Jadą, jadą wozy z żytem i tramwaje mkną ze zgrzytem,
Warczą tryby, kopalniane rosną szyby.
Ale Polak zamiast cieszyć się tym wspólnym dobrobytem
Kombinuje ciągle, co by było gdyby.
Dobra władza transmituje to Kołobrzeg, to znów Sopot
A on martwi się i myśli pełen zgrozy:
„Gdyby babcia miała kółka, to dopiero byłby kłopot,
Bo na zimę trzeba by jej wkręcać płozy„.
Nieopodal inny rodak, zatrzasnąwszy się w łazience,
Taką skraca dywagacją swój w niej pobyt:
„Gdyby konus, król Łokietek, wpadł w Ojcowie Czechom w ręce,
To dziś byśmy mieli knedle i dobrobyt„.
Przyjaciela z lat młodości spotykamy gdzieś pod dworcem,
Co bełkoce, mając widać wady w dykcji:
„Gdyby jajo Kolumbowi, nie stanęło, kurwa, sztorcem,
To nie było by Reagana i restrykcji„.
Te problemy mozna mnożyć bez umiaru i bez liku
W zależności co tam kogo suszy w duszy.
Z czego żyłyby dostatnio pokolenia satyryków,
Gdyby Urban miał o numer mniejsze uszy.
Z takich pytań czasem rodzi się paradoks albo bzdura,
Taka sama w sodalicji i w milicji.
Gdyby tego tu wierszyka nie puściła mi cenzura,
byłby lepszy, ale nie byłby w audycji.





No to jest nowe pięterko. Teraz każdy może ze spokojem wstawić swój temat jak będzie gotowy. Nie pogniewam się jak to pięterko nie przetrwa długo.
Andrzej Waligórski jest wszechstronny.
Dzień dobry 🙂 No to trochę wspomnień ze słusznie minionego okresu . Instytut w którym miałem przyjemność pracować miał swoje obiekty na skraju byłego lotniska wojskowego na warszawskim Bemowie . Często po pracy , aby dostać się do miasta korzystaliśmy z bocznej grogi lotniskowej będącej pod kontrolą jednostki wojskowej od strony dzielnicy Koło . Pewnego wieczoru , kiedy wracałem z trzema kolegami z pracy w ciemności , nie zauważyłem , że droga została przegrodzona płotem z siatki . Samochodem coś szarpnęło , coś zgrzytnęło , zatrzymałem się i okazało się , droga jest przegrodzona płotem . Karoseria została trochę podrapana i została urwana jedna wycieraczka , ale poza tym nikomu z nas nic się nie stało . Następnego dnia okazało się ,że na tym płocie tylko nam udało się bez szwanku pokonać tą przeszkodę . W sumie 47 samochodów zostało poważnie uszkodzonych , a wszystko przez odebranie wojsku administracji lotniska na rzecz administracji cywilnej .W życiu ,nie ma nic za darmo . Upadek systemu też kosztował .
Dziwię się, że nie było żadnego ostrzeżenia przed zmianą…
Rano nie było żadnego płotu . Wojsko upokorzone , odgrodziło się w try miga ,tylko skutki tego były fatalne . Kierowcy po ciemku szukali na lewo lub prawo wolnej przestrzeni i walili w pozostawiony sprzęt . Wiele osób ucierpiało na zdrowiu ,chociaż nikt nie zginął .

