« Wiedźminko kochana... Sto lat!!! Mgła ... »

Smutki i radości objawów starości

Wink

Idę ulicą – ktoś mi się kłania. Oddaję ukłon –
znam przecież drania: ta twarz, ten uśmiech i
ten błysk w oku… To miły facet, znam go od
roku. Jakże u diabla on się nazywa?… Dziura
w pamięci. Czasem tak bywa. Wtedy myśl
smutna w głowie się rodzi: Nic nie poradzisz –
starość nadchodzi.

Z trzeciego piętra schodzę radośnie,
bo w kalendarzu ma się ku wiośnie,
no i spaceru gna mnie potrzeba
zwłaszcza, że słońce i błękit nieba…
Gdy już po parku idę alei
nagle pot zimny koszulę klei,
bowiem pytanie w głowie mi tkwi:
czy aby kluczem zamknąłem drzwi?
W spiesznym powrocie znów myśl się rodzi:
Nic nie poradzisz – starość nadchodzi.

Siedzę i czytam. Nagłe myśl żywa jakimś
pragnieniem z fotela zrywa. Robię trzy
kroki, staję przy szafie i jak to ciele na
nią się gapie… Pojęcia nie mam po co ja
wstałem? Czego tak bardzo i nagle
chciałem? Oj, coraz bardziej mi to już
szkodzi, że ta nieszczęsna starość
nadchodzi.

Jadę na urlop. Prasuję spodnie, żeby wśród
ludzi wyglądać godnie. Biorę walizkę, pędzę
nad morze… Lecz tam miast śledzić
dziewczyny hoże, zamiast podziwiać plażowe
akty… …Czy wyłączyłem wtyczkę z kontaktu?
Może dom spłonął? Strach -we mnie godzi…
Tak to jest kiedy starość nadchodzi.

Żeby nie znaleźć się kiedyś w nędzy
zaoszczędziłem trochę pieniędzy. W
dużej kopercie, zamkniętej klejem,
dobrze ukryłem je przed złodziejem I
teraz… już od paru miesięcy nie mogę
znaleźć moich tysięcy. Ech. Nie
pojmiecie tego wy młodzi jak miło żyć
gdy starość nadchodzi.

Pomimo moich najlepszych chęci – nie
zawsze mogę ufać pamięci. Więc by jej
pomóc, a przez nią sobie, czasem na
chustce węzełki robię. A potem jeden Bóg
wiedzieć raczy co który węzeł ma dla mnie
znaczyć? Choć mi się nawet nieźle
powodzi, wciąż mam kłopoty. Starość
nadchodzi.

Dwa razy dziennie – raz przy śniadaniu, a
potem w obiad, po drugim daniu zażywam
leki, tabletki białe: cztery połówki i cztery
całe. Często się pieklę /bom nie aniołem/, gdy
w obiad nie wiem czy rano wziąłem? Tę
gorycz klęski wątpliwie słodzi wiedza, że oto
starość nadchodzi.

Żuję kolację – w niej polędwica me
podniebienie smakiem zachwyca.
Pogodnie dumam o tej starości…. Czy ona
musi stale nas złościć? Przecież jest
piękna. Masz sporo czasu.. Chcesz iść nad
wodę, albo do lasu, to sobie idziesz – nikt
ci nie broni. Z łóżka zbyt wcześnie też nikt
nie goni, bowiem nie musisz pędzić do
pracy jak wszyscy twoi młodsi rodacy.

Co prawda wigor z wolna przekwita, lecz po
co wigor u emeryta? Podwyżki pensji już nie
wyprosisz, należną gażę poczta przynosi…
Spokojnie patrzysz jak świat się zmienia, gdyż
wiek ci daje mądrość spojrzenia…. Więc
wiwat starość! Niechaj nam służy, nawet gdy
trochę chwilami nuży, Bowiem – jak sądzę – w
tym jest rzecz cała, by jak najdłużej ta starość
trwała…

                                                                 Reiner Kern

245 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry/wieczór Delighted Dla zachowania równowagi – ten oto wierszyk średniej jakości – ku pamięci 🙂

  2. Wiedźma pisze:

    A nie jestem pewna czy to nadchodzącą starość trzeba obciążać odpowiedzialnością za roztrzepanie czy roztargnienie człeka ? Ileż razy wracałam do domu, żeby sprawdzić czy wyłączyłam żelazko ?? Sama nie wiem….. Happy-Grin

    • miral59 pisze:

      Ja do żelazka nie wracam, bo nie używam Wink
      Ale zdarzyło mi się, wcale nie aż tak dawno, wyjść do pracy i nie wyłączyć gotującego się na obiad mięska. W pracy zastanawiałam się czy to zrobiłam, czy nie. Obiadu nie było, garnek do wyrzucenia, a w domu śmierdziało strasznie… Tylko nie zwalam za to winy na starość, a na roztrzepanie Wink

