« "Ognista Aleja", czyli czekając na ciekawe opowieści... Wartość kolekcjonerska »

List Henryka Sienkiewicza do szwagierki, Jadwigi Janczewskiej.

nefeleDzinka jest najpoczciwsza i najmilsza z mgieł za to, że napisała. Do odpowiedzi jestem podobno bardzo leniwy, lecz tym razem uczucie wdzięczności wrodzone Czerwonoskórym przemogło, więc zasadzam nowe pióro w białą obsadkę i poczynam od błogosławieństw. Niech wiatry zakopiańskie zostawią Cię w spokoju, o Nefele! niech zimne powiewy nie rozpraszają Twych kształtów, niech zorze nasycą Twą przejrzystość różanym blaskiem, a wieczór niechaj Cię do snu kołysze żabia kapela. Oby nie spotkał Cię nigdy los świętej Perpetuy. Niech najdziksze krowy przypadają do nóg Twoich, a niech natychmiast pobodą wszystkich Twych nieprzyjaciół. Obyś co krok spotykała młodego kota i obyś nigdy nie przyszła z wizytą do Afa-Parku w chwili, gdy w tamtejszej spiżarni nie ma śmietanki. Na tym kończę życzenia, o Nefele!
Wyjeżdżam dziś wieczór do Wiednia, a przez drogę będę się pytał swej duszy ponurej, gdzie mam jechać dalej. I prawdopodobnie Gastein wykreślę z liczby projektów. Mniejsza już z tym, że tam bawi elektor brandenburski K, zbuntowany lennik Rzeczypospolitej, bo od złego towarzystwa można się uchronić — ale to daleko i tej drogi do Salzburga się boję.
W każdym razie napiszę, gdzie będę, a żeś się obrała sekretarzem całego towarzystwa, bądźże i moim — zatem napiszę do wszystkich przez Ciebie — o Nefele!
Pochwalski portret skończył. Czekał tylko na bransoletkę, która nie przyszła dotąd. Dziś przyszli do mnie z Gujskim i zabrali mnie na obiad „Pod Różę”. W Sukiennicach spotkałem Twego żebrzącego modela i obsypałem go złotem… austriackim. Wrócisz mi to! Był tu Lubowski, wczoraj wyjechał do Koziebrodzkiego, zaś po drodze w Krakowie zbił sobie potężnie kolano na karuzeli w ogrodzie, do którego zaciągnął go Koźmian. Ja nie mogłem dotrzymywać im kompanii, bo pisałem ciągle i napisałem dużo. Przerwy pewnie nie będzie. Już w następnym rozdziale (X) będzie bitwa pod Prostkami i pogrążenie Bogusława. Za miesiąc skończę niewątpliwie, choćbym miał po rozdziale na dzień pisać, bo nie chcę, by mi cokolwiek w Zakopanem przeszkadzało. Wolę czytywać w hamaku, przy hamaku, w lasach i na dolinach Odyseję… i mieć to poczucie swobody, którego dawno nie zaznałem.

Krótkiej kuracji dopełnię w Jaszczurówce, jeśli termometr pozwoli. Na dobrą sprawę należałoby zaczynać od Jaszczurówki, a kończyć na hydropatii. Życie w Zakopanem miałoby swój dawny wdzięk, ponieważ bawi tam znowu najhumorystyczniejsza mieszanina mgły, apetytu, dystynkcji, ujemnych entuzjazmów, reakcji, kotofilstwa, krowofobii, sympatyczności — artyzmu, słowem: najdziwniejsza z istot, której przymioty — o Nefele! — wprawdzie się ceni, ale przepada się prawdziwie za wadami. —
A teraz jedno skromne pytanie: prawda, jaki jestem miły? Mówię to, widzisz, dlatego, żeby Ci          dowieść, że opłaci się do mnie pisać. A odpowiedź zawsze wszystkim przyrzekam. Oj! przypomina mi się, żem nie odpisał Helence, ale za późno! bo musiała już na wieś wyjechać. Odebrałem także kilka listów z Warszawy z redakcji — między innymi od Abakanowicza, który rozpytuje się o Brazylię. Nie pojadę, wolę Wschód i angorskie koty. W tej chwili przerwano mi. Przyszedł chłopiec od Tawca i przyniósł mi granatową wojskową kurtę, którą kazałem na wzór białej sobie zrobić. Jestem Żydem, jeśli za pomocą niej nie pogrążę do reszty… panny Józefy. To „do reszty” odnosi się nie do mojej osoby, ale do białej kurtki. Zresztą servus!
Za cztery tygodnie wracam. Po Odysei nastąpi Don Kichote. A czy zaczęłaś tłumaczyć? Weź się do jadwigatego, Dzinku, będziesz miała rozrywkę i zrobiemy na współkę arcydzieło przekładu. Zatem do widzenia. A przedtem pamiętaj o mnie i pisuj. Ojca może zobaczę w Wiedniu.
Mateczki ręce całuję. Dzieciom głowy głaszczę. Dembowskim serdeczne pozdrowienie. Bądźże i Ty zdrowa, kochana Dzinko. Przed powrotem zapytam miłego radcy kolejowego, jak wracać, by ominąć Kraków. Good bye, frog! Całuję Twoje ręce.
Henryk Sienkiewicz

