedzieć, że wcale.
    kordelka

  35. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Będzie w septymie. Elżbieta Adamiak i „Blues niepotrzebnych powrotów”. Tak mnie naszło. Gitara, głos, czego chcieć więcej?

    Snów potrzebnych.

  36. Tetryk56 pisze:

    Zmykam spać – jutro o świcie wyruszam i cały dzień w podróży. Mam nadzieję, że mój powrót nie będzie niepotrzebny! Wink

  37. Wiedźma pisze:

    Bardzo dawno nie słyszałam Elżbiety A. To ona śpiewała „Zaproście mnie do stołu”, prawda ? Happy

    • Quackie pisze:

      Internety mówią, że to inna Elżbieta – Wojnowska.

      Natomiast z bardziej znanych utworów p. Adamiak jest „Jesienna zaduma” z refrenem „Rzeczywiście tak jak księżyc ludzie znają mnie tylko z jednej jesiennej strony”

  38. Wiedźma pisze:


    „Spij syneczku śpij, bo złapię za kij….”

  39. miral59 pisze:

    Miałam problem z wejściem na Wyspę Disapproval
    W końcu i mnie to dopadło. Do tej pory nic się nie działo i czytałam o problemach jak o żelaznym wilku Wink
    Napisałam długi komentarz… muliło, muliło, a potem wyskoczył problem 504 i po zawodach. Komentarz wcięło. Na Wyspę nie udało mi się ponownie wejść. Co jakiś czas próbowałam i teraz w końcu mi się udało Happy-Grin
    Miłej soboty życzę Delighted
    Od rana będę zajęta. Musimy jechać do rzeźnika, a potem wędzenie przygotowanych szynek i rozparcelowywanie świeżego mięsa. O praniu nie wspominam. Bo to malutki pryszczyk w porównaniu z pozostałymi zajęciami Tired
    Ale co tam!!! Dam radę! Jak zwykle… Wink Delighted

  40. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Wstaje nowy dzień, a jaki będzie? Na razie jest pochmurny Wink1

  41. Jo. pisze:

    Koffie
    Dzieńdoberek!

  42. Tetryk56 pisze:

    Pozdrowienia z korka pod Warszawą 🙂

  43. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Po czym poznać, że weekend? Proste, za oknem od rana pochmurno. Worry

  44. Zocha pisze:

    Bry 🙂 nad górami też siwość wisi. Jadę szukać słońca w Krakowie…

  45. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Tradycyjnie południowa kawa. Trzeba zajrzeć co tam w sieci. I za chwilę powrót do sobotnich zajęć…

  46. Bożena pisze:

    Zbliża się burza i to chyba niemała. Grzmi z daleka prawie bez przerwy…

    • Quackie pisze:

      Na razie wygląda na średnią, ale jak się cały ten klin burzowy od południa przesunie na północ, to ma szansę być spora.

  47. Misiek Pancerny pisze:

    Witam w niedosycie niejakim :)) Zocha zrobiła klasyczne wejście smoka, teraz wszyscy czekają, aż ta strzelba spadnie ze ściany i wypali z hukiem, a halabardnik ożeni się z księżniczką 🙂 Nadzieje na cd. rozbudzone, pozostaje tradycyjne męczenie buły pt. Kiedy dalszy ciąg?

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry, Mości Pancerny! Jak w niedosycie, to znaczy, że autorka umiejętna, bo czytelników sobie wychowuje w stanie popytu Wink1

      • Misiek Pancerny pisze:

        Witaj Mistrzu. Prawda, niestety istnieje obawa, że autorka w ramach podtrzymania popytu będzie nas karmić pipetą 🙂 Może się akurat rozgadała w pierwszym odcinku, a dalej będzie zdawkowo, tak po 3 zdania raz na tydzień?
        Happy

        • Quackie pisze:

          Ha. To byłaby pewna nowość. Popyt przez pipetę brzmi wszelakoż cudnie i to też jest zaleta takiego stanu rzeczy – inspirowanie PT Czytelników poprzez niedosyt wrażeń do rzucania na stół własnych pomysłów i spostrzeżeń.