  3. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted Wigor pomału przekwita… A tu listonosz tylko rachunki przynosi!! Cry-Out

    • Alla pisze:

      A moja emerytura /jeśli do niej dożyję/ może starczy na utrzymanie mieszkania!! Cry-Out A gdzie waciki?? Conceited

      • Bożena pisze:

        Dzień dobry i na tym pięterku Delighted Starość? A co to jest? Wink

      • Wiedźma pisze:

        No proszę Pani.. Roses-are-red . a pamiętasz, że kiedyś to przysługiwało jakieś 7 mkw. na głowę ludności ? Moje pierwsze samodzielne, luksusowe mieszkanko miało 28 mkw……..pokój, kuchnia, łazienka, przedpokój ! Ho,ho… ileż to było uciechy 🙂

        • Alla pisze:

          Pięć m2 proszę Pani 😀
          A co nie było luksusowe?? Trzy metry ponad standard!! Miałaś!! Happy-Grin

          • Bożena pisze:

            Tak, pamiętam, też że pięć, ale liczyły się metry w pokoju. Teraz żyję ponad stan, bo sama dla siebie mam 34 m2. Pokój 21, czyli mieszkanie może być dla czterech osób…

            • miral59 pisze:

              I w pewnym sensie przywykliśmy do tych „normatywnych” mieszkań Wink Pamiętam, jak pracowałam w serwisie, to chyba nie było kobiety w vanie, która by nie uważała, że Amerykanie żyją ponad stan… Bo po co dwóm osobom taka ogromna chata? Happy-Grin A to socjalistyczne podejście do sprawy Wink Bo jeśli kogoś stać, to nawet jedna osoba może mieszkać w pałacu… Delighted I niektórzy tak mają…

          • Wiedźma pisze:

            Miałam 23 m ponad stan…. 🙂 nawet pies i kot wtedy ze mna nie mieszkały. Ale ta odrobina luksusu jakoś się skończyła 🙂

  4. Bożena pisze:

    Fajny, dowcipny wierszyk, ale to na pewno nie Szymborskiej. Przecież to pisał mężczyzna Happy
    „Spokojnie patrzysz jak świat się zmienia, gdyż
    wiek ci daje mądrość spojrzenia….” A świat się zmienia nie do poznania… Poznań też się zmienia, że nie mogę go poznać. Wink
    Czy jest drugie takie miasto w Polsce, które by było prawie całe przebudowane?

    • Bożena pisze:

      Na temat starości, Szymborska pisała tak:
      Kiedy ktoś zapyta, jak ja się dziś czuję,
      Grzecznie mu odpowiadam, że „dobrze, dziękuję”.
      To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,
      Astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką,
      puls słaby, krew moja w cholesterol bogata…
      Lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.
      Bez laseczki teraz chodzić już nie mogę,
      choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.
      W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,
      ale przyjdzie ranek… znów dobrze się czuję.
      Mam zawroty głowy, pamięć „figle” płata,
      lecz dobrze się czuję, jak na moje lata!
      Z wierszyka mojego ten sens się wywyodzi,
      że kiedy starość i niemoc przychodzi,
      to lepiej zgodzić się ze strzykaniem kości
      i nie opowiadać o swojej starości.
      Zaciskając zęby z tym losem się pogódź
      i wszystkich wokoło chorobami nie nudź!
      Powiadają: „Starość okresem jest złotym”,
      kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym…
      „Uszy” mam w pudełku, „zęby” w wodzie studzę,
      „oczy” na stoliku, zanim się obudzę…
      Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:
      „Czy to wszystkie części, które się wyjmuje?”
      Za czasów młodości (mówię bez przesady)
      łatwe były biegi, skłony i przysiady.
      W średnim wieku jeszcze tyle sił zostało,
      żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą…
      A teraz na starość czasy się zmieniły,
      spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły.
      Dobra rada dla tych, którzy się starzeją:
      niech zacisną zęby i z życia się śmieją.
      Kiedy wstaną rano, „części” pozbierają,
      niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają.
      Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,
      to znaczy, że ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.

