
Franz Kafka – płonący z pożądania
„Nie, Mileno, po raz kolejny błagam cię, wymyśl inny sposób na moje pisanie do ciebie. Nie wolno ci chodzić na pocztę na próżno, nawet twój mały listonosz – kto to jest? – nie może tego robić, ani nawet poczmistrzyni nie powinna być niepokojona niepotrzebnie.
Jeśli nie znajdziesz innego sposobu, wtedy jedno z nas będzie musiało to znieść, ale przynajmniej włóż nieco wysiłku w znalezienie jakiegoś.
Ostatniej nocy śniłem o tobie. Nie pamiętam dokładnie szczegółów, co się wydarzyło. Wiem jedynie, że bez przerwy łączyliśmy się, jedno z drugim. Ja byłem tobą, ty mną. W końcu w jakiś sposób stanęłaś w ogniu. Pamiętam gaszenie ognia ubraniem. Wziąłem stary płaszcz i okładałem cię nim.
Ale znów rozpoczęła się transmutacja i zaszła tak daleko, że nawet cię już tam nie było, a zamiast tego to ja płonąłem i zarazem okładałem ogień płaszczem. Ale to nie pomagało, co tylko potwierdziło mój dawną obawę, że w taki sposób nie można ugasić ognia.
W międzyczasie, jednakże, przybyła straż pożarna i zostałaś jakimś sposobem uratowana. Ale byłaś odmieniona, widmowa, niczym narysowana kredą w mroku i padłaś – bez życia, a może mdlejąc z radości bycia uratowaną – w me ramiona.
Ale i tu wkroczyła niepewność przemienności i być może to ja padłem w twoje ramiona” –
Pisał do ukochanej Mileny Jesenskiej w 1921 roku autor “Przemiany”.





Mam nadzieję, że nie zdublowałam się z Jasminką. W razie czego, wycofam.
DzięDobry ::: Każdy koniec ma dwa kije, jak twierdzi przysłowie starożytnych Czukczów. Wszystko już wymyślono, nawet kwaśne mleko z rumem i limonką :)))
DzięDobry Stateczku
Bardzo mądre przysłowie 
A piłeś już kwaśne mleko z rumem i limonką? Jakoś nie miałam okazji…
Rum można pić ze wszystkim, nawet z sokiem pomidorowym :)))
Nie wiedziałam, nie jestem znawcą alkoholi
Witaj Stateczku…. skoro można sok pomidorowy z wódką, to z rumem na pewno też 🙂 a zapach może byc interesujący
😀
Zdążyłam zauważyć Bożenko i dublowania uniknęłam.
Przepraszam Jasminko jeśli Ci „zamieszałam”, ale wpadłyśmy jednocześnie na ten sam pomysł…
Witaj Jaśminko
ochłody Ci nadal życzę, więc w końcu się spełni 🙂
Witaj Bożenko
! Dzielna jesteś, że mimo nękającego upału zmieniłaś wycieraczkę !
Z płonięciem z pożądania zaczekam do zimy, teraz za gorąco.
Jeszcze tylko dziś i się ochłodzi. Zimą za zimno na to, żeby zapłonąć…
Z pożądania nie za zimno.

Rozgrzewa? Już zapomniałam…
Ech, nie ma to jak porządne pożądanie!
Witajcie, rozpalone dziewczyny 🙂
Witaj Tetryku
Jestem rozpalona, ale tylko zewnętrzną temperaturą 
Witaj Tetryku.
W Krakowie +38.
Wyrazy przesyłam. 
Zauważyłam z rana na mapce pogody w tv, że najbardziej rozpalony dziś będziesz Ty.
No to u mnie miły chłodek, tylko ma być +34, a w tej chwili tylko +31

Z ciekawości sprawdziłam. Przed chwilą +35. Ma zamiar wygrać temperaturowo z Krakowem ❓ A ja do tej pory nie włączyłam wentylatora. Czas najwyższy to zrobić.
