« Mors i Cieśla - część I W Chicago nocą... »

Część II Morsa i Cieśli

Delicious

Cieśla wraz z Morsem przeszli jeszcze
         Jakieś półtorej mili,
Po czym się na wygodnym głazie
         Obaj usadowili:
Tłum Ostryg, rozdziawiając usta,
        Chłonął zaś czar tej chwili.
 
“Pora”, rzekł Mors,” pomówić o tym,
        Z czego składa się życie:
O butach – statkach – o kapuście –
        Królach – okiennym kicie –
Skąd w morzu wrzątek – czemu świnia
         Nie fruwa należycie –“
 
“Chwileczkę”, podniósł się chór głosów
         Ostryg “ przed pogawędką
Musimy pozbyć się zadyszki.,
         Bo szłyśmy bardzo prędko !”
“Nie ma pośpiechu!” rzekł im Cieśla,
          Głowę skłaniając giętko. 
 
 
“Bułka paryska”, tu Mors wtrącił,
         To rzecz ważniejsza znacznie;
Ćwiartka cytryny, szczypta pieprzu –
         Brzmi to doprawdy smacznie;
Drogie Ostrygi nie zwlekajmy,
         Niech się posiłek zacznie.
 
“Co ? jak to ? z nami w roli dania ?”
          Ostrygi aż zsiniały.
Jakże tak można “ cóż to znowu
          Za figle i kawały?”
“Popatrzcie co za noc !” Mord rzecze,
          A widok stąd – wspaniały !
 
Przemiłe było z waszej strony,
          Że szłyście tu tak żywo !”
Cieśla nie dodał nic, rzekł tylko:
         “Pokrój no to pieczywo;
A wy co znowu? nie w humorze?
           Czemu patrzycie krzywo ?”
 
“Okropność”, Mors zaobserwował,
          Że oszukańcze hasła
Wiodły aż tutaj te stworzenia,
          By ich nadzieja zgasła!”
Cieśla znów odparł tylko tyle:
          Nie kładź tak grubo masła!”
 
“Plusz kanap żalu”, łkał Mors,” w sercach
          Nigdy się nam nie wytrze”
Ze szlochem wybrał spośród Ostryg
          Ze trzy najsmakowitsze.
Z chusteczką kieszonkowa w dłoni
          Łzy lejąc litr po litrze:
“Nie zmęczy was”, błaznował Cieśla,
          Wędrówka wstecz i kwita!”
Z ostryg ni jedna nie zawrzasła:
           “Bandyta! hipokryta!”
Lecz to nie mogło dziwić: każda
          Została już spożyta.
 
 
 

143 komentarze

  1. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry/wieczór ! Happy na nowym pięterku.
    Cytrynka, bułka paryska, pieprz i masełko…. Ostrygi to lubią ? Thinking

    • Wiedźma pisze:

      Mirelka pisała, że piszczą i chyba nie z uciechy 🙁

      • miral59 pisze:

        Raczej nie z uciechy Sad I nie wiem jak można jeść żywe stworzenia!!! Mam chyba w sobie za dużo empatii, bo jak pomyślę jak to musi boleć, tak być rwanym, kawałek po kawałku… Amazed Nie przełknęłabym nawet kęsa…
        To samo jest z rakami. Kiedyś jadłam i nawet mi smakowały. Ale jak pomyślę w jaki sposób je się przyrządza Disapproval Takie żywe, wrzucane do wrzątku?!!! To zwykłe okrucieństwo!!! Barbarzyństwo!!! I sadyzm Angry

        • Wiedźma pisze:

          ,,, z drugiej strony – jedzenie padłych raków mogłoby się marnie skończyć 🙁

          • miral59 pisze:

            Nie miałam na myśli padłej zwierzyny (raków), ale można je przed jedzeniem w jakiś humanitarny sposób zabić, a dopiero potem gotować. Wiadomo, że jadamy mięsko nie z padłych zwierzaków, a zabijanych. Kwestia tego, w jaki sposób się to robi. Czy męczy przed śmiercią, czy zabija szybko i przynajmniej w miarę bezboleśnie…

  2. Wiedźma pisze:

    Że druga część jakby przewrotna i
    okrutna ? Chlip hmmmm….. i tak nie dorównuje bajkom braci Grimm… a oszukańcze hasła mamy na każdym kroku. Niekoniecznie z powodu łańcucha pokarmowego …. 🙂