Ktoś powinien za to odpowiedzieć.
Były kłopoty z odszkodowaniem , bo nie była to droga publiczna , a droga „na skróty” przez lotnisko .
Przerwa i fajrant. Nie, odwrotnie, fajrant i przerwa.
I po przerwie.
Dzieje się dużo rzeczy naraz, b. przepraszam za brak wspominkowego Lajkonika.
A teraz druga praca, czas start.
„Taka sama w sodalicji i w milicji”.
Napisałbym „prorok”, ale najwyraźniej tak bywa od dawna.
Waligórski potrafił trzeźwo patrzeć na świat.
Późno się zrobiło, idę spać. Dobranoc
Spokojnej!
Wróciłam do Krakowa, jestem już w domu, w łóżeczku.
Trochę zmęczona, w dużym niedospaniu i bardzo, bardzo zadowolona.
Brawo Bożenko za nowe pięterko!
Waligórski jest dobry na wszystko!
Dziękuję Maczku, nareszcie jesteś. Pa!
Dobranocka.
Dzisiaj muzyka filmowa, Ennio Morricone sprzed 51 lat, temat z filmu „Klan Sycylijczyków”, oparty na preludium i fudze a-moll Jana Sebastiana Bacha, więc tak jakby dwa w jednym.
Snów z gorącej Sycylii, byle nie wulkanicznych.
Makówczyne m-m.
Makówka jest padnięta i mówi DOBRANOC WYSPO!
Spokojnej.
O! Maradag się zjawiła!
Skoro dobranocka jest tutaj, to pozwolę sobie, zapalić tu lampkę, choć pięterko jeszcze niemalże nowe. Dobrej nocy Wyspo!
Pięknie dziękuję za czujność i dyżurowanie!
Dzień dobry
Jeszcze szaro za oknami, dni coraz krótsze…
Witam!
Teraz już jasno i słonecznie.
Teraz u mnie też.
Słońce świeci, błękit nieba, ale chłodno (10 stopni).
Nie będę się zastanawiać co by było gdyby… noc była cieplejsza, bo wiem -pojechałabym pływać na Bagry, a tak (chyba ?) pójdę knuć przeciwko małopolskiej kurator oświaty.
Ale jeszcze wcześnie, nawet dla Gieni z herbatą za wcześnie…
Gienia już idzie z herbatką i kawką…
Dziękuję.
Kto dołączy?
Ja
Dzień dobry

Dołączam się do kawy
O to to. Kawa, jeszcze za chwilę do banku…
Dzień dobry! Widziałem, że nauczyciele z Krakowa też uknuli – list podpisali.
Witaj Q!
Nie tylko nauczyciele podpisywali list. Był taki list do popisania dla każdego.
Ja go podpisałam, mimo że nie jestem nauczycielką, nie mam dzieci ani wnuków w szkole, ale dziś ja walczę w sprawie innych, jutro oni walczą w mojej sprawie, bo Polska to nasza wspólna sprawa.
Bo moi znajomi uczą w szkole, albo mają dzieci lub wnuki w szkole, bo wychowanie młodzieży to przyszłość mojej Ojczyzny.
(co ja tak górnolotnie z samego rana?)
I tak trzymać. Niektórzy jednak widzą tylko czubek własnego nosa.
Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem.
Nie byłem przecież socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.
(Martin Niemöller,niemiecki pastor luterański; wiersz napisany w obozie w Dachau w 1942 r.)
Wszyscy znają ten wiersz, ale znów coraz bardziej aktualny.
Dzień dobry