[Kraków]. Sobota, 31 lipca 1886 roku

 

265 komentarzy

  1. Alla pisze:

    Dzień dobry.. Sympatyczny list, prawda?? 😀
    I chyba Sienkiewicza wszyscy lubimy? Kto nie lubi proszę rękę w górę 😉
    Nie widzę, nie słyszę – sprzeciwu Delighted

  2. Alla pisze:

    A że dzisiaj Święto mamy, to żeby Senatora gęsi, tudzież kaczki /lub kaczor(bez ondulacji/ nie drażniły.. trza w trymiga wstawić Godło 😀
    g

  3. Alla pisze:

    Zastanawia mnie dlaczego Henryczek nazywał szwagierkę Nefelą 😀

  4. korab1 pisze:

    DzińDybry :)) Rześki i radosny poranek, widać jak prześwituje słońce przez chmurki, niebo błękitnawe również. Oby tak dalej :))

    • Alla pisze:

      Witaj Stateczku 😀 Na marsz się nie wybierasz?? 😀

      • korab1 pisze:

        Nie cierpię imprez „patryjotycznych”, zwłaszcza z werblami, fanfarami i pochodniami. Nie cierpię liturgii i celebry w jakimkolwiek wykonaniu. Nie cierpię również „jedynie słusznych” protestów przeciwko „niesłusznym” poglądom. Nie cierpię mrowisk i uli, nie mam oczywista oczywistość na myśli prawdziwych mrowisk i prawdziwych uli :)))

        • Bożena pisze:

          Podobnie jak ja i dlatego nie wychodzę dzisiaj z domu. Tym bardziej, że i pogoda nie zachęca do spacerów. Weary
          Miasto też będzie pełne manifestacji i imprez. Nawet okolice najbliższego mi jeziora będą zajęte przez jakieś biegi…

    • Incitatus pisze:

      Witaj Stateczku: )))
      Deszczu i burzy wielogodzinnej w wieczornej porze Warszawie życzę!

  5. Alla pisze:

    Lecę się wreszcie ubrać. Co prawda nie przypominam Nefeli z tego szkicu, cóż… Tym bardzie trza się odziać! Godnie! Jak przystało na dzień Świąteczny Wink

  6. Alla pisze:

    Senator poszedł się ogolić i karwatkę założyć 😀

  7. Incitatus pisze:

    Ale plotkarz ten bawidamek!: ((
    Pociesza mnie nieco fakt, że w rogi potężne został ustrojon ale to zbyt mała kara za to co z prawdą historyczną wyprawiał!!

    • Bożena pisze:

      To prawda, ale dobrze się go czyta Wink1

      • Incitatus pisze:

        Racja, wodę lał umiejętnie!: ))

        • Alla pisze:

          Bo wodę trza umieć lać. A Henio opanował tę czynność po mistrzowsku 😀 I za to go cenię, o!