          • Misiek Pancerny pisze:

            Nie odpowiadać, to prowokacja!
            Happy-Grin

          • Zocha pisze:

            Ależ mnie przejrzeliście Panowie! Zaiste pipeta jest miarą akuratną 🙂 , powyższe 130 słów to dla mnie wyczyn równy wysokościom himalajskim. Nadmierna zwięzłość – to zastrzeżenie Tetryka (i nie tylko) do moich opowieści. Obiecałam jednakże popracować nad tym, a Wasze spostrzeżenia będą cenna wskazówką.

            • Quackie pisze:

              Mistrz Tetryk zauważył już dawno temu, że zdecydowaną zaletą Wyspy jest wzajemne inspirowanie się Wyspiarzy (oczywiście jak zwykle nie pamiętam terminu, którego użył).

  48. Bożena pisze:

    Jutro ja będę wyjechana od samego rana. Tak więc rano się przywitam, a później dopiero wieczorem. Teraz więc powiem dobranoc Państwu i idę spać. Spanko

  49. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj na poważnie. Mistrz Jan Sebastian i fuga a-moll, rozrysowana na poszczególne organowe głosy. Kto nie dowierza uszom, może na własne oczy zobaczyć to uporządkowanie. Od dawna oglądam różne utwory Bacha rozrysowane w ten sposób i za każdym razem nie posiadam się ze zdumienia.

    Snów porządnie rozrysowanych pod powiekami.

  50. Tetryk56 pisze:

    Home, sweet home!
    Dobrej nocy. 🙂

  51. Wiedźma pisze:

    Dobranoc Wszystkim

  52. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Jak wczoraj zapowiadałam, dziś od rana będę wyjechana. Miłej niedzieli Wam życzę, zamelduję się jak wrócę Bye

  53. miral59 pisze:

    U mnie już późno, ale jeszcze trochę posiedzę… flaki mi się gotują Delicious
    To był bardzo pracowity dzień Tired Nie wiem dokładnie ile tego mięsa kupiliśmy u rzeźnika (a nie chce mi się sprawdzać i liczyć), ale mam 9 szynek i dwa balerony, przygotowane do peklowania (na razie zamrożone), a oprócz tego ok. 5 kilogramów flaków i innego mięska na ok. dwa miesiące na obiady… Trzeba było to wszystko oporządzić, pokroić i poporcjować. Mąż miał inne zajęcia, więc nie służył pomocą… Padam na dziób Tired Bo oczywiście trzeba też było chociaż trochę ogarnąć chałupę. Zwykle robię to w soboty…
    Zrobiło się chłodno i pada deszcz. Przeszła nawet burza z piorunami, co znacznie opóźniło wędzenie…
    Z wycieczki nici Sad Jutro (a właściwie dziś) ma być cieplej, ale pogoda podobna, czyli deszcz Sad
    Szkoda… jak się nie wybierzemy gdzieś na wycieczkę, trudno mi wytrzymać cały kolejny tydzień pracy Sad Ta zieleń i szwendanie się po chaszczach działa jak balsam Pleasure

    • Quackie pisze:

      Tak, zieleń pomaga. U nas trzeba tylko uważać na kleszcze, bo się wyroiły niemożliwie w tym roku.

  54. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Dzisiaj od rana lampa i upał okrutny, więc zapewne dzień okaże się burzliwy w trakcie.

  55. Zocha pisze:

    Z wczorajszego bardzo kulturalnego krakowskiego wypadu wróciłam ze stratami fizycznymi Sad Tour de Tyniec sprzed dwóch tygodni nie spowodował żadnych strat. Wniosek – bezpieczniej z dobrą obstawą!