Trochę nie w temacie jestem…
Jaki list?
W moich stronach nic o liście nie słyszałem…
List do pani, tfu, kurator małopolskiej, przeciwko dyskryminacji osób LGBTQ.
Chodzi o odwołanie Małopolskiej Kurator Oświaty. Zarzutów jest dużo.
Znalazłam np. taki artykuł:
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/dziennikpolski24.pl/malopolska-kurator-oswiaty-barbara-nowak-z-rozancem-w-reku-manifestowala-na-krakowskim-rynku-zdjecia/ar/c1-15152550
Szanując poglądy religijne KAŻDEGO uważam, że nie żyjemy w państwie wyznaniowym i Kurator Oświaty nie powinna w ten sposób manifestować swoich poglądów. Nie powinna propagować (z urzędu) wykluczania i szykanowania nieheteronormatywnych uczniów. Publicznie „odganiać szatana” i głosić, że w każdej osobie LGBT „zamieszkał” szatan.
I dlatego podpisałam taki list:
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.change.org/p/kuratorium-o%C5%9Bwiaty-barbara-nowak-do-dymisji?recruiter=852364110&recruited_by_id=486963b0-026c-11e8-aaaf-614476469941&utm_source=share_petition&utm_medium=copylink&utm_campaign=petition_dashboard
Chociaż nie mieszkam w Małopolsce, też podpisałam ten list. Uważam że jest słuszny. Każdy ma prawo do swoich poglądów.
Brawo Bożenko!
Każdy ma prawo do swoich poglądów, a pani kurator ma OBOWIĄZEK to szanować, a nie nawoływać do szykanowania niektórych uczniów, którzy i tak są mocno doświadczeni przez los, że urodzili się „inni” niż większość. Pani kurator powinna wiedzieć, że czasami kończy się to tragicznie, nawet samobójstwami.
Trochę nie na temat wpisu sprowokowałam dyskusję, ale …tak jakoś wyszło.Przepraszam.
Dzisiejsze knucie jest protestem przeciwko ksenofobicznemu, homofobicznemu i rasistowskiemu zachowaniu małopolskiej Kurator Oświaty oraz jej niekompetencji. Pragniemy by na tym stanowisku zastąpiła ją osoba kompetentna.
Nie masz za co przepraszać. Na tym pięterku można dyskutować o wszystkim, inaczej byłoby nudne. Bo ile można rozmawiać na ten sam temat?
Dziękuję za informację
i ważne wiadomości umykają
Wystarczy zagłębić się na parę dni we własnych sprawach (remont permanentny, problemy z pracą itp drobiazgi)
Krzysztofie!
To jednak wiadomość dość lokalna, a dzieje się teraz tyle ważnych rzeczy, że trudno wszystko wyłapać.
Dobrze, że zapytałeś. Wyspa przecież dostarcza nam zabawy, wzruszeń, wiedzy, informacji, jest również Kotwicą i symbolicznym misiem -pocieszycielem.
A tu list krakowskich nauczycieli. Znalazłam na fb, więc zalinkowanie byłoby dostępne dla tych, co są na fb, a nie wiem, czy Krzysztofie jesteś.
Zacytuję więc w całości:
Krakowscy nauczyciele w obronie osób LGBT+
My, nauczyciele krakowskich szkół, poruszeni i oburzeni rozlewającą się po naszym kraju falą nienawiści wobec osób LGBT+, wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec wszelkich aktów dyskryminacji, prześladowania, stygmatyzacji oraz przemocy słownej i fizycznej, jakiej w ostatnich tygodniach osoby LGBT+ doświadczają w coraz większym stopniu.
Jesteśmy nauczycielami różnych specjalności, wywodzimy się z różnych środowisk, mamy zróżnicowane przekonania polityczne i światopoglądy, wyznajemy rozmaite systemy wartości – łączy nas jednak niezgoda na publiczne szerzenie nienawiści i propagowanie przemocy. Pomni bolesnych doświadczeń historycznych naszego kraju nigdy nie pozwolimy na wyszydzanie, oczernianie, dehumanizowanie i zaszczuwanie jakiejkolwiek grupy społecznej.
Atakowane osoby LGBT+ nie są dla nas anonimowe. Spotykamy je w naszej codziennej pracy, jesteśmy ich rodzicami, nauczycielami, wychowawcami, opiekunami, niekiedy powiernikami. Wiemy, jak nieraz trudny jest dla nich proces dochodzenia do pełnej akceptacji samych siebie, ile konfliktów rodzinnych muszą znieść, ile lęków przezwyciężyć, z iloma niezawinionymi trudnościami konfrontują się w swoim codziennym życiu. Jako osoby pracujące z dziećmi i młodzieżą wiemy również, jak trudne bywa szukanie swojej drogi życiowej, odkrywanie swojej tożsamości, poznawanie samego siebie. Nie możemy również nie dostrzegać, że to właśnie ludzie młodzi – to właśnie nasi uczniowie – najsilniej odczuwają negatywne skutki rozpętanej przeciw nim kampanii nienawiści.
Pragniemy zapewnić wszystkich uczniów, rodziców i nauczycieli LGBT+, z którymi wspólnie tworzymy nasze szkoły, że w szkołach, w których pracujemy, są i zawsze będą u siebie. Pamiętajcie, że zawsze możecie liczyć na nasze wsparcie, naszą pomoc, nasze zrozumienie. Nie pozostaniemy obojętni wobec prześladowań i przemocy, na którą jesteście wystawiani. Nigdy nie będzie na nie naszej zgody. Nigdy nie zostawimy was samych.
Apelujemy do wszystkich nauczycieli, jak również do publicystów, wykładowców akademickich, artystów, polityków i osób duchownych o aktywne i wytrwałe promowanie postaw szacunku i otwartości, o przeciwstawianie się nienawiści i wykluczeniu, o piętnowanie przemocy jako rzeczy nieakceptowanej i niedopuszczalnej. Zwracamy się również do wszystkich ludzi nienależących do żadnej prześladowanej mniejszości o jednoznaczne i stanowcze wyrażanie swojego wsparcia wobec osób wykluczanych i dyskryminowanych. To od nas samych i od naszych codziennych postaw zależy, czy zdołamy obronić najważniejsze humanistyczne wartości, na których zbudowane zostało nasze społeczeństwo, czy też damy się ponieść coraz wyższej brunatnej fali.
Zaraz jadę knuć:)
Do popotem, paaaa
Powodzenia, paaaa…
Już po knuciu,ale nie wracam do domu.
No to tutaj fajrant nr 1 i zaraz przerwa, a przy okazji:
Dzisiaj wieczorem jeszcze trochę pracy.
Jutro od 10 do 15 (nominalnie, a faktycznie zobaczymy) – walne zebranie (wirtualne) stowarzyszenia branżowego.
Wieczorem wyjeżdżam do Rodziców i będę tam do wtorku włącznie, wracam w środę rano, a w tym czasie raczej będę na odwyku od internetu, zobaczymy, ile się uda wytrzymać bez zerkania do sieci. Tyle na tę chwilę.
Tylko zbytnio się nie odzwyczajaj!
Dobry wieczór.
Jak już wspominałem, miałem okazję spędzić dzień w pewnej agroturystyce. Zrobiłem tam kilka zdjęć, a skoro były tu różne ptaszki, to i ja postanowiłem sobie jednego – „złapanego” przeze mnie – dodać. Nie wiem jaki to gatunek ale wyglądał on tak !