Ja mam +32, ale wentylator chodzi na okrągło przez 24 godziny.
Witaj Tetryku…. takie porządne, że rozum sie traci ?
Tylko takie! Czy inne ma jakiś sens?
hmmmm….. nie wiem
Dzień dobry ! 🙂 a u mnie zupełnie inaczej… najpierw była burzliwa noc i równie burzliwy poranek, więc jestem mało wyspana … a teraz jakieś 25 stopni i już więcej chyba nie będzie ?
Aż się kurczę, gdy pomyślę, jak u Was gorąco…..
Dawno temu, zafascynowana mrocznym „Procesem” Kafki…. wypożyczyłam jego „Dzienniki”. 🙁 Bardzo się starałam przeczytać je do końca, ale…. po kilku stronach, nieodmiennie bolała mnie głowa i przestawałam już zupełnie rozumieć co czytam. Odpadłam po 60 stronach; doszłam do wniosku, ze ta lektura absolutnie przekracza moje możliwości…..
… uznałam Kafkę za bardzo elitarnego pisarza….. o wiele za bardzo, jak dla mie 🙂
Ufff, jak gorąco!!! Jaka Ty jesteś dobra i wyrozumiała: ) Ja nadal uważam go za wariata!
Witaj Senatorze
…. no cóż, gdzieś natknęłam sie na informacje, że Kafka był schizofreniczny… Oficjalnie chyba tego nkt nie potwierdził, ale nie wydaje mi się to niemożliwe ….
… Zadna lektura nie dała mi tak w kość, jak jego „Dzienniki”…
Nie czytałem. „Proces” mi wystarczył. Zdaje mi się, że był kiedyś jak nie lekturą obowiązkową to uzupełniającą i musiałem jakoś to przeczytać. Ja nie przepadam za dziwolągami w literaturze….. W życiu też nie…
On jest najlepszym przykładem na pełne uzależnienie od kochanej rodzinki. Zdechlak zdrowotny był, całe prawie życie z tatąmamą przemieszkał, a tatuńcio ponoć synka zdrowo za pysk trzymał. Ten chciał żyć inaczej, ale spod wpływu tatymamy nie umiał się uwolnić, stąd jego bohaterowie tacy dziwaczni i zawsze przegrani. Zawsze słabsi!
O tak… zaplątani w ogólną niemożność…..To dziś sie nazywa ” toksyczna rodzina”… ale zdaje mi się, że zależność młodych ludzi od rodziców w ogóle była kiedyś znacznie większa… i psychiczna i materialna 🙁
Nie wszyscy mieli zaborczych rodziców, ale rzeczywiście – w dawniejszych nieco czasach wpływ rodziny był znacznie większy niż dziś. Kwestia wychowania i, jak sądzę, warunki ekonomiczne decydowały.
Z pewnością, Senatorze ….. zawsze można było wydziedziczyć krnąbrne dziecko…
A przedtem jeszcze dać mu bezkarnie po pysku! Ach, to były czasy! To se ne vrati!: ((
Psiakość, lepię się do wszystkiego a i mój komp żarem bucha. Zmiatam zatem!: )
Wiedźminko ten list mógłby potwierdzać nawet, że Kafka był schizofrenikiem.
Melduję posłusznie że u mnie w zacienionej kuchni temperatura doszła do 30.5 stopnia. W związku z tym dzisiejszy obiad mam zamiar zjeść jutro bo i tak nigdzie dziś nie wyjdę, choć w knajpie mogłoby być chłodno. Tylko jak tam żywym dotrzeć?: (
Posłyszałem w TV informację, że znaleziono wczoraj osobnika który miał we krwi 13,7 promila alkoholu! Duch, znaczy, w narodzie nie ginie i prawdziwemu moczymordzie żadne upały niestraszne!