      • Tosia pisze:

        Dzień dobry Happy-Grin Nekrologi sprawdziłam – ŻYJĘ !!! Miłego dnia zatem Buziaczki

      • Wiedźma pisze:

        To jest sympatyczny wierszyk…. 🙂 Podoba mi się, tak jak powiedzonko :” Człowiek po czterdziestce, gdy rano wstaje z łóżka i nic go nie boli – znaczy, że nie żyje”…. z tym, że ta czterdziestka wydaje mi się za młoda ! 🙂 Happy

        • Bożena pisze:

          Oczywiście, że za młoda. Przesunęłabym wiek do pięćdziesiątki, albo i dalej Wink1

          • miral59 pisze:

            Możecie się starać przesuwać, ale…
            Wiele lat temu, gdy poskarżyłam się swojemu doktorowi (mój rocznik), że coraz częściej coś mi w kościach strzyka, to powiedział, że PO CZTERDZIESTCE to normalne Happy-Grin
            I gdybym mu powiedziała, że nic mi nie zaczyna dokuczać, to wysłałby mnie kursem po różnych specjalistach, bo to by oznaczało, że coś gorszego po cichu się rozwija Wink
            Może nie zawsze przywiązuje się do tych, drobnych jeszcze, dolegliwości wagi, ale one już się pojawiają Worry

    • miral59 pisze:

      Jest Bożenko takie drugie miasto (a może i więcej ich jest?). Białystok Happy-Grin Dawno nie byłam, ale z tego co wiem, to zmieniło się bardzo. Rodzina i znajomi mówią mi nieraz, że nie poznałabym swojego miasta, tak się zmieniło. I oczywiście na lepsze Delighted

  5. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Problemy z „nazwiskiem znajomego drania” mam od… zawsze? Ja to widzę tak – od kiedy dzieci są dorosłe, obowiązek starzenia się im przekazujemy; nas to już nie dotyczy Wink

  6. Tetryk56 pisze:

    A tak widział problem Antoni Marianowicz:

    W dalekiej Polinezji
    Jest taki zwyczaj, że się
    Co roku każe starcom
    Na drzewa włazić w lesie.

    A potem tęgie chłopy
    Drzewami trzęsą długo –
    Jeżeli starzec spadnie,
    Dobity jest maczugą.

    Lecz do najbliższych trzęsień
    Spokojne całkiem dni ma
    I żyje sobie fajnie
    – Jeżeli się utrzyma…

    Na szczęście nikt by u nas
    Nie sprzyjał dzikim harcom
    I nikt nie każe w Polsce
    Na drzewa włazić starcom.

    Bo tam, gdzie kwitnie postęp
    I cywilizacyja,
    Tam przecież nikt nikogo
    Maczugą nie dobija.

    Więc każdy z naszych starców
    Spokojną resztę dni ma
    I żyje sobie z renty
    – Jeżeli się utrzyma…

    • Tosia pisze:

      He , he, he, podwyżkę renty dostałam, całe 3 „dychy” , tak więc „utrzymam” się. Cały czas myślę, na co wydać te pieniążki, no bo jak szaleć, to na całego. Może jakieś ciepłe kraje ?? Worry

      • Bożena pisze:

        To jesteś bogata. Ja dostałam tylko dwie dychy podwyżki Happy-Grin

      • Wiedźma pisze:

        Dzień dobry Tosiu! w roku to masz o całe 360 zł na rękę więcej – a mieć 360 zł i nie mieć to razem 720 ? Jeszcze chwila namysłu i Seszele masz w zasiegu ręki….. w katalogu, bo nie w portfelu 🙂

        • Tosia pisze:

          Wiedźminko, prosto licząc, to za jakieś 10 lat, mogę się udać do ciepłych wód, huuuurrra !! Dobrze wcześniej pomyśleć o „balkoniku” , prawda?? Happy-Grin

          • Wiedźma pisze:

            Iiii… zaraz ” balkoniku” Ci się zachciewa ! 🙂 Powtórzyłam Ci tylko to, co moja przyjaciółka pogodnie stwierdziła: że to jest kwestia proporcji:)

  7. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Kłopoty z pamięcią to i mnie dotyczą, w większości przypadków opisanych w wierszu…

    • Bożena pisze:

      Witaj! 🙂 Chyba każdy ma kłopoty z pamięcią, bo za dużo mamy do pamiętania, życie nas goni. Pondering

      • Quackie pisze:

        No właśnie, i weź tu spamiętaj każdy PIN, każde hasło, kod i numerek. A robią się tego ilości ponadnormatywne – od kodu do domofonu, przez hasło do e-maila, banku, sklepu, serwisu… Właściwie chyba tylko hasło na Wyspę mam zapisane w przeglądarce (podpowiedź: jakbym kiedyś głupoty zaczął wypisywać, to prawdopodobnie nie ja, tylko ktoś się podszyje…)

        • Bożena pisze:

          To i tak dużo pamiętasz. Ja tylko numer własnego telefonu, resztę mam zapisane.

        • Wiedźma pisze:

          Witaj Kwaku Happy – całkiem zdrów czy tylko trochę i jeszcze dzis masz zakaz opuszczania koszar ? 🙂

          • Quackie pisze:

            Dzisiaj to mam wręcz nakaz, bo parę spraw do załatwienia powstało, mimo że w sumie lepiej by mi zrobiło, jakbym nie wychodził. Ale jest już zauważalnie lepiej, antybiotyk swoje robi.