  56. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nie zdążyłem się nawet przywitać, bo zostałem bestialsko zbudzony o godz. 7:30 i pognany na I komunię wnuka szwagra. Już po, a mnie się nadal chce spać…

  57. Bożena pisze:

    Witam powtórnie Happy Melduję posłusznie, że powróciłam. Pogoda dopisała, towarzystwo jeszcze bardziej Delighted

  58. Tetryk56 pisze:

    Uwaga! Będę dziś próbował włączyć bezpieczny protokół HTTPS na blogu, mogą się więc pojawić chwilowe przestoje i inne drobne niedogodności…

  59. Bożena pisze:

    Czas spać, dobranoc Spanko

  60. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Co komu w duszy gra – dzisiaj ta pani z aksamitnym głosem, i w tym aksamitnymi nie ma ani nuty przesady. Sade i „Your Love Is a King”. Ciepłe i sympatyczne, właściwie niemal bez cienia melancholii.

    Snow aksamitnych również.

  61. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy! W aksamitach, oczywiście! 🙂

  62. Wiedźma pisze:

    Szalenie rodzinny,bo urodzinowy dzień minął. Dobrze, że bardzo lubię moją synową….. było Happy po prostu miło.

  63. Wiedźma pisze:

    Spać… spać

  64. Quackie pisze:

    Dobranoc.

  65. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Zaczyna się słonecznie Happy

  66. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ależ ten czas pędzi! Jak tak dalej pójdzie, to w sierpniu spadnie śnieg! Wink

  67. Zoe pisze:

    Pogodne dzień dobry. Cieszmy się słońcem. Happy

  68. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Upał już od wschodu. Ale w cieniu nieprzesadnie ciepło.

  69. Tetryk56 pisze:

    Bogdan Miś w Studiu Opinii:
    Zapewne po chwili zastanowienia zgodzicie się ze mną: podróże w czasie są całkiem realne. Mianowicie, wszyscy podróżujemy w przyszłość, od urodzenia, aż do śmierci. Tyle że niezbyt daleko. I nie da się w drugą stronę. Ale podróż trwa.(…)

    • Quackie pisze:

      No tak. I jako że człowiek zawsze chce tego, czego nie może, chciałby daleko (w jedną stronę się da – nazywa się to hibernacja), a także w drugą stronę (jeszcze nie wymyślili i raczej nie wymyślą, bo gdyby tak miało być, to mielibyśmy podróżników z przyszłości w naszych czasach).

  70. Bożena pisze:

    Ale żeby podróż trwała miło, napijmy się kawy expresso

  71. Ultra pisze:

    Podróże z atlasem zaczęłam w dzieciństwie. Teraz podróżuję prawie codziennie i to komfortowo, bo nie muszę wychodzić z domu, by zobaczyć Bora Bora, rafę koralową, kaniony w USA, wyspy Phi Phi, Kapadocję, park Serengeti i tysiące ósmych cudów na ziemi.

  72. Tetryk56 pisze:

    No to, pszepaństwa, od dzisiaj wchodzimy na Wyspę przez adres

    http://madagaskar08.pl

    Oczywiście korzystanie z dotychczasowego adresu jest nadal możliwe.

  73. Tetryk56 pisze:

    Nie ma ktoś pomysłu na pięterko, przed czwartkiem? Tu już jest dość wysoko…

  74. Bożena pisze:

    No to idę spać, może jutro będzie lepiej… GoodNight Spanko

  75. Tetryk56 pisze:

    Jeden drobiazg: hasła zapamiętane w przeglądarce są powiązane z adresem http, a nie https…

  76. Quackie pisze:

    Przykro mi pisać, ale jestem wściekły. Niby nic się nie działo. Niby nikt nie zawracał głowy ani nie przeszkadzał. A jednak jeszcze nie skończyłem. Jeszcze chwila. To może ja skoczę poszukać dobranocki.

  77. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Wyżej wspominane emocje kierują mnie raczej ku cięższym brzmieniom, ale z drugiej strony powinność dobranockowa mnie powstrzymuje. Pójdę na kompromis – będzie „Smells Like Teen Spirit” Nirvany, ale w wykonaniu PostModern Jukebox, a zaśpiewa Robyn Adele. W sumie i tak żwawa dobranocka wyjdzie.

    Snów w zdecydowanie żwawych wersjach.