No, medycy nie będą mogli opowiadać głupot, że 4 promile zabijają! Sam jestem najlepszym przykładem że to łgarstwo, bom swego razu podliczył, że w ciągu godziny wchłonąłem dawkę napojów narodowych z której powinienem uzyskać wynik zbliżony do siedmiu. Odliczywszy spalony migiem C2H5OH powinienem mieć około 5 promili i stracić przytomność. Tymczasem tańcowałem zawzięcie, gadałem z sensem i nawet na sekundę nie straciłem kontroli nad otoczeniem! Howgh!!
Ba…. duży jesteś i masz w sobie krew mołojecką :)to i diabłu byś dał radę 🙂
ale mimo upału coś jeść trzeba…..:)
Wcinam prawie samą zieleninę bo mi nic innego nie wchodzi!
Niedługo zacznę meczeć jak koza!
mam podobnie…. ale jeszcze trochę i na ogórki nie będę w stanie patrzeć !
Ja żrę (bo inaczej tego nazwać nie można!) pomidory, ogórki, jabłka, brzoskwinie, nektarynki i – o hańbo!! – serek biały, taka jego nać!!
nektarynki chętnie….:) serek biały też, na pomidory i ogórki już nie mogę patrzeć 🙁
Fakt, w dużego więcej można wlać: ))
A przynajmniej nie pamiętasz, żebyś stracił!
Pamiętam że wszystko pamiętam: ) Urwane filmy też!
Dzień dobry 🙂 Był lepszy zawodnik Senatorze, w 1995 roku spowodował wypadek we Wrocławiu i uzyskał zaszczytny wynik 14.8 promila, niestety zmarł kilkanaście dni później, wskutek ran odniesionych w wypadku 🙂
Więc gdzie te śmiercionośne 4 promile?
niektórym i tyle nie potrzeba, innych i kłonicą nie dobiją 🙁
Witaj Misiu: ))) Są jednak mistrzowie, gdzie nam do nich: (
Senatorze, czytając coś napisał, pomyślałam,że przecinek jest w złym miejscu. Jednak czytając dalej, uwierzyłam w te 13,7 promili. Ale że nie traciłeś kontaktu z rzeczywistością po prawie 7 promilach, to aż się wierzyć nie chce. Jesteś niezniszczalny!

No nie, siedem to tak rozłożyło się w czasie, kumulację liczyłem na pięć! Zresztą ponad sto czterdzieści kilogramów wagi rzeźnej jakie wtedy mnie było to nie jakieś tam osiemdziesięciokilowe chuchro!: ))
Witam się i odmeldowuję do poniedziałku, jadę na weekend nad morze 🙂
Miłego wypoczynku Miśku.
Jedź do Niechorza. Tam rano lało.
Misiek nad morze, bo nie ma czasu na Alaskę :
Miśku, nie jedź nad morze! Pogoda się psuje, co tam będziesz robić?
Oddychać pełną piersią, Bożenko…. bo w mieście duchota …
+37. W cieniu ofkoz.
Home, sweet home!
Beer, cold beer!
Właśnie mi uświadomiłeś, że piwo mi ostatnio w te upały nie smakuje
Jedyna rada: napij się dobrego piwa!
Poza Ciechanem nie mam wyboru, ale podobno nie jest złe.Jedyne wytłumaczenie jakie przyszło mi do głowy to to takie, ze jestem chora.
Ja jestem w miarę zdrowa i też mi piwo nie smakuje. Wolę kieliszek jajówy.
Jajcara z Waćpani!
Nie boisz się salmonelli ???
Żadnych
jaj się nie boję
a salmonella lubi alkohol ? 🙂
A ja wolę wodę mineralną z cytryną i odrobiną białego Martini 🙂
Szkoda wody do Martini, lepszy lód…
lód też ! mokre mi potrzebne 🙂
Powiadają, że dziś był dzień ekstremalnych temparatur i dalej już tak nie będzie ! ….