        • miral59 pisze:

          Z tym pamiętaniem numerów, to różnie bywa Wink
          Numeru swojej komórki nie pamiętam… komórek męża, czy dzieci też nie… za to numer swojego konta bankowego (13 cyfr) pamiętam doskonale Happy-Grin I jeszcze nie zdarzyło mi się go pomylić Delighted Tylko w swojej komórce mam cały spis telefonów i to komórka dzwoni, nie ja Wink Ja wciskam jedynie do kogo ma dzwonić, a numeru konta używam i to często… Happy-Grin

          • Bożena pisze:

            Numeru konta pamiętać nie muszę, nie jest mi to potrzebne. Czeków nie wypisuję. Numer komórki pamiętam nawet tej pierwszej, której już dawno nie mam. Happy-Grin Każdy pamięta coś innego, do czego przywiązuje wagę lub często używa.
            Ja mam pamięć bardzo dobrą, tylko coraz krótsza się robi Wink1

            • Wiedźma pisze:

              .. nauczyłam się numeru mojej komórki, bo często jej szukałam, a najlepiej się to robi przy pomocy telefonu stacjonarnego Happy-Grin

  8. Bożena pisze:

    No właśnie, lepiej nie kończyć… Pondering

  9. Alla pisze:

    Chciałam rzec cichutko, by nie zapeszyć, że nasz Mistrz I. znacznie dzisiaj lepiej się czuje i można się spodziewać, że do Wyspy na moment dopłynie Delighted
    Misio

  10. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin

  11. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: )))

    Ja tak właściwie a propos dnia wczorajszego, ale i na dziś widzę trafiam idealnie w temacik. Cóż, co Strzelec to strzelec.
    Kiedy tak człowieka niemoc dopadnie, choróbsko albo i jeszcze gorsze nieszczęście z biegiem czasu zaczyna się tylko na nim, a właściwie na sobie koncentrować. Znika cały świat, znikają ludzie, nie liczy się nic tylko „ja i moje nieszczęście”, niedomagania czy co tam innego Pojawia się za to EGO! Przepotężne, tak wielkie, że wszystko przesłania. Zaczyna się oczekiwanie, a później wymagania by wszyscy tylko tym żyli.
    W malutkiej skorupce zamyka się najbliższe otoczenie, a nad nim owo EGO króluje. Skorupka mała, twarda, ale nie uciska….. najważniejsze, że oddziela……
    Wczoraj ledwiem zipał (widzicie: EGO!!), alem nieco przez telefon ze Skowronkiem pogadał i natychmiast po zakończeniu rozmowy z Nią zadzwoniłem do Wiedźminki…. I jak sądzicie, com zrobił? Nie, nie wysilajcie na darmo głów! Pół godziny uskarżałem się jakim to ja biedny i nieszczęśliwy – isty Hiob XXI wieku i urodzinowych życzeń zacnej Jubilatce ni jednym słowem nie złożyłem!
    Nie będę dziś spóźnionych składał….. zbyt wczorajszego zachowania się wstydzę.

    Wiedżmineczko ukochana, serce Ty moje

    width="500",

    Przyjmij tylko to złote serce ….. a dwa będziesz miała!!

    • Wiedźma pisze:

      Senatorze Złocisty ! …. to ja przecież nie dałam Ci szans. Narzuciłam temat rozmowy i nie odpuściłam przez cały czas! Serce szczerozłote przyjmuję z wielką radością, tym większą, że jesteś TUTAJ z nami !

  12. Quackie pisze:

    Oo, dzień dobry, Senatorze!

  13. Incitatus pisze:

    Wiecie, dużo myślałem o naszych dwu Przyjaciołach – o Stateczku i o Maxiu. Im źle, parszywie, trudno bardzo, ale może mimo wszystko, mimo tego ogromu nieszczęścia jakie na nich obu spadło….. może pamiętają o nas i któryś w końcu się odezwie… Jednym słowem choćby. Na początek wystarczy….
    Przecież my stale jesteśmy z nimi choć by być „taktownymi” nie wspominamy ni zdaniem, że oni nasi, oni z nas!
    Jasminka……okropnie mi nieporęcznie o Niej pisać, ale przecież tu była….jak jasny promyk…… Nie rozumiałem nieraz jej zmian nastroju…. Teraz mi wstyd, bo teraz rozumiem. Nie do końca, nie w całości, ale więcej, dużo więcej…
    Ech, Pachnąca!: )

    • Incitatus pisze:

      PS W tym roku nie przycinam swego jaśminu! Ani jednej gałązeczki nawet o centymetr!!!