          • korab1 pisze:

            Jako sześciolatek przeczytałem „W pustyni i w puszczy”, pamiętam do dziś jak wtedy chciałem wymordować Arabów i lwy. Przez kilka miesięcy to byli moi wrogowie numer jeden :)))

            • Alla pisze:

              Wink No nie, Stateczku!!! 😀
              A w ogóle, to okropnie zdolny z Ciebie dzieciak był 😀 Sześć lat ? To mnie Matuś moja na głos czytała, a ja szlochałam okropnie.. 😀

              • Wiedźma pisze:

                Ja też słuchałam „W pustyni i w puszczy”…..z wypiekami na twarzy …….głośno się wtedy dzieciom czytało…..:) Ciekawe co dziś jest kanonem lektur dziecięcych ?

                • Tetryk56 pisze:

                  Gdy pracowałem w zapewnieniu ruchu dużych (wówczas!) komputerów, na nocne dyżury często braliśmy sobie lektury. Jedna z moich koleżanek (wówczas ok. 40!) przeczytała wtedy po raz pierwszy „Skarb w Srebrnym Jeziorze”. Boże, jak ona się zryczała, czytając opis śmierci Winnetou! Do dziś pamiętam…

                • Wiedźma pisze:

                  Delighted Cykl o Winnetou przeczytałam w szkole, pod ławką 🙂 Dopiero w liceum oduczyli mnie czytania na lekcjach :)i nawet podzielność uwagi mi nie pomogła 🙂

                • Incitatus pisze:

                  A wiecie co, ja ostatnio łapczywie złapałem w bibliotece coś ze trzy książki z przygodami Old Shatterhanda w Afryce!!
                  Winnetou stoi na poczesnym miejscu w mojej biblioteczce! Pleasure

                • Tetryk56 pisze:

                  Czytałem „Przez pustynię” – chyba ze 100 lat temu 😉
                  Trzeba przyznać, że bogata wyobraźnie służyła panu Mayowi w tym więźniu!

                • Incitatus pisze:

                  Ciągle go za jakieś długi wsadzali!

    • Alla pisze:

      No żesz Pan! Wańkowicz go lubił i cenił, chociaż ołówek nerwowo łapał, żeby błędy stylistyczne Heniowi poprawiać 😀
      I widzisz, Henryczek bidy nie zaznał i w najlepsze towarzystwo zapraszan był 😀
      Niezłego mająteczku się dorobił. No i trzeba przyznać, że na biedne dzieci nie szczędził grosza.

  8. Alla pisze:

    Aha, a wrogów miał więcej niż przyjaciół.. Zazdrościli mu wszystkiego, a najbardziej…. Rzecz jasna, że pieniędzy..
    Krytycy go nie kochali. Na pewno 😀

  9. Alla pisze:

    Będę Heniutka bronić! Dzielnie pierwś nadstawiać!!

    I co z tego, ze cherlawą Wink

  10. Incitatus pisze:

    Licytacja??: ))))))))))

    • korab1 pisze:

      Może wystarczy dokumentacja fotograficzna, najlepiej w 3D :)))

    • Alla pisze:

      Pan musisz mieć szerszą, coby wszystkie niewiasty do swej – przytulić!!!
      No, a Henia bawidamkiem nazwał Disapproval

      • Incitatus pisze:

        To i tak delikatnie… Ponoć i pedofil on był!

        • Alla pisze:

          O, nie… Litości.. 🙁 Gdzieś Pan to wyczytał??

          • Incitatus pisze:

            Musiałbym szukać…. ale w czymś dosyć poważnym….

            • Bożena pisze:

              Łatwo oczerniać kogoś, kto już nie może się bronić. Gdzieś Pan ten paszkwil wyczytał? Amazed

              • Incitatus pisze:

                Czemu zaraz paszkwil? Gdybym tego nie spotkał gdzieś to przecie bym nie wspominał!
                To głos w dyskusji:„… Jeszcze w XIX wieku, ani Lewis Caroll, ani Henryk Sienkiewicz nie budzili większego zgorszenia swoimi skłonnościami, a dzieci z którymi współżyli nawet jako już dorosłe kobiety nigdy sobie tych kontaktów nie krzywdowały…”, tu adres strony z której pochodzi:http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.historycy.org/index.php?showtopic=76353&st=15
                Teraz jeno głębiej pogrzebać….. i Henio inaczej zacznie wyglądać niż w Oblęgorku!