  78. Tetryk56 pisze:

    Muszę w końcu pospać… Dobranoc!

  79. Wiedźma pisze:

    Wszyscy już śpią, więc po cichutku, na paluszkach zapalam lampkę, by noc była cicha

  80. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Po pracowitej sobocie nastąpiła pracowita niedziela (tylko ja jakaś leniwa 😉 ) i w poniedziałek znowu do pracy Sad
    Rano nie tylko padało, ale wręcz lało…
    Ale wyszło na dobre Happy-Grin W przerwie na papieroska udało mi się „ustrzelić” dwa ptaszki, które mieszkają na północy i są u nas tylko przelotem. Jeszcze nie miałam ich w kolekcji… tym większa radość Happy

  81. miral59 pisze:

    Ale się uśmiałam Overjoy
    Część dzisiejszych zdjęć pokazałam na FB. Jeden z moich amerykańskich znajomych, Mark, zapytał mnie, czy ten ptak to sokół… a to wireonek czerwonooki. Ptaszek wielkości mniej więcej 14 cm. Mark nie zna polskiego i chociaż napisałam po angielsku nazwę ptaka, to chciał wiedzieć dokładnie co napisałam…
    Mój tekst: „I jeszcze jeden ptaszek, którego udało mi się dziś „ustrzelić”. Wireonek czerwonooki (Red-eyed Vireo). Spotkaliśmy go raz w ubiegłym roku w Wisconsin.
    Zdjęcia zrobione w Libertyville, Illinois.”
    Jego automatyczne tłumaczenie:”And another bird that I managed to shoot today „. noronha falcon. We met him once last year in Wisconsin.
    Photos taken in alarm, Illinois.”
    I jeszcze raz „przepuszczone” przez automatycznego tłumacza…
    „I jeszcze jeden ptak, którego udało mi się dzisiaj zastrzelić. noronha falcon. Spotkaliśmy go raz w zeszłym roku w wisconsin.
    Zdjęcia zrobione w alarmie, Illinois.”
    To przecież zupełnie inny tekst!!! Nic dziwnego, że pytał mnie, czy to na zdjęciu, to sokół Overjoy Dobrze, że wie o mojej pasji fotografowania ptaków i nawet nie pomyślał, że tego ptaka zastrzeliłam (Bo i z czego? Z palca?) ROTFL Ale tak to jest, gdy się korzysta z automatu… Overjoy

    • Quackie pisze:

      No tak, automatom jeszcze sporo brakuje do żywego tłumacza. A nawet i ci żywi nie zawsze dają radę, jak mają niedostateczne tło kulturowe.

      • miral59 pisze:

        Bawi mnie takie automatyczne tłumaczenie. Wydaje mi się, że gdyby tak kilka razy przetłumaczyć w te i nazad, to wyszłyby ciekawe teksty Overjoy

  82. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted To już środek maja, a dopiero się zaczął… Jak ten czas prędko leci…

  83. Zoe pisze:

    Chłodne dzień dobry.

  84. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Rano było niecałe 10 st. Musiałem zrezygnować z sandałków… 🙁

    • Quackie pisze:

      Ja jak już raz zacznę, to nie lubię rezygnować. Sandałki oznaczają dla mnie początek lata, a rezygnacja z nich (definitywna w danym roku) – koniec lata. Co samo w sobie jest nieprzyjemne.

  85. Jo. pisze:

    …bry
    Gienię zawezwę. Niech poda co tam komu.
    Koffie

  86. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Lampa za oknem. Kolejny ambitny dzień – ciekawe, do której potrwa?

  87. Zocha pisze:

    Dzień dobry – niech będzie dobry! Kawy… i do pracy Kawa2 . W górach chłodno, ale nadal słonecznie, a straszyli deszczem.