A ja słyszałam dzisiaj, że na weekend Afryka się wycofa, a po niedzieli wróci do nas…
Dłigoterminowe prognozy tego nie wskazują, Bożenko! Na południu kraju jeszcze jutro gorąco, a pózniej temperatury umiarkowane. U nas …. już teraz chłodniej 🙂
… ja mam nieco ponad 20 stopni, a Ty?
Ja mam 27 stopni.
U Ciebie dziś zdrowo popadało, a tu ani kropelki i duchota. Czekam z utęsknieniem na burzę, a co będzie dalej, to każdy mówi inaczej. Ktoś na pewno zgadnie
Burz to ja mam chwilowo dosyć 🙂 łaziły uparcie po moim niebie 🙂
Trzeba mi było którą przysłać…
jest szansa, że dotrze do Ciebie :)… przynajmniej trochę deszczu 🙂
Właśnie zapowiadali burzę w nocy.
Poddaję się. O tej porze jeszcze +32. Po wyjściu spod prysznica od razu się lepię.


Dobranoc i do jutra, jeśli dożyję.
Czuję się podobnie i też się pożegnam. Już nie mam siły.
Dobranoc. 
Śpij dobrze i niech ta burza przyniesie Ci ulgę, Bożenko ~! 🙂
Dobranoc Jaśminko:) chętnie podeślę Ci troche niższych temperatur, ale czy mnie posłuchają tak od ręki ?:(
A różdżka? Nie zapominaj o różdżce… 😉
Współczuję, bo znam ten ból
U mnie też często w nocy nie ma ochłody. Ja już się trochę przyzwyczaiłam, bo mam to co roku od 15 lat. Jak jest taka pogoda jak dzisiaj, to nawet nie włączam klimatyzacji. To tylko 27C 
Najlepiej by było chyba w ogóle spod niego nie wychodzić 
A z tym lepieniem się po wyjściu spod prysznica, to mnie też to wkurza. Nie ma jak się wytrzeć, a wysuszyć nie da
Długo nie mogłem wdrapać się na Wyspę, coś nawaliło??
Chyba tak, bo i ja miałam problem 🙁
Też chwilę nie mogłem.
W mojej firmie jak na razie ugotował się jeden switch sieciowy i jeden komputer – do i naszemu dostawcy coś się może przegrzewać… oby jak najmniej 😉
Więc już się nie dziwię, że wciąż miałam napis, że nie mam połączenia z siecią, czy jakoś tak… Na innych stronach było 🙁
Skowronek nam się upiekł żywcem, że nie daje głosu ?
Ależ się wygrzałam!!!
A wiesz??? U mnie trawka zieleniutka jak tylko wiosną bywa 😀
Uffff, idę spróbować zasnąć.
Dobranoc: )))
Dobranocka: )))
MURKA
Do Odessy przyszła banda aż zza morza,
W niej bandyta, złodziej, szuler -drań.
A za jej wrednymi, ciemnymi sprawkami
Swych agentów słała WCzK!!*
Ref. Ech Murka, ty moje mruczątko,
Ech Murka, ty moje kociątko,
Ech Murka, dziewczyno jedyna
Jak jasna kalina!
Była z nami ona, zwaliśmy ją Murka,
Sprytna była, żywa niczym skra.
Najgrożniejsze urki** ufali swej Murce,
Jak rodzona żyła pośród nas.
Ref. Ech Murka…
Przyszły ciężkie czasy, wciąż wpadali nasi,
Niby swoich nas zaczęli brać,
Jak to szybko sprawdzić, kto nas nagle zdradził,
Żeby mu odpłatę za to dać!
Chcesz czy nie chcesz – czuwasz, może coś usłyszysz.
– Nam na jakieś śledztwa czasu brak!
Nóż musi naostrzyć, a pistolet nabić,
A pistolet nabić – kto chce żyć!
Ref. Ech Murka….
Szliśmy na robotę, ot! – przyszła ochota
Wypić -my do knajpy, no a tam!
Tam siedziała Murka, a spod poły kurtki,
Spod skórrzanej, sterczał jej nagan!