Wiem wiem, ptak ptakiem ale co robią tam żyrafy ?! A, tego to nie wiem!
Strusie, żyrafy, to musi być gdzieś blisko Madagaskaru!
Coś sztucznie wyglądają te zwierzątka
Pewnie i Madagaskar sztuczny, nie to, co u nas
Oj tam, Bożenko ! Jest ptak ? Jest ! A to, że z drewna ? Przynajmniej na zimę nie odleci ! I żyrafom śnieg nie straszny….
Jak struś, to raczej „nie odbiegnie”
A, cholera wie, co to jest ! Może gospodarz miał problemy ze złapaniem proporcji ?
Aa. No w sumie mógłby być i żuraw…
W ten sposób to może być WSZYSTKO. Co komu wyobraźnia podpowie!
Q, jak słusznie zauważyłeś, jest to struś.
Makówko, Ty też masz rację, patrząc na tego strusia, może być to Tetrykowe „cobądź” ! 🙂
Dwa „cobądzie”widzę. I trzy żyrafy. Jest coś więcej?
Kurczę ! Mistrzu, masz rację, toż w oddali za wodą, majaczyła mi jakaś wyspa ! A to Madagaskar był !
I Ty sobie Lordzie tak płynąłeś łódką na Madagaskar?
Szczęściarz!
Ano, tak jakoś wyszło, mam nawet jakieś tam zdjęcie, lecz z kilkoma wizerunkami i wolałbym nie umieszczać. 🙂
Teraz Wyspiarze zaczną polować już nie tylko na ptaszki, ale i na żyrafy?
A dlaczegóż by nie Makówko, ? Fajne są ! W ostateczności można i na ryby ale je najpierw trzeba złowić.. nad takim oto stawem (hodowlanym). Ja nie łowię więc tylko po nim łódką… 🙂
Tak poważniej, co do ptaszków, jakże zadziwiająco cicho w takich okolicznościach przyrody, w stosunku do innych pór roku, w których tam wcześniej bywałem. No nic, aby do wiosny…
Cudny ten staw. Żyrafy niepotrzebne…
A mnie jest szkoda lata…i tych spotkań na Bagrach i pływania.
Ale w zimie można
A złota jesień też potrafi być piękna i potem…byle do wiosny!
To zdjęcie mogłoby nosić tytuł „Święty spokój”. Jest piękne.
Jeśli dobrze pamiętam Lord coś takiego pisał, że był w miejscu, gdzie miał właśnie „święty spokój”.
Pisałem o „ciszy i spokoju” lecz kto by tu w takie szczegóły wchodził… „Święty spokój”, nazwa jak znalazł ! Mam tam w altanie, taki ulubiony podwieszany fotel, przez gospodarza zwany „dyndadełkiem”, siadam weń i szczerze, NIC mi więcej nie potrzeba. 🙂
Zazdraszczam bez zawiści.
Cóż, uroki małego miasteczka i mieszkania, we wciąż malejącej, ale jednak puszczy. Ja również zazdraszczam, gospodarzowi. 🙂
Zdjęcie jest cudne, Lordzie W. Woda jak lustro…