    • miral59 pisze:

      Okrucieństwo mamy na codzień. To fakt. To samo z oszukańczymi hasłami. Ilu już ludzi się na to nabrało? I nie chodzi mi tylko o polityków, bo im i tak nie tak wielu wierzy Wink
      I raczej to z łańcuchem pokarmowym niewiele ma wspólnego…

  3. miral59 pisze:

    Na dziś mamy w planach wizytę w Downtown Chicago. Małżonkowi marzą się nocne zdjęcia tego miasta. Jak nie będzie padać, to pojedziemy… A jeśli pojedziemy, to będę mogła Wam pokazać jak wygląda Chicago nocą Happy-Grin

  4. Wyimaginowany pisze:

    Dobranoc Happy

  5. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Następny upalny… TooHot!

  6. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Delighted „Proste prace domowe ” można wykonać rankiem, bo później już tylko plaża i zdychający łabądek 🙁

  7. Wiedźma pisze:

    Czego sobie dziś życzę ? Pięknej burzy, trochę dłuższej niż 3 minuty Delighted

  8. miral59 pisze:

    Byliśmy w tym Downtown Chicago, ale nie mam czego opisywać Sad Co prawda opstrykaliśmy Sears Tower i jeszcze kilka budynków, ale nie dojechaliśmy tam gdzie chciałam. A na te dwa zdjęcia na krzyż, to nie ma co budować pięterka. Też fakt, że pojechaliśmy dość późno, ale to przez naszego syna. Wybierał się na imprezę do kumpla, a ten, który miał go podwieźć zrezygnował z imprezy. Także musieliśmy czekać aż syn wróci z pracy, potem go podrzucić. Wiadomo, że jakby pojechał sam samochodem siedziałby o tak zwanym „suchym pysku” Weary
    Także na miejscu byliśmy o 21:30. Po opstrykaniu tych kilku budynków, chciałam pojechać do Planetarium Adlera, ale nie dało się tam dojechać. Chyba na Navy Pier była jakaś huczna masówka, ze sztucznymi ogniami, bo fajerwerki było widać z daleka. Waliły tam tłumy i jak to nie tak dawno pisał Misiek, korek był po horyzont. Ze dwie godziny stania. Zrezygnowaliśmy Sad Tym bardziej, że wjazd na parking przy planetarium był zamknięty… A szkoda… bo widok na Chicago od strony jeziora jest cudny.
    W drodze powrotnej zabraliśmy synka z imprezki i przed północą byliśmy w domu. Trochę szkoda, ale na pewno wybierzemy się do tego Downtown jeszcze raz. Musimy tylko sprawdzić, czy nie ma znowu jakiejś masówki Wink Bo znowu nie dojedziemy…

    • Wiedźma pisze:

      Popatrz, a juz się zastanawiałam czy zdołasz znaleźć jakies nocne ptaszki 🙂

      • miral59 pisze:

        Nawet gdybym znalazła, nie tak łatwo byłoby je obcykać Wink O tej porze, to głównie nietoperze latają, ale one ptakami nie są, chociaż mają skrzydła Wink Jakbyśmy pojechali trochę wcześniej, mogłabym zobaczyć polujące ślepowrony, bo one wyruszają na łowy o zmierzchu i przed świtem. A wiem, że spora ich kolonia mieszka nad Lake Michigan.

  9. miral59 pisze:

    U mnie dochodzi pierwsza w nocy, czyli nawet jak na mnie już późno. Krótko mówiąc, czas do łóżeczka Spanko
    Miłego niedzielenia się wszystkim życzę Buziaczki
    Niech Wam świeci, a nie praży, może deszcz się Wam przydarzy Wink

  10. korab1 pisze:

    Witam słonecznie :)) Wróciłem właśnie ze spaceru z pieskiem, przeczytał on wszystkie słupy i latarnie obok których szliśmy. Nie zauważyłem ani jednej ostrygi, choć pewnie minąłem po drodze niejednego cieślę oraz kilku wąsatych morsów :))

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Stateczku Hi Mnie na spacer wyprowadza spanielka, a Ciebie ? Futrzak tak samo jak ja nie lubi upałów, więc zmykam na spacerek…. ale wrócę 🙂