                • Bożena pisze:

                  Nie mówię, że Ty rzucasz paszkwile, ale to co wypisują, może nie być prawdą, a więc paszkwilem. Nie powtarzam czegoś, czego nie można udowodnić. Zresztą tam też czytałam, że takie zachowania nie były karalne.

                • Incitatus pisze:

                  Nie ma dymu bez ognia, a to co niegdyś niekaralne wcale nieobojętne nam dziś być musi!! Ja wiem, że to przykre gdy brąz i pozłotę z pomników się zdziera, ale i tak czasami bywa. Nie potępiam Sienkiewicza tak jak i nie potępiam innych ludzi dawnych czasów… No, ale sama powiedz – tak wielki człowiek i patriota jak Piłsudski mógł być austriackim agentem czy nie? Był. Od Włodzimierza Zagórskiego, późniejszego generała polskiego lotnictwa, a wcześniej oficera austriackiego wywiadu, otrzymywał instrukcje i pieniądze na prowadzenie działalności w Galicji w zamian za meldunki o sytuacji. To fakty, nie domniemania. Ponoć był tez współpracownikiem japońskiej Kempeitai i niemieckiego wywiadu… Szeroki zakres usług….

                • Wiedźma pisze:

                  Oj tam, tylko tyle ?:)…. zapomniałeś o napadach na pociągi, o kumaniu się z socjałami i Żydami…… lista może być jeszcze dłuższa….o wiele dłuższa….
                  I patrz pan, przysięgi nie złożył… a Sikorski uparcie Austraków się, trzymał.

            • Wiedźma pisze:

              Senatorze…..już Boy sobie dworował z sympatii Henia do dziewczynek…..:)ale on tylko wydziwiał, nie posuwając sie do oskarżen o pedofilię 🙂

        • Wiedźma pisze:

          Hmmm…. dość dziwną parę stanowili Litka i pan Stach z „Rodziny Połanieckich”….. ale czy to już dowód, że Henio był pedofil ? Żenił sie trzykrotnie, z całkiem dorosłymi kobietami:)

          • Incitatus pisze:

            Żenił, czemu miał się nie żenić. Przecież z czasem te dziewczątka dorastały!

            • Alla pisze:

              Pan twardo stoisz przy swym odkryciu Wink

              • Wiedźma pisze:

                Autor daje nam swoje dzieła, ale czy na pewno życie prywatne?

                • Bożena pisze:

                  Trafiłaś w sedno, Wiedźminko.

                • Alla pisze:

                  Nikt nie lubi gdy się mu pod kordłę zagląda Wink

                • Bożena pisze:

                  Przecież każdy ma jakieś słabostki, a najważniejsze, że prawa nie złamał.W podanym przez senatora tekście czytamy:Robin Baker zauważył, że suma społecznej tolerancji wobec niestandardowych zachowań seksualnych jest rzeczą stałą. W miarę jak rosła społeczna akceptacja dla stosunków homoseksualnych, malała dla pedofilnych. Obecnie przeciwko pedofilom używa się dokładnie takich samych przekleństw i wyssanych z palca pseudoargumentów „medycznych”, jak wobec homoseksualistów 150-200 lat temu.
                  To wskazuje na to, że pojęcie pedofilii nie zawsze było jednoznaczne. Nawet w naszych czasach obniżono wiek inicjacji seksualnej z 16, na 15 lat.
                  Poza tym przecież Sienkiewicz nie gwałcił dzieci kilkuletnich.

  11. Alla pisze:

    A w Szczecinie, to jakiego głośnego, licznego marszu nie ma????
    Wink
    Bo mnie tęskno za Czarodziejską Wiedźminką In Love

  12. Tetryk56 pisze:

    Świąteczne Dzień Dobry!
    Po moim osiedlu na uboczu żadne waryjaty nie chodzą, więc i wyspać się dane mi było, i spokojny wieczór przewiduję.