Piękne miejsce znalazłeś na agroturystykę
Dobry wieczór.
Właśnie to „odbicie” skłoniło mnie do zrobienia tego zdjęcia. Pora dnia, światło i tego typu czynniki sprawiły, że wystarczyło tylko „nacisnąć guzik”. Ładnie jest tam zawsze, zmieniają się tylko kolory i to co się słyszy. Jak już wspomniałem, tym razem brakowało ptasich śpiewów, taka to pora, niestety.
Znajdować nie musiałem, to najbliżej położone gospodarstwo agroturystyczne w stosunku do mojego miejsca zamieszkania (10 minut samochodem). A odwiedziny tam. odbywają się na zasadzie, spotkania pewnej grupy znajomych. 🙂
Wydaje mi się Lordzie W., że na chwilę przeniosłeś się na safari, do Afryki
Są żyrafy i strusie…

Co prawda w naturze strusie nie są wielkości żyrafy, ale kto by się tam czepiał szczegółów
Ostatecznie jakaś perspektywa być musi…
Dobry wieczór (pozwól, że zwrócę się do Ciebie tak jak reszta Wyspiarzy), Lordzie:)
Wydaje mi się, że ten ptak to wyjątkowo dorodny okaz Miotlaka Zadumanego (Setisavem Sollicitor).
Nie znam się jednak aż tak na latającej faunie, więc gdyby ktoś bardziej kompetentny zechciał potwierdzić (bądź zaprzeczyć), byłabym niezmiernie wdzięczna:)
Pozdrawiam:)
Dobry wieczór Leno.
O, właśnie! Masz zupełną rację, toż to Miotlak, jak znalazł ! A my tu pół wieczora dochodziliśmy, czy to to jakaś mieszanka strusia z żurawiem. Dziękuję Leno, za rozwianie naszych wątpliwości ! 🙂
Ha!
Okaz unikalny, niemal na wyginięciu, więc można było zapomnieć.
Ale może jest nadzieja na odrodzenie gatunku, bo chyba sfotografowałeś parkę. Czy nawet – pisklę:)
Pozdrawiam:)
Bożenko, Waligórski zawsze aktualny, a przy tym dowcipny.
Ha, ha! Gdyby babcia miała kółka, to zapewne nie ruszyłaby z miejsca, tylko klapła na chodnik, podobnie jak ja zrobiłam, gdy wnuki dały mi deskę, abym się przewiozła w dół do rzeczki.
Na desce, to ja też bym klapła… gdybym się odważyła na niej stanąć
Nigdy się nie nauczyłem jeździć na desce z kółkami.
Ostatnio chwilę pływałam na desce z wiosłem. Pokazywałam zdjęcia na Wyspie?
Hmmm, kojarzę chyba z Facebooka…
Mamy deskę, co prawda zasadniczo przeznaczoną do pływania z żaglem, ale z wiosełkiem też się da i nawet małżonka tak pływa ostatnio.
Na Wyspie chyba też? Ale na fejsie na pewno!
Oczywiście, że pokazywałaś zdjęcia z pływania na desce, Makóweczko
I jeszcze potem pisałaś, że od tego pływania mięśnie Cię bolą… z tego co pamiętam 
I po przerwie. Zaraz jeszcze druga pracka. Na chwilę?
Na mnie czas się pożegnać. Dobranoc
Spokojnej!
Dobranocka.
Chciałem zapuścić a propos „Jadą wozy kolorowe”, ale uznałem, że to w sumie mało dobranockowe. Dlatego będzie Sting i evergreen „Windmills of Your Mind”. Taki evergreen, nagrywany przez niejednego.
Snów o wiatrakach, powoli się obracających.
Makówczyne m-m -pstryczek z dzisiejszego knucia przeciwko małopolskiej kurator oświaty.
Oby chociaż tak zaznaczyli swoje zdanie.
Było mało osób, za mało. Powinna być młodzież, rodzice, nauczyciele…ludzie zaczynają być coraz bardziej bierni.
Potem podreperowałam sobie nastrój, bo kolega ze Stowarzyszenia powiedział, że w Hevre jest promocja książki Jacka Tarana.
Okazało się, że oprócz świetnych zdjęć Taran potrafi również ciekawie opowiadać tzn. odpowiadać na pytania, bo to był wywiad prowadzony przez Biserkę Čejović.
To była rozmowa nie tylko o książce „Biała jaskółka”, lecz na różne inne światopoglądowe tematy. Mimo że książka zasadniczo dla młodzieży.
Witajcie!
Wszystko dobre, co się dobrze kończy… ale dlaczego już się skończyło?
Witaj!
Całkiem skończyło? Już wróciłeś????
Pięterko będzie? Kiedy?
Całkiem! Na rok!!!
Będzie – jak zrobię. Może pojutrze…
Na rok to się pożegnałeś z Mazurami, a nie innymi wyjazdami zapewne.
To czekamy -do niedzieli; tu akurat urośnie.
Powitać powróconego ! 🙂
Dobry wieczór, Tetryku:)
Też cieszę się, że już dopłynąłeś do swojej Itaki:)
Pozdrawiam:)
A Wyspa czekała niczym Penelopa?
Ciekawe czy wszystkie przygody nam opowie, bo Odyseusz co nieco na sumieniu jednak miał.
Dobry wieczór, Makówko:)
Oj, chyba Wyspa była jednak bardziej… chmmm… s t a ł a.
A w tej drugiej kwestii:
„Tylko dajmy mu czas,
Dajmy czasowi czas!”
jak to mawiał pan Edward Es, klasyk gatunku.
I Tetrykowi – jak dopowiem ja:)
Pozdrawiam:)
Wyspa bardziej STAŁA od Odyseusza ?
Ależ oczywiście! Bo Odyseusz jednak wierny nie był!
Od Penelopy:)
Może to tylko plotki i pomówienia, ale ponoć nie była aż tak wierną żoną, jak chciał wierzyć Odys:)
No przecież opędzała się od zalotników! Penelopa! Nie Wyspa!
Podobno od niektórych za mało zdecydowanie:)
A, no i zapomniałbym, że fajrant nr 2 również można odtrąbić.
Dobranocka już byłą, północ minęła, pora zapalić lampkę.