  88. Jo. pisze:

    Dziś Zimna Zośka. Oraz urodziny Pitera. Wszystkim Zośkom życzę miłego dnia.
    Piterowi również.
    (chociaż tu nie zagląda na szczęście)
    PukPuk Praliny

  89. Zocha pisze:

    Piterowi najlepszego Praliny
    Fakt, taka całkiem zimna jeszcze nie jestem Wink a jako Zocha-nieZocha za życzenia dziękuję na zapas.
    Ta za oknem natomiast spełnia się, po porannym słońcu już tylko wspomnienie +13 i leje…

  90. gimi pisze:

    Dzień dobry,
    Życzenia najlepsze dla wszystkich, którzy chcą brać ni etylko Zosie i Pitery;-)
    Uciekam bo w pracy katastrofa:(
    czyli u nas nie zimna Zośka a pechowa:(

  91. Jo. pisze:

    Umarłam.
    Albo za chwilę umrę.
    Z przejedzenia.
    A jeszcze tort czeka…

  92. Kopciuszek pisze:

    Dobry wieczór 🙂
    Dzisiaj mamy dzień Niezapominajki, zatem wypada przypomnieć, że o Was pamiętam Wink Roses-are-red
    I pozdrawiam Heart
    Jubilatowi i przedSolenizantce samych serdeczności życzę Bukiet

  93. Jo. pisze:

    Dziękuję w imieniu Jubilata. Idem se na torcik, a potem to chyba będę się czołgać do łóżka.
    Buziaczki

  94. Quackie pisze:

    Dobry wieczór! Wirtualnej(?) solenizantce zdrowia i wszystkiego najlepszego, jubilatowi mniej wirtualnemu (znaczy bo poznałem osobiście) niemniej.

    Cheers Cheers

    I wznoszę razy dwa, jak się należy.

  95. Bożena pisze:

    Widziałam, że Mireczka przygotowała nowe pięterko, bardzo ciekawe. Nie wiem dlaczego jeszcze go nie wstawiła, bo przecież z obecnego robi się już drapacz chmur. Ale myślę, że na rano będzie znów co czytać i oglądać. Tymczasem się żegnam na dzisiaj i życzę wszystkim miłych snów i spokojnej nocy. lulu

  96. Tetryk56 pisze:

    Wróciłem do domu. Byłem na kolejnym ciekawym spotkaniu w klubie KoloryDemokracji. Kto chce, może posłuchać wcześniejszych spotkań tu.
    Tym razem było spotkanie z obrońcami Puszczy i dość mocny film, który na razie niestety nie jest dostępny w sieci.

  97. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Evergreen taki, że mógłby być definicją słowa „evergreen”, ale jak to zwykle u mnie – nie w oryginalnej wersji Louisa Armstronga, tylko odświeżony przez Chrisa Bottiego i Marka Knopflera. Rzecz znana, więc nie ma co się rozwodzić. „What a Wonderful World”. Posłodzony nieco, ale w formie.

    Snów cudownych jak ten świat, nawet jeżeli to lekkie nadużycie semantyczne.

  98. Tetryk56 pisze:

    No to czekamy na Elgin 🙂 Pierzasty przejaw cudownego świata 😉

  99. Wiedźma pisze:

    Snów cudownych zwłaszcza Solenizantom Roses-are-red . I spokojnej nocy

  100. Wiedźma pisze:

    A świt niebawem 🙂

  101. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Ciepły, trochę zachmurzony poranek…

  102. Zoe pisze:

    Dziewięć stopni to nie jest ciepło. Jest mgliście. Dzień dobry.

  103. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Nie chciałbym irytować co poniektórych, ale tutaj znów lampa. I w cieniu plus 16.

  104. Quackie pisze:

    Państwo pozwolą, że poproszę panią G.?

    Koffie

    • Jo. pisze:

      Pozwolą, pozwolą.
      Ja na Wyspę mogę wejść tylko z kompa – z telefonu mi wyrzuca komunikat, że utracę karty kredytowe i tak dalej…
      Kawa2

      • Quackie pisze:

        Od wchodzenia na Wyspę? Jeszcze mi się nie zdarzyło!

        A serio, podejrzewam, że to przez zmianę z http na https. Może Mistrz Tetryk coś?