  13. Incitatus pisze:

    Gonią mnie na spacer!
    Co ja komu takiego złego w życiu zrobiłem, że mnie stale jakaś kara dotyka!: ((

  14. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Delighted 🙂 U mnie jak u Tetryka – żadnych nawiedzonych nie widac:) A pogoda piękna, tylko czegoś głowa mnie boli….. Te jesienny hustawki ciśnienia w kość mi dają. Ale nic to, jak pisał Heniutek… 🙂

    • Alla pisze:

      Witaj, witaj Wiedźminko.. jak miło Cię zobaczyć 😀 To nic, że prawie w samo południe 😀
      Nie daj się ciśnieniu!! Senator też od rana portkami trząsł, że go dopadnie… 🙁

  15. Wiedźma pisze:

    Pogoda zmienna, ale chyba trzeba się przewietrzyć ….. 🙂

    • korab1 pisze:

      Jaśminko :))) Śliczne, alem dzisiaj w zgryźliwym nastroju więc walnę takim paskudztwem :))

      http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=_7WLpFVPCpE

  16. Wiedźma pisze:

    A ja wyżej wstawiłam Ciechowskiego ! Jak święto, to święto 🙂

  17. Alla pisze:

    A ja się pytam gdzie jest hucznie witana wczoraj, sympatyczna Pani Puzonik??? Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie ??? Pondering

  18. Wiedźma pisze:

    Wczoraj u mnie maszerowało jakieś Porozumienie Patriotyczne ( ok. 3 tys, osób), dziś podobno PIS – zbliżona frekwencja. Nie ma chętnych do parademarszów…..

  19. Jasmine pisze:

    Powrót w wielkim stylu jednej z moich ulubienic. Z najnowszej płyty…
    Martyna Jakubowicz – Duża żółta taksówka

  20. Jasmine pisze:

    Thinking Ssshh

    Na marginesie…Oglądam wywiad Tomasza Raczka z Czesławem Niemenem. Moim zdaniem świetny. 🙂
    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=noutyaVDp-8

    • Tetryk56 pisze:

      Aluzjami jedziesz! Wink

      • Jasmine pisze:

        A gdzież tam, wprost jest. 🙂 Quackie jakiś czas temu odczytał bezbłędnie i nawet przetłumaczył. 😆

        A teraz muszę się przemieścić przed tv, ku kibicowaniu. 🙂 Nasza liga, tradycyjnie więc będę trzymała kciuki za drużynę teoretycznie słabszą. Chociaż w dzisiejszej siatkówce różnie bywa i z czasem słabsi zaczynają dominować. 🙂

  21. Alla pisze:

    Spokojnie spędzony wolny dzionek?? 😀 Bo ja bardzo pracowicie.
    A jutro? Jutro zaczynamy krótszy tydzień pracy 😀
    Dobrej nocy 😀

  22. Incitatus pisze:

    Na przebudzenie
    Tak szermowali Chewsurowie.

  23. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Po wczorajszych breweriach i dzisiejszej podróży dotarłem bezpiecznie w pielesze, ale dziobię nosem w klawiaturę w związku z powyższym. Dlatego dobranooo…

  24. Wiedźma pisze:

    Sesję muzyczną na Wyspie odbywam….. 🙂

  25. Bożena pisze:

    Na zakończenie dzisiejszego dnia…

    Dobranoc

  26. Incitatus pisze:

    Dobranoc: )))

  27. Tetryk56 pisze:

    Ledwom się od filmu oderwał, wszyscy spać się pokładli…
    Śpijcie dobrze!

  28. Wiedźma pisze:

    Pewnie się dzis nie dowiem….. wiec zapalę lampkę i tez pójdę spać 🙂

  29. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….

  30. Incitatus pisze:

    Witam, dzień dobry: )))

    • Bożena pisze:

      Witam 😀 Patriotycznie dzień zaczynamy Happy

    • Incitatus pisze:

      Żeby nie było, że ja nie patriota!!
      Czemu przywołałem żuawów śmierci z czasów powstania styczniowego a nie na przykład strzelców legionów Piłsudskiego? Ano bo mi jakoś nie po drodze w wyjcami zachwycającymi się jak to na wojence ładnie….i po drugie – o żuawach u nas cicho, mało kto ich zna i nikt prawie nie wspomina, a Marsz żuawów wydaje się być o niebo ładniejszy i bardziej dramatyczny niż Przybyli ułani pod okienko.
      Wojna to nie zabawa by drzeć mordy o ułanie na widecie, prędzej wypada – jeśli już – śpiewać o pełzaniu jak kret w tyralierze.
      Znowu rozrabiam?? Cóż, ktoś do cholery musi żeby nie było nudno jak nie przymierzając wczoraj w takiej choćby Warszawie!: )