Dzięki, Lordzie, za podtrzymywanie tradycji! 🙂
Przyjechał, rąbka tajemnicy nawet nie uchylił jak było tylko lampkę zapalił i umyka!
Cały Tetryk, cały on!
To były jakieś tajemnice?
A były?
Dobrej nocy Mistrzu !
I ja zmykam! Dobranoc!
Spokojnych snów !
DOBRANOC!
Dobranoc !
Dzień dobry
Huraaaa, Ukratek wrócił, będzie ciekawe pięterko! 
Jeszcze wszyscy śpią? A Gienia już czeka z napojami…
Nie, skąd. Bierę kawę i jeszcze przez godzinkę posiedzę, potem muszę na spotkanie…
A ja biorę herbatę i …sama jeszcze nie wiem co robić z tym pięknym słonecznym dniem.
Takich dni słonecznych ma być jeszcze niejedne.
To się nazywa „ZŁOTA, POLSKA JESIEŃ.”
Dzień dobry!
Witajcie!
Bry!
Witajcie!
Po zakupach, po śniadaniu, trochę się oprzątnę i wczesnym popołudniem jadę na ognisko…
Takiemu to dobrze!
Takim to dobrze, bo i Ty masz podobnie
Miewam, miewam, nie narzekam.
Wczoraj też miałam ciekawy dzień, choć…bez ogniska.
Dzień dobry


Dzięki, Bożenko 
Miło powitać powróconego
A szczególnie na takim pięterku
AW jak zwykle…
Dzień dobry!
Witaj
No to zmykam, czyli chwilowo się odpowracam
Do wieczora!
Miłego „odprowacania”!
Miłego ogniskowania, Ukratku
No, to ja już po. Jeszcze chwilę popracuję, ale jednym okiem zezując tutaj.
Na razie mam wolne
To sobie popiszę 