    • Bożena pisze:

      Masz rację Senatorze, ja też czasem Jasminki nie rozumiałam, ale dużo rzeczy o Niej nie wiedziałam. Dowiedziałam się za późno. Tak sobie myślę, że nie można osądzać ludzi, jeśli nie znamy motywów ich postępowania. I to nie tylko o Nią chodzi. Wszyscy mamy jakieś swoje prywatne życie, które często rzutuje na nasze zachowanie, nasze słowa.
      Stateczek i Maxiu przeżyli tragedie, ale na pewno o nas nie zapomnieli. Często trudno się pozbierać po jakimś nieszczęściu. Jednak czas jest dobrym lekarzem i wierzę, że Oni do nas wrócą.

    • Tosia pisze:

      Witam raz jeszcze. Cieszę się, że panowie do zdrowia powracają. Ale ja nawiązując do słów Senatora, na temat przyjaźni. Moja siostra za nic w świecie nie może uwierzyć w tzw wirtualną przyjaźń. Toczymy o to ciągłe boje. Ona przekonuje mnie, że niemożliwa jest taka przyjaźń. No bo jak można rozmawiać ( pisać) z ludźmi z którymi nie zna się osobiście.Na nic moje zapewnienia, jak bardzo w życiu pomogły mi rozmowy właśnie z wirtualnymi przyjaciółmi.No cóż, ja cieszę się że takowych posiadam i jestem z tego szczególnie dumna. Dziękuję, że jesteście. THANK-YOU

      • Incitatus pisze:

        Witaj Tosiu: ))

        No, ja mam jeszcze rozdwojenie jaźni bom stworzył dwie różniące się zasadniczo wirtualne postaci – Incitatusa i (swego czasu) słynnego z forum Onet kaligulę1.
        A ilu podróbek, klonów się doczekałem! Ho ho!!!

        • Tosia pisze:

          Taak „Pamiętam Ciebie z tamtych lat”, jak mówi piosenka. A wiesz Senatorze, że nawet dostałam od Twego klona zaproszenie do znajomych? Na szczęście nie udało mu się mnie podejść. Happy

          • Incitatus pisze:

            To „cypisek” vel „Niezgodek” tak się do mnie przyssał!

            • Tosia pisze:

              Uffff!!! Podobno ruch to zdrowie?? No nie wiem, bo po tym spacerze, ledwo żyję Worry O kurcze, Cypisek, Hi hi , Niezgodek, kiedyś się z tym złośliwym stworzeniem ścięłam. Zaczęło się dość niewinnie, nawet grzecznie mnie z początku potraktował a trzeba mu przyznać, miał bogaty zasób słów i dość dużą wiedzę z tym, że ukierunkowaną jednoznacznie. Po moich kontrargumentach, pożegnał mnie nawet grzecznie, ale stanowczo Happy To były czasy. Dziś oczywiście czytam komentarze, ale ich jakość, cóż tu gadać. Bez takich osób jak Ty, czy Misiek ( Też był moim znajomym), że już nie wspomnę o Stateczku, eeech, ale jest co wspominać. Na szczęście, na myśl mi nie przychodzi, aby tam wrócić. Zdecydowanie wolę wziąć kije w ręce i maszerować. Tylko dlaczego to jest takie męczące?? Nie lepiej siąść z książką ? Chyba się przefarbuję na brunetkę, bo jako blondynka, zadaję zbyt dużo głupich pytań Worry

          • Tosia pisze:

            Uciekam teraz w realny świat, biorę kije hi hi hi i hajda. Do zobaczenia wieczorem. Miłego popołudnia Buziaczki

          • Bożena pisze:

            Hihihi! Ja też dostałam takie zaproszenie. Tylko tam była jakaś drobna różnica, nie pamiętam jednak jaka… oj, ten peselek…

          • miral59 pisze:

            Ja też miałam zaproszenie od tego klona i nawet nie zauważyłam różnicy w nicku Delighted Dałam się podejść jak dziecko… To chyba Bożenka mnie przestrzegła, że to nie jest Senator, a jego klon. Wyleciał ze znajomych ze świstem Delighted Na szczęście nie siedział tam zbyt długo.

    • Wyimaginowany pisze:

      „A kiedy zasnę, schowajcie mnie w lipowe skrzypeczki
      Pod głowę dajcie mi moją wiarę, moją miłość
      A kiedy zasnę, przytulcie mnie do waszej przyjażni
      I mówcie, mówcie mi, że pamięć jest wieczna
      A kiedy zasnę, ogrzejcie mnie pocałunkami
      I zamknijcie nimi moje orzechowe oczy
      A kiedy zasnę, kochajcie mnie, kochajcie mnie mocno
      I grajcie mi na drogę moją kołysankę”

      A.Budzyńska

      Chlip

    • miral59 pisze:

      Wydaje mi się, że każde z nas myśli o naszych dwu Przyjaciołach. I każde z nas rozumie co musieli przejść. Widocznie należą oni do tego typu ludzi, którzy muszą swoje tragedie „przetrawić”… potrzebują czasu… Wiem, że nie tylko ja chciałabym im ulżyć i pomóc… Nie wiem jednak jak…
      A Jasminka… Znałam Ją jeszcze krócej i mniej niż Ty, Senatorze… A tym bardziej nie wiedziałam jak bardzo jest chora… Widocznie nie chciała byśmy wiedzieli… Chciała naszej przyjaźni, nie litości… I nawet jestem w stanie to zrozumieć…

      • Bożena pisze:

        Wypada mi tylko się podpisać pod Twoimi słowami Mireczko.
        Niech ktoś powie, że przyjaźń może być tylko w realu… Nie wiem jak kto, ale dla mnie przyjaciółmi są wszyscy Wyspiarze, a i poza Wyspą ich mam. Niestety, dwóch pożegnałam na zawsze i bardzo to przeżyłam… Tears
        O Jaśmince wiedziałam tyle, ile Ona sama chciała żeby o Niej wiedzieć. Taka była Jej wola i to trzeba uszanować…

  14. Incitatus pisze:

    Tired Dobra, teraz odsapnę!: )

  15. Wiedźma pisze:

    Różnie się to układa…. nie wszyscy mogą być z innymi, gdy trawi ich wielki smutek… To bardzo dobrze rozumiem, tę potrzebę zwinięcia się w sobie.
    A Jaśminka? Powiedziała nam tyle ile chciała, myślę, że nieraz dobrze zbierała siły, żeby wpaść na Wyspę z tym radosnym Hi … to jest Jej zazulka i używam jej, nieczęsto, ale ku pamięci i na cześć…. Pachnącej ! Bo Ona mimo wszystko umiała się cieszyc życiem, nawet tak niełatwym, jakie Jej przypadło w udziale.
    A do rozumienia innych potrzebny jest czas i doznania własne, bo nie zawsze wystarcza wyobraźnia ….Żegnając na zawsze najbliższych zawsze, zawsze mamy do siebie żal o niewypowiedziane słowa, zaniechane gesty, nie dość uwagi…

  16. Alla pisze:

    Może nie bryka, może wiatr grzywy nie rozwiewa, ale jest, jest, jest!!!

  17. misiek pancerny pisze:

    Dobry wieczór 🙂 Co to ja miałem…Acha kłaniam się nisko, nie to nie to, czeszę się, że Senator wigor odzyskał, gotów jestem się modlić na kolanach do mojego ateistycznego Boga, żeby na stałe 🙂

  18. Tosia pisze:

    I ja już mówię dobranoc, kolorowych snów. Jasny gwint, ale jestem padnięta a mówią, że sport, to zdrowie a ja ledwo zipię. Dobranoc Spanko

  19. Quackie pisze:

    To ja dzisiaj na koniec dnia z takim czymś, co mi się udało znaleźć, a co wymaga odrobiny wyjaśnienia. Otóż pan Pharrell Williams nagrał piosenkę „Happy”, do której rozmaici ludzie, również w Polsce, dokręcają własne teledyski, najczęściej skupione wokół lokalnej społeczności. Podobnie zrobili zawodnicy i sympatycy kieleckiego klubu VIVE Targi Kielce – w tle widać Kielce, gdzie spędziłem kilkanaście pięknych lat. Więc ja dzisiaj na dobranoc właśnie „Happy”, życząc snów o podróży do Kielc i WCALE NIE jak Witkacy!

  20. Wiedźma pisze:

    Rytmiczna ta dobranocka :)a Whistling i scyzoryki nie latają 🙂

  21. Wiedźma pisze:

    Spokojnie zapalę lampkę z myślą, że niebawem zmienią nam czas na letni i powinnam się do tego przyzwyczajać:(….. żeby ich pokręciło !

    Dobranoc

  22. Bożena pisze:

    Dzień dobry, to już piątek Delighted Jutro przesuwamy czas, komu przeszkadza obecny? Czy to się opłaca? Pondering

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Bożenko.:). jak dla mnie to jest jeden z najgłupszych pomysłów i pewnie dlatego jest tak uparcie stosowany ! 🙁

  23. Incitatus pisze:

    Dzień dobry: )))

  24. Incitatus pisze:

    Do widzenia: )))

  25. Alla pisze:

    Dzień dobry.. I co?? Pada?? Pada, to niech śpi – kto może 😀

  26. Wiedźma pisze:

    Dzien dobry ! Delighted już nie śpię….

  27. Quackie pisze:

    Dzień dobry, a u nas po wczorajszej gmle na razie całkiem słoneczny.