      • Bożena pisze:

        Przyznaję Ci rację, że o żuawach nic się nie mówi. Ja też ich nie znałam. A w Warszawie miało być w tym roku spokojnie, a było jak zwykle. Wydaje się, że to jednak bandy wyrostków skorzystały z okazji do rozróby. Powinni być ukarani z całą surowością, żeby im się odechciało rozrabiać. Już za sam szalik na gębie bym ich spałowała. Uczciwy i spokojny człowiek nie będzie mordy zasłaniać.

        • Bożena pisze:

          A w Poznaniu było tak:
          https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQ-x4It4zevqtDl_SZdD70ueV7dGKow9px-IGKWUZUnIdnpI3Inhttps:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSOg9RvZIR-Nsvbpw7t_3z7-j7ZIoYChDfz0iNxQoxgK7KbcErB1w
          https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRijDk6P_HGVC9h3Ri5o8CyxOWd5CE8oLY8sp-j43Va_UhAC50nFg

            • Incitatus pisze:

              Wszystko to cacy, ale skąd nagle Rzymianie? Ja rozumiem, że tradycje oręża polskiego sięgają czasów gdy pierwsza małpa lechickiej krwi urwała z drzewa gałąź i przypierniczyła nią w łeb ruskiej małpie (co jej się słusznie należało, boć to kacap był przecie!), ale żeby to nasi wspaniali przodkowie założyli Rzym? Toż Trojanie wraz z Eneaszem, który to ponoć po przegranej wojnie nawiał z Troi i wylądowawszy na włoskim obecnie bucie miał to miasto założyć, zawyją z wściekłości i nowego wroga sobie w ten sposób wyhodujemy jakbyśmy tych dookolnych i wewnętrznych za mało mieli!

            • Alla pisze:

              Pięknie 😀

              • Incitatus pisze:

                Się wysławiam?
                Dzień dobry: )))

              • Bożena pisze:

                W Poznaniu w tym dniu jest też obchodzony dzień imienin głównej ulicy miasta, Świętego Marcina. W paradnym pochodzie św. Marcin jedzie na białym koniu przez prawie całą długość ulicy. Rogale świętomarcińskie, to też nasza tradycja. Obchody Dnia Niepodległości są w innym miejscu.

                • Incitatus pisze:

                  Czort z białym koniem, aleć św. Marcin urodził się w Szombathely – zatem on Madziar, nie Rzymianin – a był biskupem Tours, tedy w Galii!
                  Wprawdzie ma za sobą legionowy epizod lecz wystawiać z tego powodu tak ze trzy, na oko, kohorty, wydaje się być lekką przesadą nawet w tak jak Poznań zamożnym grodzie!

                • Bożena pisze:

                  Aco, stać nas Conceited

          • Incitatus pisze:

            A cóż to za plakamany te polukrowane kluchy??

            • Bożena pisze:

              Te „polukrowane kluchy” znane są w całym kraju i nie tylko. Mają certyfikat jakiś tam i wypiekane są tylko w Wielkopolsce i tylko w tym okresie. Zapytaj Quacka jak ich szuka w Gdyni u poznańskich cukierników. Są jedyne w swym rodzaju. Pycha!!! Delicious

              • Incitatus pisze:

                Przepraszam, ale Mistrz Quackie wychwalał rogale, one przecie zagięte a toto na zdjęciu proste jest niczym drut i kształtem opasłym jak nic przypomina litewskie kartacze zwane inaczej cepelinami. Są to, jak wiesz, kartoflane kluchy – wypisz-wymaluj prezentowanego na fotce kształtu i rozmiaru – napchane mięsnym farszem. Jeśli toto Poznaniacy lukrem obficie polewają to ja dziękuję, ja ze spożyciem tego wstrzymam się do końca życia i jeden dzień dłużej!