Małżonek poszedł do swojej siostry, bo jakoś trzeba przygotować piec do zimy (czy coś w tym rodzaju), a on się na tym zna. Porobiłam to co miałam na razie do porobienia… między innymi pokrojone ogórki moknął w osolonej wodzie i czekają na przyrządzenie sałatki szwedzkiej.
Znoszenie kwiatków do domu poczeka na małżonka, bo część donic jest bardzo ciężka, to co się będę szarpać… jeszcze mnie potem małżonek obtańcuje, że dźwigam takie ciężary. Niech on sam dźwiga
Piec czy cały system ogrzewania? (Np. napuścić wody albo innego płynu do obiegu?)
Ze mną akurat możesz na te tematy podyskutować, Mistrzu Q
Nie mam bladego pojęcia co małżonek tam robi i jeśli mam być szczera, to nic mnie to nie obchodzi. Najważniejsze, że mąż wie co i jak zrobić…
Coś długo go nie ma… wyszedł z domu troszeczkę po 6, a już po 9:30…
Miałam w planach wycieczkę, bo dzień słoneczny, ale jak małżonka dłużej nie będzie, to za późno, żeby się gdzieś wybrać… potem w parkach są tłumy ludzi, a my tłoku nie lubimy…
Jak ten słowik u Tuwima, co szedł piechotą
A ja właśnie piechotą wróciłam z zakupów.
Ale na mnie żadna żona nie czeka…więc wracając przysiadłam sobie na słoneczku na ławce.
No cóż… jak widać żona za bardzo do domu nie ciągnie… może też sobie przysiadł na ławeczce i grzeje się w słoneczku
Coś w tym rodzaju, Mistrzu Q
Ja to jednak nie umiem tak sobie siedzieć przy kompie i nic nie robić…

Pomyślałam, że skoro zapowiadają przymrozki (chociaż nie wiadomo dokładnie kiedy będą), to powinnam zrobić porządek z burakami (wyrwane i przygotowane do zimy), a i niektóre kwiatki trzeba przesadzić… no to przesadziłam
Wrócił małżonek

Także koniec mojej laby… co prawda już późno, ale może mimo wszystko się gdzieś wybierzemy
Udanej wycieczki
Udanej wycieczki Miralko i udanych „pstryczkowych łowów”!
Dziękuję Wam moje Panie

Wycieczka była udana, chociaż w Zion było pusto i właściwie niewiele udało się nam obcykać… ale co połaziliśmy, to nasze
Kochani, zaraz wybywam, mam szczerą nadzieję być z powrotem od środy względnie rano.
Dobranoc!
Tetryk powrócił i zniknął, Quacki -wybywa…
Ach ci panowie !
Spokojnej drogi i takowego tez pobytu !
No dobra, też życzę spokojnej drogi i miłego pobytu powiedziała Makówka, ocierając łzę…
W imieniu Quackiego:
No dobra już nie płaczę!
Jeden odjechał, drugi wrócił.
Za to ja
jutro umykam z samego rana!
Ale…tylko na jeden dzień!
I ode mnie, i ode mnie, Quackie:)
Dobry wieczór, Bożenko:)
Trochę mnie nie było, więc dopiero dzisiaj się ustosunkowuję:)
I nie powiem chyba niczego nowego, pisząc, że A. Waligórski jest niezawodny niemal w każdej sytuacji. I gdy chodzi o rozrywkę, i kiedy – o refleksję.
Pozdrawiam:)
Dziękuję Leno, jestem tego samego zdania. Waligórski jest dobry na wszystko.
Serdeczności 🙂
Dobry wieczór, Wyspo:)
Późno się zrobiło, idę spać.
Dobranoc
Śpij dobrze!
Po 22, więc i dobranocka. No to, ukołysz mnie…
Dlaczego tak ? Bo dziś, wziąłem sobie na tapet A. Kuryło. I u-kołysanka sama mi się narzuciła. A to, że troszkę biesiadnie to brzmi? Cóż, sobota i brzmieć może. O! 🙂
Niech więc zostaną dwie – do wyboru (niewykluczającego).
Wstawiłem bez odświeżenia i nie zauważyłem Twojego powrotu. W innym wypadku poczekałbym… No nic, muzyki nigdy za wiele. 🙂
Nigdy za wiele muzyki na tej naszej Penelopie!
Dobry wieczór!
Nie, Marino Marini to nie była propozycja dobranocki. Kto odjechał, ten wróci, i o tym właśnie śpiewa Justyna Steczkowska…
Logicznie i konsekwentnie powinny być dwie lampki!
Natomiast nie będzie makówczynego m-m ,bo musiałoby być między Dobranocką a Dobranocką.
Lampka, niech pozostanie jednak jedna. Moc ma wszak wystarczającą. Mistrz powrocony, czas wracać do normy. 🙂
Między Dobranockami a lampką ujawnię, że jutro planuję pojechać na
JUROMANIĘ.
(jak nie zignoruję budzika i wstanę!)
Lampka, powiadacie? Już tak dawno niewzmacniana przez Wiedźminkę… Ale swoją moc ma!