  28. Wiedźma pisze:

    I dopiero w niedzielę zrobię sobie ” piżamowy dzień”… chyba, że słoneczko pięknie zaświeci Wink

  29. Tetryk56 pisze:

    Witam!
    Kto śpi, ten śpi, kto nie może, ten w pracy…
    Zmiana czasu? Obyśmy mieli tylko takie zmartwienia! Wink1

  30. Tosia pisze:

    Dzień dobry 🙂 Miało być tak pięknie słonecznie i ciepło i co???? I nic !!! U mnie też „gmła” , ale wszystkim życzę pięknej pogody – może i ja się na to załapię. Happy-Grin

  31. Wyimaginowany pisze:

    Witam serdecznie Wyspę Delighted

    A u mnie dziś słoneczko wyjrzało,długo go tutaj nie było,pozwolę sobie podzielić się nim z tymi,do których jeszcze nie dotarło,niechaj Wam świeci wiosennie… Happy

    Miłego a przede wszystkim spokojnego dnia Wam kochani życzę Delighted

  32. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Dziś znowu na krótko, bo zaraz do pracy Sad Dobrze, że ten tydzień już się kończy Tired Następny powinien być lżejszy…
    Dziś ma być u nas ciepło (+8C), ale jutro rano ma znowu padać śnieg Amazed Czy to do lipca ten śnieg tak będzie padał? Za to na niedzielę zapowiadają +15C! Czyż nie zwariowana pogoda? Mam tylko nadzieję, że wietrzysko przewieje chmury i słoneczko wyjrzy…
    Miłego popołudnia Wam życzę Buziaczki Pełnego słoneczka i radości Delighted

    • Bożena pisze:

      Witaj Mireczko Happy A co to za ciepło, +8C ? Wink1
      Miłego dzionka 🙂

      • miral59 pisze:

        Te +8 to zawsze więcej niż -20 i jak się porówna, to wydaje się, że to ciepło Wink Z drugiej strony… jak sobie przypomnę te powyżej + 35C latem, to aż mi się gorąco robi Wink1
        Do +30C już prawie przywykłam Delighted

    • Alla pisze:

      Niech Ci szybko minie ten ostatni dzień harówy. Trzym się Buziak

      • misiek pancerny pisze:

        No teraz to się dopiero załamałem, ostatni dzień? W ostatni dzień to ja sobie jeszcze, ostatnim tchem, dół wykopię, żeby nie trudzić kopaczy 🙂
        Tired

        • Bożena pisze:

          Co za czarne myśli… Amazed

        • Wiedźma pisze:

          eeee, zaraz sie załamujesz! Mirelka ma cyklicznie takie upiornie pracowite dni….. a Ty w zasadzie ciurkiem Sad I nie odbieraj chleba grabarzom…..za coś przecie muszą pić !:)

          • Alla pisze:

            Bo kopać się nie da na trzeźwo… Chyba..

            • misiek pancerny pisze:

              To niech piją za swoje, ja mam rozpijać kopidołów, a Never! Jak mawiał Dżon, po naszemu Jaśko 🙂 🙂

              • Alla pisze:

                😀 Najpierw trza zarobić żeby mieć za co golnąć. Poza tym biorą zaliczkę iii …. od razu kopanie idzie lżej 😀

              • miral59 pisze:

                Ale jak im się płaci za pracę, to piją już za swoje Wink a nie za Twoje. Overjoy Praca wykonana, kasa zmieniła właściciela i może on z nią zrobić co chce Pleasure Ci, którzy Tobie płacą, też nie pytają na co wydasz…

      • miral59 pisze:

        Minął, chociaż nie tak szybko jak bym chciała Worry Ale co tam, najważniejsze, że minął Happy-Grin

    • Wiedźma pisze:

      Wariacka pogoda, Mirelko….. tylko Ci współczuję … Buziaczki tego śniegu na okrągło ….

      • miral59 pisze:

        Całe szczęście teraz śnieg nie leży długo i pomału znikają resztki zwałów na parkingach. A jeszcze jak trochę deszcz popada, to wszystko znika w ekspresowym tempie Delighted Może w końcu i do mnie wiosna na stałe zawita Delighted

  33. Tetryk56 pisze:

    Kraków już tez przejaśniał, jutro ma być słonecznie.

  34. Quackie pisze:

    Kochani, za godzinkę mamy z Najjuniorem autobus, więc ja się na razie odmeldowuję, w razie jakby kto nie pamiętał, wybywamy na zakończenie sezonu narciarskiego do Włoch. Jeżeli będzie na miejscu net, odezwę się z hotelu, gdyby nie – po 6 kwietnia.

    Trzymajcie kciuki za antybiotyk!!!

  35. Wiedźma pisze:

    No i proszę….pracowity dzień mija, wieczorem pójdę sobie na koncert z poczuciem, że sporą robotę dziś zaliczyłam …. Wiosna tak na mnie podziałała? Happy-Grin

  36. Alla pisze:

    Dobrej nocy kochani 😀
    PS Kopciuszku!!! Gdzie Jesteś!!