    • Wiedźma pisze:

      Dzień dobry ! :)Ja to znam……. ale wcale nie wiedziałam, ze to pieśń żuawów…Śpiewali to ojciec i stryjowie 🙂

  31. Alla pisze:

    Dzień dobry 😀

  32. Bożena pisze:

    Pokazałam jak było w Poznaniu, że można się dobrze bawić bez rozróby jak w Warszawie. Ja wiem, że zaraz napiszecie jak jest też u Was, ale tu nie tylko obchodzimy niepodległość, ale też mamy inne tradycje.

  33. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Ponieważ sprawiedliwość być musi, po dobrym weekendzie przywiozłem chrypkę, kaszel i katar. A jeszcze odrabiamy zaległości na mieście, załatwiając to i owo… Odezwę się, jak wrócę.

  34. Wiedźma pisze:

    Witaj Kwaku ! Delighted A cóż to za sprawiedliwość, że człowieka, który się dobrze bawił od razu ma choróbsko złożyć ? Chrypkę to bym jeszcze zrozumiała, ale kaszel i katar? W nas pytają w takich okolicznościach czy boso spałeś…..

  35. Wiedźma pisze:

    Witaj Bożenko 🙂 a co to za pojazd z napisami ? też tradycyjny ? 🙂

  36. Incitatus pisze:

    Poczta na Onecie wzięła i zdechniła!: ))))

  37. Quackie pisze:

    No to ja jestem z powrotem. W zasadzie załatwiliśmy większość spraw – włącznie z apteką. Co do nocowania, to nocowałem normalnie u Rodziców, a nie w żadnym rowie, chociaż impreza daleko była. Po prostu w drodze powrotnej miałem towarzystwo wylewne i pociągające…

    • Incitatus pisze:

      Ależ Mistrzu…. my rozumiemy ludzkie słabostki… Samiśmy przecie nie bez grzechu! Overjoy

      • Quackie pisze:

        Widzę, że jednak muszę dopowiedzieć, bo jakieś niejasności się tu wkradają. W drodze powrotnej z Kielc do Gdyni, w autobusie, wylewne z nosa i pociągające tymże. Czy teraz wszystko jasne?

        • Alla pisze:

          Witaj Panie Q, taż Senator se.. No żartuje … 😀
          PS Kuruj się, zdrówka życzę.. Jak to leci?? W zdrowym ciele, zdrowy duch?? Chyba tak..

        • Wiedźma pisze:

          Witaj ponownie Kwaku 🙂 wszystko jest jasne…. o tej porze roku nietrudno o katar i kaszel, a to nasze podszczypywanie jest objawem, ciut pokręconej może, ale niewątpliwej, wielkiej dla Pana sympatii ! In Love
          No bo jak Ciebie nie lubić, no jak ?:)

        • Quackie pisze:

          Bardzo, bardzo dziękuję. Chyba katar rzuca się mnie na mózg, że się tak obruszyłem.

  38. Jasmine pisze:

    Dzień. Hi
    Zdrowia życzę Wszystkim. Serducho

  39. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Zdrówka wszystkim życzę, szczególnie Mistrzowi Q Pleasure

  40. miral59 pisze:

    Zzzziiimmnoooooooo!!!! Wczoraj popadał śnieg i jak na razie jest minus 3C. Ale ma iść ocieplenie Wink Aby do wiosny Delighted

  41. miral59 pisze:

    Spadam do pracy Sad Miłego… Buziaczki

  42. Incitatus pisze:

    Widzę żem Mistrza Quackie niechcący do żywego uraził. Przepraszam za to najmocniej i obiecuję, że już na żadne żarty i żarciki pozwalać sobie nie będę. Obiecuję też zachowywać w przyszłości stosownie ponurą uwagę i powagę!

  43. Alla pisze:

    Może by tak Ktoś z Sz. Wyspiarzy wycieraczkę zmienił???
    Dziękuję In Love

  44. Quackie pisze:

    To ja zapraszam piętro wyżej. Danie wprawdzie odgrzewane, ale ostatnio dawno niewidziany znajomy poprosił mnie o spis moich „największych hitów” – i to opowiadanie się znalazło w podesłanej mu pierwszej dziesiątce. Z czego wynika, że nie ma się czego wstydzić.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)