– Sluchaj, co się stało, czyś ty oszalała?
Czegóż tobie brakło – powiedz nam!
W sobolowych futrach i blasku klejnotów,
Jak caryca ulicami szłaś!
Witaj, moja Murko, witaj moja miła,
Witaj ten ostatni w życiu raz!
To tyś nas wsypała, to tyś nas zdradziła!
– Za to ołowianą kulę masz!!
Ech, Murka, ty moje mruczątko,
…Murka… kochana..
….. Murka…. żegnaj….och, Murka…
* WCzK Wsierossijskaja Czriezwyczajnaja Komissija (Wszechrosyjska Nadzwyczajna Komisja)
** Urke – złodziej-profesjonalista
Zdaje mi się, że ja to jednak z Wysockiego tłumaczyłem.
Mnie sie też tak wydaje, Senatorze !…z dużym przekonaniem 🙂
: ))) Szukałem aż znalazłem!: ))
Dobranoc: )))
Dobranoc
Dobranoc Wyspiarze
I oby się Wam śniło coś miłego (jakaś Alaska czy cóś), a ranek powitał chłodny…
Dobranoc, Miralko! 😉
Dobranoc Mistrzu
Dzisiaj to już nawet Murkę mogę sobie mruczeć
Dzięki mnie!!: )))
Dobranoc .. i oby naprawdę była dobra
Dzień dobry: )))
No i gdzie te burze, choćby i nieduże??: (
Dzień dobry
Nie było burz i już 🙁
Ale jest ulga, w nocy popadało i nie ma już +22, tylko +18 stopni.
Dzień dobry
To znaczy u kogo dzień, a u kogo północ
U mnie zimno
a przynajmniej tak mi się wydawało
Bo jak teraz spojrzałam na termometr, to jest 20C
Czyli nie do końca zimno… Ale zawsze miło
I tego Wam w ten piątkowy dzień życzę 
Witaj Mireczko 😀 Taka temperatura by się przydała dla ochłody po tych męczących dniach.
Ale to jest o północy, a według tego co pisałaś, u Ciebie w nocy było chłodniej
Także nie wiem, czy taka zamiana temperatury by Ci odpowiadała
Mnie tak do 30C upał nie męczy, bo tutaj latem to jest „chłodniej” 
Chłodniej owszem, ale o wschodzie słońca. O tym czasie zazwyczaj jest najchłodniej.
Jak by nie patrzył, czy odczuwał
ja spadam już na górę do łóżeczka
Jutro wyjeżdżam zaraz po świcie i muszę wcześniej wstać…
Bez upiornych upałów, chociaż cieplutkich i słonecznych 
Miłego dnia wszystkim życzę
Bym chciał w dzień 20, wiesz Miral??: ))
U mnie jeszcze 18, a ma być maksymalnie 24. Co za cudna pogoda
Witak Mirelko …. odpoczynku w tym ” chłodzie „!
Dzień dobry: ))) Nic nie padało, śniło Ci się chyba!
U mnie padało bo każdemu według zasług…
Aha, to i powódź dostaniesz wedle potrzeb?: ))
Powodzi nie ma i nie będzie. Szczególnie w moim najbliższym otoczeniu. Warta niedaleko, ale wały wysokie i solidne.
ale popadało, prawda, Bożenko ? 🙂
NARESZCIE!!!
Witaj Senatorze… przyjdą i do Ciebie…. obiecuję 🙂
. choć trudno na nie czekać i czekać 🙂
Wybacz Wiedźmineczko, ale o Górnym już w niebie zapomnieli!: ((
Przecie mówiłam, każdemu według zasług
Siąpiące dzień dobry bardzo 😀 i takiego potrzebującym – życzę 😀
Oddycham pełnymi pierwsiami, słowo
Pierwszy raz w życiu odczułam co to znaczy gorący wiatr. Maaaakaaabraaaa!!!!