To się też pożegnam.
DOBRANOC WYSPO!
Dzień dobry
Niedzielmy się 
Bry…
Autobus,tramwaj,autobus i…nogi.
Jadę ….
Widzę, że Wyspa się budzi, czas na Gienię.
Dla Maczka herbata w termosie…
Bardzo dziękuję,bo chłodno jest.Juz jestem w tym docelowym autobusie .
Od rana jest chłodno, ale później będzie lepiej. Przyjemności życzę
Dziękuję,super było!
Witajcie!
Przyjemnej wędrówki dla wędrujących, spokojnego wypoczynku dla wypoczywających! Ja byłem wczoraj na skraju Jury, w dolince Będkowskiej, skąd już parę razy pokazywałem fotki.
Ale dobrze by było zrobić z tego pięterko, nie uważasz?
Dzień dobry



Ostatecznie są jakieś zasady i przepisy… na policję jeszcze dzwonić nie chciałam…
Pewnie bali się, że jak nie usłuchają, to jeszcze napuszczę na nich policję
I muszę przyznać, że chyba tak bym zrobiła, chociaż nie lubię… 

Wczoraj padłam jak kawka po strzale
We dwoje staraliśmy się nadrobić czas wycieczki, bo na dziś zaplanowaliśmy pojechać na prerię
Przy okazji się wkurzyłam
Była już 23 i spać mi się chciało niesamowicie, a nasi sąsiedzi zza płota balowali jakby nigdy nic. Głośna muzyka i ich ryki nie pozwalały mi zasnąć. Mąż wysuną propozycję, żeby zamknąć okno, ale powiedziałam „nie!!!”. W końcu się ochłodziło i nie będę się dusić przy zamkniętym oknie tylko dlatego, że sąsiedzi balują
O 23:30 moja furia doszła zenitu. Do pioruna!!! Ile jeszcze będą się wydzierać?!!! Wyszłam do ogródka i rykłam pełną piersią, że już dość!!! Jest po 11 i czas żeby pozamykali gęby…
Nawet dokładnie nie wiedzieli kto to wrzeszczy, ale w ciągu kilku minut zwinęli się i zgasili na podwórku światło
Co tydzień ci sąsiedzi robią u siebie imprezę… na podwórku. Mają ustawioną wiatę przed garażem i spraszają gości. Niech balują, mnie to nie obchodzi, ale jakoś do tej pory kończyli najpóźniej o 23. Wczoraj coś w nich wstąpiło…
Mąż zastanawiał się, jak to znoszą inni sąsiedzi. Przecież ta wiata stoi niemal pod oknami sąsiedniego domu… ci sąsiedzi głusi, czy też byli na imprezie?
A teraz zbieram zadek, bo czas wyruszać na prerię


Miłego niedzielenia się życzę
I do popotem
Nie dajcie się pogryźć pieskom!
Nasza Wyspa stała się bezludna, więc idę spać.

Dobry wieczór, Bożenko:)
Dopiero teraz znalazłam chwilę i widzę, że w samą porę zajrzałam, bo mogę Ci życzyć dobrej nocki:)
Czuwam – szykuję galerię z mazurskiej wyprawy. Na jutro raczej nie zdążę, niestety…
Śpij dobrze!
Do tej pory miałam problem z zasięgiem, a jak miałam zasięg to nie miałam czasu.
Dlatego mnie nie było…
Późne dobry wieczór, Wyspo:)
Witaj, Leno! 🙂
Wracam dopiero do Krakowa.
Rozwolnienie
Zgubienie
Błądzenie
Pęcherz na nodze…
To cztery plagi. Egipcjanie mieli 7…
Brak zasięgu w komórce
Tuptanie 18 km
Zmęczenie
Niewyspanie
Daleko do domu
Przebiłaś! Niech się Egipcjanie schowają!
Och… westchnęła Makówka
Ale i tak super było!

Na późną dobranockę spokojna, znana ballada „Time after time” – tym razem w wykonaniu Ewy Cassidy.
W ramach m-m oświadczam, że wróciłam do domu i idę…
Rano zapraszam na nowe pięterko, a tymczasem zapalę lampkę – niech ukoi wszelkie plagi 😉