  11. Tetryk56 pisze:

    Witam w pogodny, niedzielny poranek 😉
    Jeszcze daje się żyć! Happy

  12. Wyimaginowany pisze:

    Upalne dzień dobry Happy

    U mnie dziś stopni 30 i wiatru brak lecz narzekać nie będę,nie licząc wczorajszego dnia cztery dni do tyłu miałem deszcze i burze więc teraz trzeba się troszeczkę wygrzać,wszak mamy lato. Delighted

  13. Bożena pisze:

    Witaj Lordzie W. Ja z kolei tęsknię za burzą. Wyglądam jej, a ona nie przychodzi. Jeden raz z daleka zagrzmiało, trochę popadało i na tym koniec. Happy

  14. Tetryk56 pisze:

    Hihi, zauważyłem wręcz Freudowską literówkę:
    w piątej zwrotce Mors został nazwany Mordem Hihihi!

  15. Tetryk56 pisze:

    5-ciu online i ani komentarza? Ha, trudno, idę na wódkę…

  16. quackie pisze:

    Dzień dobry. Nas zaniosło dzisiaj od rana do Ćmielowa, do jednej z dwóch tamtejszych fabryk porcelany – polecam, jakby ktoś kiedyś był w okolicy między Ostrowcem Świętokrzyskim a Opatowem. Potem pojechaliśmy do Starachowic, do Ekomuzeum, gdzie panuje przedziwne materii pomieszanie – jest to muzeum zbudowane w byłej hucie wielkopiecowej, ale oprócz pozostałości hutniczych znajduje się tam i ekspozycja samochodów Star (jak na Starachowice przystało), oraz znakomita wystawa rekonstrukcji triasowych i jurajskich dinozaurów z tych okolic. Oficjalne uzasadnienie połączenia jest takie, że jak budowano (chyba zatapiano?) okoliczny zalew, to odnaleziono sporo tropów skamieniałych w piaskowcu. W każdym razie muzeum warte zwiedzenia.

    • Bożena pisze:

      To może być ciekawe. A byłeś w Dziekanowicach niedaleko Poznania? Również warto je zobaczyć. Jest to skansen, gdzie człowiek ma wrażenie jakby się przeniósł w dziewiętnasty wiek, albo i wcześniej.

      • quackie pisze:

        A nie byłem. W skansenie byliśmy natomiast w Olsztynku koło dużego Olsztyna i w Klukach koło Ustki/ Słupska, ale w zeszłych latach.

        • Bożena pisze:

          Zachęcam więc do odwiedzenia. Ten skansen wiąże się z Ostrowiem Lednickim, gdzie prawdopodobnie odbył się chrzest Mieszka I. Są tam ruiny zamku, ale popatrz sam – http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Ostr%C3%B3w_Lednicki
          A tu są Dziekanowice – https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.google.pl/search?q=dziekanowice+skansen&espv=2&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=jyPVU9m6Iciw0QWdlYHQCQ&ved=0CAcQ_AUoAg&biw=1034&bih=577

    • Wiedźma pisze:

      Porcelana ćmielowska …. to lubię ! 🙂

      • quackie pisze:

        A właśnie są dwie fabryki, każda działa trochę inaczej – AS Ćmielów (tam, gdzie byliśmy) to manufaktura, zajmująca się wyrobem filizanek, figurek, serwisów, obrazów na porcelanie („Dama z łasiczką” za 4900) itp. a fabryka Ćmielów, która robi zastawę stołową w większych ilościach i wzorach, jest parę km dalej, aczkolwiek w niedzielę nieczynna 🙁

      • quackie pisze:

        Dokładnie rzecz biorąc:

        Tam byliśmy – http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.as.cmielow.com.pl/

        A tam było zamknięte – http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.porcelana-cmielow.pl/

        • Wiedźma pisze:

          W manufakturze mozna zamówić wyrób wg starych wzorów:) Jasne, ze to będzie replika, ale…. oko cieszy ! Happy

          • quackie pisze:

            O tak, z tym że ceny są wysokie. To jednak jest zrozumiałe, kiedy się człowiek dowie, że 92% produkcji z tego czy innego powodu w trakcie procesu produkcyjnego trafia na śmietnik (od pęknięć podczas wypalania do błędów przy glazurowaniu czy malowaniu – poza tym, że po każdym etapie wypala się w innej temperaturze). Czyli tak naprawdę 8% produkcji musi zarobić na cały zakład.