Wróciłam do żywych. Mimo wszystko :
Chyba wszyscy oddychamy pełnymi piersiami, jakie byśmy nie mieli
Proszę mówić za siebie, u mnie nadal paskudnie!: (
Nie masz piersi? Oczywiście męskich 😆
Witaj Skowronku !
Dobrze, ze wróciłaś do żywych, bo już się martwiłam 🙂
Złego… wiesz Wiedźminko… co 😀 Się nie martwi

Proszę, lekko przyrumieniony Skowronek! Witam: )))
Hi,hi.. skwierczałam
Ukłony dla Pana Senatora 😀
Dzień dobry ! Rześkie, poranne powietrze… co za przyjemność !
Nooooo
Dzie, u mnie?? Dzień dobry: )))
Może tym razem zdążę, zanim znowu ukradnie mi prąd.
Witam cała happy.
Strzeliło tylko raz, pogrzmiało, pobłyskało i poszło. Ale za to zostawiło DESZCZ i duuuuuże ochłodzenie. 

Nareszcie ❗ W nocy obudziła mnie, ledwo co zasniętą, mama. Oznajmiła, że BURZA ❗ Półprzytomna zapytałam czy PRAWDZIWA, trudno mi było w to uwierzyć.
Serdecznie dziękuję wszystkim życzącym, się spełniło.
Tego samego życzę pozostałym potrzebującym.
A teraz zmykam. Do popotem.
Tylko po to zostałaś w nocy obudzona żeby się dowiedzieć, że jest burza?
Nie mogła Ci mama tego rano powiedzieć? 
Po to to nie. Spałam przy otwartym szeroko oknie, jest nad kanapą. I tak by mnie obudziła zamykając je i wyciągając wtyczki z kontaktów, bo śpię czujnie. Ucieszyłam się BARDZO.
A, to co innego. Tyle że ja niczego nie wyłączam nawet podczas silnej burzy. Jedynie zamykam balkon, żeby deszcz nie napdał. Okna mam uchylne, więc mogą tak zostać.
A jak komarzyce Jasminko?? Wyginęły?? Witaj 😀
Witaj Skowroneczku.
Dopiero wczoraj do mnie dotarło, że nie było ostatnio komarzyc, meszek i much. Czy wyginęły, nie wiem. Oby ❗ Dziś wieczorem się przekonam. Jeśli nawet nie, to wolę je niż nieludzkie upały. Będę tłukła dziadostwo a +32 w nocy nijak ubić się nie dało. 
Chyba jedyna zaleta życia w mieście – brak komarów, przynajmniej u mnie.
Wieś ma swoje plusy i minusy, ale do miasta mimo i pomimo bym się nie przeniosła, bo…
Wiadomo, na betonie nie rosną kwiaty, ale są parki i kwietniki. Z tymi dymiącymi kominami to już też raczej nieaktualne. Rzadko już dymią.Teraz powietrze zatruwają najwięcej spaliny samochodów.
Ale mimo wszystko chętnie bym się wyniosła na wieś…
Humorek mam znakomity…. 21 stopni ! i tak trzymać 🙂 choćby do grudnia 🙂
U mnie 22, też dobrze
Mam +24. Wygrałam.
Przewidziane są jakieś nagrody ❓ 
Ależ oczywiście Wiedźminko.
Dziękuję. 
DzięDobry:))) Przed chwilą spadł deszczyk, drzewa wrzeszczą z radości, trawa tańczy, krzaki piszczą, liście szaleją…………
Niestety już przestał, tyle go zostało ile nakapało………..
I tak oto na Wyspie pogoda zdominowała nas doszczętnie 🙂
A tu zanosi się na deszcz. Ciemne chmury naokoło, a może będzie burza? Pogoda Wiedźminko, to dzisiaj najważniejszy temat, bo dużo od niej zależy 😀
Witajcie!
W Krakowie powiało, postraszyło, pokropiło… i tyle dobrego, że nieco chłodniej!
Wybudowałam nowe, pogodne pięterko….. zapraszam !