  37. Wiedźma pisze:

    Dobranockowa piosenka nie jest radosna …..

  38. Wiedźma pisze:

    Noc jeszcze taka młoda…. ale zapalę już lampkę na dobry sen dla Wszystkich…. i pogodny ranek


    Dobranoc….

  39. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Chociaż zaraz zbieram się do spania Spanko
    Padam na tak zwany pysk Tired Jeszcze kolejny tydzień odbębnić i luzik Happy-Grin
    A pod koniec maja długi weekend Fala
    Wybieramy się z małżonkiem pod namiot i mam nadzieję, że do tego czasu śnieg przestanie padać Wink Przesadnie gorąco być nie musi… a nawet jak będą trochę niższe temperatury, to lepiej. Lżej się chodzi po tych wszystkich pagórkach i wąwozach bez upałów. A może tym razem uda mi się namówić małżonka na wizytę w The House on the Rock. Jak nie będzie miał wsparcia w dzieciach, to może będzie łatwiej Overjoy Chciałabym, żeby opstrykał kolekcję broni w prezencie dla Senatora. Byłam w tym domu wiele razy, ale większość eksponatów jest za szybami i ma takie oświetlenie, że ciężko jest zrobić wyraźne zdjęcie. Małżonek ma specjalistyczne polaryzatory i te szyby mu nie przeszkadzają. A kolekcja jest moim zdaniem ciekawa i na pewno nasi panowie byliby zadowoleni. Na pewno bardziej niż z ptaszków Overjoy

  40. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzisiaj będzie piękny dzień, chyba w całym kraju Happy U mnie już słoneczko świeci 😀

    • Tosia pisze:

      Dzień dobry 🙂 No świeci nam Bożenko całą gębą świeci 🙂 Zamierzam udać się w teren , bliżej przyjrzeć się wiośnie. Coś tam siostra wspominała o wyprawie do Wągrowca. Pięknie tam jest nad jeziorem, nawet zimą. Ciekawe, że takie małe miasteczko a tak prężnie działa, musi dobrzy gospodarze tam są 🙂 Miłego dnia wyspiarze Happy

  41. Kopciuszek pisze:

    Dzień dobry bardzooo Delighted
    Jak to cudownie doczekać się weekendu po ciężkich pięciu dniach pracy Happy-Grin Moje miasteczko dzisiaj tonie w słońcu, czego wszystkim również życzę. Delighted
    Bilans dnia na godz. 9.00 :
    1. Posprzątane mieszkanie – jest pięknie.
    2. Upieczony sernik – wygląda smakowicie.
    3. Ogarnięty samochód.
    4. Obiad prawie gotowy.
    5. Pranie się suszy w ogrodzie.
    Można??? Można !!! Wink
    Tylko „lepiochów” już nie zdążę zrobić Weary ale powiem Wam coś w tajemnicy, tylko Ssshh Nasz Skowroneczek dzisiaj lepi, a że „mączna” jestem bardzooo może by tak do Niej ukradkiem, ukradkiem… Happy-Grin
    Teraz pozwolę sobie usiąść chwilkę na tarasie wypić kawkę, posłuchać „pierzastych” i skąpać się odrobinę w słońcu. Chętnych zapraszam Kawka
    Za kilka godzin natomiast udaję się do Gdańska na lotnisko po moich ukochanych gości z Zielonej Wyspy In Love
    Miłego dnia kochani Buziaczki

    • Bożena pisze:

      Witaj Kopciuszku Delighted Zapowiada się dla Ciebie piękny dzień i takiego Ci życzę Buziaczki

      • Kopciuszek pisze:

        Witaj Bożenko Delighted Mam nadzieję, że taki właśnie będzie i nie tylko dla mnie ale dla Nas wszystkich Buziak
        Kawusię zaparzyć ???? Happy

    • Alla pisze:

      Hi,hi… będą się lepić, ale na razie obleciałam mieszkanie, wypiłam kawę na tarasie, jedno pranie powiesiłam, drugie właśnie kończy się prać i jeszcze na taras, i dopiero za lepiochy się biorę Delighted
      Ja też jestem Kopciuszku mączna. I to bardzo 😀

  42. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Wycieraczka się zacięła? 🙂

  43. Tetryk56 pisze:

    Stawiam ptaszka przy pomponiku. Co było do zrobienia rano, zrobione – można już usiąść koło komputera 😉

  44. Alla pisze:

    Ogólne i słoneczne dzień dobry bardzo Delighted
    I do później, aż słoneczko z lekka przygaśnie Pleasure

  45. Kopciuszek pisze:

    Może ja zmienię wycieraczkę I-got-an-idea Zapraszam na pięterko Wink

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)