            No i w kawiarni przy muzeum można się napic naprawdę ekskluzywnej kawy – Kopi Luwak, tej, co to przeszła przez układ pokarmowy cywety, a także Jamaica Blue Mountain, nie aż tak wyrafnowanej jak poprzedniczka, ale wystarczająco ekskluzywnej. Ceny… Brr.

            • Tetryk56 pisze:

              Piłeś????

              • quackie pisze:

                Nie. Nie zdecydowaliśmy się, raz że aż tak wyrafinowani nie jesteśmy, a dwa, że jak już mam wydać 94 zł (na filiżankę Kopi Luwak) albo 49 zł (za Jamajkę), to wolę na coś innego, bardziej może trwałego.

  17. Bożena pisze:

    Nareszcie burza, muszę się jej przypatrzeć. Dobranoc. Bye

  18. quackie pisze:

    Dobranoc Państwu! Ciekawe, czy w nocy przyjdzie burza do Kielc!

  19. Tetryk56 pisze:

    Przyjemnych snów o efektownych burzach Państwu życzę 😉

  20. Wiedźma pisze:

    Ta kołysanka była już niejeden raz, ale bardzo ją lubię i w dodatku mamy tu ” czeszczącą płytę „… 🙂

  21. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….

  22. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Jakie rześkie powietrze po burzy, nareszcie jest czym oddychać Overjoy

  23. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kolejny okres opiekania rozpoczęty… TooHot!

  24. korab1 pisze:

    Witam słonecznie :)) Ostrygi mają dobrze, popijane są szampanem, nie jak zwyczajna kaszanka, jakąś tam „Vistulą” lub „Bałtykiem” :))

  25. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry !

  26. Wiedźma pisze:

    Postanowiłam się nie dać….. o b urzy nie ma mowy, od kilku dni obiecanki-cacanki, a głowa boli . Nic to, aby do środy…. chyba, że znów obiecują 🙁

    • Tetryk56 pisze:

      Geraltynko, co jest? To ja byłem wczoraj na wódce, a ciebie głowa boli?
      Taki poziom empatii to jednak przesada, czyż nie? Overjoy

      • Wiedźma pisze:

        To dobrze, że Ciebie głowa nie boli :)! jakis podział obowiązkó jest wskazany Hihihi!

      • Wyimaginowany pisze:

        Witam Mistrzu T. Happy

        Również miałem okazję się z takowym rodzajem empatii spotkać,nie życząc oczywiście nikomu bólu głowy,muszę stwierdzić iż jest to bardzo wygodne rozwiązanie Wink

  27. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry SzPaństwu Happy

    Dziś odczuć można na własnej skórze co oznacza określenie „podpiec na wolnym ogniu” 32 stopnie w cieniu,wiaterek może i jakiś jest ale to bardziej działa na zasadzie termoobiegu w piekarniku,nic tylko wleźć do lodówki,nie pytajcie czy próbowałem – za mała Happy-Grin

  28. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 A więc może być jeszcze cieplej, doprawdy nie spodziewałem się 🙂
    Happy-Grin

  29. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    To znaczy… komu dobry, a komu mniej Wink
    Wczoraj byliśmy na tej sesji zdjęciowej i natrzaskaliśmy tego jak głupki Pleasure Ale modelki były wdzięczne, więc w połączeniu z plenerem było co fotografować Pleasure
    A pogoda na dziś ma być cudna Happy-Grin Słoneczko i TYLKO 22C!!!! Czyli perfekt Pleasure Nie obraziłabym się, gdyby tak zostało na stałe…
    Wam również takiej pogody i temperatury życząc, lecę do pracy Bye

    • Tetryk56 pisze:

      Witaj!
      Zobaczymy coś tych wdzięcznych modelek? Cool

      • miral59 pisze:

        Witaj Delighted
        Raczej nie, bo obiecałam im, że nie puszczę tego w internet. A skoro sobie tego nie życzą, to… sam rozumiesz Sad

        • Alla pisze:

          Eeetam, w Internet nie… Tylko na Madagaskar08.pl Happy-Grin

          • miral59 pisze:

            Z Madagaskaru też można takie fotki ściągnąć Wink Od razu przypomina mi się Chmielewska. W książce „Najstarsza prawnuczka” też jest coś w tym rodzaju Overjoy Czyli stwierdzenie, że „nie przy ludziach, a przy rodzinie” Wink
            Bo przecież Madagaskar jest na internecie…

        • Tetryk56 pisze:

          Rozumiem. Kompromisem (choć nalegać się nie ośmielam) mógłby być wpis prywatny z kilkoma ujęciami. Ale ostatecznie wszystko zależy od waszej woli. Happy

  30. Alla pisze:

    Dzieńdoberek w całkiem przyjemne popołudnie Delighted
    Na termometrze przyzwoite 24°C, przed chwilą przestało lać!! A była ściana deszczu, studzienki nie nadążały wody odbierać… Ale już spokój 😀

    A mówiłam?? Mówiłam, że Kto się żywcem gotuje /niczym rak/ do mnie proszę Delighted
    Się nie bójcie, daruję plewienie ogródka. Dam sama radę 😀
    A w ogóle zaczynam urlop!! I niech nikt i nic nie waży się zburzyć mego spokoju!! Conceited

  31. korab1 pisze:

    Zagrzmiało, błysnęło, lunęło, zrobiło się miło. Jutro rano będzie pełno mrowików, mogą zastąpić ostrygi ?

    • Bożena pisze:

      Na takie efekty wciąż czekam, obserwując niebo i stronę burzową w internecie. A ostryg nie wzięłabym do ust… Worry

    • Alla pisze:

      Czy te mrowiki to mrówki, Stateczku?? 😀
      Bo jak tak, to tylko na nalewkę po sztuce łapać 😀

      • Kneź pisze:

        Mniemam że raczej chodzi o pomrowiki, albo nawet i pomrowy! Na nalewkę to one raczej średnio się nadają. 🙁
        Kiedyś próbowałem na to ryby łapać, wzgardziły, a na winniczka to i owszem, starały się, tylko że ze mnie nędzny rybołowca był wtedy. 🙂

  32. Kopciuszek pisze:

    Urlopowe dobry wieczór Państwu Delighted
    W końcu się doczekałem Happy-Grin Jedyne 7 dni , a jak cieszy Pleasure
    Pogoda wymarzona, zwłaszcza, że się z tropików uciekło . Umęczyłam się dzisiaj troszeczkę…za to przyjemnie…znów ukochany Szczeliniec zobaczyłam Pleasure

    • quackie pisze:

      O tak, Szczeliniec to piękne miejsce, nawet jeżeli nieco… wysoko i dojście chwilę zabiera. Oczywiście zależy, skąd się idzie 🙂

  33. quackie pisze:

    Dzień dobry, dzisiaj dzień niby lajtowy, wypiekaliśmy się nad jednym okolicznym zalewem, potem niezobowiązujący obiadek i wizyta u moich Rodziców, z której wynieśliśmy (otrzymane w prezencie) śliczny kawałek galeny, czyli rudy ołowiu, sylurskiego małża i dewoński koralowiec.

    • Wiedźma pisze:

      Ha! Kwaku, czy zbiory Twoich Rodziców brzmią równie dostojnie ?:) bo nie wątpię, że jest co oglądać 🙂

      • quackie pisze:

        Hmm, nie wiem właśnie. Rodzice swego czasu kustoszowali miejscowemu muzeum, ale po remoncie coś nie widać, żeby miało ono wrócić do stanu sprzed… A Rodzice już oboje są na emeryturze. Natomiast co do zbiorów domowych, to mają parę pięknych okazów, ale tak na pamięć nie jestem w stanie powiedzieć, co konkretnie.

  34. Tetryk56 pisze:

    O jak miło! Jaki ruch!
    Wróciłem właśnie ze spacerku. Szkoda, że po osiedlu nie wypada chodzić na golasa… 🙁

  35. Alla pisze:

    Dobrej nocy..

  36. Bożena pisze:

    Na dobranoc posłuchajcie pięknej kołysanki Brahmsa.

  37. Kopciuszek pisze:

    Skowroneczku miły w Dusznikach nockję a okolicę mam w planach intensywnie zwiedzić 🙂

  38. Kopciuszek pisze:

    Przed snem jeszcze oczy fontanną pocieszę 🙂 Pięknej nocy kochani Buziaczki

  39. quackie pisze:

    No i nie wiem, obrazek się wklei, jak niezalogowany-m? Nie byliśmy co prawda w lesie, ale obrazek mnie ujął! 🙂 Dobranoc!

