Archive for 9 czerwca, 2012

Zygmunt Krasiński do Delfiny Potockiej…

Gdzie Ty? Gdzie Ty?
Proszę Cię, przybądź, wzywam Cię, przybądź. Nie daj krwi tak rozdzierać żyły moje, niech mi się mózg nie przemieni na gniazdo robaków skrzydlatych szaleństwa, niech serce nie pęknie przed czasem, niech ta dusza, co bije się

Straszni kibice

Jest mecz – i publika.
a w owej publice
Są straszne kibicki
I straszni kibice.

Usiadłem samotny.
Spojrzałem z obawą:
Na lewo kibicka,
A kibic na prawo.
Zadrżałem. Zbielałem.
Przebiegło mnie mrowie.
Pojąłem od razu:
Kibice – wrogowie !

Na

Wilcza Łapa 2

Według innej legendy, diabeł zobaczył pasącą się młodą kozę, a że był głodny, postanowił złapać ją i pożreć. Zamienił się wtedy w wilka i rzucił się ku kozie, która zaczęła umykać. Na drodze leżał wielki kamień, którego koza nie mogła …

Wilcza łapa

Miejscowość w południowej stronie Wilna w bliskości Ponar przy kolei warszawskiej położona nosi dziwną nazwę Wilczej Łapy. Tu, przy drodze między szpitalem kolejowym, a plantem kolei żelaznej znajduje się  znacznych rozmiarów kamień, na którym znać parę odcisków, jakby łap zwierzęcych. …

Ewa..

Zaczęło się to dawno, dawno,

Najdawniej jak pamięć sięga,
Tam, skąd bierze początek
Rodzaju ludzkiego księga.
Pod modrym niebem, w cudnym ogrodzie,
Pod słynnym drzewem, w przewiewnym chłodzie,
Pierwszą wiosną, w pierwszym maju,
Zresztą każdy o tym wie:

Kiedy Adam

Szmaragdy

Zapragnęła szmaragdów Zofia,

Ku ozdobie uszu swoich bladych,

Więc synowie wszczęli narady,

Jakie gminie nałożyć podatki,

Jak znów puścić krew z Jasnej Polany,

Nie szczędząc ofiar,

Byle matce dostarczyć o klejnot:

Izumrudów parę świetlanych…

 

Przechadzano się wówczas po łące:

Tołstoj

Przez trudności do celu

Raz, dwa! Raz, dwa! Rytmiczne uderzenia ramion pokonywały opór wody.

Pływanie ma tę przewagę nad innymi rodzajami wyczynu sportowego, że się człowiek nie spoci. Na ogół nie zagraża również przegrzanie. Nie zmienia to faktu, że zmęczenie daje się we znaki …

Aleksander Puszkin do żony Natalii..

Punkt po punkcie odpowiadam na Twoje zarzuty. 1) Rosjanin w podróży nie przebiera się, lecz przyjechawszy na miejsce brudny jak świnia, idzie do łaźni, która jest naszą drugą matką. Czyś Ty niechrzczona, że o tym nie wiesz? 2) Na poczcie

Bodzio Zalutyński…cd.

Według opinii gorszących się wszystkim sasiadów Zalutyński jako stary kawaler prowadził się skandalicznie. Jego hałaśliwe zabawy w miejscach publicznych wywoływały ciągłe protesty.Narażał się też miejscowemu duchowieństwu, a jego sprawki docierały aż do kurii biskupiej. Tymczasem Zalutyński pojechał do Rzymu i