        • Jo. pisze:

          No. Mówi mi, żebym uciekała, bo strona jest niebezpieczna i hakerzy mogą dostać się do moich haseł i kart kredytowych. Jakoś tak.

      • Tetryk56 pisze:

        W moim telefonie otworzyła się po chwileczce marudzenia, że strona jest niedostępna. Próbowałaś wpisać w adres bezpośrednio https?

    • Bożena pisze:

      Bardzo chętnie skorzystam Kawa2

  105. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Trochę wilgoci przyda się roślinności, żeby nie schła zbyt szybko w słońcu. A my… no cóż, nas i tak jest za dużo Wink

  106. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Nie opisałam jeszcze zdjęć, a że jest ich trochę, to długowato trwa… Powinnam też „pogrzebać” w galerii, bo coś się z nią zrobiło i nie ma takiego wyglądu jak przedtem. Trochę się boję, bo specjalista komputerowy ze mnie żaden. Żebym czegoś nie namieszała… Weary
    Może dziś po pracy skończę… Pleasure

  107. miral59 pisze:

    U mnie pogoda jak zwykle, także nie ma o czym mówić Wink Raz zimno, raz gorąco i nigdy nie wiadomo jak się ubrać do pracy. Rano się domarza, popołudniu roztapia… Worry
    Miłego dnia życzę Delighted

    • Quackie pisze:

      Z dzisiejszych obserwacji w sieci:

      „Co to znaczy, jeżeli widzicie w południe dwóch facetów, jednego w pełnych butach, długich spodniach, kurtce przeciwdeszczowej i szaliku, a drugiego w koszulce, szortach i sandałach?

      Że pierwszy wyszedł z domu o 6:00, a drugi – o 10:00.”

  108. Quackie pisze:

    Dobry w zasadzie wieczór. Jedna część roboty za mną, druga – prostsza – przede mną. Więc w zasadzie taki pół-fajrant. I na razie bez przerw.

  109. Tetryk56 pisze:

    Takie ciche popołudnie? Czy coś się działo z dostępem?

    • Quackie pisze:

      Chyba nie? Ja jeszcze pracuję, ale poza tym dziewczyny trochę były?

    • Jo. pisze:

      Ja z telefonu nadal nie mam, a na kompie nie było kiedy.

      • Jo. pisze:

        Melduję posłusznie, że żadne moje czary nie zadziałały i na telefonie nadal mnie straszy, że połączenie nie jest prywatne a hakerzy mogą próbować wykraść moje dane z madagaskar08.pl (i tak dalej, aż do karty kredytowej).

        Z związku z tym ubywam. Znaczy mnie ubywa za dnia, bo pozostaje mi tylko komputer.

  110. Zocha pisze:

    Jeszcze przez godzinę pracowita będę. W ciągu dnia dostępu nie miałam nigdzie – żaby zalęgły się w firmowej sieci, a teraz muli niespiesznie.

  111. Quackie pisze:

    A ja właśnie skończyłem i potrzebuję chociaż chwilki przerwy. Weary

  112. Jo. pisze:

    Idę spać.
    Zrobiłam coś absolutnie idiotycznego.
    Nawet nie pytajcie.
    Dobranoc.

  113. Quackie pisze:

    Spokojnej!

  114. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Mam nadzieję, że nie nazbyt krzykliwa? Tori Amos ma już po prostu taki głos, ale może „Talula” Was ulula? Klawikord, czy też inny podobny niedzisiejszy instrument, i głos, i niezwykłe frazowanie, i harmonie, i rytmy…

    Snów niezwykłych.

  115. Zocha pisze:

    Zanim Miralka ułoży swoje ptaszęta, zapraszam na nowe pięterko :). Stanie się chyba tradycją, że pod osłoną nocy…

  116. Wiedźma pisze:

    Klawikord i ten głos ! Bardzo podoba mi się ta dźwięczna dobranocka Delighted

  117. Wiedźma pisze:

    Wróciłam z wyższego pachnącego pięterka by zapalić lampkę na dobrą noc.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)