  40. Wiedźma pisze:

    Pięknie…. zapalam lampkę i spróbuję zasnąć…. dobranoc Spanko

  41. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Zalogowanych zapraszam na pięterko Happy-Grin
    Skorzystałam z rady Mistrza T. i cóś tam wybudowałam… Tak na szybkiego 😉

  42. miral59 pisze:

    Miłego dnia wszystkim życząc, udaję się na zasłużony odpoczynek Happy-Grin

  43. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Wprawdzie już się przywitałam piętro wyżej, ale tego piętra nie widzę na marginesie. Co się dzieje? Czy to tylko u mnie? Ukratku, raaatuj Amazed

    • Tetryk56 pisze:

      Nie smutaj, Bożenko – tak ma być. To piętro nie jest publicznie dostępne – zauważysz je tylko na stronie głównej będąc zalogowana.
      A, i wewogóle, witajcie i tutaj!

      • Bożena pisze:

        Ale ze mnie gapa!!! Nie zwróciłam uwagi na to, że to jest strona prywatna.. Przepraszam za moje gapiostwo, zwalam wszystko na pogodę Ashamed no i wewogóle witaj 😀

  44. Wyimaginowany pisze:

    Upalne dzień dobry tym razem na tym pięterku Delighted

    I wracam do lodówki.
    P.S. Miśka dziś w niej nie ma Wink

    • Bożena pisze:

      Będziesz mieć w niej dużo miejsca Wink A u mnie się chmurzy i wieje, jest całkiem przyjemnie…

    • miral59 pisze:

      Może będzie chciał wejść potem i teraz dla niego nie będzie w niej miejsca Wink

      • Wyimaginowany pisze:

        Nie będę samolubny,podzielę się z chęcią,powiedzmy zmiana co godzinę Wink

        • misiek pancerny pisze:

          Witam :)Dzisiaj nie mam siły nawet do lodówki się wgramolić, rozpuszczam się intensywnie, jak bałwan wiosną 🙂 Jak już myślę, że się przyzwyczaiłem do tych afrykańskich temperatur, to ten na górze dorzuca do pieca, dzisiaj chyba padnie rekord 🙂 🙂

  45. miral59 pisze:

    Chłodne dzień dobry Happy-Grin
    Dziś ma być 27C, ale na razie jest przyjemnie chłodno Pleasure Z tego co widzę jest tylko 17C Delicious
    Do lodówki włazić nie muszę Wink

  46. Bożena pisze:

    Również tutaj wypada powiedzieć dobranoc Bye

  47. Wiedźma pisze:

    Trochę popadało…. duszno nadal… Sad burza poszła sobie bokiem 🙁

    • miral59 pisze:

      U mnie jakieś burze, czy deszcze latają dokoła, ale do nas jakoś nie zajrzą Sad Jak do jutra nie pokropi, znowu będę musiała podlewać ogródek rano Tired A wolę sobie dłużej pospać i wstać normalnie, o 6 Happy-Grin

  48. Wiedźma pisze:

    Na dobranoc – przepiękne Larghetto z koncertu f-moll Chopina ….
    posłuchajcie …. mistrza Rubinsteina.

    • Wiedźma pisze:

      Fryderyk napisał tę część dla Konstancji Gładkowskiej – pierwszej swojej, młodzieńczej miłości….

  49. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….. romantycznych snów 🙂

  50. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzisiaj nie będzie mnie tu dużo, będę miała gościa już od południa… A mój lapcio jakby o tym wiedział i chce mnie zniechęcić do siebie. Płata mi wciąż figle i strasznie muli Worry
    Miłego dzionka Wam życzę i zmykam Buziaczki

  51. korab1 pisze:

    DzieńDobry:)) Ogólnopolskie :))

  52. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Hi Pora na zmianę wycieraczki….Ochotnicy pożądani 🙂

  53. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Jakoś dzisiaj trochę wcześniej wstałam… i jak na razie mam przyjemny chłodek Pleasure

  54. miral59 pisze:

    Zapraszam na nowe pięterko. Póki Mistrz Q nie wróci z wojaży i nie opisze swoich wrażeń, to i taka wycieraczka może być Wink

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)